Skocz do zawartości

Demografia Polski - System Emerytalny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 minuty temu, Keller napisał(a):

No chyba że to jego wina i do wanny ci wchodził.

A to to akurat w tych krajach z których chcesz sprowadzać ludzi ratujących nasz kraj i pracujących na Twój socjal. 🤗

 

Pakole w tym brylują.

Opublikowano
7 minut temu, Keller napisał(a):

100% który gnębił innych lub uchował się robiąc loda temu co gnębił innych. No tak to jest, ci którzy tak homo obrażają sami musieli klękąć.

4 minuty temu, Keller napisał(a):


No chyba że to jego wina i do wanny ci wchodził. Bywa. Współczuję

Powiedziałeś już swoje - miłego urlopu

 

A cala resztę   proszę  o spokój - chyba że chcecie dołączyć do kolegi

 

 

Opublikowano

To ja wrócę do tematu.

 

Wielu uważa, że spadek liczby ludności to problem wyłącznie ekonomiczny – mniej pracowników = mniejsze PKB = mniejsze wpływy do budżetu = mniej na emerytury. To prawda w obecnym modelu. Ale co, jeśli zmienimy sam model?

 

Zamiast skupiać się na wzroście gospodarczym, możemy przejść na gospodarkę zrównoważoną, w której celem jest jakość życia, a nie ilość wyprodukowanych dóbr. W takim podejściu:

 

Automatyzacja i AI mogą w dużej mierze zastąpić pracę ludzi w wielu sektorach.

 

Dochód podstawowy może stać się realnym narzędziem wsparcia społeczeństwa, niezależnym od liczby osób pracujących.

 

Reforma systemu emerytalnego może opierać się na wartościach społecznych (np. opieka nad osobami starszymi jako praca wartościowa), a nie tylko na składkach.

 

Wzrost znaczenia lokalnych społeczności i relacji międzyludzkich może zrekompensować brak „wielkich liczb”.

 

Tak, populacja może się zmniejszyć. Ale czy to na pewno problem, jeśli będziemy żyć lepiej, mądrzej i bardziej świadomie?

Opublikowano (edytowane)

Niestety modny paradygmat jest taki, że niezbędne jest zmurzynnienie i sciapacenie, aby przetrwać. Zmierzanie cywilizacji w stronę monarchii korporacyjnej sprawy nie ułatwia, bo korporacje muszą stawiać na wzrost ilościowy, pozorny postęp, ograniczoną trwałość produktów.

 

Zrównoważony rozwój, który jako taki jest świetną sprawą i w dłuższym terminie jedyną nadzieją na przetrwanie cywilizacji przed jej ewentualną ekspansją poza Ziemię, został wstępnie obrzydzony i ośmieszony przez fanatyków zero waste i podobnych pseudo-ruchów.

 

Tak więc taki kierunek jak opisujesz jest wysoce prawdopodobny, tylko pytanie: kiedy? Czy jeszcze za naszego życia czy dopiero jak już nawet murzyni nie będący zabójcami zaczną się kończyć.

Edytowane przez adashi
Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, adashi napisał(a):

Niestety modny paradygmat jest taki, że niezbędne jest zmurzynnienie i sciapacenie, aby przetrwać. Zmierzanie cywilizacji w stronę monarchii korporacyjnej sprawy nie ułatwia, bo korporacje muszą stawiać na wzrost ilościowy, pozorny postęp, ograniczoną trwałość produktów.

 

Można propagować czystość rasy i straszyć, że znikną tworzące się tysiąclecia rasy i unikalne kultury, i nastąpi mix wszystkiego, czyli nie będzie niczego. Jednak bez podtekstów rasistowskich (co oznacza ten termin, 98% ludzi nie ma pojęcia, bo chodzi tu o uważanie innej rasy za gorszą od własnej - tylko). Jeśli ktoś ma hodowlę jamników, nie jest to żadnym rasizmem, że krzyżuje jamniki między sobą.

Edytowane przez Áltair
Opublikowano
18 godzin temu, Keller napisał(a):

Cieszy mnie to, a teraz wróć do szkoły, bo takie dziecinne odzywki mogą napawać dumą tylko konfederatę.

Żeby tylko tobie biednemu ktoś nie założył teraz, więc jesteś konformistyczny i mówisz głosem większości. Zawsze ciecie bez odwagi tak robią.

PS mam wielką dumę jeśli patusy chcieliby zakładać mi kosz na głowę. Uznałbym to za komplement. a Ty? A Ty wolisz by ci lizali dupę.

@bergercs mowa nienawiści detected wzywam cię , będziesz raportował swoich kolegów?

12 godzin temu, Wercyngoteryx napisał(a):

To ja wrócę do tematu.

 

Wielu uważa, że spadek liczby ludności to problem wyłącznie ekonomiczny – mniej pracowników = mniejsze PKB = mniejsze wpływy do budżetu = mniej na emerytury. To prawda w obecnym modelu. Ale co, jeśli zmienimy sam model?

 

Zamiast skupiać się na wzroście gospodarczym, możemy przejść na gospodarkę zrównoważoną, w której celem jest jakość życia, a nie ilość wyprodukowanych dóbr. W takim podejściu:

 

Automatyzacja i AI mogą w dużej mierze zastąpić pracę ludzi w wielu sektorach.

 

Dochód podstawowy może stać się realnym narzędziem wsparcia społeczeństwa, niezależnym od liczby osób pracujących.

 

Reforma systemu emerytalnego może opierać się na wartościach społecznych (np. opieka nad osobami starszymi jako praca wartościowa), a nie tylko na składkach.

 

Wzrost znaczenia lokalnych społeczności i relacji międzyludzkich może zrekompensować brak „wielkich liczb”.

 

Tak, populacja może się zmniejszyć. Ale czy to na pewno problem, jeśli będziemy żyć lepiej, mądrzej i bardziej świadomie?

Piękne pomysły tylko niestety nierealne , zniknęła ta wasza zła religia która narzucała na człowieka moralność, w tej chwili coraz więcej ludzi staje się złymi egoistami, tego już nie odwrócisz, wszystko się posypie i dopiero po twardym resecie wyłoni się nowy porządek 

 

Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, Wercyngoteryx napisał(a):

Tak, populacja może się zmniejszyć. Ale czy to na pewno problem, jeśli będziemy żyć lepiej, mądrzej i bardziej świadomie?

No, głównym problemem jest po prostu perspektywa wyginięcia.

Chociaż to też może nam załatwić kryzys klimatyczny, jak Afryka spłonie.

Współcześnie problemem jest też przebodźcowanie. I to również przyczyna niskiej dzietności. Ogólnie słabych relacji międzyludzkich.

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano
15 godzin temu, Wercyngoteryx napisał(a):

Zamiast skupiać się na wzroście gospodarczym, możemy przejść na gospodarkę zrównoważoną, w której celem jest jakość życia, a nie ilość wyprodukowanych dóbr. W takim podejściu:

To jest dobry pomysł. Na tyle dobry, że niestety nierealny. To jest utopia.

Nasze obecne podejście to jest właśnie ta obsesja wzrostu ponad wszystko. Posiadanie to cel istnienia. Kto nie ma więcej niż rok temu, ten jest przegrany. Problem polega na tym też że żyjemy w środowisku przesyconym dobrami i usługami. Coraz więcej zasobów zużywamy na coraz bardziej wyrafinowane przekonywanie innych że nasze dobra/usługi są im potrzebne. Coraz mniej zasobów zużywamy na produkcję tych dóbr/zasobów, bo cały czas optymalizujemy koszta wytwarzania. Do tego absolutnie niemożliwe jest osiągnięcie jakiejś harmonii ze społecznego punktu widzenia: podstawą gospodarki jest kontrast pomiędzy różnymi grupami ludzi na planecie. Pomysłem na likwidację tych różnic jest utopijny (znowu) socjalizm. Chyba wszyscy wiemy do czego prowadzi w rzeczywistości...

 

Tak więc nie ma ucieczki przed katastrofą. Tylko katastrofa wymusi zmianę podejścia, bo wtedy już nie będzie po prostu można ciągnąć dalej tego co teraz.

Opublikowano (edytowane)
22 godziny temu, Wercyngoteryx napisał(a):

Niby tak. Ale jeśli nie będzie potrzeby wożenia setek tysięcy ludzi do fabryk to i takich pracowników może być mniej. Jest to kwestia dopasowania proporcji.

Tak, ale to "dopasowywanie proporcji" będzie trwało dziesiątki lat dopóki nie wymrze wyż milenialsów (czyli mój) i to tylko zakładając, że współczynnik dzietności podniesie się to tego "dwa z hakiem" dającego stabilizację zamiast dalszych spadków. Więc przez te 2-3 dekady okresu przejściowego będziesz musiał zrobić eutanazję nadmiaru albo żyć w dużym niedoborze pracy, bo emeryci będą coraz mniej pracować, ale dalej będą potrzebowali jeść, mieszkać gdzieś, chodzić do lekarza, mieć prąd, wodę, wytwarzać śmieci itd.

Edytowane przez 209458
Opublikowano
13 godzin temu, adashi napisał(a):

Niestety modny paradygmat jest taki, że niezbędne jest zmurzynnienie i sciapacenie, aby przetrwać

jak juz import rozkreci sie na calego to mieszanie genow pojdzie blyskawicznie, polki nawet doplacaja XD

 

 

d2be8e4e9562666ed7af710175566f24cde8620d

 

https://ewarszawa.pl/news-news-1758-bedzie_kolejna_edycja_blacked_warsaw_tym_razem_czarnoskorzy_mezczyzni_wejda_za_darmo_ale_biale_kobiety_musza_zaplacic

 

Opublikowano (edytowane)

Z igły widły. Prywatna impreza, którą ogłoszono na serwisie dla BDSMowców i innych fetyszystów. 

 

Ciekawe, skąd te prawicowe serwisy zdobyły info, hmmm.

 

Update: w drugą stronę najpewniej też by to zadziałało. Pewne gwiazdki porno nie miały problemów ze znalezieniem chętnych do swoich czelendży, a chętni wręcz walili (hehe) drzwiami i oknami.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano

Nie martwmy się! Miliony sprowadzonych murzynów nie będą przecież w przyszłości tych bezdzietnych dziadków i lambadziar okradać. Oni będą w znoju i pocie czół pracować na ich emerytury i uratują system.

Ani okradać, ani zabijać.

A gdyby nawet, to też uratuje system.

Opublikowano

O matko, znowu giniemy. : ( 

 

Wiązanie poziomu rozwoju kultury z liczebnością populacji to duże nadużycie. Za argument wystarczy jeden wyraz: murzyni. Ogólnie filmik o Korei jest bardzo słaby, rzekłbym szuriacki, polany jedynie sosikiem matematycznym. Aż dziwne, że na końcu nie okazało się, że trzeba coś kupywać, co nas uratuje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Bardzo dziwne jest to co autor pisze nie powiem  żeby dedykowany kabel 12V-2x6 był winny 
    • Nie rozumiem takiego podejścia. Jak nie masz ochoty oglądać takich filmików to nie oglądaj. Jeżeli ci się gdzieś wyświetlają, pokazują to znaczy że je kiedyś oglądałeś. Algorytmy działają w ten sposób że jak raz coś obejrzysz to potem to ci się wyświetla tu i ówdzie. Nawet jak wyczyścisz historą oglądania YT czy innych stron to ciężko się potem tego pozbyć bo zawsze się gdzieś potem choć raz przewinie.   20 lat temu też tak było. Jedynie co się zmieniło że jest tego więcej.   To akurat nie uważam za problem. Co z tego że ktoś sobie w ten sposób może zarobić. Nie którzy mają widzę z tym tematem duży problem. Tutaj dodam jeszcze że jest sporo osób które dzięki temu poprawiła się sytuacja życiowa. 
    • GPU TWEAK III v2.0.8.5   https://www.asus.com/campaign/GPU-Tweak-III/us/index.php
    • Mi niby pisze że 12 naruszeń... ostatnie z lutego 2025... nie wiem jak zakładka spam działa na gmailu, ale od końca zeszłego roku mam całe 14 wiadomości, główne wiadomości to same newstelery itp nic innego. Szczerze tą stronką jakoś się w ogóle nie przejmuje, pewnie wpisując emaila dochodzi kolejne włamanie  
    • Tak - moja pomyłka. Sieci handlowe nie są już zwolnione z podatków. Kiedyś były...   Natomiast unikanie opodatkowania przez zagraniczne korpo i płacenie za to ogromnych pieniędzy specjalistom to chleb powszedni:   https://www.forbes.pl/opodatkuj-mnie-jak-mnie-zlapiesz-miedzynarodowe-korporacje-od-lat-unikaja-podatkow-w/r8s3hqd   https://www.money.pl/gospodarka/podatki-gigantow-w-polsce-fiskus-przechodzi-do-ofensywy-7190944462035552a.html     A tu jest clue tego co miałem na myśli pisząc o tym żeby pomagać mikro przedsiębiorcom i że państwo służy korporacjom:   Co łączy DHL, Facebooka, Googla i Amazona? Traktują Polskę, jak bananową republikę, gdzie nie trzeba płacić podatków. Od dekad działają tu, zarabiają miliardy, a państwo polskie widzi z tego grosze. Zamiast uczciwie dzielić się zyskami – uciekają z pieniędzmi do Holandii, Luksemburga czy Irlandii. A polski rząd? Udaje, że nie widzi, bo „nie chce straszyć inwestorów”. W tym samym czasie mały przedsiębiorca z Białegostoku dostaje kontrolę skarbówki za jedną fakturę.   https://strefabiznesu.pl/to-nie-rynek-to-uklad-polskie-panstwo-na-kolanach-przed-wielkim-kapitalem/ar/c3p2-27800737   Facebook Poland, który zanotował w ubiegłym roku ponad 1,8 miliarda złotych przychodów, zapłacił jedynie 9,6 miliona złotych CIT.   To nawet mniej procentowo niż ja płacę na tym swoim ryczałcie....      Wszystkie te firmy powinny być poddane silnej, społecznej presji, a wszystkie marki które tak robią powinny być napiętnowane i społecznie ujawnione w kampaniach informacyjnych żeby każdy wiedział gdzie pracuje i od kogo kupuje. Bo zostaliśmy sprowadzeni do roli niewolników, a do tego jeszcze nawet budżet państwa nic z tego nie ma. Więc nie dość, że harujemy na panów z wysp to jeszcze ci panowie nie są nawet Polakami  A jak ja piszę o pomocy dla polskich mikro przedsiębiorców to osoba, której mam już nie wywoływać uważa, że nie mam prawa narzekać. No tak - bo lepiej być niewolnikiem dla obcego kapitału za miskę ryżu niż budować własne życie i szczęście dla siebie...
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...