Skocz do zawartości

The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nawet, jeśli nie użyłeś, to dokładnie tak wygląda. Tylko SI chciałoby się tyle pisać o byle popierdółce.

 

Nie wiem, jaką głębię widzicie w TLOU1. Dla mnie ciekawszy był dodatek do jedynki Left Behind.

Edytowane przez tgolik
Opublikowano

Fabułę dwójki można porównać do cliffhangerów z telenoweli brazylijskich:

 

-Ach Eduardo zabiję Cię - stwierdza Ana Maria zamachując się nożem.... pod koniec odcinka 2345

Odcinek 2346

-a nie, jednak się rozmyśliłam.

 

:boink:

  • Like 1
  • Confused 1
  • Sad 1
Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, Kadajo napisał(a):

Zabawne w sumie że tyle osób ma przemyślania na temat historii w grze ale nie widzi jak tanimi, płytkimi i głupimi wręcz zagrywkami zostało to osiągnięte.

Bo tak było. Scenarzysta nie patrzył na to żeby DANE WYDARZENIE osiągnąć w logiczny sposób. On tylko patrzył na to żeby dane WYDARZENIE W OGÓLE OSIĄGNĄĆ i nic poza tym go nie obchodziło. Przykładowo nie obchodziło go że zrobił z Joela idiotę, który dał się zamknąć w domu obcych ludzi i podał swoje prawdziwe imię, a jedynie obchodziło go to że Joel miał zginąć. To samo można powiedzieć odnośnie Ellie, Abby i innych postaci w tej gównianej fabularnie grze. Strasznie spłycił postacie, z Ellie zrobił idiotkę, która znienawidziła Joela bo ten nie pozwolił jej umrzeć. 

9 godzin temu, Pentium D napisał(a):

Zabili mi konia i gra się rozkręca.

Ta gra miała swoje ciekawsze momenty czyli takie robione typowo dla emocji, ale ogólnie I połowa gry była dla mnie świetna.

9 godzin temu, tgolik napisał(a):

Jak w TLOU2 widzisz tanie zagrywki, to co powiedzieć o 99% gier gdzie fabuła naprawdę nic nie znaczy mimo wysiłków "pisarzy".

Miejmy jakąś miarę.

Uważam  raczej że w większości przypadków pisarze nie mają zamiaru komplikować swoich gier fabularnie, a nie że nie potrafią. A już na pewno prawie nikt nie rozwala ulubionych postaci z poprzedniego sezonu gry jak zrobił to idiota Neil. Normalny człowiek wie że skoro gracze kogoś bardzo polubili, to nie będzie robić im celowo na złość uśmiercając kogoś takiego a z drugiej postaci czyniąc kogoś złego, mimo że cała pierwsza gra pokazała że oboje byli dobrzy i działali prawidłowo.

Ta ich relacja była traktowana jako najlepsza w historii gier, a gnój postanowił to rozpieprzyć w kontynuacji, a jego przydupasy zamiast przemówić mu do rozsądku, to na wszystko pozwolili.

 

 

7 godzin temu, Gordek napisał(a):

-Ach Eduardo zabiję Cię - stwierdza Ana Maria zamachując się nożem.... pod koniec odcinka 2345

Odcinek 2346

-a nie, jednak się rozmyśliłam.

Brak słów na coś takiego w ambitnej (takie stwarzała pozory) fabularnie grze. Główny cel życiowy Ellie to zabić Abby, a kiedy ma okazję to zrobić odpuszcza jak osoba totalnie upośledzona umysłowo xD Zresztą nawet wcześniejsza scena w teatrze była absurdalna. To co zrobił idiota od fabuły było nienormalne. Abby z dzieciakiem transem wkraczają do teatru i pokonują wszystkich najsilniejszych i najbardziej doświadczonych bohaterów w tej grze, których było 2 razy więcej xD Kretyn chciał osiągnąć cel czyli wygraną Abby, więc powiedział "walić metody jak to osiągniemy, liczy się tylko cel". 

Chociażby Ellie mimo że miała pełno broni przy sobie (w przeciwieństwie do Abby) to uderzyła ją na początku jakąś deską, co też zostało obśmiane przez graczy. Zresztą ta cała walka w teatrze to była jedna wielka PARODIA.

Do tego co było z Dawidem w I  części gry nawet się nie umywa.

Edytowane przez Misticzx
Opublikowano
17 godzin temu, Misticzx napisał(a):

Może, ale czy będzie chciał? I jak to kontynuować? Czubek Druckmann okaleczył Ellie, a ona gdzieś sobie poszła. To wszystko powinno się zakończyć na I części gry bo tamto zakończenie było wprost idealne. Mieli zamieszkać wśród innych i było super. Cała Abby i jej banda wymyślona NA SIŁĘ tylko po to żeby wszystko zepsuć. Również to robienie z Ellie idiotki na zasadzie "ja chciałam poświęcić swoje życie dla świata, a ty głupi Joel chciałeś żebym żyła, jak mogłeś, nienawidzę ciebie". Przecież każda normalna osoba by nie była o to wściekła. Rozumiem że najważniejszy cel w tamtym świecie to szczepionka, ale wszystko ma swoje granice idiotyzmu, czego szalony scenarzysta nie przestrzegał. 

Do mnie takie cukierkowe zakończenie and lived happily ever after w ogóle nie przemawia, a już na pewno nie w uniwersum TLOU.

Natomiast nikt z Ellie nie zrobił idiotki, uwzam, że strasznie spłycasz jej postać. Ellie wkurzyła się na Joela, bo poczuła się zdradzona, przecież on sam przysiągł jej na końcu 1, że to co powiedział odnośnie wydarzeń z Salt Lake City to cała prawda. No i była konsekwentna, bo w końcu obiecała mu, że w razie gdyby było inaczej to się już nigdy do niego nie odezwie ;) Do tego myślę dochodzi fakt, że gdzieś tam pod/świadomie nie chciała aby ktoś podejmował za nią decyzje odnośnie jej życia i śmierci. Nawet Joel. A to zachowanie z kolei łatwo zrozumieć znając biografię Ellie. 

17 godzin temu, Misticzx napisał(a):

I połowa gry była dla mnie prawie doskonała, bo po prostu nawet nie wiedziałem że to co robiła Ellie (w zamyśle scenarzysty) miało być odbierane jako ZŁE, czyli że gracze mieli odbierać jej postępowanie jako ZŁE, bo zapewne ja, tak samo jak większość graczy odbierała to jako normalne postępowanie Ellie w tym przypadku (a  debilek scenarzysta już wtedy miał we łbie że to co robiła Ellie było złe i wymyślił od połowy gry i dodatkowo pod koniec gry jak ją za to ukarać). Ellie była podobna z charakteru i wyglądu jak w The Last of US Part 1. Po prostu scenarzysta chciał ją obrzydzić dla gracza (co tak naprawdę zauważyłem dopiero pod koniec gry), mimo że zapewne dobrze wiedział jak gracze oceniali Ellie po pierwszej części gry. Jednego świetnego bohatera zabił ot tak sobie bo wymyślił jakąś idiotkę pragnącą zemsty, a Ellie wymyślił tak że chciał pokazać ją jako tą złą czyli nawet gorszą od Abby, co było totalnym wariactwem intelektualnym.

 

Oczywiście, że jej chęć zemsty była zdecydowanie negatywna, na wielu płaszczyznach. Chociażby dlatego, że aby jej dokonać ryzykowała uwikłanie całej osady Jackson w konflikt z WLF. Do tego jej odejście osłabiało całą ich wspólnotę, plus kosztowało zapasy i broń , które Ellie zabrała ze sobą. Wcale nie uważam, że ktoś chciał ja obrzydzić, ona jest po prostu skonfliktowana i na swój sposób tragiczna, bo jej decyzje powodują dalszy wzrost przemocy i rozlew krwi. Z drugiej strony taka osobowość jak Ellie nie mogła pozostawić śmierci Joela bez opdowiedzi, zemsta była gdzieś tam od początku wpisana w jej życiorys. Także z każdej strony dupa ;)

 

12 godzin temu, tgolik napisał(a):

Uuups. 

  Ukryj zawartość

Ale zabicie tego doktorka w TLOU1 nie było wtedy znaczącym wydarzeniem.

 

W sumie wokół tego kilkusekundowego epizodu powstała cała oś fabuły 2 :)

Opublikowano
Godzinę temu, Jinx napisał(a):

Do mnie takie cukierkowe zakończenie and lived happily ever after w ogóle nie przemawia, a już na pewno nie w uniwersum TLOU.

Uważam że zakończenie było pod koniec pierwszej gry. Optymalne i podobało się każdemu. Kontynuacja była robiona na siłę, a scenarzysta idiota poszedł w tani dramatyzm, co było jego wielkim błędem.  Oczywiście ktoś powie że śmierć córki Joela w pierwszej grze też była tanim dramatyzmem, ale uzasadnienie bez porównania lepsze (niż jakaś zemsta), bo chodziło o to żeby Joel po pewnym czasie zaczął traktować Ellie jak własną córkę i tak się właśnie stało. Była jedyną osobą po jego prawdziwej córce do której się przywiązał i która wzruszała jego serce, a tamten gnój Neil to rozwalił.  

Godzinę temu, Jinx napisał(a):

Ellie wkurzyła się na Joela, bo poczuła się zdradzona, przecież on sam przysiągł jej na końcu 1, że to co powiedział odnośnie wydarzeń z Salt Lake City to cała prawda.

Mógł powiedzieć od razu prawdę że ocalił ją od Świetlików bo chcieli ją zabić i tyle. Jego błędem było czekanie z tym tematem aż sama się dowiedziała że coś było nie tak. Ale złość na Joela bo ocalił jej życie też była idiotyczna.

Godzinę temu, Jinx napisał(a):

nie chciała aby ktoś podejmował za nią decyzje odnośnie jej życia i śmierci.

Tyle że decyzję za nią podjął zarówno ojciec Abby jak i przywódczyni Świetlików. Gdyby to była normalna rozmowa i Ellie by mówiła "chcę się poświęcić dla świata", a Joel by mówił "nie pozwolę na to" to byłaby całkiem inna sytuacja.

Godzinę temu, Jinx napisał(a):

Oczywiście, że jej chęć zemsty była zdecydowanie negatywna, na wielu płaszczyznach

Negatywna w zamyśle scenarzysty, ale całkowicie logiczna jeśli biorąc pod uwagę jaka była wcześniejsza relacja Ellie i Joela. Do tego tej zemsty pragnęli chyba wszyscy gracze (lub prawie wszyscy), którzy kierowali Ellie przez I połowę gry.

1 godzinę temu, Jinx napisał(a):

Chociażby dlatego, że aby jej dokonać ryzykowała uwikłanie całej osady Jackson w konflikt z WLF

Serio? Nie, czegoś takiego nie było. Do walki z WLF wyruszyli tylko chętni, Jackson i pozostali nie mieli nic do tego. 

1 godzinę temu, Jinx napisał(a):

Do tego jej odejście osłabiało całą ich wspólnotę, plus kosztowało zapasy i broń , które Ellie zabrała ze sobą.

Wspólnota została osłabiona również przez Abby jak zabiła Joela. Tam było kilkanaście czy kilkadziesiąt rodzin, odejście KILKU osób niewiele zmieniało w samym Jackson. Zapasy i broń są dysponowane pomiędzy mieszkańcami. Ellie wzięła to co było i tak dla niej przeznaczone i nikogo nie okradła z ich zapasów.

1 godzinę temu, Jinx napisał(a):

ona jest po prostu skonfliktowana i na swój sposób tragiczna, bo jej decyzje powodują dalszy wzrost przemocy i rozlew krwi.

To była słuszna reakcja Ellie na poczynania Abby i jej przyjaciół. Ellie wybiła przyjaciół Abby, ale palant od fabuły ciągle wmawiał graczom "zemsta jest zła" i nie pozwolił jej zabić Abby, między innymi dlatego że zmusił gracza żeby grał Abby przeciwko Ellie (aż trudno uwierzyć że takie głupoty wymyślił).

Po co Dina wyruszyła z Ellie żeby jej potem gadać żeby ta odpuściła? Była kulą u nogi dla Ellie z tą ciążą i swoją miernotą jako słabej postaci psychicznej i fizycznej. 

1 godzinę temu, Jinx napisał(a):

W sumie wokół tego kilkusekundowego epizodu powstała cała oś fabuły 2 :)

Tak. Cała kontynuacja powstała na siłę (wymyślono Abby i inne niedobitki Świetlików) i była spowodowana ogromną popularnością pierwszej gry i oczekiwaniami graczy. Gdyby jednak pozostawili scenariusz dla normalnej osoby, a nie imbecyla to mogłaby być tak świetna jak pierwsza gra.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...