Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 2,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
3 godziny temu, galakty napisał(a):

Ja zadam inne pytanie. Co się zmieniło na świecie/biologii/nauce że nagle tyle osób uważa że jest innej płci niż biologiczna? Pomijam medyczne przypadki gdzie natura zrobiła psikusa, chodzi mi o osoby zdrowe fizycznie (bo psychicznie to już raczej nie). Jakoś 50 lat temu nie było tego problemu. Nagle go odkryliśmy? Nagle razem z Netflixem? :hihot: 

Od strony biologicznej nic się nie zmieniło, po prostu już się z tym nie ukrywają / wiedzą lepiej na czym polega ich problem. 

Opublikowano

Kogo jak kogo, ale galakty'ego nie podejrzewałem o celebrację chłopskiego rozumu i logikę naprutego wuja z wesela. 😱 Ilu to się człowiek ciekawych rzeczy może o innych dowiedzieć z takich wątków :E

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • taki lektor to nie lektor, zakrzywianie rzeczywistości, mówiłeś że jesteś wielkim przeciwnikiem AI  
    • Tyle dobrego materiału opałowego zmarnowali, bogaci tam mieszkają.       
    • Zejdźcie na ziemię, oskarżają go o nieuprawnione przekazywanie informacji.
    • Ma ktoś jakieś pomysły co zrobić, żeby dało się zagrać w hotelu?   Próbowaliśmy wczoraj, ale na hotelowym wifi kolegę wywalało i w grze i nawet czasem (choć rzadziej) z połączenia głosowego wbudowanego w Horizon OS na headsecie. Poradziłem koledze, żeby spróbował przepiąć na net ze swojej komórki, ale niestety problem pozostał.   Hotel w Niemczech.   Da się coś zrobić? Zakładam, że albo jest za duży tłok w wifi, albo wieczorem przeciążona sieć komórkowa, albo może hotel bierze internet też z sieci komórkowei i ogólnie w tym miejscu jest coś nie tak z zasięgiem.   BTW. I tradycyjnie 1/3 gry w pizdu, bo zamiast grać, to trzeba się użerać z problemami. Jak nie tracking, to aktualizacja, jak nie to, to bugi w OSie, jak nie to, to bugi w grze, jak nie to, to problemy z netem, jak nie to, to z oświetleniem w pokoju (już powiedziałem kumplowi, że ma ze sobą po hotelach jakąś lampkę wozić, bo porażka była kiedyś jak jego Quest 3 nie radził sobie z tym co w pokoju dali jako "oświetlenie" )   PS.  Dungeons of Eternity. Znalazłem maczugę i teraz jestem    Zajebiście się tym wali kościotrupy po łbach. Po prostu czysty fun. Tylko trzeba odpowiednio wycelować i z podbiegu - zanim zdążą wyprowadzić swój cios. No i dobrze jest dostosować swój ruch pod frajdę z grania, a nie pod lenistwo. Można machnąć jakby się odganiało muchę, a można sobie "zasymulować" walnięcie pałą. A jak fajnie im te łby od tego pękają. Świetna sprawa, przynajmniej dopóki gramy na niskim poziomie trudności, żeby padali po jednym ciosie. Tradycyjna walka wręcz przy konieczności realnej walki mnie jakoś w żadnej grze nie bawi, a często irytuje. Ale odgrywanie roli jaskiniowca z maczugą mnie bawi tak bardzo, że jak próbowałem pograć łukiem, to się okazało, że mi skill wyparował i w nic nie trafiam, bo od miesiąca nie grałem.    
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...