Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 2,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
50 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

No to dzieci nie oczekuj za wiele. Ogółem mało kobiet chce się ładować w dzieci bez ślubu.

Pisałem o sobie %-), ja dzieci w ogóle nie chce i przy ewentualnym nowym związku od razu udałbym się na wazektomie. 

Tak więc po cholerę mi ślub, byłem w kilku wieloletnich związkach i żyło się dobrze bez ślubu. 

Opublikowano
14 minut temu, Camis napisał(a):

Pisałem o sobie %-), ja dzieci w ogóle nie chce i przy ewentualnym nowym związku od razu udałbym się na wazektomie. 

Tak więc po cholerę mi ślub, byłem w kilku wieloletnich związkach i żyło się dobrze bez ślubu. 

Mało męskie, ale skoro tak uważasz.

Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

Mało męskie

Aha, jest jakiś przymus posiadania dzieci?, ja nie chce bo nie czuje się w roli ojca.

 

Coś czuje że szybciej trzeba będzie spierdzielać z tego kraju bo zaraz będą chcieli założyć homonto i zmusić do dzieci/ślubu. 

Edytowane przez Camis
Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, huudyy napisał(a):

wazektomia czy niechęć do posiadania dzieci?

Wazektomia.

1 minutę temu, Camis napisał(a):

Aha, jest jakiś przymus posiadania dzieci?, ja nie chce bo nie czuje się w roli ojca.

No to dość zabawne, że wątek demograficzny jest od ciebie, a sam jesteś clue problemu.

Chociaż ciekawie będzie za jakiś czas, jak zaczną zmuszać.

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano
10 godzin temu, Kamiyanx napisał(a):

A tak z innej beczki – po ostatnich rozmowach z koleżankami w związkach widzę kolejną przyczynę tej niskiej dzietności i mniejszej ilości związków.

No bo ten temat służy głównie do narzekania na baby, a co ja się dowiaduję czasem o różnych gościach, to... bez komentarza.

 

Dość powszechne jest też odmawianie ślubu, przez co te kobiety nie chcą rodzić, bo nie czują się zbyt bezpiecznie. Co mnie w sumie nie dziwi.

Najlepiej jest założyć, że statystyka kto jest winny leży gdzieś pośrodku.

 

3 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

W jakim k***** świecie oni żyją że chcieliby spłodzić dziecko i nie łożyć na jego utrzymanie? Ha, tfu na każdego takiego pajaca.

Nie wszystko co się bardziej opłaca - warto.  :) 
 

Ale my tutaj w tym wątku nie patrzymy z perspektywy kogoś kto chciałby spłodzić dziecko i nie łożyć na utrzymanie, ani z punktu widzenia osób porzucających dany związek z takiego czy innego widzimisię. A obecnie w przypadku rozpadu związku mężczyzna głównie straci, a kobieta, no cóż, zazwyczaj traci mniej zakładając że traci w ogóle. To czy powody tego są obiektywne czy subiektywne nie ma większego znaczenia. 

Opublikowano
13 minut temu, oldfashioned napisał(a):

Tu raczej warto zapytac, jak Ty @Kamiyanx definiujesz meskosc? 

No raczej Piotrusiów Panów bojących się dzieci nie nazwałbym mężczyznami.

7 minut temu, Camis napisał(a):

No to mnie już w Polsce nie będzie. 

Żeby to jeszcze było gdzie uciec. Stworzyliśmy problem, więc będą konsekwencje.

Na razie ta kultura singlostwa i strachu przed dziećmi prowadzi w kierunku eutanazji ekonomicznych.

Opublikowano
4 minuty temu, oldfashioned napisał(a):

Swiadoma decyzja (ze ktos nie chce dzieci) i odpowiedzialne i rzetelne pojscie za ciosem (wazektomia) to wedlug Ciebie malo 'meskie' podejscie? 

1) Strach przed odpowiedzialnością to nie jest odpowiedzialność. To tylko racjonalizacja.

2) Tak, zabetonowanie strefy komfortu (wazektomia) uważam za dość pizdowate podejście.

 

Ja rozumiem, że wygodnie jest to przedstawiać jako męską decyzję, ale rzeczywistość jest zgoła inna.

Opublikowano
2 godziny temu, Kamiyanx napisał(a):

No to dzieci nie oczekuj za wiele. Ogółem mało kobiet chce się ładować w dzieci bez ślubu.

Optymalnie powinny mieć i ślub, i umowę o pracę, a z tym jest teraz problem.

Niby pod jakim względem?

Ja o czym innym — kobiety teraz (i słusznie) oczekują, że ojciec też się będzie zajmował dzieckiem, a nie uciekał do pracy czy kolegów. No i właśnie sporo mężczyzn tego warunku nie chce spełnić.

No media szukają sensacji, ciekawe, jak często coś z tych opowieści jest prawdą xD

 

Swoją drogą, ja to się w ogóle nie polecam sugerować medialnymi historiami. Miałem okazję się przekonać, i to nie raz, że często ta zła baba zostawiająca męża po X latach to jest jakieś 10% faktycznego kontekstu sytuacji. A ogółem ilość chłopów zapuszczających się po ślubie to jest masakra. Wiele ludzi też nie rozumie, że to połączenie emocjonalne nie powinno znikać na zasadzie "bo X lat jesteśmy razem". Wiele związków się rozpada niestety na własne życzenie.

 

My to teraz mamy za dużo "psychologów" i za dużo medialnych narracji. Często te historie zupełnie inaczej wyglądają w rzeczywistości, jak się doda brakujące 90% kontekstu.

BTW, tłumaczę bardziej dla reszty, bo prawnik to pewnie zna temat z autopsji.

Finansowym i przywilejowym.

Opublikowano
2 godziny temu, oldfashioned napisał(a):

Swiat nie jest czarno-bialy, jest duzo lewych ojcow, ale jest tez sporo chciwych bab. ;)

Nie jest. Dlatego alimentowa panika jest dla mnie niezrozumiała. 

 

2 godziny temu, oldfashioned napisał(a):


Nawet Ty sam przeczysz prawdziwie objawionej, ze to prawnicy znaja najbardziej ekstremalne historie. 

Znam kilka ekstremalnych historii, w tym jedną mojego kolegi prawnika, które żona zostawiła z dwójką dzieci. I dziś płaci (ona) alimenty na rzecz dzieci, a on znalazł w końcu fajną partnerkę :) 

Ale było ekstremalnie.

Godzinę temu, Kamiyanx napisał(a):

Wazektomia.

 

Ej no, sam rozważam za jakiś czas, bo po co się bawić w inną antykoncepcję :) 

Godzinę temu, Suchy211 napisał(a):

A obecnie w przypadku rozpadu związku mężczyzna głównie straci, a kobieta, no cóż, zazwyczaj traci mniej zakładając że traci w ogóle. To czy powody tego są obiektywne czy subiektywne nie ma większego znaczenia. 

Co traci? I jak? 

Czy nie dostanie opieki naprzemiennej, jeśli będzie ją chciał? :) 

Opublikowano
40 minut temu, Zas napisał(a):

LOL, co za odklejka. 😂

Rozumiem, że inną metodę niż kalendarzyk u kobiety też uważasz za mało kobiecą? Prawda? 

A widzisz, tu jest ciekawa sprawa, bo tylko facetom wolno sobie odebrać płodność XD

Opublikowano
4 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

A są bagatelizowane? Przez kogo?

Przez służby, służby media, spoleczenstwo. 

 

4 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Czyli mamy rozwiązywać problem, który jest pomijalny statystycznie?

Wiele problemów, z którymi musi mierzyć się państwo, można określić jako pomijalne statystycznie.

 

4 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Większość z nich nie ma pojęcia jakie warunki muszą być spełnione,

Brak orzeczenia o wyłączonej winie? 

43 minuty temu, Kamiyanx napisał(a):

A widzisz, tu jest ciekawa sprawa, bo tylko facetom wolno sobie odebrać płodność

Czyli antykoncepcja w tabletkach dla facetów byłaby ok? A gdyby zamiast przecinania nasieniowodów stosować jakieś "zatyczki" wewnątrz - taka męska wersja spirali? 

Opublikowano
48 minut temu, Zas napisał(a):

Przez służby, służby media, spoleczenstwo. 

I jak się to objawia?

 

48 minut temu, Zas napisał(a):

 

Wiele problemów, z którymi musi mierzyć się państwo, można określić jako pomijalne statystycznie.

A jak chcesz to zaadresować? 

 

48 minut temu, Zas napisał(a):

 

Brak orzeczenia o wyłączonej winie? 

Właśnie orzeczenie o wyłącznej winie małżonka zobowiązanego + pogorszenie się poziomu życia małżonka niewinnego.

Jak wina jest obupólna albo bez orzekania o winie to alimenty są tylko na niedostatek. 

 

Opublikowano
4 godziny temu, Kamiyanx napisał(a):

1) Strach przed odpowiedzialnością to nie jest odpowiedzialność. To tylko racjonalizacja.

2) Tak, zabetonowanie strefy komfortu (wazektomia) uważam za dość pizdowate podejście.

 

Ja rozumiem, że wygodnie jest to przedstawiać jako męską decyzję, ale rzeczywistość jest zgoła inna.

To jeszcze wracajac.

1. Jak ktos juz ma dzieci (1, 2, 3, 4, x <- niewazne ile) i decyduje sie 'podwiazac', to tez malo meskie podejscie w Twoim mniemaniu?
2. Co w przypadku jesli to partnerka o to zabiega?
3. Czy jest jakas bariera wiekowa gdzie u faceta to przechodzi z pizdowatosci w dojrzala decyzje, czy po prostu meska antykoncepcja to jest okaz slabosci w Twoim swiecie?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...