Skocz do zawartości

PlayStation 6 - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie żadna ideologia tylko pójście w utarte schematy i nijakość żeby zadowolić wszystkich bo na grę wydano setki milionów. Podobnie jak z wysokobudżetowymi filmami.

BG3 i ekspedycja 33 to turówki. Nie stawiałbym obok gier z akcją w czasie rzeczywistym.

 

Są dziesiątki innych gier bez nachalnej ideologii które marnie skończyły niedługo po premierze

  • Odpowiedzi 472
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

A dlaczego nie stawiał byś turówek obok gier z akcją w czasie rzeczywistym? Przecież to nie ma żadnego znaczenia. Oba typy gier mają swoich odbiorców. Dopóki dana gra celuje w konkretny typ graczy to będzie się miała dobrze. 

 

To podaj przykłady tych dziesiątek innych gier bez nachalnej ideologii. Założę się że albo to są gry tworzone pod wpływem ideologii albo zbugowane i niedokończone. Co często idzie w parze. 

 

Powtarzanie utartych schematów nie jest złe samo w sobie. Po prostu nie stworzy się w ten sposób gry wybitnej. Takiej która stworzy nowy trend. I na przykład od takiego Good of War oczekuję po prostu solidnej rzeźni w starym stylu, nie symulatora wychowywania dziecka. 

 

 

 

 

  • Like 1
Opublikowano

Gry turowe nie są ani trochę łatwiejsze do zrobienia. Wymagają znacznie głębszych mechanik aby nie były nudne. Fakt że mogą oszczędzać na animacjach i grafice ale po prostu punkt ciężkości jest położony w innym miejscu.

 

Anthem - nie znam. Te plastikowe FPS-y mnie zwyczajnie nie interesują.

Suicide Squad - to typowy DEI slop przy którym robiło samo Sweet Baby Inc

New World - raz że też DEI to jeszcze przykład jak nie robić PvP w MMO i MMO jako gatunku. Ogólnie temat MMO to jest osobna dyskusja bo ten gatunek akurat ma bardzo poważne problemy z własną tożsamością.

Opublikowano
3 godziny temu, VRman napisał(a):

Nie sądzę, aby to było wyznacznikiem oczekiwań graczy. Ludzie często nie mają pojęcia czego chcą zanim tego nie dostaną.

 

GoW na PS4 miał 

- dobrą grafikę

- bardzo uzdolnione studio

- rozpoznawalną markę

- modny nacisk na fabularne pierdu pierdu o trudach bycia rodzicem

 

Moim zdaniem można było grę zrobić inaczej i też na niej sporo zarobić. Czy pozostając przy formule GoW 1-3A zarobiliby tyle samo? Nie wiem. To skomplikowany temat, a jeśli nie, to też niekoniecznie oznaczałoby to, że takie były oczekiwania. Na to się składa wiele czynników. 

 

Japończycy? Playstation zarządza od 2019 korporacyjny motłoch z USA. Są już tak rozpięci, że im gacie spadły i widać, że "krol (Playstation) jest nagi". Nie sądzę, żeby byli w stanie się jeszcze spiąć z czymkolwiek kiedykolwiek.

Konkurencji w zasadzie nie ma od lat.

Kasa jest wyznacznikiem, nic innego. Jeśli ludzie nie wiedzieli co dostaną w wersji z 2018, z pewnością wiedzieli co dostaną w Ragnaroku, który wygenerował przychód w okolicach miliarda dolarów, kosztując 4 razy mniej. Więc tego dokładnie ludzie chcieli, nie wiem co jest tutaj skomplikowanego. I nie, w formule 1-3 raczej na pewno by się tak dobrze IMO nie sprzedał.

 

Czepiasz się słówek, choć wiesz co miałem na myśli. Będąc jednak precyzyjnym, kontekst cytowanej wypowiedzi dotyczył wydawania nowej konsoli, o czym decyduje Sony Interactive Entertainment, którego CEO jest Hideaki Nishino. Japończyk. SIE w całości należy do Sony Group Corporation. Japończyków. To, że główna siedziba znajduje się w Kalifornii, nie ma nic do rzeczy. Zgadzamy się za to w tym, że zmiany na tym stanowisku niekoniecznie zmienią coś w polityce wydawniczej firmy, ale jak wyżej - dominując na rynku, niespecjalnie muszą się na razie tym martwić. 

Opublikowano (edytowane)
17 godzin temu, Dimazz napisał(a):

gry to ryzykowny biznes. Studia padają jak muchy. Setki milionów wydane, gra nie sprostała oczekiwaniom zamykamy studio i to chwile po premierze.

Ryzykowny biznes (gier) wydawcy sami sobie zgotowali przygotowując gry w latach 2020-2025 typu:
- LPG+
- woke game 
- gry usługi
- gry mikrotransakcje 
itd. 

Jakoś na jesień 2025 Sony w wywiadzie informowało że gry typu AAA z wysokim budżetem typu 200-300 mln$ musi się sprzedać w nakładzie ok. 8 mln szt. aby gra wyszła na totalne = zero finansowo. Wszystko powyżej 8 mln szt. to zarobek dla nich. Jak widać w poniższym zestawieniu, da się zarobić na grach wysoko-budżetowych, tylko to teraz "Sony MAGA U$A" :E  a tam z myśleniem jest trochę trudno :E 

W ostatnich latach wyszło dużo gier AAA, wg "starego" formatu, bez ww. udziwnień które bez problemu się bardzo dobrze sprzedały - ilość szt.:
- Red Dead Redemption 2  - 79 mln+
- Spider-Man 2 – ~16 mln+
- God of War Ragnarök – ~15 mln
- Gran Turismo 7 - 11 mln
- Elden Ring - 30 mln 
- Baldur’s Gate 3 < 20 mln 
- Hogwarts Legacy – 40 mln 
- Cyberpunk 2077 – 35 mln+
- Helldivers 2 – 18 mln

Więc gry nie są ryzykownym biznesem, jeżeli tworzy się i wypuszcza, stare, dobre gry AAA.
Jak chcą wydawać TLOU battle usługa, zamiast TLOU 3 lub Concord - to co się dziwić....  

Edytowane przez kanon7
Opublikowano

Stara zasada działa, "jakość się zawsze obroni". I choć jakość poszczególnych gier z powyższej listy może być sprawą indywidualną, to są generalnie produkcje przyjęte bardzo ciepło, gdzie nikt się nie bawił w eksperymenty (było trochę kontrowersji z S2 czy GT7, ale nic specjalnie ciężkiego). Jest więc kasa do zgarnięcia i nie trzeba się tutaj specjalnie wysilać. Co i tak przerasta niektórych devów i wydawców. 

Opublikowano
8 godzin temu, Vulc napisał(a):

Kasa jest wyznacznikiem, nic innego. Jeśli ludzie nie wiedzieli co dostaną w wersji z 2018, z pewnością wiedzieli co dostaną w Ragnaroku, który wygenerował przychód w okolicach miliarda dolarów, kosztując 4 razy mniej. Więc tego dokładnie ludzie chcieli, nie wiem co jest tutaj skomplikowanego. I nie, w formule 1-3 raczej na pewno by się tak dobrze IMO nie sprzedał.

Dyskusja nie jest stricte o PS6, a o Sony Playstation, a post nie jest najkrótszy to zwinę

Spoiler


No właśnie z tym na pewno bym mocno polemizował i to TU się sprawa komplikuje. 

Moim zdaniem gra spokojnie mogła odnieść sukces w formie slashera jakim była w poprzednich częściach. Nie da się tego ocenić bez sklonowania naszej rzeczywistości i odczytania zapisu sprzed lat ;) Jest naprawdę pierdylion czynników, które mogłyby obniżyć lub podbić wyniki, a na końcu jeszcze kwestie viralowe, które zawsze serii bardzo pomagały. Dasz radę ocenić jak mocno ludzie sami sobie i tzw. "influencerzy" by polecali grę jakby była czymś innym? Ja nie potrafię. Do tego są rzeczy, których wolę nie poruszać, bo będą niczym bomba atomowa z napisem "off-topic" na grzybie ;) a które to rzeczy bardzo, ale to bardzo się z gatunkiem starych GoWów łączą. 

8 godzin temu, Vulc napisał(a):

 Będąc jednak precyzyjnym, kontekst cytowanej wypowiedzi dotyczył wydawania nowej konsoli, o czym decyduje Sony Interactive Entertainment, którego CEO jest Hideaki Nishino. Japończyk. SIE w całości należy do Sony Group Corporation. Japończyków. To, że główna siedziba znajduje się w Kalifornii, nie ma nic do rzeczy. Zgadzamy się za to w tym, że zmiany na tym stanowisku niekoniecznie zmienią coś w polityce wydawniczej firmy, ale jak wyżej - dominując na rynku, niespecjalnie muszą się na razie tym martwić. 

Przyznam, że trochę się myliłem odnośnie mojego spojrzenia na to co się tam dzieje, ale z drugiej strony nie jakoś bardzo. 

Giepet mówi, że

Cytat

 

Kto faktycznie decyduje o GIERACH first-party?

🎮 PlayStation Studios (czyli wszystkie Naughty Dog, Santa Monica, Insomniac itd.)

Szef: Hermen Hulst (od 2019, nadal).

Co jest w jego gestii:

jakie projekty greenlightować (single, multi, nowe IP, sequels)

które studia dostają większe budżety

jakie gry są opóźniane / kasowane

ogólny „smak” portfolio (cinematic AAA, GaaS itd.)

⚠️ Ale:
Hulst nie ma pełnej autonomii. Projekty za setki milionów muszą być zatwierdzone wyżej.

 

dalej 

Cytat

 

2️⃣ CEO SIE – biznesowy filtr

2019–2024: Jim Ryan

To jest kluczowy okres, jeśli pytasz o:

push na live-service

presję na „gry, które zarabiają latami”

zmiany kulturowe w PlayStation

Jim Ryan NIE był sprzedawcą i menedżerem rynku.

👉 Za jego kadencji:

powstał plan ~10–12 gier live-service

przejęto Bungie (nie dla Destiny, tylko know-how GaaS)

zaczęto mierzyć gry przez ROI, MAU, ARPU, a nie tylko Metacritic

studia dostały sygnał: „single AAA są super, ale nie wystarczą”

Decyzje typu:

jak dużo gier rocznie

ile pieniędzy na single vs multi

czy opłaca się utrzymywać dane studio

➡️ To były decyzje Jima Ryana + zarządu Sony.

 

aż w końcu

Cytat

 

Sony Group (Tokio) decyduje o:

limitach budżetowych

dużych przejęciach (Bungie, Firewalk, Haven)

zamykaniu studiów, gdy strategia się nie spina

„czy dalej inwestujemy w GaaS, czy zmieniamy kurs”

Przykłady decyzji z poziomu Japonii:

akceptacja ryzyka Bungie za ~3,6 mld $

zgoda na masowe inwestycje w live-service

późniejsze cięcia i zamykanie studiów, gdy plan się sypnął

To nie są decyzje Hulsta „bo mu się nie podoba gra”.
To są decyzje finansowo-strategiczne.

 

Aż tu dochodzimy do sprzętu i tu się nie pomyliłem, że japońskie podejście to "ojciec" PSVR i PSVR2, który z hukiem wyleciał z Sony, lub się sam wkurzył i zwolnił.

https://www.roadtovr.com/shuhei-yoshida-departs-sony-psvr/

 

To było człowiek, którego mindset moim zdaniem pasuje do gier, pasuje do VR, pasuje do perspektywy zwykłych graczy, których interesują wybitnie zajebiste doznania z gier, a nie wyniki finansowe dla inwestorów. 

I tu popatrz:

Cytat

 

Kto konkretnie pchał PSVR2?

zespoły R&D w Japonii

kierownictwo hardware’u

akceptacja zarządu Sony Group

⚠️ Ale:

PlayStation Studios nie chciały VR

Zachód ostrzegał: „rynek jest niszowy”

 

Podsumujmy: 

- nacisk na live services - pomysł nie japoński

- zawalenie VRu, bo w dniu premiery Sony zabiło ten sprzęt nie dając gracom core wiary w to, że będzie ten sprzęt wspierać mocnym strumieniem bardzo dobrych gier - znowu pomysł nie japoński

- ogólne podejście do tematu typowe dla korpo-krawaciarzy jest typowe dla Zachodu i choć ten rak zżera już mocno także Japonię, to jednak jeszcze są jakieś niedobitki, co widać po grach takich jak AstroBot czy po wkur(rzeniu się powiedzmy ;)) Yoshidy, jakie biło z wypowiedzi po rozstaniu z Sony.

 

Niby jakieś korekty są od roku 2025 i zmiany Dżima Srajana, ale plotek i przecieków jest niestety póki co więcej po stronie "to może niepokoić" niż "to pozytywny sygnał i dobrze wróży na przyszłość".

 

Ja to widzę tak:

- dawno temu Sony miało podejście "for the players", a MS korporacyjne. Gracze wyraźnie wybrali Playstation

- teraz tak oderwane od graczy podejście jak wtedy MS, uprawia Sony, a MS pogalopował na ślepo daleeeko dalej i nie wiadomo czy jeszcze w ogóle biegnie w wyścigu czy już ulotnił się do chmury

 

Ktoś może zadecydować, że mierność wystarczy do konkurowania z kaszaną, szczególnie jak spojrzeć na ich obecne pomysły dla gier PS5 "low power" pod przenośne PS6. To "nie napawa optymizmem" a nie jest tylko plotką. 

Jeśli w Sony myślą, że mierność wystarczy to się mogą bardzo nieprzyjemnie zdziwić gdy w 2035r. nikt nie będzie się interesował Playstation, skoro taką samą mierną rozrywkę oferują usługi cloud gamingowe. 

Moim zdaniem szychy w Sony musą zrozumieć, że pogoń za casualami, bo "ich jest więcej" to zły kierunek, bo Nintendo, MS (i Nvidia i inni oferujący cloud gaming w przyszłości) ich w końcu wykończy. To gracze "core gamers" zbudowali potęgę Playstation. To oferta pod nich i dla nich zbudowała tą potęgę. Ludzie wybierali PS2 zamiast klocka, bo kojarzyli PS z niesamowitymi exclusive'ami o najwyższej jakości, których nie miała konkurencja, albo nie miała aż tyle. Ten "mind share" był tak mocny, że dał radę odwrócić trendy i przy ogromnym sukcesie x360, pozwolić PS3 na odrabianie strat. To dlatego po konfach w 2013r. ludzie klaskali Sony a wyśmiewali "TV, TV, TV" Xone. To dlatego Xone poległ mimo tego, że miał niższą ceną od PS4.

 

Moja konkluzja jest taka: Tanie pudełeczko i gry "szału nie ma" już przerabiał MS i im "nie pykło". A teraz mamy pewne info o przenośnym PS6, które będzie hamulcem ręcznym dla potrzebnej fali "nextgenowych" gier i plotki i bardzo kartoflanej specyfikacji PS6, co sugeruje, że absolutnie ten sam typ ludzi rządzi obecnie w Sony, co od dawna w Microsofcie.

 

 

Opublikowano (edytowane)

Ależ ja się zgadzam, że mogłaby odnieść sukces. Czy sukces na poziomie GoW w nowym stylu, z popularnym widokiem tpp i semi otwartym światem? Wątpię. No, ale tego się już raczej nie dowiemy.

 

Doceniam, że poświęciłeś czas na przybliżenie historii Sony z ostatnich lat, ale generalnie ją znam. ;) A jak człowiek czegoś nie pamięta, jest chat, jest wiki. Ostatecznie nic to nie zmienia, Jim Ryan był przez kogoś mianowany, przed kimś odpowiadał, jego decyzje to były decyzje Sony. Odpowiedzialność zawsze idzie z góry. A u góry niezmiennie są Japończycy, którzy swoimi decyzjami personalnymi i organizacyjnymi, legitymizują wszelkie działania poszczególnych departamentów.

 

Nawiązując jeszcze do mindsetu i wspomnianego VR, na punkcie którego masz jobla, ale który IMO żadnej rewolucji by nie zrobił, niezależnie od decyzji i ciśnienia z góry (i nie zapraszam do dyskusji, bo to już było wałkowane X razy :P), obecny CEO SIE Hideaki Nishino, to jeden z ojców PSVR2. ;) Z resztą się zasadniczo zgadzamy, zmiana priorytetów jest widoczna od dawna, co wiąże się ze spadkiem jakości. Tyle, że finansowo Japończyków to na razie nie boli, w dużej mierze dzięki działaniom Microsoftu, który nie stanowi silnej, rynkowej konkurencji. 

Edytowane przez Vulc
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

https://videocardz.com/newz/playstation-handheld-reportedly-with-24gb-memory-ps6-console-with-30gb

 

Jeśli te 30GB pokrywa się z tym wyżej to może podbijać wiarygodność, chyba, że to to samo źródło.

Jeśli - to idzie kartofel, który miał udawać potenrznom konsole dzięki AI, ale do tego AI by się przydało te 48GB RAMu. A tu 30GB :E

Do tego gry będą "gimpowane" pod PS6portable czyli pod 24GB. No to będzie rewolucja AI z tego, że ho ho! :lol2:

Jak już coś sensownego z tego Ajaja zrobią, to reszta gry będzie się musiała pomieścić w pamięci o rozmiarze bliskim PS3 :lol2:

 

Łomatko. Sony. "Kończ waść, wstydu oszczędź".

I jeszcze gówniane śmierdzące 3nm w 2029. 

I rdzenie 6c

i brak X3D

i karta, która poza RT pewnie będzie na poziomie sporo poniżej Radeona 9060.

 

Sony. For the Frajers.

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, lokiju napisał(a):

Ja to bym bardziej zwrócił uwagę, że sam koszt pamięci to będzie około 300 dolarów a gdzie reszta. 

Przecież są już plotki (moim zdaniem wiarygodne, bo pasujące do obecnego stylu zarządzania w Sony) mówiące o tym, że za rok się przyjrzą i jak na horyzoncie nie będzie obniżek cen RAMu to przesuną na 28 albo 29. 

 

Poza tym masz kartofla na niemal dekadę.

Konkurencji w sumie nie będzie, więc może i dłużej, bo MS chce iść w Xbox=usługa, a ich nowa konsola ma szanse być dość drogą hybrydą konsoli i PC, jeśli wierzyć innym plotkom, na temat których nie ma nawet zdania co do wiarygodności, bo taka drastyczna zmiana wywraca cały stolik.

 

W każdym razie:

Koniec 2028: Sony dopłaca do konsoli

2029 Sony dopłaca

2030-31 ceny RAM wracają, Sony nie dopłaca

Następne 6-7 lat - nie dopłaca.

 

Poza tym nie szalej z tymi 300$. Oni nie kupują RAMu w cenach detalicznych. To będzie zaledwie 10 kostek 3GB, a wtedy na rynku będą już kostki 4GB. Będą też GDDR7 znacznie szybsze od tego co wyląduje w PS6. I to na premierę, bo potem to jeszcze stanieje. 30GB to jest mała ilość niemal low-endowego RAMu w 2029r. 

 

Zresztą patrząc na specyfikację, to cała reszta pewnie będzie kosztowała złoty pińdziesiont :E więc mają margines. Ludzie wyposzczeni prze 9 lat rzucą się na kartofla choćby był w cenie prawdziwej nextgenowej konsoli. W końcu coraz mniej gier wychodzi robionych z sensem, czyli bez gównianego TAA albo FSR3. Ludzie pobiegną do sklepów choćby tylko po to, żeby w grach zastąpić te FSR3 czymś sensownym. Przecież w zasadzie po to pewnie większość nabywców PS5pro je kupiła. A tu tylko kulawe PSSR, wyraźnie gorsze od FSR4.

 

Te FSR 2 i 3 to jest takie gówno, że ja bym dla takich gier nie chciał PS5 nawet w cenie 50zł. Moja opinia jest skrajna, ale z czasem więcej ludzi będzie miało OLEDy. Gówno zamiast obrazu w ruchu zacznie przeszkadzać większej liczbie graczy. 

 

Poza tym brak konkurencji. Sony wie, że w 2029 sprzeda wszystko, nawet gówno posypane złotym proszkiem.  Mogą dać wysoką cenę, mogą dać kartofla. Dopiero po 1-2 latach ludzie się pokapują co to jest i dopiero wtedy się mogą zacząć kłopoty, jeśli oferta dla graczy będzie obraźliwie słaba.

 

Załóżmy, że na początku będą dużo dopłacać. Załóżmy scenariusz mało realny, powiedzmy 100$. Powiedzmy, że sprzedadzą 20 milionów konsol w ten sposób. To 2 miliardy w inwestycję rozciągającą się na 8-12 lat. To inwestycja w być albo nie być, bo jeśli Sony raz pozwoli casualom przejść do cloud gamingu czy na konsolopieca Microsoftu, to już będzie DeadStation. 

Pewnie w umowie z Rockstarem odnośnie GTA 6 wydali kilkaset baniek. Przecież prze cały cykl życia konsoli Playstation nie zarabia się miliarda czy dwóch, tylko wiele, wiele więcej.

 

Jeśli jednak przeciągną tyle premierę  i jeszcze skasują tą swoją główną zaletę (niska cena) przez niechęć do dotowania pierwszych partii, bo spadku cen  RAMu nie będzie się w 2028 prognozowało na wcześniej niż 2031, to widzę tu potencjał  na piękną katastrofę. Albo kartofel ale tanio, albo drogo ale sensownie. Drogo i kartofel = fail.

 

Na miejscu Sony już bym zabierał się do opracowywania alternatywnego designu. Raz już to zrobli przed premierą PS3 i dobrze na tym wyszli, bo PS3 bez GPU by zostało wręcz rozwalcowane przez klocka 360. Jeszcze mają czas podbić możliwości. Oczywiście to poniesie ogromne straty, ale jeśli nie zaoferuje przepaści względem ofert konkurencji kierowanych do casuali, to zarzną markę PlayStation i zawiną się z interesu szybciej niż Sega z Dreamcastem.

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)

Nikt nie bedzie dopłacał do konsoli. W najlepszym wypadku zejdą z marżą i będą sprzedawać po kosztach licząc że gry im to zrekomensują (patrz: Nintendo, które tak robi teraz). 

 

Ludzie kupują GPU za tysiące USD a nie kupią PS6 za np. 800USD? Wolne żarty. Kupią i tak bo sony będzie miało monopol. Zrobiłem w chatcie gpt luźne szacunki ile sprzedało się RTXów 5070ti, 5080, 5090 w 2025r i wg danych opartych na bazie uzytkownikow steama i wychodzi ok 7mln sztuk. 1mln 5090 i po 3mln 5080/5070ti. Ludzie kupują zabawki nawet jesli im są nie potrzebne. Wyjdzie kilka tytułów startowych na zachętę to będą się zabijać o wolną sztukę w sklepie

Edytowane przez Fatality
Opublikowano
5 minut temu, Fatality napisał(a):

Nikt nie bedzie dopłacał do konsoli. W najlepszym wypadku zejdą z marżą i będą sprzedawać po kosztach licząc że gry im to zrekomensują (patrz: Nintendo, które tak robi teraz). 

A czemu nie? Dużo mniejszy był rynek a dopłacali, więc teraz taka strategia by się bardziej opłacała. Z drugiej strony masz rację, mogli planować kartofla za 300$ z ceną 500$, bo w wyliczenia MLiDa nie bardzo wieżę.

 

5 minut temu, Fatality napisał(a):

 

Ludzie kupują GPU za tysiące USD a nie kupią PS6 za np. 800USD?

To nie są ci sami ludzie. Poza tym będą mieli alternatywy:

- cloud gaming

- zostanie na PS5, szczególnie że pewnie 95% gier będzie krojona pod możliwości w okolicach PS5 właśnie

- PS6portable. Tu nie musi być specjalnie tanio, bo mobilna konsolka to coś modnego

- PS6portable bez ekraniku - odpowiednik Xone S z tylko jeszcze gorszą kupą zamiast sensownych bebechów

- piecokonsola (dla tych, którzy i tak potrzebowali pieca czy laptopa)

 

Ogólnie w obrębie ofert dla casuali, to PS6 będzie miało ogromną konkurencję i za 800$ to chętnie kupią gracze core, a nie casuale. Ci kupują konsole, na których w 2026 grasz w... 360p :E (jak w grze na UE5 się za dużo dzieje, a chcesz 60fps) 

 

5 minut temu, Fatality napisał(a):

 

Wolne żarty. Kupią i tak bo sony będzie miało monopol. Zrobiłem w chatcie gpt luźne szacunki ile sprzedało się RTXów 5070ti, 5080, 5090 w 2025r i wg danych opartych na bazie uzytkownikow steama i wychodzi ok 7mln sztuk. 1mln 5090 i po 3mln 5080/5070ti. Ludzie kupują zabawki nawet jesli im są nie potrzebne. Wyjdzie kilka tytułów startowych na zachętę to będą się zabijać o wolną sztukę w sklepie

Ponownie - to nie są ci sami ludzie. I ja nie mówię, że się nic nie sprzeda, ale żeby konsola miała zdrowe życie to potrzeba

- szybko dobić do kilkudziesięciu milionów konsol w domach, dla bazy klientów dla gier

- mieć czym zachęcić od początku. Tutaj już PS5 się wywaliło na pysk, crossgen trwający wiele lat. Brak gier-killerów. Dalej może być gorzej, bo na PS5 jeszcze cośtam sensownego wyszło, choć jak takie guano jak Ratchet na PS5 miało być system sellerem, to ktoś pamiętający system sellery na PS1 czy PS2 może się conajwyżej zaśmiać.

Przecież Sony rozkazuje, aby każda gra na PS5 miała tryb kartofla, żeby PS6p mogło te gry odpalać. Przez wiele lat PS6p będzie kulą u nogi. PS6 musiałoby "pokazać pazur" a tu obawiam się, że  nie będzie czym i sprzętowo i w sensie gier. 

 

Nie obawiałbym się, gdyby zarząd Playstation był rozsądny, ale bardzo w to wątpię. Jedynym ratunkiem dla kartoflanej specyfikacji z wysoką ceną mogłyby być tylko i wyłącznie zajebiste gry i to dużo. Tak jak ich brak na start już położył PSVR2, bo ludzie nie widzieli niczego fajnego w zapowiedziach na następne 2 lata, tak tutaj też. Kilka wybitnych gier na start, i wiele zapowiedzi gier na najwyższym poziomie. Ale nie wierzę, że Sony to dostarczy. 

 

 

PS. Właśnie jest kolejna plotka o nowym Klocku.

https://videocardz.com/newz/next-gen-xbox-reportedly-built-on-windows-core-with-multi-store-support-and-oem-devices

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, VRman napisał(a):

- cloud gaming

- zostanie na PS5, szczególnie że pewnie 95% gier będzie krojona pod możliwości w okolicach PS5 właśnie

- PS6portable. Tu nie musi być specjalnie tanio, bo mobilna konsolka to coś modnego

- PS6portable bez ekraniku - odpowiednik Xone S z tylko jeszcze gorszą kupą zamiast sensownych bebechów

 

1) cloud gaming nie istnieje bez dobrego internetu (a nawet z dobrym też nie za bardzo istnieje obecnie). W stanach czy europie zachodniej internet nie jest tak dobry jak u nas i granie w chmurze to nadal będzie ciekawostka.

2) Zawsze poprzednia generacja ogranicza w jakiś sposób nową, nic nowego. Chyba, że zaczną sypać exlusive'ami od początku ale raczej sony stosuje bezpieczną politykę i bedzie to wyglądać jak przejście z ps4 na ps5.

3) Tutaj kwestia ceny - albo będzie mobilka droga i stacjonarna, albo obydwie taniej.

 

Poza tym 800USD to jest mało już w 2026r a co mówić za 2-3lata... sorry, ale w USA biedaki kupują sobie co roku nowe iphone'y po 1k usd i więcej.  Dlatego stawiam coś w okolicach 700-800 przy obecnych cenach pamięci. I do tego nowy X podobno ma być przed ps6 więc też wyznaczy jakieś widełki (X niby ma być droższy). 600 i mogło by się sprzedać mega dobrze-  to już by była dobra cena.  Czysto na papierze ta konsola to żart - ale patrząc na ceny pctów to alternatywy by nie było wielkiej.

 

Na pewno robią jakieś testowanie rynku i będą pojawiać się kontrolowane przecieki co do ceny aby zobaczyć nastroje

Edytowane przez Fatality
Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, Fatality napisał(a):

 

1) cloud gaming nie istnieje bez dobrego internetu (a nawet z dobrym też nie za bardzo istnieje obecnie). W stanach czy europie zachodniej internet nie jest tak dobry jak u nas i granie w chmurze to nadal będzie ciekawostka.

Mi tego nie musisz mówić. Ja to rozumiem i w ogóle nie zamierzam kiedykolwiek z tego korzystać, bo w moim zadupiu nikt serwerowni do tego nie postawi, a nawet po światłowodzie się bez laga nie da. Do tego kompresja. Bleee..

Natomiast jedyne co interesuje inwestorów to

- czy to ma perspektywy wzrostu?

- cloud  - ma

- zwykły gaming - nie, według nich ten się zwija, nie ma co w to nawet inwestować, blablabla

 

A myślę, że obecne Sony jest zapatrzone w inwestorów, nie w graczy. Hint: ich pogoń za live services.

 

46 minut temu, Fatality napisał(a):

2) Zawsze poprzednia generacja ogranicza w jakiś sposób nową, nic nowego.

Zawsze to złe słowo. Porównaj ile full-nextgenowych gier miało w ciągu półtora roku od premiery PS2, a ile PS5. Nawet PS3 nie było tak olane, a x360 miał zajebisty start w tej kwestii. Jak robisz jak Sony i MS w tej generacji to kończy się to tym, że teraz wiele milionów ludzi nadal siedzie na PS4 przez pierwsze 5 lat istnienia PS5, bo nie widzę sensu upgrade'u. 

 

46 minut temu, Fatality napisał(a):

Chyba, że zaczną sypać exlusive'ami od początku ale raczej sony stosuje bezpieczną politykę i bedzie to wyglądać jak przejście z ps4 na ps5.

Albo jeszcze gorzej, choć żeby było gorzej niż to, to trzeba się postarać :D

(choć mi się to z drugiej strony podobało. Dzięki temu pojawiły się gry w 120fps, masa gier miała 60, a nie "up to 60" itd. To mi się akurat podobało, ale tym razem PS6 dostanie kartofla Wedle testów 9800x3 jest od 70 do 150% szybszy od PS5, a to gówniane Zen 6c bez potężnej ilości cache (mam nadal nadzieję, że to po prostu mocno ukrywany sekret i jednak będzie niespodzianka, że jest, ale to jest myślenie życzeniowe i naiwność z mojej strony) nie ma szans być 2x szybsze, więc nawet na gry z PS5 60 idące w 120fps nie ma co liczyć (poza wyjątkami wiszącymi w 100% na GPU)

 

46 minut temu, Fatality napisał(a):

3) Tutaj kwestia ceny - albo będzie mobilka droga i stacjonarna, albo obydwie taniej.

 

Poza tym 800USD to jest mało już w 2026r a co mówić za 2-3lata... sorry, ale w USA biedaki kupują sobie co roku nowe iphone'y po 1k usd i więcej. 

Bez tego nie masz szans wyrwać Karyny na randce. Masz androida to od razu odpadasz. Poza tym oni są tam głupi i myślą, że na abonament to za darmo. Nie każdy, kogo stać na ajfona to potencjalny nabywca konsol.

46 minut temu, Fatality napisał(a):

  Czysto na papierze ta konsola to żart - ale patrząc na ceny pctów to alternatywy by nie było wielkiej.

To akurat jest dobry argument. Jeśli cenowo obrzydzą ludziom pecety to fakt, może to zmienić punk widzenia wielu, ale... causale nadal pójdą w cloud gaming i w najtańsze konsole, a pewnie PS5 jeszcze długo będzie sprzedawane równolegle, albo szybko wprowadzą bieda-PS6 na bebechach PS6p.

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano
1 godzinę temu, Fatality napisał(a):

Ludzie kupują GPU za tysiące USD a nie kupią PS6 za np. 800USD? Wolne żarty.

Zawsze tak było! Zawsze konsole musiały być dużo tańsze. Fanboy-e Sony to casuale i prawie nie grają, typu 1 godzina na miesiąc. Niestety nie mam linka, ale znajdziesz ankiety, 2/3 graczy gra tyle co nic (parę razy na rok, 1 h na miesiąc czy też 1h na tydzień).

 

W przypadku PC zawsze rodzice kupowali dzieciom komputery do "nauki", a do tego potrzeba RTX 5090 i podobnych. Tak samo gry  Manhunt czy GTA 5 są dla maluśkich dzieci więc nie ma co dbać o limity, jeśli dziecko ma konto 12 lat to gra na koncie rodzica za jego zgodą. Więc tu wydanie 5000 zł na zbędną kartę zamiast integry to nie problem.

 

Dawniej cenę do 250 $ uważano za impulsową, że osoba widzi tani gadżet na półce i kupuje bez namysłu. Mimo inflacji to nadal nie będzie 800 $, ale góra 399 $.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • I zgnije mi przed końcem leasingu     Poza tym takie busy to tylko na gnój, a mnie to nie interesuje
    • Zawsze tak było! Zawsze konsole musiały być dużo tańsze. Fanboy-e Sony to casuale i prawie nie grają, typu 1 godzina na miesiąc. Niestety nie mam linka, ale znajdziesz ankiety, 2/3 graczy gra tyle co nic (parę razy na rok, 1 h na miesiąc czy też 1h na tydzień).   W przypadku PC zawsze rodzice kupowali dzieciom komputery do "nauki", a do tego potrzeba RTX 5090 i podobnych. Tak samo gry  Manhunt czy GTA 5 są dla maluśkich dzieci więc nie ma co dbać o limity, jeśli dziecko ma konto 12 lat to gra na koncie rodzica za jego zgodą. Więc tu wydanie 5000 zł na zbędną kartę zamiast integry to nie problem.   Dawniej cenę do 250 $ uważano za impulsową, że osoba widzi tani gadżet na półce i kupuje bez namysłu. Mimo inflacji to nadal nie będzie 800 $, ale góra 399 $.
    • Dawaj mogę Ci pokazać jak moja to czyści 😉. Itemy + dobry build i jesteś nieśmiertelny     
    • Tutaj tak, w wielu innych przypadkach dotyczy tego, że prócz wyglądu mocno odbiegającego od oryginału, pod względem charakteru i zachowania to też jest inna postać. Bo jest. W skrócie, o wiele gorzej napisana, z akcentami na niewłaściwe elementy. Nie winię tutaj aktorki tylko twórców. Ktoś wpadł na pomysł, że się nada do tej roli i ten pomysł przepchnął. Podobne decyzyjne katastrofy miały miejsce choćby w Rings of Power, choć tam twórcy mieli teoretycznie większą swobodę. I niestety z niej korzystali.
    • Trochę więcej odwagi i całkiem łatwo wyszło. Z pierścienia pośredniego też.   Sęk w tym, że to problemu jednak nie rozwiązuje, nadal nie da się w pełni przekręcić i zablokować adaptera. Także coś innego musi blokować możliwość montażu.   Patrząc na drugi adapter bez redukcji ogniskowej, to są zaznaczone dwa punkty osadzenia, dla EF i dla EF-S, tak jakby wypustki/skrzydełka były pod innym kątem względem styków. https://viltrox.com/products/ef-m1-lens-adapter-ef-efs-to-mft-m43-camera Na zdjęciach tych systemów nie mogę się dopatrzeć różnicy ale jak jest to w takim przypadku chyba nie da rady, bo wkłada się pod innym kątem i trzeba by mocniej przekręcić. Po głowie chodzi mi jeszcze przeszczep mocowania z adaptera M1 do tego M2, na pierwszy rzut oka śruby mocujące są w tym samym miejscu. Pytanie czy to wystarczy...
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...