Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, janek25 napisał(a):

Problemem jest nie posypanie chodników a nie śnieg. Tragedia jak te pokoje pełne urzędników traktują Polskę 

Kiedyś też nie posypywali i ludzie żyli, na sankach się jeździło po chodnikach, albo nawet i na łyżwach i było dobrze :E

 

Ja za dzieciaka jak zamroziło asfalt na wiosce to 2 kilometry na łyżwach do kumpla śmigałem i w tą i z powrotem jak po lodowisku :E 

Edytowane przez lukadd
Opublikowano (edytowane)

Nie było soli i nie posypywali :E Po kilku dniach co najwyżej jak ktoś żużel wyczarował to sobie podjazd posypał :E 

 

A tak było na wioskach, że w latach 80tych czy początek 90tych można było normalnie po asfaltówce na łyżwach śmigać bo tak zmroziło śnieg, że jak po lodzie się sunęło :E 

Edytowane przez lukadd
Opublikowano

@lukadd u mnie w mieście kiedyś chodniki były czyszczone normalnymi łopatami do gołego betonu. Teraz zamarznięte muldy, nierówno, ledwo posypane piachem, bo ktoś zobaczył że chodnik ma kolor piachu, tylko że to piach pod warstwą lodu...

 

@janek25 co do pomiarów, to stacje pomiarowe często są na obrzeżach miast, albo w miejscach nieosłoniętych przez wysokie zabudowania lub umieszczane na dachach budynków. Dlatego zmierzone temperatury są niższe niż takie z czujnika na parapecie czy na ścianie budynku.

Opublikowano (edytowane)

Teraz to jest luksus w porównaniu z tym co było w latach 80tych, tylko dzisiaj się ludziom w dupach po przewracało i najlepiej podgrzewane chodniki powinny być, aby nóżki nie marzły w trampeczkach za 5k plnów :E 

 

Ale i tak to wszystko kwestia gmin, danych miast wiosek i regionów jak są zarządzane tak było kiedyś i jest dziś.

Edytowane przez lukadd
Opublikowano
1 minutę temu, LeBomB napisał(a):

 

 

@janek25 co do pomiarów, to stacje pomiarowe często są na obrzeżach miast, albo w miejscach nieosłoniętych przez wysokie zabudowania lub umieszczane na dachach budynków. Dlatego zmierzone temperatury są niższe niż takie z czujnika na parapecie czy na ścianie budynku.

I dlatego w dzień mają wpisane minus 5 a a nocy minus 5. Nie wierzę w taki pomiar.

Każdy burmistrz teraz ma radcę prawnego lub kancelarie na etacie to mają nalane na połamane nogi 

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, lukadd napisał(a):

Ja za dzieciaka jak zamroziło asfalt na wiosce to 2 kilometry na łyżwach do kumpla śmigałem i w tą i z powrotem jak po lodowisku :E 

No to były czasy. -15C. Podwórko pełne śniegu i jakieś 300 dzieciaka na sankach. Pełno odważnych zjeżdżających na brzuchu z 30m górek, ślizgawice, kolizje i zero nadzoru dorosłych. Zęby wypadały seryjnie. Wszyscy bawili się świetnie.

Edytowane przez NotQuite
Opublikowano
Godzinę temu, janek25 napisał(a):

Posypywali tym co było ,popiół ,piasek,piasek z solą, sól.Od zawsze 😉to teraz to państwo nie działa ,za mało urzędników,choć każdy od 2008 roku ma swojego zastępcę 🤭

 

Jak w Niedzielę jechałem do mamy to powiedziała mi, że kiedyś brało się worek z solą i sypało :) To musiało być na etapie zamierzchłego PRL :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   2 użytkowników


×
×
  • Dodaj nową pozycję...