RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zakupowy
-
Ostatnio przeglądający 0 użytkowników
- Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
-
Popularne tematy
-
-
Najnowsze posty
-
Przez Pentium D · Opublikowano
Czyli potwierdzasz to co napisałem Wyciąganie gierek aby pasowało pod narrację. Nikomu różnicy nie zrobi te 0,8 czy 0,5 ms mniej między klatkami. 300 FPS vs 400 vs 500 to nie różnice jak między 60 vs 100 vs 200. Tobie już od jakiegoś czasu fałdy na mózgu się degradują. Od dawna wiadomo, że to samo GPU potrafi być do 2% szybsze na platformie Intela. -
Przez Zas · Opublikowano
Korupcji nikt nie pochwala, warto się jednak zastanowić, czy sytuacja z gatunku "– NABU i SAP zyskały podczas wojny ogromne wpływy – dochodzi do wniosku brytyjski "Economist". I cytuje ukraińskiego urzędnika: "Organy antykorupcyjne de facto stały się alternatywnym ośrodkiem władzy"." jest normalna. Owszem, mamy trzy duże afery (Osiedle Dynastia, Enerchoatom i teraz call-center) - zastanowiłbym się jednak poważnie dlaczego i w czyim interesie nagle tak podkręcono narrację i zrobiono ze śledztw teatr (te wszystkie autopromocyjne filmy NABU)? Skoro już tak dojrzale rozmawiamy o polityce i o tym, że nie jest czarno-biała, to warto zadać pytanie, w jakim g.... ubrudzona jest wierchuszka NABU i - przede wszystkim - czy pozbycie się teraz Zełeńskiego albo kryzys polityczny na Ukrainie są jej potrzebne. Ruskie onuce na pewno przyklasną. "Cui bono"? To tego Ukraińca wypuścili i chodzi po ulicach? Skończ pier...ć. Da, da, Saszka, jewropejskie jelity podjudzajet braci Ukraińców do wajny! O kurde, 2,5%? To obydwa te "cytaty"? Nie, ze powinien tak robić, zwłaszcza k...a w doktoracie, ale narracja znowu wyj...a w kosmos. Póki co to jednak pani profesór ze swoim raportem o marce Polska wypadła dużo gorzej. -
Przez Element Wojny · Opublikowano
Ścieżka Dietricha ukończona, na koncie łącznie 57h. Z tego co widzę, zamysł jest taki, że ścieżka wybrana jako pierwsza bez względu na protagonistę jest najdłuższa głównie ze względu na ilość questów pobocznych i stosunkowo niewielkie bonusy; dopiero od drugiej wskakują potężne bonusy, które automatycznie przyspieszają zdobywanie exp'a. Do tego dochodzi fakt, że questy zrobione w jednej ścieżce nie powtarzają się w drugiej, a zamiast tego wskakują z automatu bonusy/sprzęt za ich wcześniejsze zrobienie. Grind jest - odczuwalny, ale akceptowalny w stosunku do tego co było w Three Houses. Jednocześnie poziom trudności odczuwalnie wzrósł w drugiej ścieżce. Jeśli chodzi o wrażenia - na ten moment narracyjny majstersztyk. Mając już zrobione 2 pełne ścieżki, widzę jak bardzo się one od siebie różnią, a jednocześnie jak bardzo się uzupełniają. Fabuła Dietricha od początku do końca to była zupełnie inna historia niż u Caia - fabuła tylko w kilku miejscach przecinała się w obu historiach w wątku głównym, ale poza tym to była zupełnie inna opowieść - mroczniejsza, poważniejsza, odkrywająca zupełnie inne tajemnice, przedstawiająca zupełnie innych antagonistów i obfitująca w zupełnie inne walki z innymi bossami, na innych arenach i zasadach niż u Caia. Twórcy naprawdę bardzo się postarali, żeby gracz nie czuł że gra dwa razy to samo, jak w przypadku Three Houses. Finałowa walka u Dietricha to było naprawdę fajne i epickie starcie Powoli zaczynam dostrzegać większy obraz całości - mam nadal sporo pytań, bo ponownie działo się sporo rzeczy których nadal nie rozumiem, ale czuję że pozostałe 2 ścieżki na nie odpowiedzą w dużym stopniu. Gra jest tak skonstruowana, że można ją niby przejść jedną ścieżką, ale kurde, nie wiem jak to miałoby działać - ścieżka Dietricha wyjaśniała mi już całkiem sporo z tego czego nie wiedziałem/nie rozumiałem w ścieżce Caia, z kolei grając tylko Dietricha przegapiłbym te wszystkie rzeczy, które u Caia były niezmiernie ważne w kontekście fabuły głównej. To jest to samo co w Three Houses, chcesz zrozumieć całą historię, to musisz przejść wszystkie ścieżki, inaczej zakończysz grę z masą pytań zastanawiając się o co w ogóle kaman - tak miałem jak skończyłem ścieżkę Dimitriego w Three Houses, gdzie w finale walczyłem z jakimiś tajemniczymi kolesiami, nie wiedząc kim oni w ogóle są, dopiero ścieżka Edelgard to wyjaśniła. No nic, pora na Theodorę -
Przez Jaycob · Opublikowano
Kilka luźnych przemyśleń: Ja dotarłem do strefy ewakuacyjnej i tam już trochę czuć vibe Blade Runnera - ciemno, neony, deszcz, niesamowity tam klimat. Nie wiem, co oni w Remedy biorą, ale też chcę. Lubię ten otwarty świat. Aktywności trochę się powtarzają, ale sama eksploracja cały czas potrafi czymś zaskoczyć. W porównaniu do Onimushy to jest przepaść pod tym względem. Podoba mi się też, że nie ma w tej grze trzymania za rączkę. Są tylko główne cele, a jak się gdzieś dostać, jak rozwiązać zagadkę itd., to już trzeba samemu wykminić. I nikt nie mówi co 30 sekund, co mam zrobić, zero GPS-a i innych tego typu ułatwień. I nie ukrywam, mam kiepską orientację w terenie, a odwrócona grawitacja (kiedy jezdnia jest sufitem:D) zdecydowanie mi nie pomaga. Często się w tej grze gubię. Niektóre zagadki są naprawdę fajne, jak te z taksówkami czy obrazami w muzeum. Nic szczególnie trudnego, ale całkiem błyskotliwe. Na jednej utknąłem na kilka minut, zanim w końcu mnie olśniło. Zrobiłem też trochę upgrade’ów - mam więcej życia, dostaję niebieskie shardy po perfekcyjnym uniku i już zaczyna się grać coraz łatwiej, wręcz momentami jest za łatwo. Chyba zaraz będę musiał pomyśleć nad zwiększeniem trudności.
-
-
Aktywni użytkownicy

Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się