Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • deathrabit zmienił(a) tytuł na Ciekawy rewoler Co2 na stalowe strzałki ma kosztować 99Euro u Niemców
Opublikowano

Ktoś może wie jak się mniej więcej odczuwa takie trafienie strzałką 10J? Pytam w kontekście zwierząt podpalających samochody głównie, da się takie tym skutecznie odstraszyć czy raczej w amoku nie zauważą trafienia?

Opublikowano
2 godziny temu, adashi napisał(a):

Ktoś może wie jak się mniej więcej odczuwa takie trafienie strzałką 10J? Pytam w kontekście zwierząt podpalających samochody głównie, da się takie tym skutecznie odstraszyć czy raczej w amoku nie zauważą trafienia?

Tak odczuwalne że nim oddasz drugi strzał, to stado nafaszeruje Cię tak ołowiem że rodzinie będzie korzystniej oddać Cię na złom niż pochować ;) 

Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, Yahoo86 napisał(a):

@deathrabit

W DE urządzenie pneumatyczne to <7,5J , w PL <17J - powyżej jest to już broń pneumatyczna (FAC) wymagający pozwolenia.

wiatrowki-prawo-europa.png

Broń pneumatyczna o mocy powyżej 17 J. Wymaga  rejestracji w przeciągu 5 dni od zakupu. Do rejestracji potrzebujesz:

-Zaświadczenia o niekaralności;

-Zaświadczenia lekarskiego;

-Wyniki psychotestów.

Gdy już uzyskasz te dokumenty, to musisz wypełnić specjalny wniosek. Do całej biurokracji przydadzą się także dwa zdjęcia, dowód zakupu i kopia dowodu osobistego.

 

Czyli to nie to samo co pozwolenia na broń palną

14 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

Tak odczuwalne że nim oddasz drugi strzał, to stado nafaszeruje Cię tak ołowiem że rodzinie będzie korzystniej oddać Cię na złom niż pochować ;) 

Możesz oddać 6 strzałów w 1,5sekundy, co do samej penetracji wersji 7,5J płytę obs z 30m przebija a z bliska kokosa na wylot.

Edytowane przez deathrabit
Opublikowano

Ja pierdzielę.
Jak się naszpikuje taką małpę takimi igłami to taka małpa się zamienia w jeżozwierza.
Ten bolter z filmiku wydaje się być ciekawszy.
Ciekawe ile to strzałów można oddać w krótkim czasie?

Swego czasu myślałem o czarnoprochowcu i trzymaniu kilku załadowanych bębenków w gotowości.
Jednak aby móc kupować proch to trzeba broń już zarejestrować albo naginać do Czech jeśli dobrze kojarzę.

Opublikowano

@deathrabit

Różnica jest taka że nie musimy podawać chęci/przyczyny posiadania i szafy s1 , używanie FACów to tylko i wyłącznie strzelnica i zawody.

Duża szansa że powyższego dziadostwa i tak nie kupimy w PL (jak Benjamin Airbow 450 będzie podpadać pewnie pod kuszę - tutaj musimy dodatkowo wstąpić do klubu/stowarzyszenia).

 

@Umpero

Jak proch najdzie wilgocią to jest do wywalenia (możemy np. smarować komory/kominki woskiem aby ograniczyć dostawanie się wilgoci).

EKB wyrabiasz na komendzie okazując dokument  legalnego nabycia CP , lub wycieczka do Czech/Słowacji (nie pamiętam jak był limit 2 lub 5 kg).

Opublikowano

@Yahoo86 tak zgadza się, ale czytałem różne różne opinie, że właśnie można minimalizować zawilgocenie prochu.
No i trzeba co jakiś czas zajrzeć do tych bębenków i je konserwować lub wymienić proch itp.
Ale zawsze w jakiejś sytuacji zagrożenia bierzesz załadowanego czarnoprochowca z załadowanym bębenkiem plus dwa bębenki masz na pasie i łącznie 18 strzałów do oddania w krótkim czasie.

Do obrony w sam raz.

Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

A nie lepiej po prostu ogarnąć sobie pozwolenie? 
to nie jest drogie :)

Nie chodzi o koszty. Chodzi o to, że jeśli nie jesteś w służbach to musisz czynnie brać udział w zawodach itp aby przedłużać pozwolenie. Zwyczajnie nie mam na to czasu aby regularnie pojawiać się w klubie i brać udział w zawodach.

Może za kilka lat jak zrealizuję inne pasjonackie cele.

Edytowane przez Umpero
Opublikowano
1 minutę temu, Umpero napisał(a):

Nie chodzi o koszty. Chodzi o to, że jeśli nie jesteś w służbach to musisz czynnie brać udział w zawodach itp aby przedłużać pozwolenie. Zwyczajnie nie mam na to czasu aby regularnie pojawiać się w klubie i brać udział w zawodach.

To jest raz w roku i zajmuje 2h.

 

 

Opublikowano

@GordonLameman

Jeżeli mamy pełny patent i w zależności od samego klubu , to nie jest jeden wyjazd w roku na 1 zawody tylko 8 (4+2+2).

Przedmówca @Umpero ma rację , jeśli nie chcemy należeć do żadnego klubu , odbębniać obowiązkowych zawodów , ubiegać się o patent->licencję->promesę->pozwolenie , to CP jest idealną alternatywą (minusem jest że nie każda strzelnica nas wpuści :( - tym bardziej zamknięta).

Większość wydawanych pozwoleń jest właśnie do celów sportowych (najprostsze do spełnienia).

Na wycieczki wybieramy się jedynie jak braknie nam prochu , lub po prostu wyrabiamy sobie EKB i kupujemy w kraju.

 

Alternatywą dla CP są urządzenia pneumatyczne poniżej 17J , jeżeli nie mamy ochoty jeździć na strzelnicę tylko np. rekreacyjnie "walić" do puszek na podwórku/działce lub brać udział w małych lokalnych zawodach FT , to powyższa moc bez problemu zapewni skupienie w 1cm na odległości 65-75m (mowa o dobrej markowej i dopieszczonej sprężynie/gasram-ie , nie żadnym tureckim chińczyku).

7,5J bywa równie śmiertelne (skroń).

Opublikowano
44 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Ale jak to:

J: Chcę być w stowarzyszeniu

S: Dobra, wpłać tu i tu

J: Chce se kupić broń

S: Dobra masz tu zaświadczenie, Idź se kup.

??

Gdzie można zapisać się do takiego stowarzyszenia?

A skad jesteś? Wszędzie są. 

Pozwolenie na broń w Polsce uzyskać to dzisiaj prosta sprawa. :) 

Opublikowano

@GordonLameman

Przy pełnym patencie ???

Nawet z jedną jako główna to 4 wyjazdy w roku na zawody.

Może i takie zawody odbywały się dawno temu (czyt. z 20-30 lat wstecz), od dawna jest 4+2+2 na pełnym.

 

@Mar_s

Do celów kolekcjonerskich to również wstąpienie do klubu/stowarzyszenia tylko na innych zasadach , nie mamy obowiązkowych zawodów tylko wspomniany haracz - ogromnym minusem jest to że często nie posiadamy wymaganej praktycznej wiedzy dot. obsługi broni , egzamin jest dużo trudniejszy i zabrania się noszenia bez zgody danego organu policji.

Dla osób które odbyły służbę to nie problem (wiedza).

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Umpero napisał(a):

Chodzi o to, że jeśli nie jesteś w służbach to musisz czynnie brać udział w zawodach itp aby przedłużać pozwolenie.

Zrób sobie kolekcjonerkę. Zero zawodów, zero przedłużania, robisz raz i masz "na zawsze". Jedyny minus w porównaniu ze sportem jest taki, że nie możesz przenosić broni załadowanej ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś w jednej kieszeni miał pistolet, a w drugiej pełny magazynek.

 

 

Edytowane przez narmiak
Opublikowano

@GordonLameman

Hmmm (nawet nie wiedziałem) , ciekawe - wygląda to na powiedzmy "zawody indywidualne" , w wolnym czasie będę musiał przedzwonić i dopytać (ciekawe ile sobie życzą za tą "usługę").

Ja dawniej waliłem nawet całą PL aby zaliczyć jednocześnie PKS , pod nosem w Katowicach takie cuda :).

 

Wielkie DZiĘKUJĘ z mojej strony.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Z perspektywy kogos, kto uznaje gry za hobby, to i tak jest to smutne. Seria ME, BG2 i KOTOR to najlepsze (nie jedne z najlepszych) gry w które grałem, ale nie stworzyło ich to Bioware z ostatnich 15 lat. Nie ma tu jednak powodów do radości, studia z takim dorobkiem są kuźnią utalentowanych ludzi, którzy póżniej tworzą kolejne niezapomniane hity. To zbezpowrotnie zniszczono. Nikt też nie jest w stanie ocenić ile złego zrobiło przeformatowanie narracji w grach Bioware na konkretne tory i zastąpienie pasjonatów gier ludżmi wybieranymi do pracy nie na podstawie ich talentu, a klucza ideologicznego - rasy, płci i poglądów. Zresztą nie tylko w Bioware - wszystkie cenione dotychczas wsród graczy studia tworzące gry AAA (notowane na gioełdzie) pomiędzy 2015 a 2018 zaczęły wdrażać ideologie do gier i wymieniać personel w firmach, ale to temat na inny wątek. W każdym razie nie ma co odsądzać samych twórcow jako winnych takiego stanu rzeczy, bo pion decyzyjny byłznacznie wyżej.   Pisząc, że niekt nie jest w stanie ocenić ile starcilismy w kontekście ciekawych ger, mam na mysli to, że nie da sie ocenić ile świetnych gier nie powstało w tym czasie, a które mogłyby powstac. Wyobrażcie sobie taką serie ME (lub inną gre, która uważacie za najlepsza), przy założeniu, że powstała ona już po tej "rewolucji" z ~2015. Zostaje tylko/może oprawa audiowizualna, a postacie, scenariusz, dialogi i ogołnie teksty w grze, mechaniki, gameplay szoruje po dnie. Była ogromna szansa, że przez te 15 lat byśmy otrzymali wiele gier o wiele lepszych od ME. I zapewne by tak było, bo technologia w tym czasie rozwijała się błyskawicznie, a wielu z nas by dzisiaj nie wpominało prawie 20 letniej gry jako najlepszej w ich życiu.   Żałuje upadku Bioware, też z powodu KOTOR2, którego nie ograłem i miałem cały czas nadzieje na remake. Chodż z drugiej strony, patrząc kto tam obecnie pracował, to nie ma wątpliwości że stworzyliby karykature oryginału jak w przypaadku najnowszej, filmowej trylogii SW. To samo zręsztą w kontekscie kolejnej części ME.   Mimo wszystko szkoda tych wszyskich firm, które były fundamentem, kamieniem węgielnym dla całje wspólczesnej brańży gier. Niektóre może jeszcze ożyja, ale to będą tylko nazwy, a nei ludzie. Żeby nie było tak pesymistycznie, to dzięki obecnej rewolucji technologicznej obecnie gry AAA mogą być tworzone przez znacznie mniejsze zespoły, a co więcej mogą być niepoównywalnie bardziej rozbudowane niż wcześniej. Myślę, że w najbliższych latach powstanie wiele fenomenalnych gier. 
    • A mają coś takiego jak Codex? Bo jak nie to elo... Tylko nie pisz po raz kolejny że lokalnie, bo lokalnie to prawie nikt z nas tego nie odpali... 
    • Panowie, co wy tak płaczecie? Przecież te porty są łatane z prędkością, z którą nigdy żaden deweloper gierek AA czy AAA tego nie robił. To trwa dopiero kilka tygodni, na łatkę do gry AAA czeka się grube miesiące a czasem i lata.
    • Tak, ale są pewnie całe listy w *nfo co działa, co nie działa i ja tylko mówię że czystą głupotą jest brać takie wersje 0.3, gdzie sam przytoczyłem że wersja 2.0 również miewa problemy, a to jest jeszcze w fazie wieku niemowlęcego, więc tzreba być świadomym że do pełnego działania to jeszcze długa droga. 
    • Przy nvidia nie trzeba grzebac z ficzerami, o rasteryzacji nie pisalem wgl w tej kwesti  Bo wiekszosc gier ma je natywnie w mozliwie najnowszej wersji i zadne optiscalery nie sa potrzebne i inne dziwactwa w przypadku nvidia. Ja konkretnie pisalem o czym mowa, a nie o tym, ze sobie karta dziala   SFR na AMD jest po prostu poprawne, implemenacja w grach slaba, FG czy MFG to praktycznie nie istnieje i trzeba wlasnie drutowac. Nawet w takim God Of War jak gralem na obu kartach to ta gra ma stary DLSS 2.0 i FSR 2.0 gdzie przy dlss dwa kliki swapperem i mam dlss 4.5, a przy AMD sterownik nie podmieni nawet pliku bo za stara wersja FSR w grze i trzeba drutowac. To sa takie subtelne roznice, niby nic ale dla mnie wystarczajace bo po prostu jestem wygodny w tych kwestiach i szkoda mi czasu na drutowanie innymi programami.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}