Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

7F041845-240C-4D8C-853A-BB3B92763F3D.png.3ad9b6e33cda4986990b2e6f8b8e3017.png

 

Przeszukałem, nie znalazłem tematu w dziale PC - to zakładam.

Kończę pobierać na rogalika, bo na PC wczoraj nie dotrwałem - ale generalnie czyta się spory shitstorm w kwestii wydajności.

Na PS5 działało średnio, na PRO podobnie, generalnie gra bardzo przyjemna ale technicznie przynajmniej o 5 lat spóźniona, jak nie 10.

 

Dyskutujemy?

Opublikowano

Już na PS5 chodziło to źle, ale na PC port jest jeszcze gorszy: 

https://wccftech.com/rise-of-the-ronin-is-yet-another-disappointing-pc-port-from-koei-tecmo/

 

Co jest rozczarowaniem dla wielu graczy, bo wielu właśnie liczyło, że port PC naprawi bolączki konsoli. :D 

 

Ja grę ukończyłem. Dla mnie to 7/10. Rozpisałem się na PCL, ale niestety przepadło. 

 

  • Upvote 2
Opublikowano

Ja odpadłem w momencie jak pojawiła się jakby druga mapa do odkrycia , nużące aktywności poboczne i "obozy" wrogów , fabuła w ogóle mnie zainteresowała i to chyba mój największy zarzut + niemy protagonista, oddałem kumplowi za stówkę.

Ale też jak ktoś woli odrobinę bardziej wymagająca walkę (trochę Ala sekiro ale łatwiejsza) niż GoT albo assassiny to może bedzie zadowolony 

Opublikowano (edytowane)

Procka ostro ciśnie ta gra, łapie mi temperatury momentami takie jakby kompilację shaderów robił a to wszystko przy użyciu ~30% :P 

 

Poza tym wszystko na max w 1440p plus włączone odbicia RT i DLSS Q wymuszone te nowe w NV Profile Inspector i mam lekki zapas, GPU usage waha się pomiędzy 60-80% ale jestem dopiero na początku, zobaczymy jak będzie dalej z wydajnością, zawsze mam opcję zejścia z jakością skalowania na Balans lub Wydajność ;) 

 

Najlepsze jest to, że DLSS Performance wygląda nawet lepiej niż starsze defaultowe Quality co jest natywnie w grze, to jest jakaś zielona magia, jak to 1 raz zobaczyłem to się wyleczyłem całkiem z nowych Radeonów bo mnie trochę korciło jednak :E  

Edytowane przez lamparcicho
  • Thanks 1
Opublikowano

Na rogaliku musowo trzeba ustawić vram gpu na stałe na co najmniej 6gb - inaczej gra dostaje bootloopa i nie odpala pierwszej misji :E 

Najniższe ustawienia, 720p, lock na 40 klatek i gra generalnie w pierwszej lokacji trzyma się targetu - tj. nie szarpie przy tych 40 klatkach. Ciekawe jak będzie w mieście później.

@lamparcicho to jest dobrej myśli co do mojego 3080ti i x3D, powinno być podobnie.

Opublikowano (edytowane)

Parę dni temu jak to widziałem to byłem lekko zaniepokojony:

 

https://www.dsogaming.com/pc-performance-analyses/rise-of-the-ronin-benchmarks-pc-performance-analysis/

 

Powyższy test jest z 6 marca także istnieje możliwość, że jakiś day1 patch poprawiający wydajność był na premierę ;)

Zawsze też można zrobić prostą "optymalizację" i zejść o oczko niżej na preset High (z takim domyślnie mi się włączyła gra) no i jeśli w związku z tym cięciem ego nie ucierpi pozostaje grać oraz cieszyć miskę wyższym fps'em :D 

Edytowane przez lamparcicho
  • Upvote 1
Opublikowano

Chciałem spróbować, bo brakuje mi czegoś mocnego od Team Ninja po wybitnym Nioh 2. System walki z Wo Long mi niestety nie siadł. A jak obejrzałem gameplay Rise of the Ronin, to klimat jest fajny, ale niestety ta gra zbyt mocno przypomina mi Ubisoftowe twory... jakby nie było tego za dużo na rynku. Szkoda że na Nioh 3 raczej nie ma co liczyć w najbliższym czasie.

Opublikowano (edytowane)

 

Ryż 7 2700 ustawiony na 3.8 ghz

2x8gb ddr4 @ 3000

RX 5700xt stock

 

w 1080p z fsr i standardzie gra leci spokojnie w granicach 60 klatek (ustawiony lock na 60 fps). Przy nagrywaniu poszarpało, bo adrenalinka nadmiernie wyciska GPU podczas nagrywania wideo.

Generalnie presety poniżej ultra są zupełnie grywalne. Na ultra jakieś kwiatki developer ma, bo nawet 4090/5090 dropi przy tych ustawieniach a w high działa już bardzo płynnie.

Edytowane przez Qrdello
  • Upvote 1
Opublikowano
23 godziny temu, Roman_PCMR napisał(a):

Ghost of Tsushima o niebo lepsza gra....

 

Teraz chyba jest w promo na steamie

Też szału nie robi. :) Obie gry mocno zainspirowały się Ubisoftową formułą gier, czego kompletnie nie rozumiem. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Jak dla mnie GoT ma ten magiczny pierwiastek dzięki któremu grę skończyłem i nawet mi się chciało za liskami biegać :E 

Natomiast Ubi to jest najczęściej u mnie ziew po jakimś czasie i brak powrotu, nie ciągnie mnie do ich gier, po prostu mnie nużą by nie napisać nudzą jak skur... xD 

Istnieje jednak całkiem niemała szansa, że najnowszego Asasyna skończę bo wystarczy mi sam setting czyli samurajowie i "japońszczyzna", które to uwielbiam :) 

Ronin na daną chwilę po paru h grania podszedł mi na tyle, że na 99% pęknie ;) 

Edytowane przez lamparcicho
  • Upvote 1
Opublikowano
W dniu 13.03.2025 o 18:12, lamparcicho napisał(a):

Jak dla mnie GoT ma ten magiczny pierwiastek dzięki któremu grę skończyłem i nawet mi się chciało za liskami biegać :E 

Ja to samo ;) Wszystko wyczyściłem na 100% :)  W Ronina jeszcze nie grałem, ale czytając co tutaj piszecie, prawdopodobnie nie zagram 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

To jest coś takiego, ten magiczny pierwiastek właśnie, co potrafi przykuć jak magnes do gry.

Coś, czego np. taki Ubisoft od wielu lat nie potrafi w swoich grach "zaszczepić" :) 

Zresztą, w chwili jak ja to piszę to widzę oceny nowego Asasyna... xD 

Odpalę jutro benchmark, pogram trochę, potem zagram wieczorem na drugi dzień, stwierdzę że nuda i zwrócę abonament, tyle jest warte te ich 400 mln inwestycji w gierkę, kolejny Asasyn Rzyg :E 

Trzeba być naprawdę mega mózgiem inaczej, żeby nie potrafić znaleźć kogoś do napisania ciekawych questów i wplecenia tego w historyczne realia Japonii mając takie budżety na gry.

 

Edytowane przez lamparcicho

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • vsnc ustawia sie po to by miec pewnosc ze monitor nie wyskakuje poza zakres gsynca to nic zlego nie robi a moze zrobic cos dobreogo po prostu. bo niby frame limiter ze wzoru powinien zrobic robote
    • To wyłączę vsynca i sprawdzę jak będzie
    • Czarnek nowym premierem    Jaro chyba nie rozumie, że ludzie tej mendy Czarnka nienawidzą. 
    • troszkę muszę skorygować kolegę:   W 1995r. PC speaker nie był już problemem. Wtedy już każda gra miała support dla kart dźwiękowych. Sprzedawanie nawet w 1996r. komputerów bez kart dźwiękowych to była zbrodnia przeciwko ludzkości, ale to kwestia nieuczciwych sprzedawców i braku wiedzy. Ogólnie to o czym piszesz to lata 1988-1992 - wtedy faktycznie pecetowe wersje bardzo często miały tylko PC Speakera. No i oczywiście w 1995r. nie każdy PC miał dostęp do CD-ROMu, więc o muzyce CD-Audio można było w takim przypadku tylko pomarzyć.   Nie w 6 lat. W Europie PS1  debiutowała (Jerry, ja te daty sprawdzam z wiki przed dodaniem posta, nie mam tak dobrej pamięci ;)) latem 1995r. Tymczasem Pentium 75MHz był już wtedy ponad pół roku po premierze. Oczywiście w 1995r. ludzie się cieszyli jak mieli DX2/66, ale później 486DX4/120 i Pentium 75Hz spokojnie sobie radziły z grami z PS1, czyli oferowały podobną wydajność. Oczywiście bez akceleracji i dochodzą różnice pomiędzy TV a monitorem, co podbijało obraz z PS1, do tego na PC nie było bijatyk czy ścigałek w 50 czy 60fps, a sam PC miał nadal wizerunek siermiężnego, ociężałego blaszaka. Ale te teksty Gulasha w Secret Service o tym jak PS1 mieli Pentiumy, to była durnota i pamiętam, że nie podobały mi się te bzdury już wtedy gdy czytałem (wtedy) nowy numer SSa, z zachwytami nad Tekkenem itp.  Dzięki przewadze telewizora CRT nad monitorem, gry na PS2 były często o generację lepsze niż realnie szybszy sprzęt PC, bo wiele gier na PC pisano wtedy z myślą o Rivie TNT Vanta i procesorach typu Pentium 2 233MHz.  A wielkie tytuły najlepszych developerów robiono pod możliwości PS2, przez co nawet w 2002r. pececiarze się ślinili do gier i jakości oprawy, która była dla nich niedostępna. No chyba, że użyli wyjścia tv-out na karcie, ale i tak musieli wtedy grać w jakieś siermiężne i działające jak mucha w smole gierki, które nawet nie mogły się równać z konsolowymi. W jednym pokoju ja grałem w Devil May Cry na PS2 a brat w Gothica. Różnica animacji była powalająca. W wyścigach to samo - W latach 2000-2003 na PC nie można było nawet marzyć o grach na tym samym poziomie. Dobry racer arcade na PC? Zapomnij. A może wybitnie dobry Burnout 2? Nie. Tego też na PC nie było. A MGS2? Nope. Nowoczesny i dobry platformer jak J&D czy R&C? Też nie.  Każdemu kto wtedy został przy PC i nie dokupił PS2 naprawdę szczerze współczuję. To była złota era konsol. Najlepszej jakości gry i naprawdę imponujące możliwości sprzętowe przy których nawet posiadacze mocarnych PC musieli przyznać, że to wygląda naprawdę dobrze. Bardzo lubiłem Toca Racer Driver na PC, ale wtedy na PS2 miałem Gran Turismo 3. Z pecetowych ścigałek nie było co zbierać.    Tego nie wiemy. Valve ponoć ma/miało w planie różne konfigi o różnej mocy. Zależy jak się to potoczy, ale nie wykluczam, że jeśli to Vavle "wypali", to MS może dodać inne konfigi, nawet mocno się różniące mocą.  
    • Nowy Wuc będzie Czarnek ogłosił stary Wuc.  Tego się nie da słuchać, normalnie patologia, jakbym słyszał pewnego Jarka z YT i jego powtarzanie "legancko".
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...