-
Postów
2 223 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
Tak, pytanie tylko ile to będzie "na nasze". Bardzo dobrze, to w tym przedziale cenowym chyba niekwestionowany król. Szukałem w tym samym czasie 4070 Superki, ale że tego RX'a wyrwałem poniżej 2k (co jest fajną ceną za topową wersję), nie było nad czym się zastanawiać. Karta super cicha, fajne temperatury. Docelowo chcę jednak czegoś mocniejszego z myślą o kolejnych kilku latach, więc minimum 4070 Ti Super. Jeśli krzykną sobie za dużo za 5070Ti, mam nadzieję, że pozostały stock się jeszcze całkiem nie wyprzeda. Nie widzę sensu w zakupie karty z 12 gb vramu, zwłaszcza że jeden z monitorów zmieniam na 4K, więc zwykła 5070 odpada. Zresztą ona na papierze wygląda niezbyt "apetycznie".
-
Pozostaje czekać do premiery, ja celuję niezmiennie w 5070 Ti. O ile cena nie będzie absurdalna. Jeśli będzie, plan B - 4070Ti Super lub 4080S.
-
Zaraz, to Himalaje nie są ostatnią lokacją?
-
Mary Kenney ze sobą zabrali?
- 1 354 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Część z tych weteranów założyła swoje studio i pracuje nad The Blood of Dawnwalker. Zabawne, podobnie jak z Exodusem, tworzonym przez byłych ludzi Bioware. Przypadek? I tak, to jest zasadniczy problem, ludzie kojarzą głównie studio i zakładają, że jak nazwa się nie zmieniła, to ekipa pewnie też nie. Nie każdy ma czas i ochotę na wgłębianie się w szczegóły, zwłaszcza że W3 to mimo wszystko gra skierowana do mas.
- 1 354 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
Dlatego jak wyżej, obaw w tej sytuacji nie można się wyzbyć. Po ostatnich akcjach, żaden trzeźwo myślący człowiek, w miarę zorientowany w temacie, nie stwierdzi "no przecież nie zrobią tego Wiedźminowi, no way". W3 i W4 będzie dzielić jakieś 12 lat. To dla szybko zmieniającej się w ostatnich latach branży bardzo dużo. Przez ten czas nastąpił mocny shift priorytetów, a mimo kilku spektakularnych wtop, ciężko powiedzieć czy najwięksi gracze na boisku wyciągną z tego wnioski. Co z Ciri? Niestety wszystko, co jest zarówno wadą jak i zaletą. Jej fabularny background pozwala jej podążyć w każdą ze stron, w wielu miejscach można się wycierać kanonem, aby uspokoić co większych krzykaczy. Mogą się bawić dowolnie.
- 1 354 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
Mogą też wylądować pośrodku. Wątpię, żeby droga Lariana była tutaj możliwa, tego w dotychczasowych odsłonach nie było w takiej skali, a sam fundament rozgrywki jest zwyczajnie inny. Do tego trzeba odwagi, a choćby wybierając Ciri na głównego bohatera, widać że twórcy celują w bezpieczne rozwiązania. Z drugiej strony mam nadzieję, że jeszcze za wcześnie na akcje w stylu BioWare. Czy w dzisiejszych czasach jest to sensowne podeście, patrząc na osobników typu Maher Mary Kenney (zatrudniona do prac przy nowym Cyberpunku)? Niekoniecznie, z czego zdaję sobie sprawę. W przypadku Veilguarda przed premierą też broniono gry argumentami, że przecież to tylko kilka osób zaangażowanych w masywny, skomplikowany proces developingu, po co od razu panikować. Jak to się skończyło, każdy pamięta. Czy jest jest czas, ciężko powiedzieć, bodajże w lipcu gra była w najbardziej zaawansowanym stadium rozwoju spośród wszystkich projektów, którymi zajmuje się obecnie CDPR. Co mówi nam oczywiście tyle co nic, ale być może pierwsze decyzje w omawianych aspektach już zapadły. A jak maszyna już ruszy, ciężką ją zatrzymać. Na razie to czysto akademicka dyskusja "what if".
- 1 354 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Fajna gra, nie słyszałem o niej wcześniej. Kiedy wychodzi?
-
Po co są wrzucani, to akurat wiadomo od dawna. Modern audiences. Zresztą była już mowa o tym zawodniku wcześniej, swoją ignorancję prezentował wielokrotnie, nie tylko w kontekście Wiedźmina, ale również Władcy Pierścieni.
- 1 354 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Oj, coś mi mówi, że możesz się nie doczekać.
-
Witamy w Himalajach. 😎 Niezmiennie jestem oczarowany tą produkcją, tym bardziej że nie była przeze mnie oczekiwana. Tytuł który się przewijał gdzieś w tle, wyrasta na jeden z lepszych w ostatnich latach.
-
Na pewno są rzeczy, które można zrobić lepiej lub "pożyczyć" z innych gier. Taka szybka podróż właśnie, z losowymi zdarzeniami, dobrze pasowałaby nawet do kanonu, gdzie Geralt ze swoim skromnym kolegą grajkiem, wpadali w kłopoty często przez przypadek. To dobry pomysł, bo obecnie fast travel zazwyczaj ogranicza się do kliknięcia w punkt i pufff, jesteś po drugiej strony mapy. Z ograniczaniem sejwów nie wiem, ludzie raczej tego nie lubią. Choćby z powodu tego, że jak gra się wysypie w połowie zadania (co dla dzisiejszych gier nie jest czymś niespotykanym), taki system powodować będzie tylko irytację. Do przemyślenia. Właśnie w kwestii trudności jest trochę do zrobienia i poprawienia, ale trzeba też mocno uważać. Wiedźmin to nie Soulsy i nie powinno się iść tą drogą. Za to gra mogłaby lepiej "zachęcać" do korzystania z mikstur czy smarowideł na miecz, bo w trójce to działało raczej średnio. Inna sprawa, że łatwiej to powiedzieć niż zrealizować. Przydałyby się też bardziej rozbudowane zlecenia na potwory, wymagające sensownego wykorzystania bestiariusza i zdobycia konkretnych przedmiotów, aby się go w ogóle podjąć. Zwłaszcza, że Ciri w tym biznesie weteranem nie jest. Chętnie zobaczyłbym całkiem nowy system ekwipunku. Coś innego niż "plecak" ciągle wypełniony jakimiś bezwartościowymi zbrojami, mieczami i innym złomem, który człowiek zbierał tylko po to, żeby zaraz sprzedać. Słabo to się łączy z settingiem, choć wiem równocześnie, że jest nieodłącznym elementem tego gatunku. Tutaj nie ma co kombinować, w grę wchodzą tylko zestawy wiedźmińskiego rynsztunku. Wiedźmin ma wyglądać jak wiedźmin, nawet jeśli negatywnie wpłynie to na różnorodność w obrębie wyposażenia. To co mnie najbardziej martwi to poziom opowieści, tutaj poprzednie odsłony zawiesiły poprzeczkę dość wysoko. To jest na pewno wyzwanie, zmienia się postać głównego bohatera, zmienia się perspektywa. Ciri nie brakuje charyzmy, ale to nie jest postać nawet w połowie tak popularna jak Geralt i z tym trzeba się zmierzyć. Dialogi, interakcje, wszystko jest do przepisania. Teoretycznie najmniej problemów powinno być z systemem walki, bo o ile Wiedźmin 3 to produkcja pod wieloma względami wybitna, tak ten element zrealizowany był bardzo przeciętnie. Podobnie z rozwojem postaci, gdzie nawet mocne modyfikacje w jednej z łatek, sytuacji za bardzo nie zmieniły. Tutaj jest sporo do ugrania, choć ciężko wymagać rewolucji. Gatunek został już tak przez lata przemaglowany, że lepiej nie mieć zbyt wysokich oczekiwań. Tak czy inaczej mam nadzieję, że Redzi się czegoś nauczyli, bo w C2077 był ten sam problem i późniejsze przerabianie w patchach. O muzykę martwić się nie trzeba. Przybyłowicz, Stroiński i Percival zrobili kawał dobrej roboty w W3, doskonale czują się w tych klimatach. Nie będzie chyba tylko Stroińskiego, ale P.T Adamczyk już udowodnił, że zna swój fach. Pozostaje czekać, wyglądać nowych informacji. Jakie mamy obecnie rynkowe realia, każdy wie, ale nie sposób się tym nie interesować. Rzadko kiedy ponownie ogrywam open worldy, trójkę ogrywałem trzy razy, i dalej nie mam dość.
- 1 354 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Free to play jest zazwyczaj gwarantem określonej jakości, niestety. Mnie dodatkowo GoT czy Sekiro wymęczyły, jeśli chodzi o te klimaty. Nie jestem w stanie łyknąć nawet chwalonego Wukonga. Na razie robię sobię przerwę. Do orientalnych klimatów wrócę dopiero w AC: Shadows. Mam nadzieję, że wszyscy się spotkamy.
-
Ktoś powiedział gradienty? Ponoć Pogi miażdży treningowo jakieś KOMy na podjazdach: Kierwa, szkoda nawet strzępić ryja. Niech ktoś sprawdzi czy mają uprawnienia do kierowania motocyklami.
-
Exodus - Sci-Fi action adventure RPG od Archetype Entertainment
Vulc odpowiedział(a) na tuhmunud temat w Gry komputerowe (PC)
Ciekawe dlaczego swoje miejsce dostał Concord. Odcinek w uniwersum W40K jest całkiem niezły. Ten UT chyba najwyżej oceniany. Ogólnie raczej słaba seria, wyglądająca bardziej na szybką fuchę niż na coś, nad czym ktoś się uczciwie pochylił. -
Super, ale jaki to ma związek z tym wątkiem, z Wiedźminem 4? Wstawiasz jakieś oderwane od kontekstu monologi o potrzebie szanowania odmienności, o przemocy czy zabranianiu istnienia. Serio? Obawy dotyczą tylko i wyłącznie ludzi o określonych poglądach, których obecność podczas developingu wpływa negatywnie na poziom historii i innych elementów składowych. Ludzi, którzy mają inne cele niż dostarczanie jak najlepszej jakościowo gry. Jaskrawym przykładem jest Veilguard, produkcja pogrążona przez tego typu osoby. Dlaczego nikt tego nie chce kupować? Gdzie są ci wszyscy rzekomi zainteresowani, do których twórcy chcieli trafić? Pisanie o samobójstwach w kontekście gier i próba robienia z nich wymaganego elementu terapii, to już grube przegięcie. Podobnie jak obarczanie winą o to zjawisko przypadkowych ludzi. Pomyliłeś wątki kolego, nie pierwszy raz.
- 1 354 odpowiedzi
-
- 5
-
-
-
Stare, znałem. Ten wspomniany wyżej Cian, też grał na nucie "white males with privileges". Doprawdy wzruszająca końcówka wypowiedzi. Weź mi wyjaśnij proszę, jaki związek ma fragment "jedyni którzy mają prawo żyć na tym świecie", z czymkolwiek o czym rozmawia się w tym wątku? Możesz to zrobić?
- 1 354 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Za sam zwrot "modern audiences", powinno być z miejsca batożenie. Czyli kierwa dla kogo, ich kolegów? Poczytałem też trochę wypowiedzi wspomnianego Ciana. Złoto. Rozbawiły mnie zwłaszcza fragmenty o rzekomym szacunku producentów netflixowego Wiedźmina do oryginału i dziecinne próby obrony Rings of Power. Fragment z Samem, który ma rzekomo brown skin, czyli w rozumieniu tego typa jest czarny, zasługuje na specjalną nagrodę. 😆 Ogólny przekaz jest prosty, można lać na materiał źródłowy, a jak ci się to nie podoba - toksyczny fandom. Magiczny, nieustająco popularny zwrot. Człowiek chciałby złapać trochę hype'u, ale takie informacje skutecznie studzą zapał, zmuszają do weryfikacji oczekiwań.
- 1 354 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
Deadpool vs Wolverine. Tak, dobrze widzicie. Film, który teoretycznie nie mógł się nie udać... nie udał się. Dobra, jest kilka nawet zabawnych scen, ale całość wydaje się na każdym kroku tak wymuszona, że aż oczy szczypią. Przypomina sentymentalny teledysk zrobiony po kosztach, z absurdalną fabułą, kiepskim głównym antagonistą i masą scen, których człowiek wolałby nie oglądać. Marvel nigdy nie stał na specjalnie wysokim poziomie, ale niektóre popcorniaki wjeżdżały elegancko. To nie jest jeden z nich. Okej, w ramach guilty pleasure przejdzie, ale oczekiwania były znacznie większe.
-
Strefa interesów. Kawał dobrego kina i jakkolwiek to nie zabrzmi w kontekście tematyki, powiew świeżości. Świetne ujęcia, jeszcze lepsza realizacja dźwiękowa - odgłosy tła w niektórych scenach niezwykle sugestywne, ważniejsze niż sam obraz.
-
Założenia projektu rozumiem, ale trailer mnie kompletnie nie podjarał. Z drugiej strony nie jego wina, fanem Supka nie jestem. I mimo wszystko wolę dark theme w tego typu filmach.
-
Kurczę, to musisz tam ładnie napierać w jakiegoś Mortala. U mnie na razie jeden pad, ale grałem niewiele przez ostatni rok.
-
Ubi po prostu próbuje konsekwentnie dopasować się do aktualnego logo: Zabawne jak człowiek sobie przypomni, że ta firma wydawała kiedyś takie gry jak Splinter Cell, Beyond Good & Evil czy trylogia Prince of Persia. No cóż, nic nie trwa wiecznie.
-
Aaa, okej. Myślałem, że trzeci z kolei pad ma jakieś problemy. Co niestety nie jest odosobnionym przypadkiem.
-
Chciałbym w to wierzyć, ale jak ktoś całe życie gra na konsoli, to nagle nie porzuci tej platformy na rzecz PC, o którym często wie tyle co nic. Tutaj na forum IT większość ludzi składa sobie kompy od lat i ma minimum podstawową wiedzę o jego funkcjonowaniu. Przeciętny nabywca konsoli miałby raczej spory problem z płynną zmianą platformy, w pierwszej kolejności zwyczajnie zabrakłoby chęci. Sony o tym doskonale wie i stara się budować fundament pod nowe realia, bo na chwilę obecną nie wygląda na to, że Microsoft jest w stanie lub chce wrócić do walki o klienta.
