Skocz do zawartości

JeRRyF3D

Użytkownik
  • Postów

    3 073
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez JeRRyF3D

  1. Myślę, że strzelanek FPP single jest nieco mniej. CoD itd. Tu trochę branża utyka IMO.
  2. IMO ogromnym zaskoczeniem jest R(T)ayman Byłem "za dorosły", by grać, gdy był jego czas. Teraz - jako dziaders - kurde, jakie to dopicowane! Kolorystyka, zamysł plastyczny - każda "pauza" - obojętnie w któym miejscu robiona, mogłaby być backgroundem albo plakatem IMO. Nigdy mnie nie interesowała (choć zawsze była "sładka"), ale to wydenie - zajefajne.
  3. Temat pod dyskusję i... czas pokaże. W obecnym zblazowanym i roszczeniowym podejściu graczy, żeby uniknąć biadolenia o "kotletach odgrzewanych" i odcinaniu kuponów, taki odskok od znanej już formuły, może mieć sens. Cóż. Czas pokaże. Ja tam jestem 50% na 50%. Nowe TR mi siedziały. Stary dotknie nostalgi (i też fajnie). Co sprowadza się do tego, że pewnie... i tak kupię.
  4. Trochę świeżości z laską - IMO spoko (żeby nie było, że kotlecik i zamęczanie formuły). Kratos będzie się pojawiał - bankowo (bez Kratosa, to nie GoW). Ten cube żelowy - meh (WTF ?!?). JAKOŚĆ scenek i DETALI = SZTOS IMO.
  5. JeRRyF3D

    Fatekeeper

    Światło IMO genialne w wielu miejscach. Ktoś gra? 4K? Jak działa na tym etapie produkcji?
  6. Kurcze, gdy jako szczeniak ogrywało się TR, przez myśl by mi nie przyszło wtedy, że kiedyś przyjdzie mi zagrać w tę grę W TAKIEJ JAKOŚCI!
  7. JeRRyF3D

    Fatekeeper

    Hehe. To ja skleiłem gry! Myślalem, że to to samo co Fatekeeper.
  8. Dla mnie Mafia OC - ogromne rozczarowanie.
  9. IMO dziwny "zarzut" i nie trafia od mnie. Odkąd lata temu osiągnęliśmy w gamingu akceptowalny poziom mocapów, i odkąd ludzie w grach poruszają się jak... ludzie, czego oczekiwać więcej? Że po klifach i krawędziach bohater będzie przesuwał się... szpagatami, albo piruetami?
  10. JeRRyF3D

    Clutch

    Ka ka kasku...
  11. JeRRyF3D

    NVIDIA RTX 40x0

    Ile czasu miała pasta oryginału?
  12. Lesiu Krawiec.
  13. I dalej swoje. Przeczytałeś spoiler? To ciągniemy linę dalej - każdy w swoją stronę. Udowodnij, że "Twoja" statystyka o pieszych i wypadkach NIE JEST zmanipulowana. Nie zdołasz. Tak jak i ja nie dam rady jej obalić (remis). Nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć mojego przekazu. Nie wiem czy "Twoja" statystyka jest prawdziwa, czy zmanipulowana (i nie o to w tym idzie). Chodzi o sam fakt w "dorosłym dyskursie", by rozumieć (i dopuszczać tę myśl do siebie) że MOŻLIWE jest, że statystyka może być zmanipulowana "i szyta namiarę", a wierzenie na ślepo podanym na tacy wynikom - bez samodzielnej analizy albo obserwacji - jest po prostu [tu sobie wpisz, co uznasz za stosowne]. Myślę, że się nie przekonamy. Wysiadam.
  14. Tak możemy się przepychać i... zawsze będzie remis. Napisałem Ci co myślę o statystykach i dlaczego nie warto im ŚLEPO i BEZDYSKUSYJNIE wierzyć (bo potrafią być manipulowane pod potrzeby zlecających ich robienie, a wyłącznie wytyczne zadecydują, jak wypadną). Statystyka potrafi być (jest!) genialna ! Gdy się nauczyłem jej (podstaw) = analizy statystycznej = na studiach byłem w niej zakochany (!) - do czasu, gdy zaczęliśmy z profesorem "bawić się nią" ponad programową podstawę - wtedy dotarło do mnie, jak obosiecznym mieczem potrafi być ta franca = statystyka. Jak broń. Może bronić, może terroryzować. Tylko od operatora zależy, jak zechce albo będzie musiał jej użyć.
  15. Z mojej strony EOT. Beton nie do skruszenia (statystycznie oczywiście).
  16. Itd. itd. mówi po wielkroć facet obcujący z prawem, który świetnie wie, jak wiele można osiągnąć dobrze napisanym "papierem" oraz jak wiele można skiepścić źle przygotowanym "papierem". W mojej nomenklaturze = "papier przyjmie wszystko" (ale ma znaczenie). A czymże są tak ochoczo przytaczane statystyki? Niczym innym, jak zbiorem danych (jakichś), zbieranych na (czyjeś) polecenie / zalecenie i katalogowane wedle (jakichś) ściśle sprecyzowanych wytycznych. Innymi słowy - statystykę się tworzy. Można ją też kreować pod potwierdzenie celności jakiejś "polityki". A to środowiskowej, a to energetycznej. Pamiętam jak dziś, jak całkiem niedawno jeszcze wszystkie katary, zawały i upadki ze skarpy uznawane były za... covid (bo komuś pasowało to wtedy do narracji). Statystyki powiadasz? A życie, doświadczenie, oczy... nie wystarczą? Jeździłem po polskich drogach, jako kierowca 30, 20 i 10 lat temu - tak jak jeżdżę dziś. I nie potrzebuję żadnych statystyk (oprócz swoich własnych), żeby stwierdzić, że kiedyś "tak nie było", a obecnie BARDZO CZĘSTO, ktoś się po prostu bezmyślnie i bezpardonowo ładuje się pod koła (moje lub cudze - bez znaczenia) albo w gips. Jak mawiał Pawlak: "a niech nam gazetów nie czyta (ze statystykami)" . Wystarczą nam własne oczy i doświadczenia do wyciągania wniosków. Aleś Ty uparty, ale i konsekwentnie WYBIÓRCZY przy tym! Ja też nie widzę absurdu w pierwszeństwie pieszych (choć logiki w tym żadnej). To ma sens, bo dyscyplinuje kierowców, którzy jednak... "mogą zabić". Ja za to widzę i kwestionuje absurd SPOSOBU EGZEKWOWANIA tego pierszeństwa. Niech sobie pieszy ma pierszeństwo (!), ale niech przy tym zachowa ZASADY BEZPIECZEŃSTWA (głównie dla wlasnego dobra). Obecnie piesi często - po prostu - WPIERD... się pod koła! I tylko o to mi idzie. Nie, czy mają, czy nie mają pierwszeństwa. Nie ujmuję nikomu pierwszeństwa. Niech je ma. Niech podejdzie do krawężnika, zatrzyma się - a ja z przyjemnością go przepuszczę. Zobacz na newsy (!) TV. Nie ma dnia, żeby jakiś matoł na hulajnodze nie wpierdzielił się na przejście na pełnej! Dlaczego? Bo ma przeświadczenie, że ma pierszeństwo, ale WŁAŚNIE Z POGWAŁCENIEM BEZPIECZEŃSTWA. Od 100 lat jeździmy na rowerach, jednak TAK NAGMINNIE rowerzyści nie wpadali pod koła - BO WIEDZIELI, że im nie wolno "wtargnąć na jezdnię". Dziś wydaje się im (właśnie przez te nowelę), że IM "WOLNO" i mamy, to co mamy. (BTW. Co na to statystyki - rowery & hulajki na przejściach?) sorry, nie mogłem sobie darować.
  17. To prawda. Jest dramat. W 2017 kupowałem 207cc cabrio - 2008 - 9-ciolatek - 16K pln. Dziś do 10-latka, bez 30-35K nie podejdziesz.
  18. A do tego
  19. Jestem rocznik 1971 (czyli 55 lat). Mój ojciec 1950 (!), czyli... 75 lat. Rozwalił i nadal łupie wszystkie soulsy na rynku!
  20. Uncharted ma juz 10 lat?
  21. Ma sens na arteriach i "normalnych" drogach. Na wewnętrznych osiedlówkach więcej syfu, niż korzyści IMO. I druga sprawa. To nie auta (!) hamują, przyspieszają... nadal to kierowca. Tu nic się nie zmieniło.
  22. Właśnie specjalizowany serwis producenta zasuszył koledze chipa na beton.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...