Skocz do zawartości

JeRRyF3D

Użytkownik
  • Postów

    2 425
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez JeRRyF3D

  1. A gdzie to niby jest głowa laski? Nawet tu jest lipa. Gibon jak uj IMO.
  2. Dlatego tak pomstuję na jej niekobiecość, bo ona chodzi, porusza się, itd. jak facet, a przecież nie musieli jej aż tak chłopić. Mogłaby być powabną laską, tyle że z bickiem.
  3. Nowe aktu z DLSS 4 wykrzacza tłumaczenie opcji Nadal nie można bindować klawiszy strzałek.
  4. Jeszcze prościej windowsowe drag & drop. Łapiesz za pióra i przeciągasz na okno z odpowiedzią.
  5. Bardzo teges. To, co jest zaje przez pierwsze 50h staje się przećwiczoną, ale jednak upierdliwością, po 200h.
  6. Czy w ramach TLOU2, ktoś sobie pyka w TLOU1? Mam wrażenie, że dójka "płynie" a jedynka, pomimo dużego fps 100-100, sprawia wrażenie "rwania" przy obrocie kamery.
  7. Concept art spoko, klimacik spoko, światło całkiem spoko... grzecznie czekać. Nie napalać się. Rokuje fajnie.
  8. Prawda jest taka, że TLOU2, to jedna z nielicznych gier o niemal idealnej i akceptowalnej dla mnie palecie kolorów z automatu. Serio IMO nie są potrzebne żadne ReShade i cuda (które zwyle zapinam na 90% gier). Gra wygląda niemal w punkt idealnie "jak lubię" ze swoimi burościami, wyważonym światłem, itd.
  9. WOW! Jednak RT! Czad. Szkoda, że dobę po przejściu gry
  10. Mi ten zabieg w sumie całkiem się podobał, bo chodzi o generowanie dylematów i pokazanie "głupiemu" graczowi, że każda postać ma jakieś pobudki i każdą powoduje coś. I że całkiem czytelny, zły, znienawidzony, przeciwnik, postać, itd. tak naprawdę zły jest na tyle, na ile się go nam przedstawi, a bardzo często nie wiemy o nim kompletnie nic, poza jego "czernią charakteru". A często on też ma "białe strony", powody, itd. i nagle... nie jest tak czarny, jak to zwykle nam się go prezentuje. Dlatego zła, brzydka, przekokszona Abby też jest człowiekiem, też czuje, też miała powody - i to chyba nie słabsze niż Allie. Mi to siadło. Za to kompletnie mi nie siadło...
  11. Czyli kto? Bo jedyny, który podjął temat "fajnej" Abby, to... Ty
  12. https://www.ppe.pl/news/367690/nvidia-czyni-cuda-black-myth-wukong-z-nawet-10-krotnym-wzrostem-wydajnosci.html
  13. Ale to nie jest żaden grzech. Spoko. Nikt nie jest doskonały i luz. Ja nie znam się absolutnie na szydełkowaniu. Ale też dlatego o szydełkowaniu się nie wypowiadam. Bo to jest dosyć powszechny błąd oceny sytuacji. Liczy się horyzont czasowy. Wiele osób nie rozumie, że ekonomia, to nie fizyka. To nie balon, który robi spektakularnie "bęk!" i pęka, co "widać" i nie da się ukryć. To trwa. Jak erozja. Jak tsunami. Pierdyknie gdzieś pod oceanem, a fala powstaje setki km dalej po miesiącu. Z ekonomią i gospodarką jest podobnie. Dlatego ludzie nie rozumieją, że głupi ruch finansowy dziś, spowoduje efekt za rok albo pięć. Miało pierdyknąć, a nie pierdyknęło? Jak z kelnerem i zupką, co "dupy nie urywa" = Cierpliwości... ;). Za krótki horyzont oceniamy po prostu. Pierdyknąć musi. Nie ma darmowych obiadów. Uwierz mi - pozory. Są rzeczy, których (może) nie używasz i możesz nie dostrzec wzrostu ich cen. Ale ja widzę i koduję to, czego sam używam. Ile jeszcze całkiem niedawno kosztowała... śmietana, mleko, fajki, kawa i ile kosztują dziś. To są małe rzeczy, to są małe kwoty, ale to one drenują portfele, bo kupujesz tego dużo i często. I mało tego. Ludzie bardzo lubią "podwyżki" pensji, więc im jest ich więcej, tym bardziej cieszą. Za to biznes (każdy!) wie, że klienci nie lubią podwyżek cen. Więc mechanizm jest taki, że jak jest podwyżka minimalnej, to w efekcie przedsiębiorca - prędzej czy później - w takiej czy innej formie - MUSI, to sobie wyrównać. Nie ma nic za free. Jakimś sposobem przerzuci to na klienta, albo zwolni pracownika. Więc skoro to wie... przy każdej kolejnej podwyżce cen, żeby nie być w plecy, to nie tylko wyrównuje sobie straty (bo to byłaby robota głupiego, podwyżka pensji = podwyżka cen = podwyżka pensji = podwyżka cen), ale zachowawczo zawsze sobie "na zapas i przy okazji" dźwignie grosik, 0,1% względem poprzedniej podwyżki cen - ot, tak - na zapas. I tak powstaje inflacja. Masz coraz większą pensję, ale dziwnym trafem, możesz po 5 latach kupić sobie za nią coraz mniej śmietan albo litrów paliwa. Wolny, trudno zauważalny proces, jak sobie nie notujesz cen / pensja i wzajemnych ich relacji. Ale sam widzisz (przecież) absurd tej sytuacji? Po pierwsze nie po to wymyślono 500 / 800+ żeby kupować auta, tylko, żeby można było dzieci za to łatwiej wychowywać. Pieniądze przeznaczone na A, a wydawane na B są pieniędzmi zmarnowanymi. Gdyby robił to rzad (robi! każdy!), czyli przesuwał środki, to obywatel dostawał by szalu. Gdy robi to sam obywatel, to już mu pasi ;). Pomijając, że wszelkie programy, gdzie składają się wszyscy, a dostają wybrani, z założenia nie jest dobry i musi się wywalić z czasem. Nie będę się rozwodził, bo to troszkę żałosne. Nie trzeba mieć doktoratu z ekonomii. Można nie mieć jednej lekcji w życiu. Zasada jest banalna i to też jest pierwsze zdanie na wykładach: "Nie ma darmowych obiadów.". To, że jesz za darmo, nie oznacza, że jest darmowy. Po prostu tylko ktoś inny za niego zapłacił. Tak samo, jak nie drukuje się pieniędzy, itd. itd.
  14. Kolego. Nie mam nic do Ciebie personalnie. Zupełnie Cię nie znam. Może jesteś spoko kolesiem (?) Oceniam jedynie poziom Twojej wiedzy (w zasadzie jej braku) ekonomicznej. To jak rozmawiać ze ślepym o kolorach. Nawet nie masz świadomości, jak potwornie się mylisz z tym "robieniem dobrze". Każde, każde rozdawnictwo kasy, podnoszenie najniższych, itd. itd. to pudrowanie trupa, który ładniej wygląda tylko chwilę. W efekcie ZAWSZE daje po dupie obdarowanemu i prowadzi do inflacji i wywrotki. To abecadło ekonomii. Pierwsza lekcja, po "dzień dobry nazywam się X i będę prowadził z Państwem zajęcia z ekonomii". Rozdawanie kasy nie jest narzędziem walki z inflacją tylko jej motorem. Ale "fajnie wygląda" i trzeba to wiedzieć. Kto nie wie - będzie chwalił. Kto wie - łapie się za głowę.
  15. No niestety, po tym co napisał @hubioeksplodowała mi głowa i nawet nie zamierzam się do tego odnosić. Po prostu WOW, jak można nie rozumieć elementarza ekonomii.
  16. Szukam uśmieszku na końcu i... nie widzę. Ty serio to napisałeś?
  17. To logika, ale nie pewnik.
  18. A czasami może to być jakaś bardzo indywidualna i minimalna skaza / usterka ramu, mobo, cepa, gpu - niewychwytywalna w niczym innym tylko sofcie / grze X.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...