-
Postów
4 347 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
27
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
Przecież tam 99,9% ludzi dłubie teraz nad Wieśkiem 4 i Cyberem 2. Ile realnie osób może być oddelegowanych do wsparcia Cybera, 5-letniej gry? Nie wierzę że więcej, niż 5-10 osób.
-
Ogranie Cybera w obecnej wersji to będzie czysta przyjemność, zazdroszczę. W grudniu 2020r. tak fajnie nie było
-
Gry, które powinny dostać sequel
Element Wojny odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
Days Gone powinno dostać sequel, a Adam Jensen powinien dostać możliwość zakończenie swojej historii rozpoczętej w Human Revolution i Mankind Divided. -
Wrzuciłem triala BitDefendera. Jeśli chodzi o interfejs, to bieda totalna w porównaniu z Nortonem, ale działa szybciej, choć skanowanie strasznie zamuliło mi kompa, czego Norton nigdy nie robił. Plus totalny że żadne gówniane adsy nie wyskakują.
-
Takie tam pogadanki o JRPG'ach.
Element Wojny odpowiedział(a) na Element Wojny temat w Gry komputerowe (PC)
Jestem w 10 chapterze, i przyznam szczerze - popieprzenie z poplątaniem. Nie rozumiem koncepcji tej gry. W 2012r. Yakuza 5 wprowadziła aż 5 grywalnych postaci, i 5 wątków fabularnych. Namieszali, zakręcili, dołożyli kompletnie z tyłka wątek baseballisty, zrobili grę gdzie można było spokojnie wykręcić ponad 200h. Było tam sporo dziwnych, kiepskich motywów. Ale jakoś z tego wybrnęli, ostatecznie jakoś to trzymało się kupy, a osoby nie znające poprzednich gier albo kojarzące je jak przez mgłę, dały radę przez to przejść. Wyciągnięto z tego lekcję, kiedy 3 lata później wypuszczono Yakuzę 0 - gdzie pokazano jak wątki różnych postaci pokazywane naprzemiennie powinny być budowane, żeby narracja była płynna i żeby nie ucierpiało tempo, a gracz się nie pogubił. I nagle pojawia się IW. Chapter 8 i 10 jest w zasadzie nie do przejścia dla kogoś, kto nie grał Yakuz 0-6. Kompletnie nie do przejścia. To musiała być totalna mordęga dla świeżaków LaD, którzy zostali wciągnięci w wir tych wszystkich faz życia Kiryu Kazumy, nie mając zielonego pojęcia kto tutaj jest kim. Ja to ogarniam całościowo, bo przeszedłem całą serię na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy, ale nawet jako totalny fan uważam, że jest to przesadzone ponad wszelką normę. To są dziesiątki wspomnień, backstories, mini-questów, spotkań z postaciami z przeszłości, rozmów itd. Ichi, Hawaje? Po kilku godzinach w Kamurocho kompletnie zapomniałem o tym wątku! I nagle kończy się chapter 8 i bam, tempo gry dostało +2000%, Ichi wraca, krew się leje, nagle jakieś zwroty fabularne (tak słabe że aż mi się niedobrze robiło), nielogiczne zachowania postaci, i co? I wracamy do Kamurocho, tempo znowu -2000%, i wracamy do wspomnień. Do tego przywrócili totalnie z tyłka moją ulubioną panią z Yakuzy 2, którą tak beznadziejnie wypisali z fabuły w Yakuzie 3, i się okazuje, że kobita 15 lat czekała na Kiryu, no i jak się w końcu doczekała, to koleś stwierdził meh. Nosz kurwa mać, kto to pisał? Ryu Ga Gotoku kompletnie nie umie w romanse. Zmarnowali już tyle fajnych kobiecych postaci w tej serii. Yuki? Zmarnowana. Yumi? Zmarnowana. Kaoru? Zmarnowana. Mirei? Zmarnowana. Mayumi? Zmarnowana. Kiyomi? Zmarnowana. Mafuyu? Zmarnowana. Sawa-sensei? Zmarnowana. I wychodzi na to, że Saeko w tej grze też zostanie kompletnie zmarnowana, jej wątek sprowadzono do oświadczyn Ichiego, problemów emocjonalnych, biegających za nią facetów i na tym koniec, żadnej historii. Jedynie Kaito z Judgment ma jeszcze szansę na fajną historię z Mikiko, o ile tego nie spieprzą w kolejnej grze. -
No mi właśnie się kończy subskrypcja na Nortona 360 Deluxe i zastanawiam się co dalej, bo ten Norton rzeczywiście jest nachalny w uj - potrzebuję licencji na 4 urządzenia - 2 kompy + 2 komórki. Przedłużyć, Kaspersky (kiedyś miałem, ale zrezygnowałem po tym jak brytyjski rząd wprowadził oficjalne ostrzeżenie na ten soft na terenie UK), BitDefender, coś innego? Chcę po prostu dobrej, w miarę lekkiej, i kompleksowej ochrony. Cena jest tutaj drugorzędna.
-
wiadomo, że za produkcję odpowiada zespół Ubisoftu oraz Netflixa. Co za połączenie, przecież to będzie kiks dekady
-
Oho, a kto w roli głównej? Denzel w wersji LGQQQ?
-
@lukadd@Jaycob Persona 4 Revival dostanie POLSKIE NAPISY. Trochę razi brak logiki ze stronu Segi - Persona 5 Tactica ma, Persona 5R nie ma, Persona 3 ma, Metaphor nie ma, teraz Persona 4 znowu ma... więc zakładam że Persona 6 mieć nie będzie.
-
Klucze nigdy nie były odsprzedawalne Dla mnie to nie robi różnicy, bo wszystko co ma związek z Mario i Pokemonami to dla moich dzieciaków świętość, oni potrafią te same gry ogrywać po 10 razy, tak więc odsprzedaż i tak nie wchodzi w grę.
-
Bez przesady, mam kilka sklepów w których kupuję od lat, żadnych lewych kodów. No i nie powiem, gra wygląda naprawdę fajnie
-
Donkey już się ładuje, kupiłem kod z CDKeys za 280zł. Miałem zamówienie z amazona ale anulowałem, bo te ciecie stwierdziły że dostawa będzie jutro.
-
Z tymi transmisjami to jakaś przesada, bo takowe automatycznie podbijają oczekiwania #wow, wejdzie tryb TPP zobaczycie# a potem jak już się okazuje, co naprawdę wychodzi to #buuu, redzi dali dupy#
-
Takie tam pogadanki o JRPG'ach.
Element Wojny odpowiedział(a) na Element Wojny temat w Gry komputerowe (PC)
W spojler nie wejdę ale domyślam się, że dla ludzi którzy nie grali w Yakuzy chapter 8 musiał być co najmniej... dziwny. Co im da przywołanie wspomnień, które z niczym się nie kleją, jeśli się tego nie grało i nie zna kontekstu? Cały ten wątek powinien iść w kontynuacji Gaidena, a nie w LaD. -
Zakładam, żeby nie spamować w innych tematach odnośnie gier, które tutaj na forum interesuje raptem kilka osób. Każdy jest mile widziany, o każdej grze z gatunku czy nawet wykraczającej poza ramy gatunkowe z chęcią pogadam. @Jaycob LaD IW chapter 8 - No miałeś rację, fani Kiryu Kazumy będą po prostu w niebie. Zastanawiam się tylko, ile z tego chapteru ogarną ludzie, którzy w Y0-Y6 nigdy nie grali, a zaczęli od LaD. Mnóstwo bardzo bezpośrednich nawiązań, i na ten moment zdarzyło się raptem jedno, którego nie kojarzyłem (może było to związane z jakimś wątkiem pobocznym). Na razie jestem na etapie budowania wspomnień, ale czuję że będzie tego sporo więcej. Totalne zaskoczenie z Kamurocho, nie spodziewałem się 3 tak dużych lokacji w jednej grze. Jedyne co mnie martwi, to wątek Ichiego - który teraz zszedł na totalnie drugi plan. Mam poważne obawy, czy w jego części gry wydarzy się jeszcze coś mocnego i epickiego, bo na ten moment jest po prostu słabo, żeby wręcz nie powiedzieć nudno. btw. parę tygodni temu zastanawiałem się czy nie wejść w Rune Factory - Guardians Of Azuma, bo gra dostaje bardzo pozytywne opinie w zasadzie wszędzie. Miałem okazję podejrzeć kilka streamów, ale ten bardzo dziecinny styl strasznie mnie odpycha. Grałeś kiedyś w coś z tej serii?
-
Kingdom Come: Deliverance 2
Element Wojny odpowiedział(a) na FerreroRoche temat w Gry komputerowe (PC)
Tak to jest, jak się ludzie sugerują recenzjami youtuberów. Zawsze mówię - czekajcie na ludzi, przejdą to Wam powiedzą jak jest. -
Spojlerów fabularnych nie ma, tylko pokazuje Ci czym jest ta 40-letnia prawie opowieść. Pod kątem fabularnym, wpis nie zawiera kompletnie żadnych spojlerów.
-
Historia Ichibana w IW to na ten moment jeden wielki filler, 7 chapterów totalnie o niczym. Teraz dołączyła do mnie ekipa z LaD i widzę, że oni też nie mają tutaj nic do roboty, są żeby fajnie wyglądało że ekipa jest znowu razem. A ten wątek z jego panną to jakaś totalna abstrakcja - wiem że Ichi miał być tutaj przeciwieństwem Kiryu, ale przerysowali go totalnie a w tej odsłonie robi za maskotkę, takiego miłego przyjemnego kretyna, co zresztą dość często jest podkreślane, szczególnie przez Chi. Już chyba rozumiem w jakim kierunku to podąża, bo miałem właśnie pierwszy (?) flashback z Haruką z bodajże Yakuzy 1. Jeśli mam rację, to Ichi został perfidnie wykorzystany do kontynuowania historii Kiryu co jest dziwne, bo to można było zrobić spin-offem jak robił to Gaiden, bez wykorzystania głównej serii. @AndrzejTrg- a to dla Ciebie, żebyś się nie zniechęcił Historia Kazumy Kiryu to niezwykle poruszająca, wieloletnia opowieść o honorze, poświęceniu i przemijaniu – rozciągająca się na ponad cztery dekady jego życia. Zaczyna się, gdy jest młodym, dumnym członkiem yakuzy, pełnym wiary w kodeks, który wyznaje, i kończy, gdy ma ponad sześćdziesiąt lat – zmęczony, ale wciąż niezłomny. To historia mężczyzny, który chciał czynić dobro w świecie, który tego nie ułatwia. Przez całe życie próbuje uciec od przemocy i dać innym szansę na lepsze jutro, nawet jeśli sam nigdy nie zazna spokoju. To opowieść o utracie – ludzi, marzeń, czasu – i o tym, że pewnych rzeczy nie da się cofnąć, choć bardzo by się chciało. Gry z tej serii wyjątkowo pokazują upływ czasu: zmieniają się miasta, technologia, społeczeństwo, język i mentalność ludzi. Kamurocho, fikcyjna dzielnica Tokio, starzeje się wraz z Kiryu – z każdą odsłoną coraz bardziej przypomina prawdziwy świat, który nie czeka na nikogo. Seria pokazuje, jak trudno jest się zmienić, kiedy przeszłość nieustannie ciągnie cię z powrotem.Kiryu to nie bohater bez skazy – to człowiek pełen żalu, pytań bez odpowiedzi i ran, które nigdy się nie zabliźniły. A jednak w jego oczach zawsze tli się nadzieja, że jego cierpienie miało sens. Jego droga to także opowieść o miłości – niekoniecznie romantycznej, ale tej do ludzi, których przyjmuje jak rodzinę. Każda część serii to emocjonalna podróż, pełna dramatów, wzruszeń i momentów absurdalnego humoru, które tylko wzmacniają ludzką stronę tej historii. To saga o wartościach, które giną w nowoczesnym świecie, o próbie zachowania człowieczeństwa w brutalnych realiach, i o tym, jak trudno jest iść do przodu, gdy przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Gracz obserwuje, jak Kiryu się starzeje, jak zmienia się jego ciało, sposób poruszania się, a nawet to, jak świat go postrzega. Rzadko która gra pozwala śledzić rozwój bohatera w tak głęboki, naturalny sposób – bez resetowania postaci, bez cofania się do punktu wyjścia. To także historia nas wszystkich – o tym, co mogliśmy zrobić inaczej, co poświęciliśmy i co zostało z naszych ideałów. „Yakuza/Like a Dragon” to więcej niż seria gier – to życiowa epopeja, która łączy przestępczy dramat z refleksją nad upływem lat, starzeniem się, żalem i nadzieją. Dla każdego, kto szuka czegoś prawdziwego, głęboko ludzkiego – Kiryu Kazuma i jego historia zostają w sercu na zawsze.
-
Ale tu nie chodzi o fanatyzm, ja jestem fanem dobrych fabuł. Myślisz że wkręciłbym się w serię ponad 10 gier, gdyby fabuła była na odwał albo taka se? To jest po prostu mega dobra gangsterska historia, z bardzo fajnymi postaciami w tle i wieloma zwrotami akcji, a cechuje ją ogromna filmowość i świetna reżyseria. Do czego można ją porównać? Jak ktoś lubi takie klimaty, to się tutaj odnajdzie.
-
Zgadzam się, to nie jest gra dla każdego, no ale bez jaj, niech sobie piszą że są tutaj typowe japońskie odklejki, że system walki prosty, postacie przerysowane itd. i ok, ale od fabuły to niech się odwalą, bo to jest TOPKA. Szczególnie Y0.
-
Do Y0 są polskie napisy - https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3038872471 Jak komuś Yakuza nie siadła, to do Like a Dragon nie ma nawet co startować. Zarówno LaD jak i LaD IW odstają jakością od oryginalnej serii, pod wieloma względami, na plus jedynie nowy system walki. O wiele bardziej polecam Judgment i Lost Judgment, dla fanów dobrych historii kryminalnych. Jeśli najmocniejsza strona tej serii gier jest nie dla Ciebie, to nie mam pojęcia czego szukałeś w grze, która ma w tytule YAKUZA - bo o tym właśnie jest ta gra - o Yakuzie. Wielka, monumentalna wręcz historia o japońskiej mafii, ciągnąca się przez prawie 40 lat, w fikcyjnej dzielnicy Kamurocho (która bazuje na prawdziwej Kabukicho) i rozszerzającą się w miarę trwania na inne miejsca/miasta, gdzie poznasz taką ilość postaci, wątków i ludzkich historii, że nie idzie tego spamiętać. Ogromna opowieść, która pokazuje zmiany zachodzące w społeczeństwie, wpływ rozwoju technologii na nasze życia, upływ czasu i czynnik ludzki. Serio, lepiej się nie wypowiadać, jak się nie wie. Yakuza robi tutaj coś, czego nie widziałem w żadnych innych grach.
-
Ekspedycja to dla mnie też 10/10, ale pisanie żeby zostawił "na razie" Yakuzę jest co najmniej dziwne. Grałeś?
