-
Postów
4 347 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
27
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
Dzięki za pierdolnięcie mega spojlera.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Element Wojny odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Długo nie musiałeś czekać. Kilka godzin temu w USA jakiś gość przebrany za policjanta odstrzelił członkinię Izby Reprezentantów i jej męża, a także ciężko postrzelił jakiegoś senatora i jego małżonkę. -
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Dragon Age zawsze miało w Bioware status nielubianego dziecka, EA nigdy nie rozumiało fenomenu popularności tej serii, a w Bioware zawsze istniały zgrzyty pomiędzy ekipami od ME i DA. Gdy ekipa od ME prosiła o więcej czasu - ok, o więcej kasy - ok, o więcej ludzi - ok. Ale gdy to ekipa od DA prosiła o więcej czasu - nie, o więcej kasy - nie, o więcej ludzi - damy Wam tych od ME a oni zmienią to nad czym pracowaliście jak chcą, bo wiedzą lepiej od Was. I tak to się toczyło przed ponad 15 lat. Ten artykuł bardzo przypomina poprzednie artykuły Schreiera pisane dla Bloomberga - czyli o katastrofie Anthema i flopie Andromedy. Minęły lata, zmienili się ludzie, zmieniły się technologie, ale w temacie Bioware i robienia gier nie zmieniło się kompletnie nic. To jest aż nienormalne, że na to studio przeznaczono tak ogromne środki przez tyle lat, zachowując kompletnie ochujały i irracjonalny proces od strony EA, który musiał doprowadzić do kolejnej katastrofy. W swoim peaku, Bioware miało 4 studia: Edmonton, Montreal, Austin i Mythic, i zatrudniało łącznie prawie 1000 osób. Obecnie zaś zostało tylko jedno studio w Edmonton, a pracuje w nim według nieoficjalnych danych jakieś 85 osób. I te pozostałości mają niby stworzyć Mass Effect 5? 85 osób? Gdzie w swoim czasie 500 osób nie było w stanie zrobić Andromedy? Sorry, ale ME5 to nie Clair Obscur. Tutaj cudu nie będzie. W Bioware nie pracują pasjonaci, ludzie zmotywowani, ludzie pełni chęci - pracują Ci, którzy uchowali się przed zwolnieniem, ludzie którzy na przestrzeni ostatnich lat pożegnali wielu swoich kolegów. I od ponad 4 lat siedzą na etapie pre-produkcji. Z tego już nic nie będzie. Bioware już nie ma. Teraz tylko czekamy, kiedy zostanie to oficjalnie ogłoszone. -
Za ścieżkę dźwiękową tej grze dam chyba pełną dyszkę. A jeszcze sporo przede mną.
-
Jakiś czas temu był u nas taki młody chłopak, 21 lat, na przeszkoleniu. Nawet nie był na moim dziale, ale poprosił o możliwość shadowingu pode mną, dostał zgodę na 4 tygodnie. Ten koleś to był jakiś ewenement jak na swój wiek. Można było z nim normalnie pogadać, całkiem ułożony jak na swój wiek, grał w gry, oglądał filmy, seriale. Miał w pompie tiktoki, fb, instagramy, socializing, chlanie po nocach i pukanie tępych blondyn. Nawet miał dziewczynę, całkiem fajną, studentka fizyki czy coś. I co się okazało? Że byłem 1 z 2 osób, które w ogóle z nim rozmawiały. Reszta co była na przyuczeniu omijała go dalekim łukiem, albo notorycznie obgadywała gdy go nie było obok. Po 4 tygodniach ze mną zaczął składać wnioski, że nie chce wracać na oryginalnie przydzielony dział, tylko zostać ze mną, i naprawdę fajnie to uzasadnił - czym wkurwił ładnych parę osób. Wniosek odrzucono, a jego praktycznie odseparowano i kazano siedzieć w kącie, jak trędowatemu. A jak przyszedł koniec przyuczenia i oferty pracy zgadnijcie - jako JEDYNY z całej grupy nie dostał oferty, za to zaproponowano mu dodatkowe 4 miesiące przeszkolenia, by "przekonał" że potrafi wykonywać swoją pracę. Na szczęście przewidział ten scenariusz, złożył papiery na IT w straży pożarnej... i dostał pracę. W dniu odejścia walnął e-mail, i wysłał go w ramach grupy _everyone na moim dziale, czyli dostało go ponad... 350 osób Taki standardowy email na odejście, ale pod koniec zrobiło się bardzo personalnie. Byłem jedyną osobą, której w ogóle podziękował; za to pewne towarzystwo, te wesołki od obgadywania za plecami, musiały się ostro zjeżyć po kilku słowach prawdy. Fajny gość. Szkoda tylko, że rodzynek w tym przedziale wiekowym. ps. najbardziej rozwalały mnie jego gadki... o Assassins Creed Kupował, żadnej nie skończył. Płakał jak kupował, płakał jak grał. Takie "guilty pleasure", jak to miał w zwyczaju mówić. Ale mogę się pochwalić, że dzięki mnie, po 2 tygodniach przekonywania, zagrał w Cybera. I BARDZO go sobie chwalił. Czyli Polska jeszcze nie zginęła... i dobrze. W UK tak fajnie już nie jest.
-
Znam całkiem sporo osób w różnym wieku, ale gracze o profilu zbliżonym do userów na ITH to u mnie grubo 35+. Ci młodsi, szczególnie Ci ok. 20-25 lat, to w zasadzie... ludzie bez jakichkolwiek zainteresowań. Nie grali, nie oglądali, nie widzieli... nie bardzo nawet jest o czym z nimi rozmawiać.
-
Coś w tym jest. Rodziców nie było stać, patrzyło się jak koledzy grają. A dziś? A dziś to ja gram, a dzieciaki patrzą
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Element Wojny odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Element Wojny odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
-
Złe porównanie. Clair - jedna z niewielu gier wydanych w ostatnich latach, ma w końcu NORMALNE kobiety - czytaj - nieubrzydzane dla zasady, czyli aby nie były zbyt kobiece czy nie daj Panie ATRAKCYJNE - ale nie robi tego nachalnie. Kobiety w tej grze po prostu są kobietami - są ładne, atrakcyjne, wrażliwe, romantyczne, miłe itd. I to mi się podoba. Stellar ma wybitnie atrakcyjną główną bohaterkę, i z tego co widziałem postacie poboczne też, ale robi to po prostu nachalnie, a momentami wręcz prawie wulgarnie. I w tym cała różnica. Nie jestem przeciwko ładnym kobietom w grach. Ba, uwielbiam je. Od lat jestem fanem gejmingowych romansów w grach, i mam bardzo dużą tolerancję dla azjatyckich twórców i ich pomysłów. Ale nawet mnie drażnią pewne motywy w Stellarze. Troszeczkę zaburza to moje poczucie dobrego smaku. Ale to nawet nie przez sam fakt, że główną bohaterkę można ubrać jak pracownicę nocnego klubu, bo oczywiście to w co ją ubierzesz, to jest Twój wybór - ale przez to, że twórcy zadbali, żeby właśnie w taki sposób tą grę promować. Dupą. I to mi się bardzo nie podoba. Jedna z moich ulubionych gier ever - Xenoblade Chronicles 2 - ma ten sam problem. Ja bardzo kocham fabułę i postacie w tej grze, to tak samo mocno bardzo drażnią mnie te ciągłe najazdy kamery na prawie odsłonięty tyłek albo piersi obu bohaterek, kompletnie bez żadnego sensownego powodu. Nie było tego ani w XC1 ani w XC3, nie mam pojęcia co za zfapowany łeb postanowił to wrzucić akurat w XC2. Jest to chyba jedyna gra, w której szukam dodatkowych ciuchów tylko po to, żeby UBRAĆ główne bohaterki. No to skoro tak, to chyba zgodzę się z kolegą. Nie wszystko jest dla wszystkich Nie będę Wam też zaburzał dyskusji w temacie podziwiania kobiecych atrybutów, bo po jaką cholerę? Bawcie się dobrze.
- 464 odpowiedzi
-
Pierwszorzędna fabuła z mocnymi zwrotami akcji i świetnie napisane postacie. A tutaj co zostanie? Bo z tego co nawet tutaj pisano, co najwyżej kalka Automaty bez większej głębi.
- 464 odpowiedzi
-
The Alters – polska gra od 11 bit studios
Element Wojny odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
Przy niektórych tytułach tak. Ale z kolei taki Stellar Complete o ponad stówkę droższy niż na CDKeys. -
Ja liczę na to, że dzisiaj skończę akt 2...
-
Metal Gear Solid Delta: Snake Eater
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Nie mam kiedy. Mam już ustawioną listę, a każda z kolejnych 3 gier na liście to jest ok. 100h każdorazowo, więc realnie do końca jesieni nic innego się tutaj nie wydarzy. -
Czyli jednak paywall.
- 464 odpowiedzi
-
Metal Gear Solid Delta: Snake Eater
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Jakbym napiła gdybym panną była to może bym żałowała Nie no serio, człowiek by chciał ale czasu nie ma, szczególnie że to cała seria gier. -
Tak do końca za free to jednak chyba nie: Stellar Blade Complete Edition PC - Stellar Blade x NieR:Automata, Stellar Blade x GODDESS OF VICTORY: NIKKE, Planet Diving Suit (Captain) for EVE, Stargazer Suit for EVE, Half-rim Glasses for EVE, Quadruple Rectangle Earrings for EVE, Stargazer Coat for Lily, Stargazer Wear for Adam. No chyba że można je zdobyć w grze, to wtedy zwracam honor.
- 464 odpowiedzi
-
The Alters – polska gra od 11 bit studios
Element Wojny odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
Nie, spoko, 20zł i tak tutaj nie robi żadnej różnicy. Teraz i tak nie kupię, bo nie mam czasu ograć, ale zdecydowanie po to sięgnę kiedy czas pozwoli. Szkoda że czasu nie można kupić, doba robi się za krótka. -
The Alters – polska gra od 11 bit studios
Element Wojny odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
GOLD? Niestety mam tylko Bronze. -
Metal Gear Solid Delta: Snake Eater
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Nigdy nie grałem w żadną grę z tej serii i nawet nie chcę wiedzieć czy to jest dobre pod kątem fabularnym... -
The Alters – polska gra od 11 bit studios
Element Wojny odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
Właśnie ten nietypowy setting i mix pomysłów bardzo mnie zaciekawił, w końcu powiew świeżości. No i wpada na listę. Kur... kiedy ja to wszystko ogram... -
Pełna zgoda. Taro sam lubi fajne dupy i nigdy się z tym nie krył, ale żeby było miło i mniej kontrowersyjnie wrzucił to w otoczkę fabularną. Zresztą koleś i tak ostro przyhamował, kto grał w Drakengarda ten wie - Ja do fajnych dup nic nie mam, bo takowe preferuję. Ale lubię balans. Wolałbym 10 fajnych strojów zamiast 40 (w tym kilku ostro przesadzonych), ale w zamian 20 broni a nie 1 przez całą grę.
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Ok ostatni wpis i spadam - kiedy gra była jeszcze Projektem Eve, pierwszy trailer zdecydowanie celował w fabułę i system walki, a bohaterka po prostu bardzo ładnie się prezentowała. Dopiero kiedy gra zmieniła się w Stellar Blade, nagle wszystko zacząło obracać się wokół jej wyglądu, a cała reszta stała się dodatkiem. I tak ją wypromowano, naprawdę ładną i zgrabną DUPĄ.
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Nie oceniam gry, fabuły ani systemu walki. Być może gra naprawdę jest dobra, wciąga, satysfakcjonuje. Dla mnie po prostu jej styl haczy o wulgarność, mówię na podstawie tego co widzę. Podziwiam kobiece kształty, które dla mnie - heteroseksualnego mężczyzny - są naprawdę 9/10, ale nie jestem przekonany że taka wizualizacja była tutaj potrzebna. Wycofuję się, bo wiem że i tak się nikt ze mną tutaj nie zgodzi (wiadomo że dolna partia ciała prawie zawsze wygrywa walkę na argumenty ), życzę miłej zabawy, wracam do Clair.
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Ale Ty wiesz że w Repilkancie wygląd Kaine miał też pewne uwarunkowania fabularne? "Kainé jest osobą interpłciową (intersex) i przez całe życie doświadczała odrzucenia oraz szykan. Jej wygląd i strój są pewnym manifestem niezależności, próbą odzyskania kontroli nad własnym ciałem i tożsamością — formą buntu wobec społeczeństwa, które ją odrzuciło." A tutaj jest jakiś głębszy kontekst czy tyłek dla tyłka?
- 464 odpowiedzi
