-
Postów
5 297 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
38
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
Dyskusja zakończona Panie Władzo, z tym panem już na amen Kogoś bardzo dupa wczoraj bolała, a maść nie zadziałała jak widać.
-
I tylko tyle zostało z wczorajszego cwaniaka? Słabo. To też Ci wrzucę coś fajnego. Tak na do widzenia.
-
Ja na ten moment nie mam w planach TLOU2, jest na liście rezerwowej. Możliwe że to się zmieni, jeśli zmienią się moje wrażenia z TLOU1, bo póki co jest poprawnie i nic ponad to.
-
Dla mnie największym wzywaniem w TLOU jest póki co wykończenie przeciwników, zanim gra mnie wywali do pulpitu, i będę musiał zaczynać od początku - co wydarzyło się dosłownie minutę temu.
-
Tyle lat minęło od premiery, a Wiesiek nadal potrafi pobić jakością i grafiką wiele nowości.
- 3 570 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
Nie sądzę, bo nieraz zmieniałem je ze 4 razy do jednej gry używając DDU, i też nic nie dało.
-
Ja mam spore problemy we wszystkich tytułach, które mają przy pierwszym włączeniu te wgrywane shadery. Z czego to się bierze? Pojęcia nie mam. Grafa 16GB, 32Ramu, pamięć wirtualna na poziomie 30-40GB.
-
Mówisz o tym? @Roman_PCMR Mistrzu, nadal czekam na odpowiedź. Przeleciałem właśnie wszystkie swoje posty z ostatnich 2 miesięcy. Nie udzielałem się w tym temacie od maja, a w ostatnich 3 dniach, jedyny wpis jaki bezpośrednio zaadresowałem do Ciebie, to ten powyżej. Czekam więc, gdzie Cię parę stron wcześniej krytykowałem za ogrywanie czegokolwiek, gdzie pokazałem hipokryzję level ekspert, gdzie pokazałem że nadaję się na polityka albo księdza. Bo ja posty, gdzie jestem obśmiewany za granie w jrpg'i, w mniej czy bardziej ironicznej formie, znajdę od ręki. No dawaj. Bardzo łatwo Ci przyszło wywalić na mnie stertę gówna i zagrać dużą czcionką. No więc czekam.
-
Dawaj. Jeśli skrytykowałem Cię za gatunek gier które ogrywasz, to za chwilę wywalę Ci najszczersze przeprosiny na jakie mnie stać. Ale jeśli chodzi Ci tylko o ACS i Ubi, to wal się mistrzu na cyce.
-
Zapytaj się ojca i syna, jak sobie radzą w grach zręcznościowych, gdzie refleks i czas reakcji to podstawa. Dostaniesz dwie różne odpowiedzi, gwarantuję Ci to. W 2009r., jak wyszło takie MW2, to bez przesadnego chwalenia się, zmiatałem ludzi z planszy, i robiłem kosmiczne killstreaki - zwyczajnie dobrze sobie radziłem. Odpalając 2-3 lata temu coś podobnego, ledwo ogarniałem co się dzieje, i robiłem za nabijacza killstreaków. Pewne rzeczy z wiekiem się zmieniają, a czas każdego dopadnie - jednego prędzej, drugiego później.
-
Parodia. A rady rodem od Janka z budki z piwem: zrób downgrade sterów, zmień ustawienia na mobo, wyłącz rebar, a najlepiej zjedź z wszystkim na low - czy ich już doszczętnie popier...ło?
-
-
Widziałem inne dziewczyny, które też by pasowały. A Bella to by seryjnie na tego babochłopa z TLOU2 pasowała.
-
Ale Ty wiesz że tej dziewczyny ze zdjęcia już nie ma? Ładnych parę lat temu stwierdziła że jest facetem, nawet jej żona tego nie wytrzymała i ją zostawiła. Wyobraź to sobie - jesteś lesbijką, ukrywasz się, robisz coming out, znajdujesz sobie żonę, jesteście szczęśliwe, a ta któregoś dnia wraca do domu i mówi że od teraz jest facetem. Przecież to na łeb można dostać. Tak czułem. Jednak wolę to co jest w grze, bo za uja pana nie wiem gdzie w tym co widzę ktoś miałby się bawić w truskawki i zapinanie kolegów. W ogóle gra jest bardzo aseksualna, tego typu motywy kompletnie tutaj nie pasują.
-
Pytanie - czy Bill z gry, ten co miał kolegę Franka co się walnął na linę, to jest ten sam Bill, o którym czytałem że w serialu zbierał truskawki i zapinał kolegę od tyłu?
-
A, ta ładna co w TLOU2 gra babochłopa i ją muszą ubrzydzać? Jakiś pokiereszowany mentalnie typ musiał robić casting do tego serialu.
-
W pompie mam warsztat, kiedy jej/jego/ich(?) widok zaburza moje poczucie estetyki. Nie ma nic do tej osoby jako aktorki (nie powiem pani, bo ona się przecież sama nie identyfikuje się jako kobieta), ale ono/onu po prostu nie pasuje do tej roli i tyle. Niedawno było tyle szumu, że osoby reprezentujące różne płcie powinny być grane przez osoby, które takową reprezentują. Więc dlaczego ono/onu gra postać kobiecą, skoro sama/same taką nie jest? ps. sorry ale nie wiem jak poprawnie odmieniać kogoś, kto się identyfikuje jako osoba bezpłciowa.
-
Na ten moment jedynie zachęciła mnie do nie oglądania serialu. Sorry, ale to jest kurwa jakieś nieporozumienie.
-
Cóż, jeśli się okaże że będę co 20-30 minut lądował na pulpicie, bo ktoś nie potrafi poprawnie zoptymalizować gry, która była już wydana pierdyliard razy w najróżniejszych wersjach, odbije się to na jej nocie końcowej.
-
Czyli rozumiem że to nie jest tylko chwilowe. Eh, czemu w prawie każdej grze z tymi wgrywającymi się na początku shaderami są takie problemy - to samo z FFXVI miałem. Tam pomogło wyłączenie nakładki Afterburner i zwiększenie pamięci wirtualnej do 30GB, ale i tak raz na 2-3 godziny gra się wysypała.
-
Wczoraj miałem do czynienia z festiwalem crashy, co parę minut, zaczęło się odkąd pojawił się Bill. Przejechałem wszystkie rady z neta, steam, cache, nakładki, cuda niewidy. Na ten moment pomogło całkowite wyłączenie DLSS, ale nie wiem czy to załatwi sprawę na dłużej. Do tego gra ma jakiś problem z ghostingiem, przy poruszaniu się zombiaków.
-
Kompletnie się pogubiłeś. Regulowane poziomy trudności w grach są standardem od lat 90-tych, co oznacza że zawsze mieliśmy pod ręką prostsze gry - a tylko od Ciebie jako gracza zależało jak będziesz je grał - lajtowo na easy, standardowo na medium czy jako wyzwanie na hardzie.
-
Regulacja poziomu trudności w grach PC zaczęła pojawiać się już w latach 80., choć początkowo była rzadkością. W latach 90. stała się standardem, a wiele gier oferowało wybór między poziomami takimi jak Easy, Normal czy Hard. Po 2000 roku zaczęto wprowadzać bardziej zaawansowane systemy, w tym dynamiczną trudność i suwakowe ustawienia. Obecnie większość gier na PC pozwala graczom dostosować poziom wyzwania do własnych preferencji, często oferując też opcje ułatwień dla dostępności. Nikt nie żąda prostszych gier, tylko możliwości wyboru. From Software wprowadziło tą zmianę jako założenie projektowe dla swoich tytułów i ok, ale teraz coraz więcej wydawców z dupy wprowadza to do innych gier, gdzie jest to zupełnie niepotrzebnym ograniczeniem. Dla mnie trzymanie tego ograniczenia dla wybrańców jest takim samym przejawem fanatyzmu, jakim kiedyś było trzymanie ex'ów dla jednej właściwej platformy. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego wprowadzenie niższego poziomu trudności jako opcji jak takim mega wielkim problemem. W ostatnim roku 90% gier granych na PC ograłem na padzie.
-
To już chyba któryś raz, że ludzie wypominają mi gry w jakie gram, i w które gra sporo ludzi na całym świecie. Może rzeczywiście pora znikać z tego pierdolnika.
-
Ale jaki hejt, po prostu jak w DS'ie zginąłem XX razy pod rząd na tym samym kolesiu to mi się zwyczajnie odechciało. W Eldenie poszło mi troszeczkę lepiej, i bardzo mi się spodobał klimat tej gry, ale bardzo szybko przekonałem się że ze zwykłymi mobkami mam problemy, więc co ja zrobię gdy dojdę do bossów. Ja wiem, że niektórych ten ciągły ekran zgonu bardzo motywuje, ale mnie akurat nie. Z mojej strony zero hejtu na te gry, po prostu brakuje mi tutaj trybu trudności dla tatusiów.
