Skocz do zawartości

Zas

Użytkownik
  • Postów

    1 615
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Zas

  1. No ba, i to wszystko w głębokim PRL-u/w RWPG! ... chociaż nie, to już chyba było po upadku komuny... czyli jednak zgniły zachód.
  2. Mówisz o 800+ dla Polaków? Gdzie masz te rzesze Ukraińców na zasiłku? W Polsce? Co to za chochoł... Otóż to, żyją, pracują, i mówią po Polsku czasem lepiej niż niejeden luj z Gromdy. Oczywiście są i takie roszczeniowe buce, jak i wśród polskiego robactwa na socialu - co tylko pokazuje, jak blisko nam do siebie. Ale czy to większość? Jeśli ktoś uważa, że tak, to pozwoli też napisać, że większość Polaków na 800+ to patola? Ja mogę zrozumieć jedno - skala imigracji może niektórych przytłaczać, ale niech odpowiedzą soie na dwa pytania: - Czy bliżej nam do Olega z Ukrainy, czy do Hassana z Pakistanu - Kto w miejsce Ukraińców? Nie, nie spodziewam się masowego powrotu Mariuszy z Brighton. No nie, bo przecież oni, tka samo jak kolega, plują też na Ukraińców, Białorusinów, Rumunów i każdego z de facto "naszego" kręgu kulturowego (do Gruzinów, Chorwatów czy Serbów to już nam pewnie trochę dalej). Mówisz o tym katolickim ultrasie? Zamienił stryjek imama na kijek... 🤪
  3. No, a polaczki dalej będą srać na Ukraińców i jeszcze to nakręcać, bo wiadomo, Ukrainiec zły. Przecież oni by chętnie w tych wszystkich Żabkach za gorsze zap...li, tylko im banderowcy zabrali robotę!
  4. No fajne, fajne - ciekawe tylko jaki jest mechanizm prezentowania rozumowania czy przebiegu pracy, który nie istnieje? Za to też były jakieś "nagrody", wzmocnienia w trakcie nauki? Przecież to nie jest świadomość, tylko LLM, a jeśli by się upierać, że nasza ludzka świadomość to też tylko i wyłącznie wytrenowany LLM - nasze "świadome" zachowania także mają jakieś podstawy - czasem oczywiście bardzo złożone... Czy "kłamstwa" nie wynikają z faktu uczenia się o tym, jak ludzie kłamią, a rozpoznawanie testów ze zdobywania wiedzy o testowaniu modeli AI, choćby dostępnej w sieci? Może czas najwyższy przstać ładować do LLM-ów wszystko, na co tylko wpadniemy? No tak, tylko jak wtedy wyczarować szybki rozwój i po co nam ograniczona inteligencja...
  5. Widocznie przeszli już na daytrading w kontraktach na ropę.
  6. Kurczę, widok taki piękny, że jakby było w większej rozdzielczości, to by można fajny plakat zrobić. (taa, wiem, AjWaj przeyrsuje...)
  7. Jak wyżej, Logi to sprzęt muzealny. Inna sprawa, że ani do ETS, ani tym bardziej do Forzy Horizon nie warto kupować kierownicy. No, do ETS to ostatecznie dla zabawy w kręcenie kółkiem można, ale i tak bym wtedy na jakąś używkę R3 polował, kierownica do ETS to jest totalny overkill, tam nie ma żadnej fizyki jazdy. A do sterowania osprzętem (osie, retarder, tempomat, hamowanie silnikiem, sprzęganie, kierunkowskazy, szyby...) i tak zabraknie przycisków, więc albo trzeba dokupić button box, albo dalej sięgać do klawiatury...
  8. Tych niesłusznie skazanych chyba próbowali. A jak ktoś pojechał szmuglować dragi naprawdę, to jego problem, pozna przystojnych latynoskich kolegów. Co do dyskusji wyżej to zgadzam sie tutaj z Henrykiem. Ale prawica oczywiście oburzona, że nikt nie robi nagonki na wszystkich Ukraińców. Od razu dopiszę - nikt nie oskarża o ksenofobię WSZYSTKICH Polaków, po prostu zwraca się uwagę, ze brunatnienie jakiejś CZĘŚĆI to problem - tym WIĘKSZY, im większa jest ta część - i trzeba z z tym problemem bezwzględnie walczyć. Nazywamy dziczą imigrantów z Afryki? Polskiej dziczy spod znaku Gromdy albo innych "patriotycznych środowisk kibicowskich" też nam nie potrzeba.
  9. Wychodzi na to, że w Polsce profilaktycznie, a jednocześnie jako forma nieuchronnej i dotkliwej kary, powinien być automatycznie stosowany areszt za jazdę po pijaku.... ....no bo w sumie czemu nie, że kara wolnościowa to jedynie sąd itd.? To przecież mamy te 48-godzinne czy tam 72-godzinne, sędzia z automatu przyklepuje i za kratki... I tak jak broniłem i będę bronił sędziowskiej niezawisłości i uważam, że "nadzór" nad sędziami, zwłaszcza nadzór polityków, to jeszcze większe zło (zobaczcie, jak teraz "ścigają" pisowców kalkulując, że ci wrócą do władzy i Radzik czy tam inny Schab znowu obejmie ich "nadzorem") - tak też nie potrafię pojąć, dlaczego od lat pobłaża się zwykłym pijakom za kółkiem, potencjalnym mordercom, albo dlaczego prokuratura i sądy przez lata nie korzystały z konstrukcji winy z zamiarem ewentualnym przy "pobiciach ze skutkiem" - które z racji na przebieg powinny być klasyfikowane jako zabójstwa. To ostatnie chyba się w końcu zmienia, może na pijaków na drogach też przyjdzie czas? Tylko za ile lat?... Przecież jest CEPIK, przecież wiadomo, kto ma odebrane uprawnienia, w takich sprawach chyba naprawdę jedyne wytłumaczenie to jakieś grube łapówki...
  10. Te słupki to teraz chyba i na samochody, i na pieszych postawili. A na matki z wózkami na pewno. Ale trzeba być jeb...m, by wymyślić i zrealizować cos takiego, bo jakiś internetowy napinacz sapie na YT.
  11. Nie każdy jest tak niepełnosprytny, by nabrać się na twoje chwyty retoryczne (próby odzierania pojedynczych zdań z szerszego kontekstu) i nie zrozumieć tego, co piszesz, także "między wierszami". Szkoda, że nie stosujesz tak samo precyzyjnej interpretacji wobec innych, bo przecież w dyskusji dotyczącej tego konkretnego "ogłoszenia matrymonialnego" Suchy nie napisał niczego kontrowersyjnego. Trzeba być ślepym, żeby nie dostrzec tam czerwonych flag: skupienie na "transakcyjnych" oczekiwaniach, o sobie klasyczne "kocham sport i podróżować" oraz "dumna mama" (po przejściach - "buduję siebie na nowo"), do tego charakterystyczne zdjęcie i jeszcze bardziej charakterystyczna składnia ("lubię drinki z palemką i malować paznokcie" - już dwie dekady temu ludzie to czuli i kręcili bekę nawet w tłumaczeniach animacji dla starszych dzieci)... Trudno tutaj czegoś bronić. No a Suchy nie skomentował niczego więcej, dopiero później wciągnęliście go z Gordonem w jakieś personalne przepychanki i rozważania... A ucinając insynuacje, które na pewno z twojej strony nastąpią: oczywiście, że można wychowywać nieswoje dziecko i być szczęśliwym - z odpowiednią, wartościową partnerką. I tak, pomimo tego, co tutaj napisaliśmy, pani ma duże szanse znaleźć partnera, wystarczy podać przykład historii obecnej pierwszej damy...
  12. To jak zaoszczędzone na fachmanach, to trzeba było dołożyć do ładniejszego grzejnika.
  13. Jak facet, to sam jest wszystkiemu winien, jak babka wyżej źle wybrała... to też facet jest wszystkiemu winien. To chyba jakiś sprytny bait, bo czytając podobne wpisy nawet lewak zapragnie zostać redpilowcem.
  14. Ruszacie juz na Moskwę? Razem z chłopakami z Gromdy?
  15. Tusk powinien przyjść i do każdego do domu zapukać, poinformować, tym bardziej, że był wczoraj w Lublinie!
  16. To chyba oczywiste, a to, że obecnie potrafią transformować i szukać powiazań na niesamowitą skalę i "tworzyć"... no cóż, tylko dodatkowo zaciemnia obraz.
  17. Ja myślę, że ci lekarze wcale tak nie uważają.
  18. No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie. Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking. Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę. To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp. Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek... No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są... to na karawan przymknąłbym oko. Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo? OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  19. No i coś tam kopie, pytanie, czy nadal nie za słabo. Ale nie ma też nieograniczonych możliwości. Zobaczymy, co będzie dalej.
  20. Niby tak, ale przecież na biedzie i prostym ludzie jechała przez lata skrajna, wtedy jeszcze antyrosyjska, prawica. Zresztą jak patrzę na pogodę w tym roku, to może z tym zasłanianiem słońca jest coś na rzeczy...
  21. Ja też długo chodziłem, ale jednak to prywatnie otrzymałem diagnozę, na NFZ - nie. Przy czym nie chcę opluwać leczenia na NFZ (w innej sprawie otrzymałem naprawdę profgesjonalną pomoc), ale zwyczajnie wiadomo, że z racji wyjebongo lekarzy oraz biurokracji, chaosu, burdelu w systemie - leczenie na NFZ jest mocno losowe i bywa drogą przez mękę. Prywatne możesz nie dostać diagnozy, ale cała otoczka, komfort zapisu, terminy itp. (poza jakimiś rozchwytywanymi specjalistami) - są pierwsza klasa. Co nie znaczy, że powinno sie zaorać NFZ - leczenie szpitalne dla 99% społeczeństwa dostępne może być tylko w tej formie. Zaawansowana diagnostyka dla dużej części też... Ale nie można też udawać, że da się w Polsce obsłużyć na państwowym wszystkich - imho nawet przy lepszej organizacji i braku dojenia systemu przez Kacprzyków - to nierealne. Jak wszędzie najlepszy jest złoty środek - problem w tym, że obecnie w Polsce prywata za bardzo się umocniła i robi się wszystko, by zyskiwała przewagę nie tyle już jakością, ale z samego faktu, że jest - a w kraju z publicznym systemem nie tak to powinno wyglądać. Tyle że rozwiązanie mnie jest, na złość lekarzom, uj....e systemu prywatnego - co zdaje się sugerować np. Gordon - ale poprawa publicznego.
  22. Ale to, co się dzieje na NFZ, mało mnie obchodzi - albo inaczej: nie jest chyba dobrym pomysłem, żeby z prywatnymi wizytami robić to samo.
  23. Wszystko na lewo bez kasy fiskalnej i da radę... Co do pomysłów na ograniczenie czasu wizyt to wyjątkowo i ja napiszę, że Gordon w tym wypadku pier... jak potłuczony. Jeszcze tego by brakowało, żeby cięższe przypadki musiały płacić x2 albo rozkładać porady na dwie wizyty...
  24. Na razie to wiadomo tyle, że będzie ciepło, na bodajże trzy zapowiadane fale upałów póki co sprawdziła się jedna, a i tak byłą krótsza, niż ostrzegano, pogrzało ze 3-4 dni, tak, że dopiero ostatniego czuć to było jakoś mocniej w mieszkaniach. 37 st. było przez bodajże dwa dni z zapowiadanych początkowo pięciu. Średnia to wiadomo - może być tylko poniżej normy, najlepiej tej sprzed 100 lat, jak jest równo z normą wieloletnią, to mamy katastrofę, a jakby była wyższa, to już koniec świata - kij, że kiedyś ta średnia rzadziej była liczona z dni różniących się o 20 st C. 25 st. przez 20 dni jest OK, ale 15 st. przez 5 dni, 20 st. przez 10 dni i 35 st. przez 5 dni to już akopalipsa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...