serwal4
Użytkownik-
Postów
241 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez serwal4
-
Jakoś od razu mi się skojarzyło #NSFW(ife): https://www.youtube.com/watch?v=gUV2tXoyc9k "In Colombia we don't say Daddy... In Colombia we say... PAPASITO"
-
Co do Lema to kojarzę jak Sreten (https://www.youtube.com/c/M539Restorations) przy którymś remoncie bmw uzyskał mix pary siakiś el. zawieszenia Lem: jedna strona ze starych zapasów made in germany, druga strona już produkcja daleko wschodnia; Skwitował, że tej chińskiej nawet nie wkłada do auta... No ale on to fanatyk jakości części We flu w sumie nie przejmuje się bo raz, że ta platforma ma niskiej trwałości zawieszenie vs. konkurencja, dwa drogi po których męczę auto i tak zrobią swoje; Choć z 2. strony typowego Chińczyka nie wsadzę, na gruzo-206 testowałem kompletny kit na przód (wahacze, łączniki, drążki i końcówki) Master Sport... no ale i tak ~rok po montażu silnik wyzionął ducha;
-
-
Jw. - Philips Vision+, para H4 kosztuje od ~16zł i świecą i dobrze i długo;
-
Ja to w sumie 'bananem' byłem patrząc na zarobki Taty więc dzieciństwo miałem lekkie i bezproblemowe - no i już nie pamiętające komuny (listopad 1990r); Choć te zarobki nie objawiały się markowymi ciuchami, gwiazdą na masce czy wakacjami za granicą - Tata miał srogo wpojone, że należy żyć bez zbędnego rzucania się w oczy i szastania kasą. Mieszkanie w bloku z lat 70/80 na osiedlu w Bytomiu po Dziadkach (Dziadek jako dyrektor kopalni miał je z przydziału, a sami Dziadkowie w 2. połowie lat 80' wybudowali dom w Świerklańcu); Gdzie nie trzeba było się z rodzicami i bratem gnieść, bo 4-pokojowe ~65m2 z kuchnią i osobno łazienką/wc + balkon + ogrzewanie miejskie itd. Ale tak, poza tetrisem na "przenośnej konsoli 9999 in 1" - czy innym tamagotchi to 1. elektronika własna to PSX na komunię w 99r, 1. Internet w domu to 2002r, 1. własny PC przejęty po Tacie to 2003/4; 1. własny telefon komórkowy to 1. klasa gimnazjum vel 2003r i była to Motorola T205 gdzie miałem wbite, że wszystko kosztuje i mam używać tylko do komunikacji z Rodzicami i to bez SMS A w temacie telefonów to pamiętam szok i niedowierzanie, jak fater w 1998r dostał tel. komórkowy służbowy (Nokia 5110) i że tak zewsząd można rozmawiać i dzwonić... No i Snake - tak, Snake był tłuczony niemiłosiernie
-
No, to sporo osób ma względnie blisko - legancko
-
Wszystkiego najlepszego! Czyli ile nasze auta mają na blacie :D
serwal4 odpowiedział(a) na Krzysiak temat w Motoryzacja
Ja miałem jechać po AR GT 150KM (na foto czerwona, ale... ), od właściciela, papiery na regularny serwis itd... Ale w 1. kolejności poleciałem oglądać najbardziej bezawaryjny egzemplarz Vectry C od handlarza i spontanicznie ją kupiłem... Z perspektywy czasu stwierdzam, że AR zapewne do dzisiaj by jeździła -
Ogólnie rzecz biorąc tak może się skończy skręcanie w tjet bez właściwego momentu; Dodatkowo samo koło rozrządu jest słabo wykonane i po którejś wymianie rozrządu i nawet skręceniu właściwym momentem sypie się; W naszym tjet tak właśnie właśnie skończyła się jednorazowa wizyta u innego mechanika. Przy wymianie poduszki silnika (mocowanej do silnika m.in) uwalił wszystkie (5) gwinty w głowicy i nie zwrócił uwagi na stan koła rozrządu (wymieniał rozrząd bo uznał, że pompa wody przecieka). Finalnie ~pół roku później ścięło klin i na szczęście rozrząd przeskoczył w bezpieczny sposób i nie uwalił zaworów w głowicy; Naprawa tego ambarasu wyniosła ~4 tys. złotych; M.in koło rozrządu, rozrząd, obróbka głowicy (zakład zewnętrzny, więc robocizna dla dwóch Mechaników de facto); Obróbka głowicy polegała na wklejeniu metalowych tulei dla śrub, żeby zwiększyć jej trwałość i nie doszło znowu do uwalenia gwintów... U nas wyglądało tak, korzystając z biblioteki zdjęć serwisu prowadzącego auto na co dzień: Dodatkowo jednorazowy Mechanik mając problemy ze złapaniem śrub uznał, że spróbuje skręcić głowicę 4 z 5 śrub, w tym dwie na sprężynkach. Wersja video: Od 20:41 z przerwami na inne auta, przy ~27:48 jest pokazana inna głowica o tej samej obróbce; Gdyby Mechanik ogarniał podstawy skończyłoby się na wymianie koła rozrządu, ustawieniu rozrządu i auto wyjechałoby w ten sam dzień wtedy...
-
Dla mnie się podoba! Ale to skrzywienie przez swoje auto; Tu 508 też wygląda jak próba bycia cross-overem przez podniesiony prześwit na tych kołach
-
Fluence - dolałem z 250ml oleju po powrocie z urlopu
-
No, wyjazd udany Zepsułem tylną prawą lampę (ale w sumie to naprawiła się sama), wbiłem się w trakt leśny (wg. Google Maps to miała być normalna droga), odwiedziłem Pragę na 2h (nie licząc noclegu na jej fascynujących obrzeżach), uznałem, że Henryczka nie ma (Kutna Hora oraz Troskowice / Zamek Trosky vel Kingdom Come 2) i finalnie odkryłem resztki zaśnieżonych dróg po czeskiej stronie Karkonoszy (nad moim ostatnim noclegiem dosłownie); Wielosezon dał radę; 14/14 krajów (województw) Czech odhaczone, tym razem pętla wyniosła skromne ~1150 kilometrów w 4/5 dni; A no i po drodze z Pragi odhaczone muzemu Skody
-
Nawzajem nawzajem! U mnie widoki w nadchodzącym tygodniu: W poniedziałek ruszam z Tarnowskich Gór w stronę rejonu Gór Zdziarskich / Czechy, z noclegiem w miejscowości Žďár nad Sázavou, a dokładniej nad samym Zbiornikiem Pilská; Wtorek przebijam się do Pragi na koncert, odwiedzając po drodze Kutná Hora (nie, to nie przez Kingdom Come II KH od dawna na liście do zwiedzania); A środa - sobota to siakieś 3 noclegi gdzieś w górach czeskich, raczej przy granicy z PL - jeszcze nie wylosowałem gdzie; Standardowo navi 0 dróg płatnych, wyłączone autostrady/drogi ekspresowe i spontaniczne postoje każdego dnia w szczerym polu; I niekoniecznie podążanie nawigacją, jeśli uznam że jakaś droga mi się bardziej na mapie spodoba; Jedyne ograniczenie w rejonach górskich to drogi z obowiązkiem łańcuchów na kołach w zimę, bo ich nie mam; Nie będę ignorantem jak Polacy walący przez Salmopol w zimę i olewający ww. nakaz łańcuchów tam...
-
-
W aucie aku z listopada 2023 (marka własna niby produkowana przez Clarios); Auto cały czas na... placu; Dzisiaj przy -14'C odpalił lepiej niż czasem przy plusowej temperaturze Aku nie ma lekko, bo do pracy mam ~2 kilometry, chociaż wczoraj zrobiłem oszałamiające 36km to może się podładował...
-
-
W zasadzie, ten S24FE w tej kasie to całkiem sensowny wybór; I piszę to jako preferujący w 1. kolejności inne marki niż Samsung. Czy aż taka wydajność jest potrzebna? Niekoniecznie, ale jeśli trzymamy się 8GB+ RAM, wyświetlacza OLED (amoled, poled itd.) nie mniejszego niż N10Pro (wzrok Użytkownika) i półki wyżej od N10-Pro to nic sensowniejszego nie znajdziemy; Zwykłe S24 ma mniejszy ekran, S24+ wycofany żeby nie robić konkurencji S25 a podobnej kasie mamy Honor 200 Pro (słabszy 8s gen 3 snap i zapewne aparat półka niżej), ew ciut taniej wszelkie PoCo Phone'y z toporną nakładką i/lub czystym andkiem. Zostaje ew klasyka jak Nord 3 / Nord 4 ale o ile Nord 3 będzie mocno zbliżony do N10-Pro (aparat) o tyle Nord 4 kosztuje niewiele mniej niż S24FE w ww. ofercie; Dla Osoby lubiącej gadżety ew. poszukałbym oferty (niekoniecznie w PL) na siakiegoś Pixel'a - ale to nie ten przypadek w tej sytuacji. HTC/Motka/OnePlus/Sony/Redmi/Xiaomi w tej cenie nie zaoferują całościowo tyle co S24FE;
-
Mimo, że w pracy części pc i inne gadżety elektroniczne patrzą na mnie codziennie od wielu lat, to to 1. gruntowną modernizację desktopa ogarnąłem po 10 latach od ostatniej (2013 i 2023); Od 2013 zmieniała się tylko wielkość pamięci RAM (ddr3, a co!) i układ graficzny - gdzie zatrzymałem się na GTX 1060 6gb; Ale tak - miałem ogromne hamulce wydać hajs na RTX'a (pierwotnie miał zostać 1060), ale wyłożyć jego równowartość (sierpień 2024r) w 5-dniowy spontaniczny wypad na Litwę to już poszło bardzo sprawnie Monitor miałem w sumie nie ruszać, bo obiecałem sobie, że jak padnie obecny to kupię nowy; (Nie)stety po 16 latach iiyama 26" nie chciała się poddać, a - mimo, że nie był to mój typ - ciężko było nie skorzystać z oferty na obecnego Asusa. iiYama przekazana osobie w potrzebie, z tego co wiem to służy dzielnie dalej...
-
Jako młody i wścieknięty właściciel Hondy, krótko po jej zakupie, popełniłem czyn karalny wg. Św. Biblii Vteca - bo fabryczny kat zamiast wyciąć to zastąpiłem dedykowanym zamiennikiem Bosala; A miałem wtedy lat 20
-
W sumie Grande Punto Mamy - z Jej winy i braku uwagi - jest kwotowo ciekawszym przypadkiem Kupione w 2016r za ~21 tys. złotych z opłatami (2009r, 118tys. km przelotu, t-jet 120KM) do dnia dzisiejszego kosztowało w samych trzech największych rachunkach siakieś ... 22 tysięcy złotych Gdzie dwóch z 3 rachunków szło uniknąć gdyby zwracała uwagę na zegary i/lub nie oddawała auta do randomowego mechanika bo Jej się śpieszyło; A 1. rachunek wyszedłby mniej gdyby nie większe turbo, intercooler i mapa indywidualna. Po drodze ofc. reszta eksploatacji, siakieś el. zawieszenia, 2x hamulce, łożyska, filtry oleje... skrzynia biegów... dwumasa... łożyska pół-osi napędowych... dwa komplety opon letnich i dwa komplety opon zimowych, jeden komplet felg alu, dwa komplety stalówek... (auto z nami zrobiło ~110 tys. km); No i z OC sprawcy w grudniu 2022r odmalowane całe auto bez komory silnika
-
Silnik nie, ale patrząc na wydaną w sumie kasę w VC to mogło wyjść więcej niż swap w Bravo Poza cyklicznym gaszeniem jej największym urokiem było przelewanie ropą po ostrym skręcie w prawo: 50-80 km/h, gwałtowny ruch kierownicą w prawo i momentalnie spalanie na postoju rosło z 0.5-0.6l /h do 4-6l/h a w czasie jazdy tymczasowe z tych 6-8l na 14-20l/km Wtryski, klapy wirowe, dpf, EGR, wiązka silnika, klapa gasząca, siakieś czujniki, pierdoły no i klasyczna eksploatacja jak rozrząd (zakup 2011r z 158 tys. km na liczniku, auto z 2005r, rozrząd wyjęty fabryczny a na pewno rolki bo z wybitą datą 2004r), dwumasa ze sprzęgłem (łożysko sprzęgła rozsypało się w częściach przy próbie wyjęcia), całe zawieszenie (jedna sprężyna pęknięta z przodu a był to jakiś mix amorów Koni i sprężyn AP + tył z innej parafii, do tego zmęczone fabryczne wahacze itd.); Znajomy, który ją ode mnie zgarnął robił kolejną rewizję osprzętu silnika, drugi raz wtryski, do tego turbinę i kolejne parę pierdół; O testowaniu pompy paliwowej, listwy cr, reszty wiązek i wszystkiego co mogło ubijać cyklicznie auto nie wspomnę; Sam znajomy sprzedał ją finalnie jako auto na lawetę bo rozwaliło przekładnię kierowniczą / hydraulikę wspomagania - ale Handlarze cmokali że tak zdrowej budy i podwozia to dawno w VC nie widzieli Uszkodzonych czujników poziomowania (ksenon), modułu CID (przy gwałtownym skręcaniu skrętny biksenon zostawał na wprost + kontrolka deski, do tego tempomat rozłączający się w losowych momentach), uwalonej od zakupu klimatyzacji itd. już nawet nie ruszałem Uprzedzę - w trakcie zakupu nie wywalała żadnych błędów, odpalała zimna/ciepła bez problemu, zawiecho poza sprężyną bez uwag a hamownia wypluła katalogowe 150KM i 320Nm; Ja nią zrobiłem coś ~30-35 tys. km, znajomy ~35-40 tys. km; Gdzie jak padła turbina to auto dostało hybrydę + program więc ostatnie ~30 tys. km zrobiła mając ~190KM i 400Nm (ubity przez możliwości skrzyni); Aleeeeee! Trafiłem na auto ze skrzynią F40 a nie klasykiem M32 więc rewizja skrzyni mnie ominęła Same auto oglądał zakład grzebiący w dieslach, serwis specjalizacja opel, "uniwersalny" Mechanik a turbinę kładły 4. ręce / tuner w Łodzi;
-
Wszystkiego najlepszego! Czyli ile nasze auta mają na blacie :D
serwal4 odpowiedział(a) na Krzysiak temat w Motoryzacja
Okres zimowy auto praktycznie zimuje (do pracy mam 2km w jedną stronę); Listopad 24' było ~91500 km; Byle do wiosny i dalej, gdzie znowu przybędzie kilometrów i pierwsze 100 tys. km w historii auta; -
Sądzę, że miałbym szanse swoją VC wygrać z Bravo Chociaż tam też sporo było jak kojarzę, a najbardziej zapamiętałem... że tam wyszło że to wersja o mniejszej mocy? Albo coś już przekręcam...
-
Dokładnie tak było, a w zasadzie wtedy dwóch na forum się przewijało I piszę to ironicznie bo wiem, że odpowiednio prowadzona VC jest jak każde auto; A to była taka ... perełka
-
Phi, Vectra C 1.9 CDTi 16v to było moje najlepsze doświadczenie motoryzacyjne dotychczas...
-
Styczeń jakoś zleciał 4 - 12.01 urlop, potem 17-19 długi weekend na postawienie się do pionu (siakieś grypsko złapało); W lutym 21-28.02 kolejny urlop / wypad na Czechy... ile dni - nie wiem jeszcze. 25.02 koncert w Pradze, a wcześniej/później to to się zobaczy. Jeszcze sporo pinezek zostało po zeszłorocznej pętli wokół Czech... Muszę tylko olej wymienić, bo od wymiany zeszło już te 12 tys. km... chociaż po drodze i tak ten litr+ był dolewany
