-
Postów
2 191 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez musichunter1x
-
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Co tam, nie ważne czy mamy dobrych devów, najważniejsze że to "people of color" Kleopatra, jeśli ktoś przegapił: Oraz przykład, gdy aktywiści najechali na polskiego Deva... A to prawdziwa reklama podpasek, zrobiona we współpracy z Unreal Engine To chyba normalne, że machając tyle mieczem i biegając w zbroi człowiek spaliłby te kalorie, no ale trzeba walczyć z fatfobią, a nie ze słodyczami -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
A dobra, myślałem że dotyczyło to ogólnej wiarygodności postaci, gdzie zmarnowałem za dużo czasu na te filozoficzne paplaniny No cóż nic innego nie dodam, niż to że w gry gra się, m.in. aby doświadczyć czegoś ciekawszego niż szary świat. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Heh, dalej przekręcasz moje słowa, bo komentowałem wtedy głównie projekt grubej postaci z tatuażem "dzikiej świni" na brzuchu, gdzie jest tam zamierzony design i ciekawszy motyw, niż gruba kobieta w kurtce, która nie ma żadnego motywy we wizualnym projekcie. Ile razy muszę mówić, że to zależy od zamiarów gry i nie każda musi być o epickiej przygodzie chada? Ale rozumiem, że niuanse wypowiedzi gubią się w próbie wyśmiania, tak jak ja zgubiłem niuanse dlaczego twarz Alloy była odbierana za napuchniętą, bo jednak fryzura oraz natura grafiki grach to podkreśla, ale to że jeszcze ją poszerzyli w dwójce to co innego. Również mój podział na gry nastawione na rozrywkę oraz medium / artyzm również przepadł w ścianie tekstu? W grach nastawionych na rozgrywkę tym bardziej będą postacie uderzające we fantazję siły i epickość... A media potrafiły nawet narzekać na małpę we Wukongu, że jest za mało różnorodna, a niektórzy nawet krzyczeli, że nie ma tam kobiet Patyczak nie sprawdzi się w roli głównej postaci Gear of War lub Doom, tak samo jak z kobiety nie będzie robiło się postaci Herkulesa. Disney w końcu pozbył się tej komedii ze swojego stanowiska, a raczej "odeszła na emeryturę". South Park ją dobrze parodiował Dla przypomnienia co Disney robił z SW -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
@slafec możesz sobie wygooglować jej imię na YouTube Choć przyznaję, że nabijam się aż za bardzo, bo fryzura tutaj zupełnie zniszczyła odbierane proporcje twarzy Boki dalej są napuchnięte, w ujęciu z gry masz twarzy przechyloną w dół względem płaszczyzny obiektywu, a we zdjęciu odwrotnie. Na niektórych zdjęciach pewnie swoje robi makijaż. Asmongolda przeważnie linkuję do konkretnych rzeczy lub gdy pokazuje ujęcia z innych materiałów. Asmongolda nie wyobrażam sobie, jako postaci mającej zrobić coś wymagającego siły i determinacji "Nie przypomina CHADA, czyli jest woke"... Ta fraza pokazuje jak bardzo pudłujesz, ze zrozumieniem dlaczego ludzie mają problemy z tym wszystkim lub obawy. Oh, w drugiej części zmienili jej twarz na gorsze i może stąd wynika nasze nieporozumienie w kwestii jej modelu Ale znowu daję się wciągnąć w rozmowę odnośnie mało istotnego elementu, bo mi co innego przeszkadzało w grze, a tu się po prostu nabijam. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Eh, szkoda że temat na pclab przepadł, bo pewnie tamten początek ludzie mają na myśli... W sumie za późno zdałem sobie sprawę, że nie ma sensu tracić tyle czasu na filozoficzne dysputy, gdy tutaj jest to oparte na emocjach i źle umieszczonej empatii Mówi się że narzekanie się klika i przyciąga ludzi... Oh, przecież zaczęło się od narzekania na brak reprezentacji, ucisk i co tam jeszcze... White privilege, patriarchy, systematic racism, sexism, diversity, inclusivity oraz co tam jeszcze potrafili się przyjmować, bo wtedy można znaleźć "dobrą sprawę" za którą warto walczyć i przy okazji można sygnalizować swoją cnotę... Co tam że realne źródła problemów często leżą gdzie indziej, nikt nie będzie dociekał dlaczego tak jest tylko walczył z izmami, fobiami oraz innymi problemami wskazanymi palcem, bez dysputy czy powodem nie jest coś bardziej przyziemnego i czy to przypadkiem ideologia nie robi z tych problemów nowej religii, której nie można kwestionować. Taa, bolą nas czarne postacie, dobrze że zerknąłem na pierwsze strony Nic dziwnego, że temat skupia się na elemencie DEI / Woke, jako czynniku niszczącym gry, a nie całej reszcie, bo przecież o tym jest ten temat -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
W HZD nie trzeba YouTube, aby to zauważyć, bo praktycznie zachowuje napompowaną twarz jak u bobasa. Choć akurat tam bardziej boli mnie traktowanie gracza jak dziecko, ciągnięcie za rączkę, tłumaczenie tutoriali jak debilowi oraz przerost ilości wspinania się na zasadzie przytrzymaj przycisk... Dalej muszę powtarzać, że ten temat jest głównie do nabijania się? Możesz sobie poszukać porównań osób skanowanych oraz modeli postaci w grze... Po co babrają się się z taką rzeźbą ? Gdy jest o czy narzekać, to łatwiej o kolejne materiały, ale sam wspominam, że niekiedy brzmi to jak zdarta płyta. Mechanicznie też są często zacofane do bólu. Rozumiem, że to żartobliwy przytyk, a jakikolwiek kanon piękna jest lepszy od concord lub pompowania twarzy. @slafecLinkujesz dużo kanałów o tym samym, ale dlatego człowiek szuka sobie głównie tych dobrze zrobionych, a nie całej masy klonów. To co ja linkuję to przeważnie jest najlepszej jakości i nagrywane od dawna, rozumiejąc istotę problemu w omawianych materiałach, choć i on robi błędy, zazwyczaj to prostując. Asmongolda używam jak wyszukiwarki tematów, a sam w sobie nie robi najlepszy materiałów, choć przynajmniej są autentyczne, w jakimś stopniu A we Fable, jak z każdą grą obecne, ludzie będą doszukiwać się znaków ostrzegawczych. Jeśli tam są takie rzeczywiste modele twarzy postaci, to od razu widać dorobienie jej bardziej męskiej szczenki. Ale znowu, to głównie materiał do nabijania się, a można widzieć to jako znak ostrzegawczy, bo najpewniej zwiastuje to marnie napisane postacie, przez konsultacje z podobnymi ludźmi do Sweet Baby. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
To podaj w jakich tytułach się mylili, bo dużo tego nie jest, a często przyczyniało się to do ograniczenia ilości sprzedanych sztuk. Po prostu ma bekę, a ty próbujesz dorobić z tego jakąś prawicową inkwizycję. Mówię o konkretnych twórcach których warto śledzić, a nie statystykach ogółu. Sam idę za ludźmi, szukając otwartych nowych firm, czy to z resztek CDPR, Rocksteady, czy Rockstar... Jakie konkretnie pisarki w świecie gier Ci zapadły w pamięć? Jasno powiedziałem że w świecie gier, bo to że są ogólnie dobre pisarki to wiem. Również wiem, że mniej kobiet pracowało w branży gier, bo głównie faceci lubią marnować czas na takie głupoty. Może darować sobie komentarz o Tolkiena, bo jego celem było stworzenie czegoś większego, niż krwawej, emocjonującej historii, ale nie jestem tu po to by o tym dyskutować. Sam dobrze to czujesz, podając przykłady głównie dobrych gier z kobietami, czy ogólnie z postaciami Możesz sobie darować szukanie worka. W SW:Outlaws to była głównie część mojej krucjaty przeciw Ubi. Można się ponabijać z dość lichych mechanik, oszpecenia skanu postaci, dziecięco napisanej historii i postaciach, czy świata, gdzie już animowane Star Wars z PG12 mają więcej mroku i głębi, a nie są o Outlaws. Fabularnie nawet w nią nie wnikałem, poza wierzchołkami gry. Tam głównie boli mnie niewykorzystany potencjał, bo co im szkodziło zrobić z niej kobiecą wersję sprytnej złodziejki, z mrocznymi kulisami lokacji i band na miarę tytułu Outlaws? Na dodatek z doświadczeniem wyniesionym ze Splinter Cell. Było tam zero zamysłu w projekcie postaci, domyślam się że rozgrywka była równie generyczna... Chcą np. zabrać kawałem tortu LOLowi, COD, czy SC II, nie wystarczy zrobić błahej, skorupy bez inspiracji, która kosztuje więcej, niż większość konkurentów. Się zdziwisz do kogo to jest kierowane. Jak z ciekawości kliknąłem w tag LGBTQ na steam, to tam dopiero jest takiego chłamu, typu "sex with hitler" lub gorzej. Nie martw się konserwatyści mają się dobrze, bo zazwyczaj nie marnują życia na gry, a co dopiero dyskutowanie o nich... Ale sam szukasz magicznego wroga, gdy po prostu większość ludzi, o każdym podłożu politycznym zaczyna mieć tego dość. Zapamiętuje się za to firmy oraz ludzi, by unikać ich tworów Zdradę Homeworld 3 będę pamiętał po koniec świata, bo to kolejny rodzaj RTSów który umarł. Ponabijać się można, a tam jest pokazany głównie przebieg sytuacji I rzadko kiedy nie będzie to trafne, bo mało kiedy jest to wprowadzone z sensem Wyolbrzymiony do potęgi, gdzie większość jest w czasach minionych. Znam te narracje i nie przeszkadzają Ci, bo wychodzą od słusznego środowiska. Na pogarszanie się warunku życia w ich dzielnicach oraz coraz większy odsetek dzieci bez ojca, wpływa coś innego niż systemowy rasizm I nie mam tu na myśli, że są tylko oni są sobie winni, bo administracja promuje rozwiązania sprzyjające temu. Tak, tak standardowa śpiewka. Już wiele lat minęło od czasów niewolnictwa i autentycznego rasizmu. Teraz m.in. przesadny socjal dal samotnych matek wręcz zachęca jest do odgonienia ojca, a najazdy na policję oraz przepisy utrudniają interwencję, przez co rzadziej utrzymuje się porządek w ich dzielnicach i powstaje tam mniej uczciwego biznesu... Ale to tylko wierzchołki góry lodowej, a podcastu z człowiekiem który przy tym pracuje i tak nie odsłuchasz. Nie chodzi agentów, bo maniacy i trolle różnie się trafiają, ale w czarno białym świecie trudniej to zrozumieć Jak zwykle próbujesz to zredukować do chamówki z gazet... Ludzie pisali na podstawie swojego otoczenia oraz doświadczeń, nie trzeba być czarnym, wystarczy z nimi obcować lub po prostu zbierać doświadczenie życiowe. Ale już nudzi mnie równanie przekazu drugiej osoby, z hasełkami próbując umniejszyć sprawie. Jak chcesz robić za tubę propagandową to sobie trąb gdzie indziej. Ciągle skupiasz się na jednym elemencie, zamiast na tym co się składa na ogół. DEI / woke wpływa na korporacje oraz osoby z nich się składające, choćby w studiach. Taśmowa produkcja gier to tylko elementy, a my tu nabijamy się z tego, co decyduje o tym, co znajdzie się na linii produkcyjniej. I filmy równie nisko upadły, baa chyba jeszcze bardziej Jakoś kiepsko idzie im dopasowywanie odbiorcy. Może złymi podstawami się przy tym kieruje, ciekawe co może na nie wpływać ? Sorry, ale filozofii w tym temacie wystarczy. Za bardzo szukasz problemu, zarzucając gdzie się da strach o męskość oraz inne hasełka. Tego już mamy wystarczająco w gazetkach, redakcjach, uniwerkach i innych duperelkach. Trzeba wrócić do mięcha tego tematu i przytoczyć różne nieciekawe osobistości. Czegoś w tej chwili nie zrobię. Co najwyżej wkleję jakieś stare video z konkretnymi przykładami ciulostwa. Nie wiedziałem, że zrobili serię Deadpoola, gdzie randkuje z jakąś niebinarną postacią, oczywiście historia napisana przez niebinarną istotę. Był kiedyś też dobry przykład, jak aktywiści wśród tłumacz partolą tłumaczenia anime Parę innych osobistości dla przypomnienia: -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
@slafec@GordonLamemanI tak jest to mniej napompowana twarz niż w HZD lub ciotce czy kto to tam był spidermana Więc dalej nie chwytacie o co chodzi, bo biłem cały czas do pogarszania skanów. Ba, wypada pewnie lepiej niż twarz w Outlaws. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Oj tam, przede wszystkim upadły morale zespołu, któremu kazano pracować nad takim tworem, gdy specjalizują się w immersive sim. Nie pamiętam kiedy oraz ile osób odeszło z tego studia, ale widziałem kiedyś film omawiający kulisy powstawania tej korporacyjnej gonitwy trendów. Możliwe że pisarze odeszli i trafili się słabi lub wylali swoją frustrację na grę. To tak jakby ludziom od Dooma kazano robić Simsy lub ludziom od Simsów kazano robić Dragon Age.... Oh, to ostatnie już było. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Nie będę szedł po kolei: A czy ktoś mówi, że DEI / woke to jedyny powód upadania gier korporacyjnych lub gier w ogóle? Jest to jeden z powodów, który nie zawsze jest obecny... Te obawy przed zmianami to projekcje nastawienia, a nie coś przeważająco realnego. Media lubią kreować absurdalne podłoża obaw, aby wyśmiać daną grupę. W internecie znajdziesz każdą opinię... W końcu istnieje coś takiego jak 4chan i reddit. A dlaczego przeważnie byli to "biali mężczyźni"? Ponieważ twórcy robili to co było im kulturowo bliskie... i powodowało mniej zgrzytów przy robieniu tego na czuja. Teraz dużo więcej rzeczy jest dobrze skalkulowanych, zanim je się zamieści, a pisanie historii na czuja prawie umarło po wzorowaniu się na schemacie "Hero's journey". Ile mamy dobrych pisarek w świecie gier? Nie każdy facet dobrze napisze kobiety, a jak coś ma być zrobione źle to lepiej tego nie robić... W Tomb Rider nie było czego pisać. Właśnie na tym mogłyby skupić się firmy konsultacyjne i outsorucing, ale z tego co widzę, po prostu dodają swoją odklejkę, a nie kompetencje. Również "duch dobrej zabawy" przymiera od dawna, co było poruszane w książce "Homo ludens" z 1938r i zgaduję, że do tego odnosił się Kojima, gdy tworzył maskotkę swojej firmy oraz dając utwór Ludens w grze. Problemem nie jest obecność innych bohaterów, niż ci perfekcyjni mężczyźni, lecz brak kompetentnego zamysłu by zrobić to inaczej lub tworzono jest to w duchu pouczania, reprezentatywności, bez "ducha dobrej zabawy" - ludyczności. Są gry zrobione w dobry sposób, lub dostatecznie dobry, niekiedy robiąc to bez większych insynuacji jak Tomb Rider, czy haha Vertigo. Sam podałeś kilka dobrych przykładów gier, gdzie to się udało. Nie każda gra musi mieć ten sam target, ale jak już coś robią, to często jest to tylko w imię parytetów, czy ogólnie "słusznej sprawy". Nadal nie rozumiem o co tutaj Ci chodzi. Jak najbardziej można robić postacie ze skrajów osobowości... Ba, to jest oczywiste dla jakiejś bohaterskiej historii z kobietą. Również ludzie ogólnie mają awersję do ryzyka, ale jest też część społeczeństwa, gdzie jest to mniejsze lub nauczyli się to przezwyciężać. Również mało komu przeszkadzają ładne postacie, chyba że aktywistom którzy krzyczą, że to seksualizacja i co tam jeszcze. Dobrze utrzymani faceci i kobiety to wcale nie taki rzadki widok, ale może moje małe miasto ma tego nadmiar. To że bohater jakiejś wielkiej historii przeważnie ma budowę jak Navy SEALs to nic dziwnego, w końcu ma być do tego zdolny i nie każda gra to przejście zaczynające się od "gołego" presetu z Dark Souls. Z kolei Azjaci lubią robić seksowne androidy, czy to w Stellar Blade, czy Nier Automata, ale tam kultura jest już zupełnie inna, z jakimś tam przerostem czystego piękna, cute i czego tam jeszcze co prowadzi do idolek... Przynajmniej utrzymują do jeszcze w ludycznym stylu, choć moderzy zaraz to przeciągną daleko poza granice... Ale to istnieje od czasów Tomb Rider. Pełna zgoda z biznesem, ale styl degradacji zależy od tego co na te biznesy wpływa i oddziałuje... Azja zdegradowała się do seksownych gatcha games, czy jak nazwa się ten bzdurny gatunek z losowaniem postaci w skrzyniach. Podawałem "The first descendant" jako przykład korporacyjnej degradacji w drugą stronę, od biedy można zrobić z tego przeciwieństwo kierunka zepsucia Concord. Jak ktoś chce walczyć z seksualizacją postaciami i mroczną stroną gier, to niech walczy z rynkiem gier dla dorosłych, bo ponoć jest to większe od Steam. O tym też wspominałem w swoim stylu, mówiąc że na narzucone projekty będzie łatwiej wpływać firmom konsultacyjnym, a jakość spadnie wraz z outsourcing. Zapomniałem tylko o braku kompetentnych menagerów, którzy od razu dostrzegliby syf... Ale jest to również część kultury toksycznej pozytywności, gdzie mało kto zgłosi słuszne uwagi w projekcie. Oj tam, nie każdy, bo jest tego dużo więcej, ale sam nie tracę czasu na śledzenie wszystkiego, bo to czasem jest już zdarta płyta. Ten temat na forum uważam za miejsce to nabijania się, gdy szambo się przelewa, nie wiem czemu miałoby się tu szukać sfrustrowanych konserwatystów, którym przeszkadzają zmiany w grach. A sam chcę po prostu zaznaczyć że: sama obecność danych postaci nie jest problemem, lecz ich wykonanie oraz intencja ich umieszczenia graczom już pękła żyłka, gdy choćby media growe i gry próbują łopatą karmić nas tą prymitywnie przedstawioną zawartością na decyzje korporacje wpływają kreowane nastroje społeczne, a jak jest w mediach i Sweet Baby każdy widzi... W spoileru linkuje to co było wiele razy, choć teraz inaczej ubrany fragment Również szkolenia devów są mocno dziwne, można próbować sobie to prześledzić White privelage, institutional racism; gdzie nawet podręczniki do matmy musiały mieć elementy "woke", może znajdę zdjęcie podręcznika z USA sprzed 3 lat , power hierarchies, patriarchy... To wszystko przetacza się przez USA i przelewa się m.in. do gier..., gdzie można na to krzyczeć "woke". Nie mamy nic do dobrze zrobionych gier, lecz wyśmiewany gry, które nagminnie i marnie drążą takie tematyki. Czasem rykoszetem dostaną projekty, który były tym "zainfekowane" w małym stopniu lub miały pomimo tego potężną wizję i dobre wykonanie, jak TLOU 2, może Control.... Oraz trafi się parę maniaków robiących cel swojego życia z wyszukiwania takich nawet teoretycznych powiazań..., ale nie jest to główny nurt tego "ruchu". Baa, może ktoś trolluje tym "wokecontentdetector". Gry miały głównie białe postacie przeważnie męskie, ponieważ takie elementy kultury były najbliższe twórcom Niektóre lub większość gier to po prostu rozgrywka do oderwania się od rzeczywistości, w poszukiwaniu epickiej przygody -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Jak mówiłem, gdy gra ma wizję, to takie rzeczy mniej jej szkodzą, szczególnie gdy rozgrywka wygląda na dobrą... W końcu jest tam sporo akcji niczy z gravity gun. Gry mogą być dobre mimo wad, w tym DEI, ale zazwyczaj tylko tracą na tych duperelach. Alan Wake 2 z kolei mnie nie przekonuje z wielu powodów, nie tylko tych odnoszących się do tematu i zgaduję że problemy studia pogłębiały się z czasem. Control mam za darmo z Epica Backtracing, aż tak mi nie przeszkadza, choć zależy od kontekstu... Czasem potrafię nawet wciągnąć się w takie głupoty, jak trofea w Arkham City... Gdyby tylko wcześniej odkrył, że taśm można odsłuchiwać w tle. No, ale to już pogaduszki nie na temat. Co właściwie próbujesz udowodnić? Naszą niesłuszną nienawiść do wszystkiego co nie po naszej myśli? Nie znajdziesz tego, bo zgrywamy się z tych dupereli nie tyle co z nienawiści, co dla zgrywów, gdy korporacje strzelają sobie w kolano, a niektórzy twórcy jeszcze bardziej się odklejają. Mogę za to przyznać że bardziej utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że TLOU2 za bardzo oberwało, bo jednak stała za tym głębsza wizja, gdzie "wytyczne" nie były tak ważne w tym wszystkim. Wideo esej o tej grze był całkiem dobry, a teraz muszę odczekać z rok, aby więcej zapomnieć o spoilerach. Edit. Przy okazji... Tak bardzo "boję się o swoją męskość", że musiałbym ignorować touhou, a że jestem fanem bullet hell to naturalnie grywam i w to. Na dodatek bardzo lubię zmyślne kompozycje muzyki, a ZUN zrobił tam niemałe zamieszanie, które dotarło nawet do Polski, bo niektórzy wydawali nawet tutaj swoje aranżacje. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
I to jest parę gier, gdzie również zrobiono to poprawnie, choć gry z wyborem zrobionym inaczej niż w Resident Evil pominołbym. W Control I Returnal nawet zamierzam zagrać, bo zwlekałem czekając na lepszą kartę i wydanie na PC tego drugiego, bo lubię "bullet hell". Alien Isolation porzuciłem z innych względów i trzeba wrócić. Kena: Bridge of spirits to jest inny target i nic w tym złego. W Life is Strange, Uncharted oraz GreedFall nie wnikałem... Niestety pomijam sporo "filmòwek", w tym nawet TLOU, bo interesowało mnie co mogą zrobić z nowym medium, a nie kolejny film... Choć z TLOU strzeliłem sobie w stopę, bo jednak coś ciekawego tam opowiedzieli, a ze spoilerami to co innego O GreedFall coś złego słyszałem odnośnie rozgrywki, ale i tak nie przyciągał mojej uwagi. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Heh, nadal nie łapiesz o co mi chodzi... To nie tylko zachowanie i motywacje, co sam przebieg i historia... Brakuje mi dobrego ujęcia tego, bo motywacja to choćby element tego. Joel też tutaj pasuje, bo jak mówiłem nie wszystko musi być epicką rozrywką podnosząca adrenalinę. Motywacja to jeden z aspektów, dlatego napisałem, że w LOLu skupia się to na czym innym, właśnie podkreśleniu stylu rozgrywka pasującym do postaci... Ignorujesz również cały przebieg rozmowy, skoro wracasz do tego, że sama obecność czarnych to problem. Heh, nic nie zrozumiałeś, tylko szukasz jak zwykle pretekstu do wyrzucenia do wora. Gdzie w tym wszystkim przeszkadzał mi brak "atypowych" kobiet w grach? Jak już to marudziłem, że oszpecają postacie względem skanu. Jeśli będzie główną bohaterką to tym bardziej będzie atypowa, bo rzadko gramy w gry, aby doświadczyć szarej strony codzienności. Można powiedzieć, że w HZD była atypowa w swoim zachowaniu i zainteresowaniach, co w miarę dobrze połączyli z jej również nietypowym dzieciństwem, ale pompowanie twarzy to był ich wymysł słusznego przekazu. Ciągle próbujesz coś dorobić do tego co piszę, gdy mi chodzi o po prostu wystarczający dobry projekt by nie było zgrzytu, a z facetem w roli głównej przeważnie łatwiej to zrobić, dla większości gier o standardowych zamiarach, więc nic dziwnego, że tego jest więcej. Kiedyś po prostu wrzucili Larę do Tomb Raider I działało, bo to było ignorowanie ewentualnych problemów w duchu dobrej zabawy... TLOU 2 zrobiło to w dobry sposób z choćby Abby, dając dobre uzasadnienie, choć niekiedy przerysowując, ale co nie bywa przerysowane w grach . Możesz podać przykłady tych gier z kobietami? Bo w takim Homeworld 3 wyszedł cringe, bo było to zrobione na siłę. Unknow 9 oraz Veilguard wyszło z niektórymi postaciami pouczająco i nie w duchu dobrej zabawy, na dodatek żałośnie napisane. Forspoken, wyszedł cringe do kwadratu, głównie przez beznadziejnych pisarzy. Nie wiem, może kazali im się wzorować na isekai. HZD, Tomb Raider, A plague Tale, TLOU 2... całkiem dobrze zrobione postacie, choć w różnej skali lub założeniach, gdzie w HZD 2 bardziej mi przeszkadzał ogół prowadzenia gry, a zgrzyty tylko to potęgowały. Postacie w bijatykach, mobach... itp. jeśli są dobrze zrobione to mają angażujący motyw, a ich projekt jest odzwierciedlony w stylu rozgrywki nimi. Dlatego powiedziałem, że league of legends używa tego do potęgi, bo używają założeń postaci - ich cech, do oddania tego w stylu rozgrywki i jest tam szeroki przekrój tego. Concord zrobił postacie z listy do reprezentacji, nie myśląc nad motywem ich projektu, dlatego gruba baba w kurtce, będzie tam tak samo zła jak modelka w kurtce, bo nie idzie za tym żaden zamysł, w tworzeniu angażującego motywu. Overwatch był tutaj lepszy, a przynajmniej tyle co wiem o jedynce, ponieważ projekty postaci miały dobrze pokazane, angażujące motywy - theme z ang (nie chodzi o motywacje). Concord nie mając ani krzty tego był skazany na porażkę. Tak samo jest z projektem m.in. głównych i pobocznych postaci w grach. -
Opłacalność, cisza i temperatury a Mini-ITX
musichunter1x odpowiedział(a) na Strutter temat w Zestawy komputerowe
@StrutterJeśli chce Ci się kopać z koniem, to wywiew na froncie oraz wciąganie resztą może coś da, ale już zapomniałem o temacie, wiec nie pamiętam czy już to było. Tak czy inaczej zabudowa góra tam przeszkadza i otwory wentylacyjne nad kartą pomogłyby. Robiłem to w chieftec CS-03B-U3 i otwory pomogły. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Skoro kiepski projekt postaci, bez angażujących motywów równasz do "nie ma różnicy między jednym i drugim", to nic dziwnego że nie widzisz lub nie chcesz widzieć "prawd życiowych", z braku lepszego słowa. Po prostu widzisz grubego faceta i grubą kobietę i myślisz że to samo, ignorując cały projekt wokół postaci. Nie jest, to przecież oczywiste? A gry to m.in. przestawienie fantazji, inspiracji, a wyjątkowe dobre gdy są oparte na choćby archetypach i naturze człowieka? Mylisz realistyczność świata, z wiarygodną historią i nie chodzi o to by każda gra była fantazją siły, lecz żeby była wiarygodna i spójna w swoich założeniach... Nie każda gra ma być w założeniach takim SM2, ale do tego prowadzą rozrywkowe, epickie produkty. Znowu kompletnie nie próbujesz zrozumieć tematu, bo w LOLu to wykorzystują do potęgi, tylko że inne aspekty lub podkreślając style rozgrywki. Tam bardziej skupiają się na projektowaniu angażujących postaci, aby napędzić potem sprzedaż skórek. Znowu... Nie chodzi o sam realizm przebiegu wydarzeń, lecz o zachowania i motywację działań. Edit. Uciekło mi..., choć gdzieś już o tym wspomniałem odnośnie Tomb Rider. Trzeba to zrobić umiejętnie lub zignorować jak w Tomb Rider. Czasem zgrzyt przejdzie bez problemu, choć dziś jest raczej przesycenie marnych prób... W telewizji coś tam kiedyś leciało, Xena wojownicza księżniczka? Chyba nie chciałbyś takich produkcji ? Błędne jest myślenie że postać musi być taka jak ktoś, by utożsamiać się z nią . Właśnie te założenie, że biali mężczyźni wszędzie umieszczali swoje postacie, aby się w nie wczuwać oraz utożsamiać jest "woke". Powód jest dużo prostszy..., ale spadkobiercy pewnej myśli muszą szukać walk między grupami społecznymi lub je generować. Mówiłem, że ta pierwsza narracja "bezpieczeństwo przede wszystkim" jest dziś bardziej promowana. Dlatego ważne jest utrzymanie wiarygodności, a nie 100% realistyczności. Jeśli chce się zrobić z kobiety wojowniczkę to trzeba to dobrze rozegrać(Harley Quinn w Arkham, sam zdziwiłem się, że tam jest dobre uzasadnienie) lub rozsądnie zignorować, jak w Tomb Rider, ale na początku tej serii fabuły tam praktycznie nie było Płytkie "ja też chcę walczyć, a głupcy mi nie dali" tylko powoduje zgrzyt. HZD całkiem rozsądnie to zrobiło, choć nadal z brakami, ale to nie jest tak ważne w tej grze. Zrobienie mniej napompowanej twarzy też nie zaszkodziłoby. Natomiast w HZD2 zauważam więcej zgrzytów np. w pobocznych zadaniach, choć tylko jako obserwator, bo gra mnie odrzuciła już na początku. Hmm, ale ze mnie kobietofob, bo trudno mi przypomnieć sobie gry, gdzie grałem jako kobieta i miało to znaczenie. Świeżym tematem u mnie jest Resident Evil, gdzie np. 1, 2 też dobrze oddały różnicę w rozgrywce, pokrywającą się z tym jak zachowują się różne płcie... W Portalu to nie miało znaczenia, choć też miało wpływ na przebieg gry. W Kratosie jest ważna "wiarygodność przebiegu" jego historii 1-3, ponieważ końcówka dotykała hmm... czegoś symbolicznego. Całkiem dobra historia "człowieka" idącego drogą zemsty przeciw bogom do końca i skutków tego . W restarcie serii już miał więcej wyrzutów i rozterek, choć to był już zmęczony, filmowy temat. Nie? Nie chodzi o to by zrobić kobietę bardziej męską od faceta, ale żeby była "bohaterska" w swój własny sposób... Chodzi o zmyślny projekt postaci? Kerrigan jakoś nie powodowała zgrzytów, choć były zarzuty co do błahej końcówki. Mogliby zrobić jakąś grę ze skrytą łuczniczką, bo jeszcze można zawiesić niedowierzania w kwestii siły ramienia, czy gnania za przygodą, bo to nie jest tak istotne, co jej zachowanie i uzasadnienie. Eh, suspension of disbelief, jak to marnie brzmi po Polsku. A jak mamy wyzywać się na hipokryzję.... Faceci już mogą być piękni i silni, a kobiety nie mogą być ładne, tylko muszą być dopompowane na twarzy względem skanu? Tak chodzi m.in. o tą ciotkę czy kogoś spidermana. Z chęcią przytoczyłbym przykład "A Plague Tale" i może w to zagram, zamiast dokończyć KCD, bo mnie męczy symulacja z kiepskim interfejsem i ganianie mnie po mapie... Było to raczej odnośnie reprezentacji ludzi z wadami uzębienia oraz innej zaniedbanej biedoty... Szczególnie, że wiele gier nawet nie ma szczególnie zaawansowane uzębienia A skoro już napisałeś... Tutaj koszt jest prawie żaden, ale nie w każdym uniwersum ma to sens i czasem trzeba do tego dorobić historię... Ludzie przeważnie są podobni na danych terenach i nie każdy rejon to zaraz USA... Ale nawet takie grupy wytwarzają swoją kulturę i ludzie mają tendencję do trzymania się z podobnymi. Ludzie są czarni, bo kiedyś ich przodkowie żyli na terenach mocno słonecznych, dlatego np. czarne krasnoludy to absurd, chyba że pracują z węglem. Lub czarni bogowie greccy, który byli po prostu reprezentacją lokalnych wierzeń. Wiem, że to czepianie się i nie jest tak ważne, ale tak samo czepianiem się jest brak takich postaci... Po prostu twórcy robią to z czym mają najwięcej doświadczenia. Eh dalej nie rozumiesz, że nie chodzi o odniesienie do rzeczywistości że każdy facet jest zajebisty, tylko że to przeważnie facet będzie igrał z ryzykiem, wyzwaniami, rywalizacją, obowiązkiem służby wojskowej na froncie, przygodą... A kobiety przeważnie robią to, gdy muszą ze względu na okoliczności lub bohatersko bronią "potomstwo" lub inne słabsze bliskie osoby / istoty. W KCD 1 Teresa uratowała głównego bohatera, ale zrobiła to w swój sposób, nie biegnąc na nich z mieczem. Nie chodzi o to, że Joel nie dał się nabrać, tylko że ot tak rzucił swoje imię... Nie wiem, czy wcześniejsza historia dobrze uzasadniła jego opuszczenie gardy, szczególnie że wiedział co zrobił w jedynce. Ale nie zamierzam się tego czepiać, bo w końcu coś musi napędzać historię. TLOU 2 możemy widzieć jako grę z przerośniętą nagonką, bo jednak też mieli wizję, mimo zaleceń od konsultantów. Pisałem już że z tamtą stronę się nie zgadzam i ze nawet posądzam o to jakiegoś trolla lub maniaka. Strona którą ja linkowałem jest tworzona przez kogoś, kto na początku prowadził grupę na steam. Chyba był na samym początku tego wszystkiego... Przesuwanie okna Overtona to również fakt, choć nie wszędzie musiało to być zamierzone i nie zamierzam wpadać w paranoję. Tak, dajmy robić im dowolne projekty i dajmy ludziom ocenić czy chcą to kupić na podstawie tego co w niej jest. To nie był DEI Detector, tylko "wokecontentdector", mała różnica, ale różni ludzie to prowadzą. https://deidetected.com/ Nie chciałbym grać ani w Concord ani w The First Descendant. Jedno to było gówno zmieszane z narkotykiem, a drugie to czysty narkotyk. Używam takiego porównania, odnośnie projektów nastawionych pod uzależnienie użytkownika. (Edit po napisaniu wszystkiego, uciąłem końcówkę z poprzedniego, ale po łebka poruszyłem to przy Tomb Raider. ---"No więc czemu w duchu zabawy nie możemy pominąć tych "cech osobowości?" A jakie zazwyczaj są efekty, bo przeważnie nie jest to robione w duchu dobrej zabawy? OH, Tribes: Zemsta mi się przypomniało, tam akurat było to pewnie tak zrobione, w duchu dobrej zabawy.) Dobra koniec na dziś filozofii w tym temacie lub nawet na dłużej. W skrócie po prostu uważasz, że ogromną rolę w tym ma biznes i "kapitalizm", a ja próbuję pokazać skalę wpływu woke / dei, szkolenia devów, konsultantów na projekt gier, szczególnie te, które nie mają jasnej wizji oraz dobrych pisarzy. To się nie wyklucza, tylko zazębia, ale są jeszcze głębsze, dyskusyjne powody... @GordonLameman Koniec końców nie ma co kopać tematu lub kostek, w końcu tutaj tylko się nabijamy z marnych projektów i wymuszonych rzeczy, czasem może niesłusznie lub zbyt mocno i wtedy witam Cię z otwartymi ramionami, abyś nas poprawił, jak w przypadku TLOU 2. Ah, a LOTGH to skrót od Legend of The Galactic Heroes, emitowane do 1997 roku. Tam jest świetnie ukazana natura ludzkości, bo historię pisał japoński historyk, który chciał nanieść dzieje ludzkości na przyszłość w kosmosie. To jest poziom epopei, a nie jakieś tam giereczki, gdzie prawie wszystko to tylko rozrywka. Dlatego gry uważałem, za jednak marne medium, ale znowu zmieniłem zdanie, gdy połączyłem kropki, że są lepsze w oddawaniu immersyjnych emocji, które wpływają na stopień zapamiętania i poruszenia tematyką... Ale do tego wymagają specyficznego podejścia, gdzie niewielu to robi i jeśli miałbym pracować przy grze to właśnie w tym celu i stylu. Obecnie za często jest to po prostu adrenalinowa przygoda, bez głębi lub źle wykonana, ale z głębią. Kojima jakoś tam próbuje balansować w tym i różnie to wychodzi. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Ignorujesz zasady działa świata... Z reszta firmy produkujące chłam też i widzimy efekty po choćby sprzedaży. Kompletnie nie rozumiesz projektu oraz zamierzonego stylu... Na zrozumieniu gier jako medium zjadłem zęby, wraz z poznawaniem ich projektowania i zagrywek tworzących dobre doświadczenie. W game dev nie poszedłem tylko dlatego, bo nadal nie widzę ich jako coś "dobrego" lub na tyle wartościowego, by spędzić życie na tworzenie ich... Choć w sumie marnuje teraz życie, na rozmawianiu o nich Szkoda że przestałem obserwować kanały, gdy postanowiłem porzucić moje obserwacje... Bo jednak praktycznie wróciłem do tego. Tak to miałbym mnóstwo kanałów do zalinkowania. "Writing on Games" to jeden z tych które pamiętam. No brawo, angażujące postacie wygrały, ale skoro wystarczy dać grę za darmo z mikropłatnościami, to czemu nie przeszli na to z Concord ? 40$ to był jeden z elementów ich porażki, ponieważ ciężko konkurować z już obecnymi, często darmowymi tytułami, ale podstawowym błędem nadal był zły projekt gry. Mówiłem o tym mechanizmie, że szkodzi przede wszystkim grom, które zostały wyznaczone do produkcji. Studio od SM2 było pełne pasji do wykonania tej gry. Różnorodność postaci to nie kopiowanie, lecz wytyczne i "słuszność tematów" do pokazania wedle ich postrzegania, o czym mówię... Chyba że coś ma sens w danej sytuacji..., o czym też pisałem. Nadal nie rozumiesz co tutaj przeszkadza ludziom... Gdy obecność elementów niszczy spójność gry, a często są tam we wyniku wymuszenia przez odklejenie korporacji / konsultantów lub samych devów... Tak i tamta dyskusja była całkiem owocna . Nie chodziło o sam fakt jego śmierci co również o jej przebieg i okoliczności, ale to mniejsza. Musiałbym widzieć całą grę, czy wcześniej było dostatecznie pokazane, że upuścił swoją gardę, bo sam zamysł może być dobry, dla tego efektu traumy, analogicznego do Abby, po śmierci jej ojca w jedynce. Nie jest symulatorem psychiki, ale ludzie są w stanie powiedzieć gdy coś jest nie tak Po prostu krzyczą na to DEI / Woke. A różnice w psychologii lewica chciałaby sprowadzić do prymitywnego nakazu ról, aby pokazać samo ich wytykanie jako coś złego. Te różnice wpływają właśnie na wybór zainteresowań, pracy i zajęć, a nie z jakiegoś "patriarchalnego" nakazywania ról. Ma wpływ na grupy docelowe i odpowiedni projekt oraz oddanie zachowania postaci, jak i sam nastój gier. Przebieg A Plague Tale jest bliższy realiom podziału tych cech, niż HZD. Chyba częściej taki zgrzyt występuje w postaciach pobocznych, ale nikt nie grał w Unknown 9, aby przekonać się jak skopali tam główną postać Czy wszędzie musisz widzieć, jakąś prawicę, zagrożenie męskości, czy tam jeszcze? Można w dobry sposób napisać postacie kobiece w sytuacji zagrożenia np. właśnie film Obcy. W grach nie próbowałem zapamiętać przykładów w tej kategorii . Więc po prostu widzisz ten bunt jako krzyk "głupich konserwatystów", gdy ja próbuję dyskutować nad naturą zjawiska... Heh, najwidoczniej ten temat może wrócić do memów i nabijania się z gier. Mówię również o tym że skraje występują o obydwu płci... Różnice w osobowości płci występują u większość w podobnym stopniu, ale wyjątki trafią się... I to nie jest nic umownego i naciąganego. Nie mam tu na myśli spontanicznego pragnięcia przygody, lecz przeważnie występujące różnic reakcji na ryzyko, wyzwania, niebezpieczeństwo, braki... Typowym, prostym przykładem jest to, jak matka będzie dbała o to by dziecko było bezpieczne, gdy ojciec będzie pchał je do rozwoju opatrzonego ryzykiem i wysiłkiem, ale dzisiejsze czasy promują głównie to pierwsze. Nie tyle co realistyczne, co wiarygodne w zachowaniu postaci. I znowu mylisz zamiary gier, bo nie chodzi w nich o reprezentatywność, inkluzywność i co tam jeszcze, czy żeby były tylko realistyczne Można dać różny przekrój postaci, ale pytanie co to wniesie do tej konkretnej gry i jaki jest jej zamiar. Overdesign tworzy szum. W SM2 są Servitorzy, ale to raczej element grozy, niż patyczaków Można ukazać element biedy, braków itd. gdy wnosi to coś do założeń gry, np. gdy chce pokazać jakąś historię z tych rejonów... A dla samej reprezentacji? Po co marnować zasoby? Skoro tylko to potrafisz wywnioskować z naszej rozmowy... Chodzi o pokazanie wiarygodnych trudów, reakcji, przeżyć... Wspomnienie chad było tylko prześmiewczym uproszczeniem i nie musi być zajebistości wszędzie . Również celowość projektu i prezentacja angażującego motywu jest ważna. Nawet piękna modelka w kurtce puchowej byłaby złym projektem w Concord, choć może prędzej skusiłoby ludzi którzy grają w padło The First Descendant, które ostro monetyzuje seksowne skórki. The First Descendant jest grą z drugiego, skrajnego brzegu, gdzie próbuje uzależnić od siebie użytkownika i uderza w koreańskie simpy. Ale skoro niektórzy płacą za onlyfans to mogą też płacić za grę. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Właśnie interpretujesz to na odwrót. Projekt jakiegoś grubego faceta z tatuażem dzikiej świni na brzuchu może być "cool" i postacią angażującą do pewnego stylu grania nią. Postać nabija się sama z siebie, niemal trolując, na dodatek umiejętności nawiązują do świni i rzeźnika. Projekt zwykłej grubej kobiety we kurtce nie ma żadnego angażującego motywu, poza "tłuszcz jest w porządku oraz to kurtka mnie pogrubia". Overwatcha trochę śledziłem i kojarzę projekt postaci, zachowania oraz ich tło. Projekt postaci jest o wiele bardziej interesujący, niż po prostu ludzie w różnych kolorach i uzbrojeniu w LawBreakers, gdzie zlewa się to w jedno. Serio nie widzisz czegoś tak oczywistego? Dlaczego Marvel Rivals i Deadlock(to bardziej moba) jakoś dały radę? Nie ma miejsca dla na nowych, generycznych hero shooterów, bez dobrze zrobionych postaci, bo po co mają grać w coś kiepskiego i nieangażującego? Concord padł, bo był złą grą i prawie nikt nie grałby w to, nawet gdyby nie było innych gier tego typu... Tutaj nie rozumiesz ducha tego uniwersum... Akurat wszystko tam pasowało, bo to przecież armia ludzkości z całej masy planet, a nie USA, WB lub Rosji... Kobiety jako oficerowie IG w W40k również nie burzą spójności uniwersum... Szczególnie, że to facet dawał przemówienie na czołgu. Już o tym mówiłem, ale pewnie w komentarzu do kogoś innego. Wytyczne dla ludzi z pasją i wizją będą tylko elementem, gdy dla ludzi z łapanki będzie to kierunek. To już takie tam czepialstwo przerysowania Abby czy Ellie... A przy stresowej sytuacji nawet jakaś gruba amerykanka potrafi podnieść stronę samochodu, aby ocalić człowieka. W przypadku TLOU 2 właśnie możesz argumentować przesadzoną nagonkę, choć znajdzie się pewnie parę trafnych argumentów, nad którymi nie chcę się rozwodzić, czy nawet ich szukać. Pewnie prędzej obejrzę niż zagram, bo to praktycznie filmówka. Eh, serio widzisz tylko to? Role społeczne? Mówię o rozłożeniu cech osobowości, które m.in. wpływa na większe odczuwanie niepokoju, czy w ogóle negatywnych emocji i niebezpieczeństwa u kobiet, skupiających się na tym, by było bezpiecznie. Rozłożenie cech osobowości ma swój przekrój, gdzie znajdą się ludzie na obu skrajach... Po prostu większość rozkłada się gdzie indziej u kobiet i mężczyzn. Edit. Widać że jesteś wciągnięty w polityczny obóz, bo na wspomnienie różnicy w psychologii płci od razu reagujesz rolami społecznymi i hasłem kobiety do kuchni. Nie interesuje cię dociekanie jak jest, tylko postawienie na to jak ma być. Sorry, ale nie wsadzisz mnie do wora z napisem "debil", a ciągle próbujesz to zredukować do czarno białego podziału światopoglądu. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Nie śledzę Overwatcha i chodziło mi o pierwsza część. Druga część była bardzo źle przyjęta na początku, a przynajmniej tak obiło mi się o uszy... Z resztą sam widzisz, że motyw tego grubasa jest sensowniej zrobiony, niż po prostu gruba kobieta w kurtce. Nawet prześmiewczo ma dziką świnię jako tatuaż... Moim zdaniem to prawie tak dobrze uzasadniony projekt, jak "Heavy" w TF2, w duchu zabawy, a nie pouczania lub reprezentatywności. LawBreakers, kiedyś na to zerkałem bo mam sentyment do UT, ale od razu widać miałkie postacie, niezachęcające projektem do przywiązania się... Crucible, jakiś bubel amazonu, wątpię by było to sensownie zrobione. Battleborn 2016r, wtedy rzeczywiście LOL, DOTA i Overwatch mogły bardziej przyciagać graczy, a sam styl artystyczny przynajmniej mnie nie przyciąga... Wygląda generycznie, a wygląd oraz przywiązanie do postaci to podstawa..., w takich grach. Na przykład... Sam nie gram w bijatyki, ale szukając gier z pewnym aktorem głosowym - Wakamoto Norio, trafiłem na Guilty Gear i kupiłem którąś cześć w promocji dla samego głosu i projektu postaci - Johnny. Popykałem chwilę w samouczku oraz potyczkach i to tyle. Skubaniec mógłby zapiąć guziki, byłoby prościej o cosplay. Hogwarts Legacy to zupełnie inny przypadek, bo to już stworzony świat, w uniwersum które celuje w każdego, bo jest hmm... "uniwersalne". Niektórych hardcorowych graczy odepchnie, ale "niedzielniacy" będą walić drzwiami i oknami, a fani Harrego Pottera jeszcze bardziej. Ludzie kochali ten świat, jak i sam budynek... Wiem bo sam kiedyś lubiłem Harrego Pottera i sagę przeczytałem z 7 razy i grałem w jakieś padło "zakon feniksa" wieki temu. Wiesz że istnieje również piękno, a nie tylko seksualność? Bzdury to ignorowanie różnic w psychologii kobiet i mężczyzn oraz istnienia uniwersalnych narracji / wartości przewijających się w naturze człowieka. Medium będące bliskie temu, często będzie bardzo dobre, jeśli wykonano to kompetentnie... Niekiedy można spłycić ten temat do energii chad, np. w Space Marine 2. Edit. Przykładem takich dobrych dzieł kulturowych jest LOTR (książka jest dużo głębsza) oraz LOTGH (ekranizacja jest lepsza od książki, ta z <1997r). -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Do Overwatch nic nie mam... Podałem go jako przykład przeciwstawny do Concord, mimo że obie są grami typu narkotyk, choć częściowo różnią się we "wartościach" inspirującymi grę. Powielana narracja, bo to tylko jeden z mniejszych powodów... Marvel Rivals oraz Deadlock, który nawet nie wyszedł, a miał ogromny szczyt popularności przez jakiś czas... Miejsce dla dobrych gier znajdzie się. Nie do mnie wiadomość, ale... Wiesz, że kobiety często grają w inne gry? Niektóre również lubią choćby Resident Evil, gdzie też można to nazwać "male fatasy". Gier nie trzeba zmieniać pod nie, można robić gry dla nich, a próba robienia gry dla wszystkich to błąd. Można też po prostu skupiać się na elementach reprezentujące "wartości" i psychologię kobiet, w również ciężkich warunkach, np. film Obcy...., zamiast próbować z kobiet robić facetów. HZD mi trochę tym śmierdział, choć wtedy Tomb Rider również powinien mi śmierdzieć. Te dwa przykłady są bardziej żartobliwe, bo powinny znaleźć się trafniejsze gry. Edit. OH, chyba SW:Outlaws tutaj pasuje, choć nie zagłębiałem się w historię postaci, bo szkoda mi było czasu na ten twór. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Ciąg dalszy dotyczy każdego biznesu, ustroju, organizacji.... To raczej bicie do oszpecania postaci, choć obawy są przerysowane. Ludzi bolała zmiana postaci w MGS 2 i po latach to zelżało, bo sama gra była dobra, a zagrywka podmiany przemyślana. Wybór Ciri, która wygląda na naburmuszoną na świat oraz samo przejście prób traw jest dość naciągnięte, a postarzenie jej może niezbyt pasować do niewiele starszego wieku, choć może chcieli podkreślić że sporo przeszła w życiu... To wszystko może być niepokojące... Można było zrobić z Ciri inny motyw gry, baaa skakanie między uniwersami / światami byłoby ciekawe, a tu poszli w po prostu kobiecego wiedźmina, w myśl "kobieta też potrafi". Przynajmniej tyle można domyślać się, przy jednoczesnym nabijaniu. Ah, na dodatek choreografia walki to była żenada oraz męczenie tej płyty "ludzie to potwory". Może wyjdzie coś dobrego z tego, ale w dzisiejszych czasach i zmianach w CDPR obawy są słuszne, a nabijanie się przerysowane. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Zapomniałem o odpisaniu do reszty, ale to nie jest aż tak ważne, bo istota tematu była już poruszona Wiesz o co chodzi i nie są to konsultacje prawnicze... Akurat mam w rodzinie kogoś kto jest blisko takich konsultacji prawniczych gier i daleko temu do Sweet Baby. Nie chodzi o kreskówki Team Fortress 2 przecież ma się świetnie. Chyba jakieś fan arty znalazłeś lub najlżejsze przykłady.... Od biedy babcia nie jest zła, gdyby tylko zamiast fioletowego był czarny Do tego w opisach postaci były ich zaimki i orientacja czy coś tam. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Zwalanie wszystkiego na kapitalizm to również część tej nagonki "woke". Ale to już tak szeroki temat, że nie ma co o tym rozmawiać, nie teraz i nie tutaj. Każdy model ekonomiczny, polityczny itp. będzie zły, jeśli będzie brakowało kręgosłupa moralnego... Dlatego twierdzenie "God is dead" Friedrich Nietzsche nie było triumfem, lecz przestrogą i hmm "smutkiem", bo konsekwencje tego mocno odbiły się w następnych latach. Ludzie znajdują sobie inne ramy myślenia, niekoniecznie lepsze lub realne.... Ale to zaraz przerodziłoby się w dyskusję nad wiarą Od siebie tylko krótko wspomnę, że sprowadzenie religii do zbioru zabobonów i narzędzia do trzymania tłumów na wodzy to duży błąd... Te zbiory historii były niczym zbiór mądrości życiowych, często niedosłownie opisujących naturę ludzkiej egzystencji, mające pomóc w ustanowieniu ram myślenia, które służyły poprawnemu rozwoju człowieka i cywilizacji. Zepsucie instytucji kościoła i takie tam to inna kwestia. Przy braku takich ram, ludzkością miota w różnych kierunkach, chwytając się różnych rzeczy, a mało kto będzie w stanie stworzyć swoje, dostatecznie dobre ramy, choćby na przykładzie czegoś. @GordonLamemanA ten temat służy głównie do nabijania się z zagrywek korporacji i konsultantów, aktywistów i czego tam jeszcze. Woke/DEI to tylko jeden z elementów tego cyrku, na którym skupia się ten temat. I tak niektórzy będą mieli błędne postrzeganie tego tematu, ale jest ich mniej, niż niektórzy próbują wmówić publice, ośmieszając ten ruch podobny do Gamer Gate. Jak już to można również mówić o niesłusznej nagonce na niektóre gry lub o nieadekwatnym poruszeniu. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Jedno i drugie to robi, tylko różnie się zazębia Gdy te nagonki o "białym przywileju", odkupowaniu win za kolonializm oraz niewolnictwo, teorie o nadreprezentacji białych w kulturze itd. wylewają się z ogólnego przekazu w mediach, uczelniach itp. to naturalnie przelewa się to również do gier. Jeśli te zdjęcia ze szkoleń DEI, czy co to było udostępnione przez Azjatów są prawdziwe to nie trzeba by więcej dowodów na wpływ aktywiszczy. Dlaczego łatwiej mi wierzyć w różne takie historie? Bo to wypływa przy okazji różnych innych tematów np. z wywiadu Yeonmi Park; uciekinierka z Korei północnej, która mówiła co spotkała w amerykańskich uniwersytetach i że przypomina jej to poziom propagandy Koreańskiej. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Za co niby Shadow of War był zrugany ? Za zagrywki korporacyjne z mikropłatnościami oraz patentowanie systemu nemesis. Z Ubi od lat śmieję się, że odcinają kupony i taśmowo produkują gry. Już drugiego Assasyna nie chciało mi się przechodzić, mimo że gry z Ezio ponoć są dobre + Blag Flag... Tym bardziej że bojkotuję Ubi za ogół i nawet Raymana nie kupuję, mimo że jest dobry To samo z Aci&Bliz choćby w sprawie CODa... MGS:Survive to również nie była sprawka woke, lecz korporacji, choć nie wiem czy coś tam nie zdążyli dołożyć od siebie. Skull and Bones kolejny przykład spartolenia biznesowego. Oh, Anthem kolejny szajs korporacyjny. Ogólnie mało orientuje się co tam za szajs powychodził, bo jak widzę EA, Ubi, Aci&Bliz oraz co tam jeszcze to zazwyczaj olewam interesowanie się tym, poza nabijaniem się po wychodzeniu ich braków i absurdów. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać od tego żartobliwego przykładu Tak istnieją: https://store.steampowered.com/app/515040/Make_America_Great_Again_The_Trump_Presidency/?l=polish
