Skocz do zawartości

Bono_UG

Użytkownik
  • Postów

    971
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bono_UG

  1. Generalnie się zgadzam, że jak ktoś szarżuje i sam się wyeliminuje, to w zasadzie lepiej dla ogółu jak się rozwali na drzewie, słupie, czy takiej betonowej szykanie. Niemniej, infrastruktura drogowa nie może zwiększać zagrożenia, powodować obrażeń, czy zabijać. Nie każdy przegina, a błędy się zdarzają, nie zawsze jest to wina kierowcy, bo ktoś inny może wymusić, zepchnąć, czy po prostu trafi się ciężka do przewidzenia awaria. W powyższym przypadku ograniczenie było do 60 i nie było znaku ostrzegającego przed szykaną. W 2019 niby było dodatkowe ograniczenie przed samą szykaną do 20 ale w 2021 znaku nie ma. Obecnie jest ograniczenie do 50, razem z ostrzeżeniem o szykanie ograniczenie do 20, które postawili w większej odległości. Tak samo spełni rolę zwalniającą, uspokajającą, a jest lepiej widoczna i w razie co nie zabije.
  2. Na co mi te papierowe definicje, według których wycięcie połowy drzew nie umniejsza lesistości kraju? Czy na tych zdjęciach jest las? https://weekendfm.pl/?n=128067&slug=dzisiaj-1108-rocznica-tragicznej-nawalnicy-w-naszym-regionie-lesnicy-z-nadzieja-patrza-na-odradzajacy-sie-las Chyba każdy co widzi te po lewej nie ma wątpliwości, że nie. Po prawej być może można mieć ale potrzeba jeszcze z 10 lat, żeby faktycznie zaczęło przypominać las. Na papierze nic się nie zmieniło. Był las, po wichurze nadal był to las, mimo że po uprzątnięciu wyglądała ta połać jak pustynia. Miejmy nadzieję, że w końcu odrośnie i faktycznie znowu będzie lasem. Jak nadal ciężko zrozumieć co jest lasem, a co nie, to można sobie porównać 2024 z 2017: https://maps.app.goo.gl/kup5vwU8Xdis7v9r5
  3. Raczej nie, bo biedni kierowcy się zabiją: https://www.trojmiasto.pl/moto/Rozbili-sie-o-betonowe-kregi-Czy-taka-szykana-jest-bezpieczna-n193889.html Obecnie wygląda tak: https://maps.app.goo.gl/qWKBiJFhmsrM78sv8
  4. 20% lasu w lesie, to już nie las Do wytyczenia szlaków nie potrzeba przerzedzać lasu. Do wytyczenia tras rowerowych może być konieczność jakiejś wycinki na wyznaczonej trasie ale tylko w śladzie tej trasy, a nie przerzedzenie całej okolicy. Nie wiem czy miałeś okazję zobaczyć jak wyglądają trasy Glacensis w Kotlinie Kłodzkiej. Budowa tych ścieżek była zrobiona minimalistycznie, w miarę możliwości omijając drzewa, jak już się nie dało to pojedyncze wycięte, ingerencja nie więcej niż w pasie danej ścieżki. Więcej szkód tam potrafią zrobić leśnicy, zagracając czy orając te szlaki. Wycinka to nie modernizacja, upadłeś na głowę i klepki pogubiłeś? Taa rolki w trójmiejskich lasach, chciałbym to zobaczyć na nachyleniach rzędu kilkunastu %, względnych wysokościach 20-40m No właśnie, używany las ma już ścieżki i drogi. Nawet najnudniejszy las ma drogi gospodarcze, coraz częściej są to szerokie i twarde szutry, więc rowerem po nich się leci jak po autostradzie. Typowe lasy sadzone, przeważnie mają jakieś drogi, ścieżki po granicy oddziałów. Jeżeli nie ma wydeptanych ścieżek, wyznaczonych szlaków turystycznych, to oznacza, że te lasy są nieatrakcyjne dla ludzi, że to typowa plantacja, a nie teren rekreacyjny. Nie ma sensu na siłę rżnąć i czegoś robić jeżeli okoliczni mieszkańcy tego nie chcą, turyści długodystansowi omijają. Typowy las gospodarczy to w zasadzie plantacja i powinien być wyznaczony wiek cięcia i według niego rocznie pozyskiwać 1/x powierzchni danego lasu (np. 60 lat, to 1/60 powierzchni). Jedyne do pomyślenia, to czy ciąć w szachownicę, czy inne wzory według siatki oddziałów. Te atrakcyjne lasy nieraz są w granicach parków krajobrazowych, co już powinno stanowić podstawę do zdecydowanie mniej intensywnej eksploatacji gospodarczej. Tylko to nie znaczy, że trzeba z nich robić parki w stylu miejskim i psuć ten leśny krajobraz, tworzyć jakieś ścieżki, a całość przerzedzać. Leśne parki mogą robić miasta, w końcu lasy komunalne też istnieją. Np. w takim znajduje się Opera Leśna w Sopocie, w Gdańsku w lesie między ul. Jaśkowa Dolina, a Żołnierzy Wyklętych w lesie jest teatr, disc golf, kort, plac zabaw, cmentarz. Takie tereny wpisują się w lasy o charakterze parkowym. No i nie kilka km wgłąb, a co najwyżej kilkaset metrów powinno się przeznaczać na taką ingerencję. Jedyne co powinno powstawać głębiej, to wiaty odpoczynkowe na szlakach turystycznych, co ma miejsce i nie potrzeba do tego wycinać lasu. Rozumiem, że jak kilkulatek coś odwinie i ktoś zginie, to należy go wsadzić do więzienia, w końcu brak świadomości działania nie zwalnia z kary? Nie wiem czy to aktualne ceny ale sama kranówka największe stawki to 10,30zł/m^3, dajmy że razem ze ściekami to lekko zaokrąglając 30zł/m^3. Czyli 1-3gr/l. Powiedzmy, że dziennie wypija się 2l, to daje 2-6gr. W miesiącu 0,60-1,80zł. Faktycznie, tragedia, nikogo nie stać na kranówkę...
  5. Cel jest jasny - pozyskanie drewna, tak żeby ludzie się za bardzo nie skapnęli, że lasu ubyło. Dobrze to ujęli w $5 2., choć nie wiem z kim i jak konsultowali ale jeżeli z kimkolwiek, to ci ludzi nie widzieli jak wygląda ta stopniowa, jak beznadziejnie wygląda przerzedzony las. Za dużo widziałem (zrytego lasu, zniszczonych ścieżek i szlaków), za dużo mydlenia oczu od leśników czytałem, żeby nabierać się na jakieś dobro lasów i społeczeństwa. Taaa, zróbmy z dzikich terenów, z lasu, park z alejkami, oświetleniem, ławeczkami Już Gdańsk miał takie pomysły, żeby wyasfaltować drogę w lesie, zrobić oświetlenie, wpuścić tam pojazdy służb komunalnych. Na szczęście zostało to zatrzymane, bo to był idiotyzm, zwłaszcza że droga przebiega na styku z rezerwatem. Serio chciałbyś kilka tysięcy ha zamienić w park? Że tak powinna wyglądać rola rekreacyjna i krajobrazowa lasów? Pitolisz w tym momencie, że aż ręce opadają. Poziom przerzedzenia można podejrzeć w planach wyrębu. Jeżeli dobrze pamiętam, to w większości zakładali 70-80%, miejscami docelowo całkowity. Niektóre parki w Gdańsku mają obecnie gęściej drzewa niż część obszarów w Lasach Oliwskich.
  6. Jakbym nie wiedział, nie widział przez lata jak to wygląda, to bym się tak nie pienił. Jak się popatrzy na zdjęcia satelitarne/lotnicze, to w większości lasy są pocięte tradycyjną wycinką, widać "wygolone" prostokąty, widać odrastające po nasadzeniach. Pod Gdańskiem (SSW) w lasach Otomińskich dominuje gniazdowa, charakterystyczne "kręgi" w lesie. Ale nadal robili nasadzenia. Przechodząc do TPK nagle praktycznie nie ma śladu, gdzieniegdzie jakiś placek po wycince się znajdzie. Tego co dzieje się w lesie po prostu z góry nie widać, trzeba by dobrze się opatrzeć, żeby rozróżnić gdzie przerzedzili. Z poziomu gruntu za to doskonale widać, wręcz na przestrzał tak miejscami łyso się zrobiło. No i sedno sprawy, ta nieszczęsna stopniowa wycinka, gdzie np. na przestrzeni 5 lat co i raz skubią kolejny % drzew w tym samym obszarze, przy okazji niszcząc to co zaczęło odrastać. Razem ze zmianą na taki typ wyrębu, zaprzestano nasadzeń. Jeżeli w okolicy masz całkowite lub gniazdowe, normalne nasadzenia, to wygląda to zupełnie inaczej i aż tak dużej dewastacji nie ma. Jeżeli to młodnik z nasadzeń, to pewnie przerzedzenie. Przeważnie sadzi się dosyć gęsto z zapasem jakby nie wszystkie się przyjęły, a jak podrosną trzeba część wyciąć, żeby się pomieściły, bo robi się zbyt gęsto. I powinna odbywać się z poszanowaniem przyrody oraz potrzeb rekreacyjnych, kontaktu z przyrodą. Są lasy typu plantacja, są lasy bardziej turystyczne, o walorach przyrodniczych, krajobrazowych, rekreacyjnych. Nie darmo są wyznaczane parki krajobrazowe. Trójmiejski Park Krajobrazowy jest jednym z tych ciekawszych lasów, do tego ściśle przylega do aglomeracji Trójmiejskiej. Spora część rośnie na wzgórzach morenowych nadając lasowi charakter górski, jest trochę rezerwatów. Jeżeli ciężkim sprzętem te wzgórza są rozjeżdżane, szlaki turystyczne niszczone, ładne zakątki wygolone, otulina rezerwatów też cięta, to chyba jest coś nie tak. Lasy Oliwskie i Sopockie nie są jakimś dużym obszarem, żeby nawet całkowite zaprzestanie cięcia odbiło się gospodarczo na LP.
  7. @LeBomB Co jak co ale o lasach farmazonisz. Przejdź się po lasach, popatrz co się dzieje, a nie ufaj w zapewnienia polityków i teorie leśników. Dla mnie EOT, zanim nie odwiedzisz lasów i sam nie zobaczysz jak te wycinki wyglądają.
  8. Ten artykuł ma 2,5 roku, czyli to były zapowiedzi i deklaracje, teraz można powiedzieć sprawdzam i obserwować czy faktycznie stało się to co "obiecali". A jak każdy może u siebie lokalnie zobaczyć, pryz okazji jakichś wyjazdów w innych rejonach, czy korzystając z map typu "lasy i obywatele", to ta wycinka praktycznie jest identyczna. Pisałem o tym nie raz. Stopniowa, to największa zbrodnia na lasach. Koniec końców prowadzi do całkowitej lub częściowej ale jest rozciągnięta na wiele lat. To powoduje, że ściółka, runo i podszycie ciągle są niszczone, to co zdąży odrosnąć jest rozjechane. Dodatkowo, przy takiej formie wycinki zaprzestano nasadzeń licząc, że samo wyrośnie na nowo (redukcję kosztów nazywają działaniem "ekologicznym"). Kolejna kwestia, to dla pozyskania określonej ilości drewna, przy takim cięciu trzeba to robić na większym obszarze. Jak już chce się wpuścić światło, to należy zrobić cięcie częściowe. Wyciąć te 60-80% drzew w jednej akcji, w miarę potrzeby zrobić nasadzenia i zostawić w spokoju na kolejne dekady. Wtedy faktycznie natura może robić swoje, bo nie jest za chwile znowu przeorana.
  9. Wygląda jak wygenerowany film, a nie realna fabryka. Przy pokazanym tempie pracy każdego normalnego pracownika wywaliliby na pysk, a tutaj pojedyncze roboty poruszają się jak mucha w smole po pustych halach i z nadzorem człowieka, przekładają tylko pudełka Jeżeli to faktycznie sfilmowane, to wygląda na jakieś testy, badania czy w ogóle da się tak produkować, a nie faktyczna produkcja. Mam też wrażenie, że to jakiś ślepy zaułek z tymi humanoidalnymi robotami. Niby mają jakiś potencjał uniwersalności ale przecież nie będą tak sprawne jak wyspecjalizowane w konkretnym zadaniu. Wygląda jak powrót do XX w. linii montażowych, gdzie siedzieli ludzie przy taśmie i operowali narzędziami. Teraz będzie tak samo, tylko siedzieć będą roboty.
  10. Problemem była wycinka rabunkowa i zdecydowanie to się w większości przypadków nie zmieniło. O to się ludzie burzyli, takie były zapowiedzi, że ukrócą. A potrafisz wskazać konkretnie w których puszczach? Patrząc na mapy, to ciężko znaleźć takie, gdzie w tym roku nie prowadzono wycinki: - Puszcza Augustowska, Augustów - Balinka, ale kawałek obok już tną - Puszcza Knyszyńska, Supraśl - mniej ale mimo memorandum tną - Hajnówka, Białowieża - tutaj faktycznie wygląda, że przestali - Puszcza Niepołomicka - cięta - Puszcza Kozienicka - cięta - Puszcza Notecka - cięta - Puszcza Piska - cięta - Puszcza Darżlubska - cięta - Puszcza Drawska - cięta - Puszcza Karpacka - mimo memorandum tną I tak pewnie po reszcie puszcz można przelecieć i będzie to samo. W parki krajobrazowe, to pewnie nawet nie ma co patrzeć, bo tną tak jak cięli. Mam pod nosem Trójmiejski Park Krajobrazowy i jest bez zmian, nawet w tych najbliższych rejonach aglomeracji, gdzie też mieli ograniczyć. Te kilkanaście % mniej oznacza tylko tyle, że zamiast 100 drzew wytną 86. Tylko to żadna różnica skoro wycinka polega na przerzedzeniu, więc zrobi się praktycznie tak samo rzadko, tak samo zryją teren. Papier przyjmie każde liczby, tylko nie ma to żadnego przełożenia na to czego ludzie chcieli. Kwestia gdzie to drewno idzie, to inny problem. Istotny dla naszej gospodarki ale nieistotny dla zwykłych ludzi, którzy chcą pójść na spacer do lasu.
  11. Ale tak serio, czy tylko na papierze, bądź wyłącznie medialnie?
  12. No nie miałem ale jeżeli to symulator, to raczej nie wymyślają nowych oznaczeń jednostek. Poza tym bardziej bym się spodziewał węzłów niż km/h. A co te wyższe kary dadzą jak złapią jednego na milion? To nie wysokość kary jest problemem, a skuteczność egzekwowania. Większa szansa, że sprawdzą trzeźwość, a i tak zaostrzenie kar pomogło tylko na chwilę. Statystyka i rozmiary. Wymuszenia na zielonych strzałkach są tak powszechne, że są czymś zwykłym, a ewentualnie ranni lub zabici, to pojedyncze pozycje w statystykach. Wypadki na przejazdach, a tym bardziej katastrofy, to dosyć rzadkie przypadki i prawie zawsze mają rozgłos. Ale tak, nieprawidłowe korzystanie z zielonych strzałek powinno być pilniejszym problemem do rozwiązania. A co zmienia odsunięcie przejścia od skrzyżowania? Czy w takim przypadku kierowcy zaczną się zatrzymywać, rozglądać i ruszać kiedy faktycznie nikt nie idzie? Przestaną stawać na pasach? Z tego co kojarzę była zmiana rozporządzenia o sygnałach i strzałka nie miała być zapalana jeżeli jest kolizja z pieszymi lub rowerzystami. Tyle, że nie poszły za tym przepisy wymuszające zmiany, w tym gwarantujące, że piesi nie zostaną zepchnięci na margines cyklu świateł. Dla przykładu: https://maps.app.goo.gl/81PMiTnBv3GUu1xs7 Za przejściem i przejazdem jest miejsce na jeden samochód. Jak myślisz, jak często nie jest zastawiany? Jadąc w poprzek nie raz trafiali się idioci, co po prostu wjeżdżali na ślepo, nie mając widoczności czy ktoś nie korzysta z przejścia czy przejazdu. W kierunku jak kamera skierowana, tylko zielone od Potokowej do Góralskiej, dalsza jezdnia Słowackiego, też nie raz ktoś się wcina na zielonej i ma w pompce pieszych i rowerzystów. Inny przykład, gdzie miasto zrobiło to co należało: https://maps.app.goo.gl/8raYJo5d1RV4BGpZ9 Tak jak widać na zdjęciu, przejście i przejazd były notorycznie zastawiane. Bardzo często dochodziło do wymuszeń, było kilka wypadków. W końcu zmienili fazy i obecnie jak piesi i rowerzyści mają zielone wzdłuż głównej, to zielona strzałka się nie świeci. Zapalana jest tylko w fazie jaz z głównej mają zielone do skrętu w lewo w tą podporządkowaną. W końcu można normalnie przejechać nie zastanawiając się za każdym razem czy nie zostanie się rozjechanym. Przykład, gdzie miasto daje ciała: https://maps.app.goo.gl/4ncuVWev2GZrqijU6 Wyjazd z osiedla, widoczność jak widać kiepska, zwłaszcza że osobówki nie są tak wysokie jak kamera googla. Fazy są takie, że najpierw zielone mają piesi i rowerzyści wzdłuż głównej, potem równocześnie zapala się zielone na głównej i zielona strzałka, czyli kompletnie bez sensu bo i tak nie ma jak skręcić. Kierowcy się pchają, dodatkowo jak czekają na przejściu, to zasłaniają widok skręcającym z głównej w prawo na osiedle. Była propozycja, żeby wyłączyć z tego względu zieloną strzałkę w tej fazie. Zamiast tego włączyć ją jak na głównej jest czerwone, a zielone mają zawracający i wyjeżdżający ze sklepu i stacji benzynowej. Odpowiedź, że trzeba to przemyśleć, przedyskutować, zastanowić się...
  13. Kilometrów na hektar?
  14. Każdy kto zagraża innym i przez takie zachowanie los go pokarze, zasłużył na wyśmianie.
  15. To masz jakieś nietypowe, bo nie kojarzę takich rozwiązań. To co udało mi się znaleźć w sieci też nie ma odstępu - czerwone i dźwięk załączają się jednocześnie.
  16. Kwestia co się bada i testuje. Są rzeczy, które łatwo opisać i opomiarować, więc da się zautomatyzować, a są które łatwiej ocenić z doświadczenia, niż zdefiniować kryteria, nierzadko mocno subiektywne. Nie przesadzałbym, że mus być na granicy świadomości. Można mieć zbiór wyspecjalizowanych agentów, do badania poszczególnych aspektów urządzenia, a nie jedną od wszystkiego. Nad tym inna pilnująca przebiegu testów, agregująca wyniki i dająca odpowiedź, że badania zaliczone. Pozostaje kwestia jak wyszkolić i na jakim zbiorze danych, to obecnie wydaje się najtrudniejszą kwestią.
  17. To sankcje mają tylko na eksport? Jeżeli tak, to trzeba wprowadzić też na import. Sytuacja win-win, nie będą drenować rynku i szybciej zdechną.
  18. Też mam nadzieję, że odpowiednie służby zrobiły co należy. Nie, chodzi o zwrócenie uwagi, że brak załączonej sygnalizacji, podniesione rogatki nie gwarantują czystego i bezpiecznego przejazdu. Trafił mi się taki materiał, który pokazuje krytyczny przypadek, to pokazuję, mając nadzieję, że komuś pomoże w zmianie nawyków. Chciałbym zobaczyć jaką będziesz miał minę i jak będziesz pisał jeżeli taka sytuacja ci się faktycznie przydarzy. Od drugiej strony torów. Rozumiem, że maszynista do wywalenia i osadzenia w zakładzie karnym skoro przejechał przez czerwone i zatrzymał się na zwrotnicy? Każdy kto kieruje jakimkolwiek pojazdem, wie że nie zatrzyma się w miejscu i może nastąpić niezawinione przestrzelenie. Tak dla przypomnienia: - 30km/h - kilkanaście metrów - 40km/h - pod 20m - 50km/h - ponad 25m Nawet jak się przed takim sygnalizatorem na przejeździe zatrzyma, rozejrzy i ruszy bo puste, to jest szansa, że właśnie zapali się czerwone i jesteś udupiony. Te przepisy co zapowiadają są z tyłka, raz z tego powodu, dwa że kompletnie nic nie zmienią, bo standardowo wykrywalność będzie zerowa. Jeżeli chcą tak zaostrzyć, to niech najpierw wprowadzą te żółte i nieuchronność kary w postaci automatycznego rejestrowania wjazdu na czerwonym. Wtedy będzie miało to sens i może zadziałać (o ile będzie trzeba jeszcze podnosić kary, skoro nikt się nie wymknie).
  19. Jakbyś rezygnował z dalszej walki, to ja bym sprawdził czy faktycznie bateria bądź ładowanie padło, czy tylko się coś rozkalibrowało. Miałem kiedyś przypadek, że laptop wskazywał bardzo szybkie rozładowanie. Pomogło wejście do bios i pozwolenie na rozładowanie się baterii do wyłączenia (u mnie zajęło to kilka godzin), potem naładowanie i chyba było już ok (nie pamiętam czy powtarzałem cykl rozładowania). W ogóle jakaś diodka ładowania na laptopie się świeci? W sieci można znaleźć informacje, że to padnięta płyta, a nie bateria.
  20. @hubio Opracowanie i wypuszczenie modelu Super SI, to jedno, a wdrożenie i ufizycznienie (te roboty robiące roboty), to drugie. Rzeczywistość to nie gra, gdzie jak wymyślisz nową technologię, to możesz kliknąć i wdrożyć ją wszędzie jak leci w ciągu tury. SSI może bardzo mocno przyśpieszyć opracowywanie nowych technologii ale pewnych rzeczy nie przeskoczy: - limity materii, prawa fizyki - czas potrzebny na fizyczne zbudowanie prototypu, przebadanie go, wdrożenie do produkcji i wykorzystania Możesz robić miliony symulacji na sekundę, potem i tak trzeba zweryfikować to na działającym urządzeniu, które musi przepracować tysiące godzin, żeby otrzymać certyfikację, dopuszczenie do użytkowania. Jeżeli SSI ma pomijać ten etap, to tak można zacząć się bać.
  21. @Suchy211 Dlatego tyle zawsze cisnę na rozglądanie się: O jakie dźwięki ci chodzi? Tych ostrzegających na przejeździe? One załączają się równo ze światłami, więc bez różnicy czy słyszał czy nie.
  22. Cieszę się, że nadal zadek boli za bany, widać że słuszne
  23. Czyli jak zwykle jedyne argumenty to wyzwiska? Zero zdziwienia - nadal szkoda klawiatury.
  24. Mrzonki. Pierwsze i zasadnicze - energia, czyli czym tą całą "inteligencję" i automatyzację napędzić? Drugie, nie mniej zasadnicze - zasoby, z czego to wszystko ma się automatycznie budować? Trzecie, to czas - ile zajmie taka transformacja, przebudowanie wszystkiego? To są dekady, zanim taki świat powstanie i to pewnie też nie globalnie, tak samo jak obecnie mimo niezwykłego postępu nie wszystkie codzienne rzeczy są wszędzie dostępne. A przy takiej automatyzacji pieniądze przestaną być potrzebne. Skoro nikt nie musi nic robić, to po co jakikolwiek środek płatniczy? Idziesz do sklepu-magazynu i wybierasz co ci potrzebne.
  25. Taa Daa, w 3 dni to ruscy mieli skończyć specjalną operację wojskową Pierwszy okres wojny, to obrona głównie własnymi siłami, dopiero jak pokazali, że nie padną od razu, że są zdeterminowani walczyć, to zachód zaczął realnie pomagać i dostarczać sprzęt. Wcześniej normalnie kupowali (być może na preferencyjnych warunkach, nie chce mi się grzebać). Co najwyżej mieli dane wywiadowcze. Szybko się wywróciłeś i to mając twarde fakty o przebiegu wojny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}