larry.bigl
Użytkownik-
Postów
688 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez larry.bigl
-
Gordon a jak w naszej sytuacji wyglądają opcje? Osiedle 28 domów w zabudowie szeregowej + budynek usługowy. Wszyscy wpięci w jeden licznik główny i każdy z nas ma podlicznik. Mwik nie chce przejąć tego co jest za licznikeim głównym bo nie oni wykonali instalację i infrastrukturę a deweloper. Deweloper chce na nasze stowarzyszenie zepchnąć rozliczanie wody na osiedlu. My tego nie chcemy bo o fakcie licznika i rozwiązania technicznego dowiedzieliśmy się po aktach (w akcie nic na ten temat nie ma). Zwłaszcza, że nie chcemy ponosić odpowiedzialności za osoby nie płacące (a w końcu Mwik bedzie chciał całośc należności bo faktura jest zbiorcza).
-
Tak to właśnie z deweloperami jest mieliśmy podobną sytuacją, pierwotnie działka 520m, okazało się, że jest problem z dojazdem do posesji za nami i zabrali nam i sąsiadowi po 3m żeby zrobić dojazd. Skończyło się działką 400m. Za to zrobili nam pełne ogrodzenie i front z tych takich grubych paneli antracytowych. Najlepsze jest zrobienie w wała wszystkich na osiedlu - nikogo nie poinformowali, że będzie licznik główny i podliczniki u nas w domach. Żeby to rozliczać musi być zarządaca (tzn nie musi ale ktoś musi to rozliczyć) bo MWiK (wodociągi) nie chcą przejąć infry za głównym licznikiem. Dla mnie to nie problem ale wiem, że wiele osób by zrezygnowało z zakupu. Zataili dość ważna rzecz. No i teraz się z nimi wszyscy bijemy Chca na nas zepchąc (utworzyliśy stowarzyszenie bo mamy sporo elementów wspolnych, osiedle zamkniete itd) i na nas chca to przenieść. My nie zgadzamy się pewnie potrwa ta batalia.
-
Zakup mieszkania od dewelopera
larry.bigl odpowiedział(a) na Isharoth temat w Dyskusje na tematy różne
Sprawdzałeś mierkniem wilgosci wszystkie ściany? Panele dobrze obejrzałeś czy nie dają oznak zawilgocenia w innych miejscach? -
Zakup mieszkania od dewelopera
larry.bigl odpowiedział(a) na Isharoth temat w Dyskusje na tematy różne
Moim zdaniem zupełnie nie powiązane. W zupełnie innym miejscu jest szacht a gdzie indziej masz kaloryfer. Musiałbyś mieć idealnie nierówna posadzkę z tamtym kierunku żeby tam spłynęło. Dodatkowo nierówna po skosie gdyby to był problem posadzki to widzialbys już po panelach że coś zaczyna się dziać. To nie wygląda mi na jednorazówkę a raczej coś co sączy się od dawna (niekoniecznie ciurkiem non stop). Znajoma miała podobny problem pod prysznicem. Z deszczownicy ciekło po kropelce i tak na przestrzeni tygodniu tyle wody wleciało w ścianę że z drugiej strony, od strony pokoju, farba zaczęła odchodzić z gładzią. Wszystko szło pod płytkami to nie było tego widać na bieżąco, dopiero jak zaczęła farba się wybrzuszac i pękać ściana wyszło co wyszło A sam przeciek w deszczownicy nie był duży, ale wystarczy że 3 osoby brały kąpiele 1-2 razy dziennie i raz dwa szlag trafił ścianę. -
Nadal mnie nie zrozumiałeś. Typowe usterki znam, bo są typowe dla modelu silnika. Tak jak w moim om642 ludzie narzekają na EGR, nastawnik turbo itp. To że coś jest typową usterka nie oznacza że występuje często. I tego szukam. Typowa usterka to dla mnie "jak zacznie się psuć to od tego". A nie jest to równoznaczne z "psuje się szybko". Niemniej dzięki za chęci poszukania :piwo:
-
@marko ale moje pytanie nie brzmi czy byście kupili tylko jakie opinie o tym silniku są. I ogólnie o modelu BMW. Jeżdżę dieslami od 2015r i żaden nie cierpiał na jazdę miejska, nie miał z tego powodu problemów których bym nie doświadczył jeżdżąc poza miastem. Zgadzam się że są lepsze alternatywy do miasta, ale moje pytanie było inne;) Stan baterii to też loteria. Odczyt elektroniki to jedno a rzeczywistość to drugie.
-
@marko ja nie zamykam się na konkretne paliwo w przypadku drugiego auta. Szczerze mówiąc będę kierować się "pewnością" historii. Stąd nie tyle zainteresowanie co ciekawostka dla mnie co ten silnik sobą oferuje. Grzebiąc w necie znalazłem główne zastrzeżenie względem kultury odpalania i gaszenia (wibracje), ale nie dokopałem się do poważniejszych usterek. Ten egzemplarz w rękach mojego sąsiada od salonu, znam jego styl jazdy i wiem, że serwisował go zawsze na czas, zawsze w ASO. Ofc do miasta wolałbym benzynę albo hybrydę ale też bałbym się kilkuletniej hybrydy z ręki gdzie gwarancji do do stanu baterii nie mam żadnej.
-
Panowie, mój sąsiad, starszy Pan, sprzedaje BMW 216d 2015r. Wyposażenie takie sobie (automat k grzanie dupki ale nic specjalnego). Salonowy, od początku w jego rękach. Przebieg niecałe 100k. Chce za niego 35-40k do dogadania, pewnie urwać coś się da jeszcze. Zastanawiam się co to w ogóle warte by było, patrząc przez pryzmat 100% znanej historii samochodu. Nie wiem jak te 3 cylindry się zachowują. To cudo ma euro 5 czy euro 6?
-
Nie odkup, a gwarantowany zwrot na kartę w moim przypadku. Kupiłem w promocji za 5500 w ratach + 2 raty gratis. Dało 5100. Do tego dostałem słuchawki Buds 3 pro które aktywowały promocje za multi zakup (na fakturze miałem je za 1zl) co dało mi 200pln zwrotu na kartę. Do tego 400 PLN zwrotu gwarantowanego za wypełnienie formularza. Czyli 5100-600pln że zwrotów=4500. Rzeczowe słuchawki są warte 500-600. Gdybym je sprzedał wyszłoby 4000-4100.
-
Ja poszedłem w S25 ultra świadom hejtu jaki się na niego wylewa. Teraz już za późno ale w preorderze można było wersje 512GB dostać za 4500 - słuchawki warte ok 500. Płaski ekran rulez. Telefon sam w sobie świetny.
-
Zaciekawił mnie teścik spalania starego Priusa u Petrolheada. 20 letnie auto, spalanko w mieście całkiem spoko. Ciekawi mnie jak żywotnośc baterii w tak starym aucie. W ogóle Aurisy, Corollki itp z hybryd ok 10 letnich to coś sensownego do miasta?
-
Duniek, w okresie końcówka jesieni-początek wiosny PV nie starcza na zapotrzebowanie domu a gdzie tu jeszcze naładować BEV Pół roku jedziesz na energii z sieci, a skąd ona się bierze...? No właśnie Z tym rivianem daj spokój
-
Ja wiem, że elektryk u mnie jako drugie auto do miasta sprawdziłby się. Głównie trasa do żłobków i na zakupy. W trasy nigdy bo nie na dla mnie rozsądnego elektryka który pomieści rodzinę 2+2+pies z masą bagażu który by nie kosztował połowy mieszkania w moim mieście (ale jeśli są to mnie proszę uświadomić, zaznaczam że niemalże 700L bagażnika w mojej E klasie czasami to za mało). Nie jestem ani fanem ani osoba bojkotując elektryki, ale ich wciskanie na siłę jest denerwujące. Tak jak nagonka na spalinowki, zwłaszcza diesle gdzie jeszcze dekadę, dwie temu wciskano ludziom, że to najbardziej ekologiczne rozwiązania... A jak ktoś myśli że elektryk jest eko to jest głupi. Eko w kraju i tak węglem stojącym
-
Pewnie będzie to raz w tygodniu, może na dwa wycieczka zależnie od pogody po paręnaście kilometrów. Liczę też na to, że żona sama bez dzieci będzie chciała jeździć do pracy nim. Unibike mnie przekonuje bo na moim Crossfire się naprawdę nie zawiodłem. Nie miał lekko przez pierwsze 4 lata, teraz znacznie mniej używam ale przez do tej pory 10 lat zero problemów.
-
Panowie szukam roweru dla żony. Ja używam od 10 lat Unibike Crossfire I w zupełności wystarczy. Szukam czegoś co sprawdzi się w wycieczkach z dzieciakami. Wpadł mi w oko https://www.unibike.pl/flash-eq-lds.html Co sądzicie?
-
Bo to jest skrab, dla nas. Dlatego jak Ci się nie podoba wyloguj się do innego wątku przecież nikt na siłę Cię tutaj nie trzyma. Żyj i daj żyć innym.
-
Nie nauczyłem, do pewnego etapu sama zasypiała bez żadnego problemu. Potem zaczął się płacz dopóki konkretnie ja jej nie wezmę. Wydaje mi się że ma to związek z odstawieniem mleka, bo żonę odpycha i robi awanturę. W dzień w ogóle nie potrzebuje bujania żeby zasnąć. Ma to miejsce tylko w nocy. Gdybym ja przyzwyczaił to by tak było za każdym razem. Uwielbiam stwierdzenie że do czegoś się dziecko przyzwyczaiło znając wycinek dnia z opisu to tak jak jeden rodzic stwierdza że coś drugi rodzic robi źle bo jego dziecko zasypia o 19. Mamy rutynę, aktywności na wyładowanie energii, czytanie książek na zamulenie, zero świateł mocnych i tv a i tak starsza nie usnie. Jak ktoś mądrzejszy to zapraszam, zobaczycie jak ten dzieciak Was dojedzie. Każdy dzieciak jest inny i to że u kogoś coś zadziałało to tylko się cieszyć bo to nie jest żadnym gwarantem powodzenia z innym dzieckiem. Ps Chicco mamy i w sumie niewiele się przydało. Jedynie tyle co na pół leżąco położyć jak była ziemniakiem który się nie ruszył i nie siedziała sama, bo do spania od początku w łóżeczku była kladzona. I nasza jak zaśnie to też możesz odpalić muzykę, gadać, zaprosić ludzi i się nie obudzi. Sęk w tym że łatwo nie zasypia (starsza) a druga jak się wybudzi e nocy to woła konkretnie mnie bo matki nie chce
-
U nas starsza (niecałe 3 lata) powoli zaczyna przesypiac całą noc. Ale za to zasypia ok 22-23 choćbyś nie wiem co zrobił. Młodsza (roczniak) zasypia wcześniej ale kilka pobudek gwarantowanych. Jest na etapie takim że nie zaśnie w nocy po przebudzeniu inaczej niż na moich rękach. Oczywiście tylko i wyłącznie wtedy gdy z nią chodzę/bujam. Spróbuj usiąść albo się położyć (nawet jeśli ona nie zmieni pozycji przy tym) to ryk i płacz gwarantowany.. tak jakby miała jakiś czujnik w głowie..
-
Panie, Ty się będziesz cieszyć z 3h snu ciągiem..
-
Sen po narodzinach...tja... Gdyby nie delegacje w których jako tako nadrabiam odrobinę snu to szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy w ciągu ostatnich 3 lat przespałem całą noc. Oczywiście zdarzają się złote dzieci (znajomych młody spi od 17 do 5 rano z jedną przerwa na karmienie o północy)..ale ogólnie raczej zapomnij o dobrym śnie na długo.
-
Co się tam odwaliło z kołem? Coś nie tak? Szybciej by we 2-3 chłopa przepchnęli to zamiast linkę podpinać.
-
Panowie, korzystaliście kiedyś z firm wywożących gruz/śmieci/odpady z działki? Ziemia zaczęła nam wypluwać różne relikty przeszłości po budowie i wcześniejszych garażach. Mam pełno jakichś kamieni, porcelany i innych dziadostw. Jak tego w sposób legalny najlepiej się pozbyć? Zgrabiłem to wszystko a jedno miejsce na działce ale do PSZOKu tego nie przyjmą. Dodatkowo jaka najlepsza ziemia będzie pod sianie trawy (nie chcę w rolkach, wolę posiać)? Ile jej nawieźć? 10cm styknie?
-
Właśnie zaczalem sezon 3. Póki co takie "so, so..."...
-
Lepiej chyba w tę stronę niż być z facetem który nic w domu sam nie chce zrobić
-
Ja niestety jestem i nie da mi to spokoju. No nic, żona będzie musiała to znieść jakoś. Na lato wyślę je w bory Tucholskie i jak wróca będzie zrobione.
