Skocz do zawartości

Jaycob

Użytkownik
  • Postów

    2 524
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Jaycob

  1. Znalazłem coś takiego. Te są najbardziej zbliżone wzorem do tych z 7000.
  2. Szkoda! A są jakieś zamienniki ze wzorem R7000 na 5800? Edit: fajny life hack:
  3. czy gumowa osłona dźwigni SHIMANO 105 ST-R7000 będzie pasować do klamkomanetek 105 ST-5800?
  4. Podoba mi się, jak wrogowie często zmieniają timing ataków, a twórcy świetnie się tym bawili. Na przykład trzy pierwsze ataki są takie same, ale w środku lub na końcu pojawia się inny, gdzie przeciwnik dłużej się zamachuje albo spowalnia. Często dawałem się na to nabrać.
  5. Bo nie ma grindu. Ten tryb został zaprojektowany z myślą o graczach, którzy chcą skupić się na fabule i eksploracji, a nie na wymagających walkach. @ bbandi napisał o opcjonalnych bossach. Jak już wcześniej pisałem - nawet na poziomie Ekspert można pokonać wrogów (także tych opcjonalnych) bez wbijania poziomów, jeśli dobrze parujesz lub robisz uniki.
  6. Wystarczy ogarnąć parowanie i nie trzeba nic grindować. Dzięki temu przeskoczysz kilka poziomów (pokonując dużo silniejszych wrogów) i przez chwilę będziesz miał z górki. Ta gra to pestka, jak już załapiesz mechaniki - nawet na najwyższym poziomie (pomijając hardcorowych opcjonalnych niektórych bossów). Serio, możesz być OP już w pierwszym akcie - wystarczy zgarnąć mieczyk dla Maelle po wygranej na arenie i walić 9999 dmg!
  7. Do tego dochodzą jeszcze zadania towarzyszy i walki z sekretnymi bossami ,które rozwijają kapkę do fabuły i lore. Co do eksploracji - zgoda, momentami można się zakręcić, otoczenie bywa podobne, a niektóre ścieżki czy znajdźki mogłyby być lepiej oznaczone (szczególnie dzienniki ekspedycji, które były świetnie napisane i budowały klimat). Ale z drugiej strony: jestem wręcz wdzięczny za brak minimapy i znaczników. To rzadkość we współczesnych grach, a tutaj wzmacniało to poczucie zagubienia i odkrywania - świat nie był kolejnym światem z checklistą z ikonami. Moim zdaniem Expedition 33 bardzo dobrze łączy formę z treścią, a walka - zwłaszcza na wyższych poziomach trudności - potrafi być angażująca nie tylko w walce, ale i emocjonalnie. Jeśli ktoś nie przepada za turówkami, jasne, może to nie być jego bajka. Ale trudno mieć pretensje, że gra RPG tego typu stawia na walkę, skoro to jej core. A przy okazji - co sądzicie o zakończeniu?
  8. ONGBAL już rozwalił najtrudniejszego bossa samym parowaniem. Dotarłem do tego bossa i faktycznie walka z nim to nie przelewki. Spróbuję go zcheesować one-shotem, ale jeszcze nie miałem okazji tego zrobić. Dodatkowo przywłaszcza sobie wszystkie moje osłony.
  9. Ja kiedyś próbowałem chmurę MS z GP i lagi miałem okrutne na 80 Mb/s, spóźnione reakcje o jakąś sec. A satysfakcja z pokonania przeciwnika? No kosmos, jakby człowiek wygrał mistrzostwa świata. Serducho mi bije jak oszalałe, gdy bossowi zostaje te magiczne 15% życia… a potem, klasyka, walę jakiegoś babola i wszystko idzie się je***.
  10. Podobno rozmowa wyglądała mniej więcej tak: "Fajną muzę robisz, chcesz z nami pracować?” Kompozytor: "Spoko." I tak oto gość z SoundClouda został kompozytorem do gry. Clair Obscur: Expedition 33's incredible soundtrack was composed by a guy who posted his music on Soundcloud Podobno scenarzysta też został wyłowiony z Reddita. Mnie się większość kawałków podoba. Nie można nie wspomnieć o: albo:
  11. Też tak sobie mówiłem (nigdy nie grałem w żadną grę tego typu), dopóki sam nie spróbowałem - kupiłem grę na promocji. Myślałem, że sterowanie mechem będzie trudne, ale nie, jest wręcz przeciwnie - jest mega płynnie i responsywnie. Lata się świetnie i naprawdę czuć każdą modyfikację. Mech zbudowany pod tanka będzie ciężki i powolny, a te lekkie są super szybkie i zwinne. Do tego dochodzi świetna personalizacja - można kombinować z uzbrojeniem, pancerzem, dopalaczami i wyglądem do wyboru do koloru , więc każdy może zbudować maszynę idealnie pod swój styl gry czy przeciwnika. Nie lubiłeś soulsów, spróbowałeś-polubiłeś...;)
  12. Te elementy, które niektórzy uznają za plusy, dla mnie wypadają raczej przeciętnie. Walki ze smokiem czy dużym mechem wydają się trochę bez wyrazu. Podobne wrażenia miał też Arhon w swojej recenzji.
  13. Zdecydowanie polecam Armored Core 6: Fires of Rubicon! Też od From Software - zero backtrackingu, konkretna, liniowa struktura misji, trylion opcji do tuningu mecha, respawny przed bossem. Czysty fun.
  14. To się już dawno pozmieniało, odkąd wyszedł Elden Ring - teraz checkpointy (ogniska itp.) są praktycznie pod samym bossem. Nie trzeba już zapieprzać pół mapy i przebijać się przez mobki, żeby znowu spróbować walki. W innych grach (nie tylko od FromSoft) też często save’y są tuż przed. W Dark Soulsach czy Elden Ringu często odblokowujesz skróty - jakieś drzwi, windy itp.- żeby szybciej dojść do bossa, omijając większość mobów. Gra nie zmusza cię, żeby za każdym razem naparzać się z każdym przeciwnikiem. Mobki respawnują się tylko wtedy, jak zginiesz albo odświeżysz się przy punkcie kontrolnym. Same z siebie nie wracają. I nie zawsze trzeba za każdym razem tłuc wszystkich - jak masz wyższy level, to często po prostu przebiegniesz albo olejesz. Poza tym exp za te same mobki robi się śmiesznie niski w porównaniu do tego, ile potrzebujesz na kolejny poziom. Jasne, można sobie na początku pogrindować na leszczach, ale to działa tylko przez chwilę. Potem i tak trzeba się ogarniać z trudniejszymi wrogami.
  15. Hehe mój ulubiony atak Standhal (którym kręciłem 100mln) znerfili. Dobrze, że przeszedłem grę i większość contentu przed patchem. IMO jeśli broń nie zwiększa obrażeń dzięki Sile, to nie ma sensu rozwijać tego atrybutu. W tej grze obrażenia zależą głównie od podstawowych statystyk broni i tego, jak dobrze skaluje się z atrybutami postaci.
  16. Celujesz w przełamania? Ja szczerze mówiąc rzadko do nich w ogóle dochodzę. Mam wrażenie, że ta mechanika czasami jest dziwnie zrobiona. Przykład: wrzucam na wroga ogień, kończę turę i go przełamuję. Zaczyna się nowa runda - wróg dostaje dmg od ognia, po czym gra informuje, że ogłuszenie się skończyło… i gość normalnie atakuje. To po co było to całe przełamanie? Albo ja nie rozumiem czegoś. Moim zdaniem sens to ma głównie w kilku przypadkach: Bourgeony, te, co pożerają postać - po przełamaniu wypluwają Mimy, wiadomo - bez przełamania są praktycznie nietykalne, Jeszcze jeden opcjonalny boss, gdzie to naprawdę robi różnicę.
  17. Jeśli trzymasz się głównej ścieżki fabularnej, to na normalnym poziomie trudności poradzisz sobie bez problemu, nawet bez parowania czy uników. Co jest naprawdę fajne w tej grze, to fakt, że gdy już opanujesz parowanie i uniki, możesz pokonywać znacznie silniejszych przeciwników bez dodatkowego grindu i w ten sposób levelować bardzo szybko. Przeszedłem grę dwa razy na poziomie Ekspert i uważam, że w trybie fabularnym gra jest banalna. Opcjonalni bossowie to jednak zupełnie inna historia - każdy z nich one-shotuje, a bez perfekcyjnego parowania i uników nie masz szans.
  18. To trochę jak narzekanie, że w piłce nożnej chodzi tylko o kopanie piłki - no niby prawda, ale diabeł tkwi w szczegółach. Każda gra jest jakoś zapętlona, ale liczy się klimat, historia, i to, jak bardzo wciąga cię ten świat. Taki schemat jaki opisałeś jest w większości RPG - zwiedzasz coś, zabijasz potwory, rozdajesz punkty, rozmawiasz i zapętlasz to samo.
  19. Oczywiście, dodatki są świetne! Tyle że autor pisał w takim tonie, jakby gra go nudziła, więc pomyślałem, że raczej nie będzie zagłębiał się w dodatki.
  20. Hype? Raczej nie. W ostatnim czasie faktycznie trochę się ożywiło w obrębie tego gatunku (Persona 3 Reload czy Metaphor: ReFantazio w poprzednim roku) - ale to nadal nisza. Clair 33 raczej nie zmieni tego stanu rzeczy, zwłaszcza że zarówno pod względem stylistyki, jak i mechanik, odbiega od klasycznych JRPG-ów. Dla mnie Clair to zupełnie inna gra - czerpie inspiracje z Persony i innych tytułów (Soulsów), ale mechanicznie mocno się różni. To raczej gra nastawiona na refleks niż klasyczną turówkę.
  21. Jak dopiero lecisz na Skellige, to jesteś mniej więcej w połowie głównego wątku. Licz spokojnie z 15-20h grania, jak się skupisz tylko na głównej fabule. Dodatki to osobna historia, można olać jak chcesz tylko podstawkę skończyć.
  22. Clair Obscur Expedition 33 skończone, to teraz na tapecie Persona 3 Reload - ale jaja, pierwszy JRPG z kinową lokalizacją po polsku! Cały czas mam mindfuck, jak czytam napisy. Nie mogę się przyzwyczaić. Mam nadzieję, że przyłożyli się do lokalizacji.
  23. Szkoda, że nie jak w Clair 33, gdzie już na premierę było -10% zniżki. Gameplay za 50 min.
  24. Chyba wiem co mam w swoim systemie lepiej. Nie mam takiego układu jak na Steam. Pliki zapisu są w: C:\Users\Użytkownik\AppData\Local\Packages\KeplerInteractive.Expedition33_ymj30pw7xe604\SystemAppData\wgs\ Tylko tam jest ponad 800 folderów. XD Wiec wyodrębniłem PowerShellem ze skryptem dane sprzed 3 dni, ale wszystkie pliki są z 6 maja, a reszta 2 plików z 5 maja: container.117 i B0C9EA9677ED44868F0655C30898F38D Nie wyglądają mi na .sav I tak się poprawili - jeszcze kilka lat temu nie można było nawet wejść do folderu z grą z powodu szyfrowania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...