-
Postów
3 744 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez Jaycob
-
Fajne - można tworzyć własne tafle lodu i przechodzić na drugą stronę, trochę jak w Zeldzie. Ale u mnie dalej zero hypu. Czekam na recki i opinie.
-
Trochę się obawiam, że system walki będzie już zupełnie inny, bez całego D&D.
-
Dla mnie ten system turowy to mega opcja. Fajna odskocznia od beat-em-upów i ciągłego naparzania. Ciekawe klasy i skille, a ciosy specjalne to już w ogóle mistrzostwo.
-
Baldur's Gate 3 - przeszedłem raz, drugi, trzeci, czwarty i... piąty. Grałem już chyba wszystko: ścieżka dobra, ścieżka zła*, prawie każda klasa i subklasa zaliczona. Kocham tę grę! Dla mnie to solidne 9/10. Czemu nie dyszka? Bo uważam, że niektóre wątki i postacie są niedokończone/zbyt słabo rozwinięte, a pacing w ostatnim akcie zdecydowanie zbyt mocno przyspiesza. *Grając jako Dark Urge po moim pierwszym "dobrym” przejściu, czułem się naprawdę... źle. Niesamowite, jak ta gra potrafi grać na emocjach. W końcu RPG, w którym faktycznie czułem wagę wyborów.
-
Ja zatrzymałem się dużo wcześniej - na tym Yokai z kulami na łańcuchu. W tej części chyba go znerfili, bo biję go bez problemów. No, ale wtedy także nie byłem jeszcze tak wprawiony w soulslike’i... Ninja jest właśnie taki - super szybki, ale wytrzymałość to porażka i można paść na 2 hity, więc cały czas trzeba być w ruchu. Mnie się trochę łatwiej grało jak miałem agility na A (do 30% obciążenia).
-
Właśnie pękło drugie przejście, osiągnięcia na 82% (zostały tylko kolekcjonerskie pierdółki, więc odpuszczam). Grałem oboma stylami - Samurajem i Ninją. No i mam mieszane uczucia... Walka to wciąż złoto. Czuć siłę uderzeń, bronie są mega satysfakcjonujące, rodzajów jest sporo, a kombinowanie z buildami i stylami daje masę frajdy. Można robić naprawdę świetne komba. Problem w tym, że... jest po prostu za łatwo. Eksploracja to spacerek w parku. Kapliczki są nawalone tak gęsto, że poczucie zagrożenia nie istnieje. Większość skrótów jest bezsensownych. Po co mi one, skoro "za chwilkę" jest następny checkpoint? Szefowie też raczej do trudnych nie należały. Z wyjątkiem kilku to większość padła za 1-3 razem. Team Ninja wyraźnie chciało zrobić swojego Eldena dla mainstreamu, obniżając poprzeczkę i dając nam za dużo zabawek do spamowania - grając Ninja, rzucałem bombami (i później rozszerzoną wersją) jak szalony. Recykling to jest mój największy zarzut. Jakieś 85% przeciwników i spora część bossów to kalka z poprzednich gier. Gaki, Jailer Oni, One-eyed Oni i wielu innych przeciwników tłuczemy od początku do końca, a dodatkowo tak samo mocno biją przez level-scaling. Wizualnie no nie zachwyca. Wyłączyłem bloom, aberrację, motion blur i inne efekty, a i tak obraz był nieostry. Artystycznie też się nie broni. Jest nudno, lokacje są bezpłciowe. Jesteś w śnieżnym regionie i gdziekolwiek pójdziesz, 95% wygląda dokładnie tak samo. Potem trafiasz do innej krainy i większość mapy ma ten sam, ciemnofioletowy klimat. Nie było ani jednej lokacji, która by mnie zachwyciła sprawiła, że powiedziałbym: "wow, to wygląda naprawdę fajnie”. Jedyny plus, że chodzi to płynnie, ale przy takiej oprawie to żaden wyczyn. Chociaż? Otwarty świat moim zdaniem zrobiony na siłę. To zwykłe zbieractwo w stylu Ubisoftu, podobne do Rise of the Ronin - lecisz przez mapę i odhaczasz listę do zrobienia. Fabułę przemilczę, bo od razu ustawiłem automatyczne pomijanie cutscenek. Nie wiem czy jest czy dobra, po prostu mnie nie interesowała. Nie po to kupiłem tę grę. Ode mnie 7/10 - głównie za gameplay.
-
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Jaycob odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Wyczuwam hicior. -
Ciekawa zmiana. Paladyn jako DLC do Diablo 4 jest w porządku, ale płacenie 100 zł za tę klasę w D2 to już lekka przesada. A przecież w poprzednim wątku pisałeś, że to tylko cena paru pizz.
-
Ograłem pierwszą część, ale bez szału. Tej dam szansę, jak wejdzie do Game Passa.
-
https://www.eurogamer.pl/nowa-funkcja-steama-zweryfikuje-kto-ma-prawo-narzekac-na-wydajnosc-w-grach
-
FromSoftware też poszło w otwarte mapy w Elden Ringu i nikt nie mówił, że nagle "zrobiło to, co Wiedzmin 3”. Takich przykładów gier, które przeszły z zamkniętych lokacji na otwarte jest mnóstwo. To typowy clickbaitowy tytuł z W3, żeby ludzie kliknęli i obejrzeli materiał.
-
Nowa opcja Steama:
-
Porównałem i to jest totalnie naciągany argument, aby tylko się klikało.
-
Tak, a roboczy tytuł: "Janusz: No hablo espanol" - Polak na emigracji tymczasowej, który zbiera legendarne artefakty: paragon z promocji, klapki Kubota... a w endgejmie musi wybrać między Lidlem a Biedronką.
-
Prawie tak samo - 2,5 tygodnia różnicy względem pierwszej części. Zgadza się - Cocojumbo potrafi w cutscenki.
-
Nie mam - słabo mnie śledzisz. Sprzedałem, przed premierą Pro i napisałem tutaj, a może na PClabie? Jak bym miał PS, to bym tematu nie stworzył.
-
No ja to wiem, tylko skąd to brać? Mam tłuc familiarity kilkadziesiąt razy? Takie dropy trafiają się bardzo rzadko. Swoją drogą, już jest info, że zeszło 700k sztuk, z czego prawie 50% jest od graczy z Chin. Clickbaitowy tytuł. Obejrzałem cały materiał i dalej nie rozumiem, co niby "Nioh 3 zrobiło takiego jak Wiedźmin 3”. Porównania totalnie z czapy.
-
Oj, chyba jednak nie będzie zakupu na premierę. Z ceną to już konkretnie odlecieli. 339 zł nie dam tyle. https://steamdb.info/app/3280350/
-
Świetne! System walki przeszedł konkretne zmiany. Ciekawe, jak wypadnie finalna wersja.
-
Dokładnie, jak zobaczyłem te uderzenia, to od razu skojarzyły mi się takedowny z Burnouta. Coraz bardziej mi się to podoba.
-
Blizzard says it's open to even more Diablo 2 expansions and reworks unless people get really mad at it about this one: 'We're going to have to see what the players say' Dlaczego nie? Nowy akt, nowe bronie i zdecydowanie ciekawszy endgame niż tylko ciągłe ballruny. Jestem za zmianami, o ile nadal będzie można pograć w wersję OG.
-
Powinieneś zagrać - jest teraz 50% off.;)
-
Mogła by być kura , ale boję się, że to zwykły button-mashing w stylu Dynasty Warriors zamiast mięsistego souls-like'a. A tej formuły po prostu nie trawię.
-
Jak to musou, to raczej nie dla mnie, ale sam pomysł z przerośniętym kurczakiem w roli protagonisty jest spoko.
