marko
Użytkownik-
Postów
1 365 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marko
-
45minut, nie 20. Kurde, ale jakie wyliczenia: " Na pokonanie tej trasy zużyjesz ~190kW gdzie 80kWh masz dostępne na starcie. Po drodze dwa ładowania po 37min na których uzupełnisz 130kW. 80 + 130=210 210 - 190 =20kWh Na koniec trasy zostaje Ci 20kWh czyli 25% baterii na których kręcąc się po mieście zrobisz ~100km. " Ja się teraz zastanawiam, skoro tankowanie i płacenie to i 45minut trwa, to z jedzeniem to grubo ponad godzina takie tankowanie...
-
Czego nie rozumiesz pod pojęciem "musiałbym się ładować co najmniej 2x po drodze i to nie tam, gdzie mi pasuje, tylko gdzie jest dostępna ładowarka.". Magicznie to przemilczałeś. Do tego skoro auto na trasy, to muszę celować w konkretne modele, bo innymi to już się nie da normalnie naładować. Tak samo miejskim BEV nie da się jechać na wycieczkę. Kurde, a durną Fabią ludzie jeżdżą na urlop. A na koniec stoisz pod ładowarką i z Twoich magicznych 250kW uzyskujesz ledwo połowę. BTW. sprawdziłem trasę, na jednej ze stron z ładowarkami, bo to oczywiście co strona to też inne bzdury pokazuje. No ale do sedna. 90% ładowarek, to max 150kW. W sumie tylko jedną znalazłem 190kW. Więc po grzyba mi te 250kW? Ode mnie koniec, bo zaraz się dowiem, że przecież można to zaplanować, można zjechać z trasy gdzieś na jakieś miasto, itp. idiotyzmy. Jakbym nie miał nic ciekawszego do roboty.
-
Drzwi do prostowania ... Drzwi się nie prostuje. Idą do wymiany i tyle. Tam będzie rachunek na kilkadziesiąt tys. zł.
-
Jeśli nie jedziesz z niemowlakiem, tylko już z kilkuletnim dzieckiem, to przyjmuje się zasadę: przerwa raz na 3 godziny. W moim przypadku w 5 godzin robię 590km. Średnia prędkość 118kmh z wliczoną w tym pół godzinną przerwą. Jakbym miał się ładować, to musiałbym się ładować co najmniej 2x po drodze i to nie tam, gdzie mi pasuje, tylko gdzie jest dostępna ładowarka. A na koniec i tak dojechałbym na resztkach energii, więc zapewne przy lekko gorszych warunkach musiałbym zapewne trzeci raz skorzystać z ładowarki tuż przed celem. A skąd te wyliczenia? Bo wybierałem między X-Trailem, a Ariya i dokładnie analizowałem swoje stałe trasy. X-Trailem robię to na jednym zbiorniku paliwa. Dodam na marginesie, że jadę z wielkim boxem dachowym. Więc zużycie energii w BEV też wzrośnie.
-
No, mam. I uważam, że pieprzysz bzdury. Dzieci potrzebują częstych postojów, ale tak jak napisałem: jak z 5 godzinnej wycieczki robisz im całodniową podróż, to dzieci są zmęczone, znudzone i zirytowane.
-
Tak. I dziecko jest szczęśliwe, że zamiast kilku godzin, to tłucze się cały dzień?
-
Zrobisz jedną dłuższą trasę z dzieckiem, to od razu będziesz wiedział, dlaczego czas jest ważny, a wiele przerw =/= być wypoczętym
-
U mnie jest Trelock RS 453 + ZR 455. W naprawdę dziwnych miejscach włączam jeszcze alarmbox z Abusa. Jest mega czuły na jakiekolwiek kiwnięcie rowerem. Poza tym rowery są ubezpieczone przed kradzieżą.
-
Dobrze. Czyli cyrk dla wybranej grupy społecznej. Finansowany przez wszystkich. Brawo. I się dziwić, że aktualna sytuacja to pierd*lnik, jak ludzie klaszczą do wszystkiego, co im wygodne. I tak jak pisałem. Musiałaby mi cegła spaść na głowę, żebym tankował gdzieś 45minut
-
W USA mają szerokie drogi, to im to nie przeszkadza. Dochodzi też faktor, że amerykańskie auta są produkowane tanio, żeby potem być tanio sprzedane. W Europie jak wjedziesz gdzieś jakimś 5-metrowym autem, to już nie masz jak wykręcić. Na 95% garaży podziemnych masz limit wysokości 2m. Podobnie jest z masą. Z reguły 2,5tony i stop.. Dla nas to atrakcja, bo nie widzimy takich aut na codzień. Ale też użytkowanie takich aut na co dzień potrafi być męczące, jeśli musisz poruszać się dużo w ruchu miejskim. Ostatnia rzecz. Dochodzi jeszcze sytuacja ekonomiczna kraju. W latach '90 w Polsce albo miałeś małego / dużego fiata, albo poloneza. A telewizja bombardowała nas filmami z USA.
-
A Ty jeździsz w kółko. Na A4 byłem max 3 autem w kolejce do dystrybutora, nawet w okresie świątecznym. Jak widzę większą kolejkę, jadę dalej. Ba, pracownicy wtedy otwierają jedną kasę WYŁĄCZNIE do płacenia za paliwo. Chcesz żreć? Stój w kolejce do innych kas. We Włoszech NIGDY nie stałem w kolejce, bo dystrybutory są z reguły samoobsługowe. No chyba, że chcesz żreć. No to sobie stój. BTW. stanie w kolejce za żarciem nie zmienia nic w tym, że niby BEV zdążysz naładować stojąc w kolejce i potem jedząc. Bo skoro ludzie stoją w kolejce, to część z tych ludzi zapewne zajmuje ładowarki. Poczekajcie tylko, jak fala tych aut za 50zł wyjedzie na urlop. Poza tym w tym całym ekooszołomstwie tuczycie się jak świnie, jedząc to świństwo na stacjach benzynowych i przy okazji wydając niepotrzebnie pieniądze. A zakład blacharsko-lakierniczy, to zakład blacharsko-lakierniczy, a nie Body Shop. Samochód, to samochód, a nie car. Tak samo kiedyś śmiano się z hondiarzy, że nie potrafią po ludzku napisać pojemności silnika, tylko rzucając jakimiś kodami jakby to kogoś interesowało.
-
Dopłaca każdy, kto płaci podatki w PL. Ty też.
-
To po kiego grzyba tak się chwalicie, ile to km za ile złotych przyjechaliście i ile w ten sposób zaoszczędziliście? G*wno zaoszczędziliście, bo utrata wartości jest porażająca. 100tys. w 2lata jak sam napisałeś. No ale niewygodne fakty lepiej przykryć "przyjemnością z jazdy"
-
No tak tym polega certyfikacja. Tyle, że to nadal zwykły warsztat blacharsko-lakierniczy. Szanujmy własny język, a nie gdzie się da wciskamy jakiś korporacyjny kit ... Btw. dziwi mnie tylko, że skoro robią (wg Ciebie) same Tesle, to jak się utrzymują? Bo za drogie naprawy ubezpieczalnia rzuca szkodą całkowitą, a do obcierek chyba nie ma tak dużo Tesli 100tys. zł w 2 lata. I Ciebie to nie interesuje, bo Ty zaoszczędziłeś te 100tys. 2-letnie auto, to nie jest praktycznie nowe auto. Jest po prostu 2-letnie. To teraz to auto już nie traci na wartości? Jeszcze przy aktualnej sytuacji politycznej? Ubezpieczenie spoko
-
Osobiście jak coś nie idzie po dobroci, to już nie kombinuję, tylko wyciągam sprzęt w tym przypadku wziąłbym klucz udarowy z nasadką no ale rozumiem, że nie każdy ma, to długa rura i nie trzeba się zbytnio siłować.
-
Nie, nie chodzi mi o czepianie się i udowadnianie czegoś. Chodzi mi jedynie o informacje: - jak wygląda aktualnie utrata wartości w przypadku BEV? Liczyłeś to? - jak wyglądają koszty ubezpieczenia OC i AC w przypadku BEV? Teraz czepiam się: Body shop? Ja wiem, że korpo włazi wszędzie, ale to zwykły warsztat blacharsko-lakierniczy. Tam nie robią rękodzieła, tylko klepią blachę jak przy każdym aucie. Tyle, że sobie zrobili kwity / certyfikację, że mogą klepać Teslę przy okazji. Wynika to z prostego powodu: Tesla nie ma sieci serwisów, a muszą to gdzieś klepać
-
Dlatego nasadka, żeby śruba nie miała miejsca się obronić.
-
Widocznie jeszcze mało widziałeś W przypadku bardzo zastanych gwintów takim kluczem możesz się jedynie podrapać po dvpie btw. nie bez powodu są też różne długości tego klucza. Przy wyciąganiu wtrysków w dieslu też pomaga.
-
Nasadka i długa rura. Tyle. Żebyś tylko się nie wygłupiał z kluczem płaskooczkowym.
-
Dokładnie. Lepsze oddawanie energii i tego się spodziewałem / na to liczyłem. Normalnie im większe obciążenie, tym większy spadek napięcia - jak w samochodzie, tyle że w samochodzie masz alternator i regulator napięcia podbijający to napięcie. Niby chodzi o lepszą dystrybucję ciepła w baterii. No i same baterie są sporo lżejsze od standardowych, co też uważam za plus. Więc zapewne same ogniwa też są inaczej zbudowane. @ITHardwareGPT jaka jest różnica między standardową baterią 18V Bosch od Bosch ProCore?
-
Nie. Pooglądałem trochę porównań i różnica przy dużym obciążeniu jest drastyczna. Przy naprawdę długich i grubych wkrętach wkrętarka puchła już w połowie, na ProCore szło do końca (puchło dopiero na ostatnim centymetrze, ale dociągnęło wkręt do końca). Podobnie ze szlifierką kątową. Na ProCore można zdecydowanie mocniej docisnąć tarczę. Po prostu fajny upgrade, jeśli ktoś myśli, żeby kupić coś mocniejszego od tego co ma. Może po prostu wystarczy inna bateria
-
Hmm... Kupiłem akumulator Bosch ProCore (do narzędzi). Spodziewałem się po prostu lepszego zachowania parametrów przy rozładowywaniu baterii. Czyli, żeby np. wkrętarka nie słabła wraz z rozładowaniem baterii. No i jestem już na dzień dobry zaskoczony, bo sprzęt ma większego kopa. Pogooglowałem trochę i faktycznie w testach wychodzi, że sprzęt ma delikatnie lepszy boost, a i nie puchnie tak szybko, w efekcie czego np. długiego wkręta ze standardową baterią nie wkręcisz do końca, a z ProCore idzie bez zająknięcia... Także mogę polecić upgrade.
-
Ja nie ogarniam fenomenu kolejek na pierwszej stacji z brzegu na autostradzie. Jeszcze przed zjazdem jest szyld, że kolejna stacja jest dosłownie kilka kilometrów dalej. Jedziesz tam i kilka aut na krzyż tankuje. Całość nie dłużej niż 10minut
-
Aha. Musiałaby mi cegła na łeb spaść, żebym tyle stał w kolejce.
