Skocz do zawartości

marko

Użytkownik
  • Postów

    1 567
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marko

  1. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Wczoraj wieczorem wróciłem. Została mi jeszcze rezerwa. Spalanie 8,7 przy średniej prędkości 99kmh. Dwie dorosłe osoby, dziecko, trochę ciuchów i dwa e-bike'i na haku. Z e-bike'ami to był strzał w dziesiątkę. Autem nie szło tam nic zrobić, rowerami też nie bo grama płaskiego terenu, a niektóre górki albo wręcz pionowe albo ciągną się ponad kilometr. Jedyne czego nie przemyślałem, to raz musiałem wjechać autem na parking wielopoziomowy, taki starej daty. Pracownik sam zwątpił na wjeździe czy się w ogóle złamię na zakrętach. Skończyło się na tym, że dopiero na 7 poziomie znalazłem miejsce, gdzie bym nikogo nie zablokował na podjazdach też na styk, żeby nie trzeć bagażnikiem po betonie. A dwa to pod hotelem w centrum było tak ciasno, że też musieli znaleźć mi jakiś kąt, żebym nie przeszkadzał. Na ulicy prostopadle nie, bo bym wystawał na chodnik = mandat. A w podwórzu miejsca zrobione pod auta z lat '80. Z tym wymarzonym pickupem to będzie kiedyś problem
  2. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Skoro instrukcja zbyt dokładna, to jej nie używajcie. Wy tu lego lego, a ja sobie wyhaczyłem szlifierkę taśmową i się patrzę na nią od tygodnia, i ciągle kminie na co mi ona potrzebna
  3. @ITHardwareGPT ile procent Europejczyków mieszka we własnym domu? Mam na myśli dom jako budynek, nie wliczaj mieszkań.
  4. A. Nie mieszkam w domu. B. Aktualnie pod hotelem są dwie ładowarki. Obydwie zajęte przez Tesle C. 500km w sezonie letnim robię dosyć często. Ładowanie się po 5 minut jest dla mnie tak samo durne jak tankowanie za 50zł.
  5. Ale co ma wyjść po kilku tygodniach? Albo da się używać BEV na trasie tak samo jak ICE albo nie. I każdy stwierdza po jednej dłuższej trasie, że nie. Jest to sztuka kompromisu i tyle. Zrobiłem 297km, zostało mi ponad pół baku paliwa, więc wrócę na tym samym zbiorniku do domu. I jak wjechałem do tego miasta, gdzie wszystko rozkopane w cholerę, to się cieszę, że nie muszę szukać nawet stacji benzynowej, a co dopiero ładowarki, do tego najlepiej szybkiej
  6. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Nie. Po prostu jest kilka rozwiązań dla inteligentnych LED. Można to zrobić właśnie na odbłyśnikach i potrafi to też wycinać auta z wiązki, żeby ich nie oślepiać. Druga metoda to właśnie matryca LED, która potrafi sporo więcej, ale też więcej kosztuje.
  7. No właśnie. Dłuższą trasę zrobiłeś dosłownie kilka razy w ciągu 4 lat. Auto było przy tym załadowane? Bo to też zmieni Ci realny zasięg. Tobie to auto pasuje i nie zamierzam z tym dyskutować. Dyskutować jednak będę, że BEV ma swoje ograniczenia na trasie i potwierdzi to każdy człowiek, który zawodowo testuje samochody. Przy moim użytkowaniu te 400km zasięgu bardzo by mi przeszkadzało. Bo takie trasy to ja robię regularnie, choćby jutro mam ponad 300km i nie zamierzam szukać tam ładowarki w centrum dużego zatłoczonego miasta.
  8. No i sam pięknie podsumowałeś to, czego czepiają się przeciwnicy / sceptycy BEV.
  9. Serio trzeba to wyjaśniać? Wyskaluj sobie sieć superchargerów na tle całej Polski, a potem na tle Europy.
  10. Lepiej nie wrzucaj tutaj screenshotów z superchargerami, bo się pogrążysz...
  11. Absolutnie nie zgodzę się z argumentem biedy. W sensie widzę to po swoim sąsiedztwie, gdzie ludzi stać. Dopóki były dopłaty, to ludzie brali albo dużego Plugin, albo miejskiego BEV jako drugie auto. Nikt nie decydował się na BEV jako podstawowe auto. Skończyły się dopłaty i nikt nie widzi racjonalnego uzasadnienia dopłacania do BEV. Podstawowym argumentem jest urlop. Bo Niemcy muszą gdzieś wyjechać na urlop. Nikt nie pyta co robisz na urlopie, tylko dokąd wyjeżdżasz. I, mimo wszelkich kampanii społecznych, itp. dalej są sceptyczni do dalekich podróży z BEV. Ja nadal przypominam sobie szkolenie z bezpieczeństwa obsługi BEV. Masz wypadek? Nic nie sprawdzaj. Uciekaj!
  12. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Co do nietypowych numerów domów. Niedaleko mojej mamy były domy wzdłuż ulicy. No i potem się dobudowały kolejne, więc dostały automatycznie litery a,b,v, itd. Wszystko spoko. Kilka lat później dobudowali ulicę za tymi domami. I wiecie co zrobiło miasto? Nazwało ulicę tak samo, a domy mają teraz adresy z dwiema literami, 2aa, 2ab, 2ac, itd.
  13. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Takie podstawowe pytanie: to jak gość otrzymuje pocztę? Skoro nie ma numeru domu. Szkodnika wytępić. Tylko niech sąsiedztwo zamontuje najpierw porządny monitoring, ew. firma ochroniarska, bo debil będzie się mścił.
  14. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Tylko ta edge 50 wygląda mi zbyt młodzieżowo. Przez tę wyspę. Moim pierwszym wyborem jest Pixel 8. Sam mam Pixela 6, służbowego 7 (którego wymienię niedługo na 10 jak będzie premiera), a żona ma Pixel 7 Pro. Ja nadal jestem mega zadowolony z szóstki, tyle że po ponad 3 latach bateria powoli klęka. Z tym że, dla niewtajemniczonych, ja nie korzystam z polskich sieci komórkowych. Więc pytam czy taki Pixel 8 będzie teściowej w Polsce działał
  15. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Pany... Telefon dla teściowej. Android. Jakieś 1500-2000zł. Zdjęcia mało istotne, głównie internet. Nie chcę żadnych Xiaomi, Poco, itp. Widziałem Motorolę Edge50 neo, ale ta wyspa mi średnio pasuje. Pixele od 8. generacji działają normalnie z polskimi sieciami komórkowymi? Bo kiedyś kiedyś były jakieś problemy, a teraz to nie mam pojęcia. Może jakiś Samsung?
  16. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Do roweru to bierzesz te typu Worx czy Bosch Go. Ten Xiaomi, to do bitów precyzyjnych. Chociaż i tak zastanawiam się, co byś chciał robić takim wkrętakiem przy rowerze?
  17. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Kiedyś jej / jego stary też tak mówił do matki "przecież tyle razy nic się nie stało". No i w końcu został ojcem
  18. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    @Katystopej kiedyś pisałeś, że nie da się zrobić downgrade firmware'u w S5 max. Owszem da się. Po przywróceniu urządzenia do ustawień fabrycznych przywraca też pierwotny firmware.
  19. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Woda. Poza tym bzdurne pytanie. Jak się wywalisz na rowerze, to najszybciej masz dostęp do wody.
  20. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Dojechał mi ten Saros 10R i hm... w porównaniu do S5 Max, to jak porównywać pierwszą generację Sandero do nowej S-klasy, ale... no właśnie. Nie ma takiego łał, jak to mówią w recenzjach. Owszem, robi robotę, dobrze odkurza i myje podłogi, rozpoznawanie dywanów też działa spoko, ale to wszystko co ma być inteligentne, wcale aż tak inteligentne nie jest. I tak jak np. podłogę w korytarzu mam 2cm wyżej w porównaniu do reszty mieszkania (nie pytajcie, co autor miał na myśli), to robot w jednym pomieszczeniu rozpoznał różnicę poziomów, w innych atakował na chama z rozpędu. Musiałem mu manualnie na mapie zaznaczać progi, żeby dźwigał podwozie, a nie walił jak dzik w sosnę. Kolejny problem z oszacowaniem wysokości: Robot wjechał do WC, muszla podwieszana. Robot wchodzi tam na dosłownie milimetry i w jednym miejscu tego milimetra brakuje. Na szczęście nie zaklinował się, ale pierwsza rysa na górnej obudowie już jest - musiałem zablokować na mapie małą strefę, żeby się więcej tam nie pchał. Krzesła przy stole: nogi krzeseł też biegną pod kątem. Robot tego nie rozpoznaje i próbuje podjechać pod samą nogę, waląc w tę nogę górną częścią zderzaka. Przy szafce na buty mam taką małą podkładkę na mokre buty. No i ona ma takie 3 centymetrowe burty. Co robi robot? Próbuje tam wjechać, ale do tej pory mu się jeszcze nie udało. Czekam, kiedy wpadnie na pomysł podniesienia podwozia i wjechania tam na chama. Poza tym spoko, jestem zadowolony, ale ewidetnie robot ma problem z oszacowywaniem wysokości przeszkód i poprawną interpretacją, co to jest.
  21. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ale wiesz, że po alkoholu to się dwoi i troi w oczach? Nie wyławialiście przypadkiem po 3 ryby na raz? Choć żółw, to macie przynajmniej zdjęcie. Więc nie mieliście halucynacji
  22. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    @ITHardwareGPT masz coś z kobiety: Jesteś pamiętliwy
  23. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    @ITHardwareGPT ile teraz płacą za kilogram na auto złomie?
  24. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Fajne hobby Ja z bratem za dzieciaka (lata '90) dostaliśmy autko, samojeżdżące, 30cm długości(?) , coś tam jakieś bajery jeszcze miało. No i w tamtym roku znalazłem to auto na strychu. Z wierzchu poturbowany, bez oznak życia. Stwierdziłem, że może w zimie go ogarnę. No i przyszedł grudzień, rozbieram to autko, a tam istna masakra. Tania chińszczyzna w rozsypce udało mi się przywrócić do życia, ale nie działa to nadal tak jak powinno. Poza tym mega dużo pracy byłoby z nadwoziem. A chciałem to podarować bratu na prezent. No i... udało mi się znaleźć na eBayu: stan wizualny auta celujący, oryginalne opakowanie stan bardzo dobry (tak, ktoś tego od 30 lat nie rozpakował!). Kupiłem, dojechało do domu. Stan zgodny z opisem. Wkładam baterie i... nic No i znowu rozkręcaj mega ostrożnie to dziadostwo, tylko żeby nic nie urwać. Chwilę poszukałem, jeden kabelek był urwany. Zaczęło żyć, ale nie jest idealnie. Doszedłem do wniosku, że to przecież chińszczyzna z lat '90, więc nie ma prawa działać to idealnie. Wspomnienia z dzieciństwa pewne rzeczy idealizują A i kupiłem tego Roborock Saros 10R i... paczka zaginęła. Ehh...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...