Skocz do zawartości

marko

Użytkownik
  • Postów

    1 198
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marko

  1. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ale w DE jest to samo. Ludzie też się burzą, że zarabiają tyle samo, a nawet mniej od migrantów. W sensie ci dostają mieszkanie, zasiłek, dodatki na dzieci i nie podejmują żadnej pracy. I sobie żyją. Mnie jednak wkurza mentalność Polaków. W szkole średniej miałem naprawdę bardzo dobre relacje z nauczycielami. Ci ludzie otwarcie mi mówili, żebym się nie zmienił, bo ludzie z moją mentalnością to rzadkość. Skończyłem studia, pojechałem dosłownie na kilka miesięcy i przeżyłem szok kulturowy, głównie w kontekście mentalności... Oczywiście nie ma róży bez kolców, bo nadal jestem obcym tutaj, nie wiem wszystkiego, ale w społeczności lokalnej absolutnie tego nie odczuwam..
  2. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Właśnie bardzo pięknie opisałeś dlaczego wyniosłem się z tego kraju. Ja mam podejście jak @Gang ale w Polsce po prostu nie da się tak żyć. W sensie, że jak nie będziesz patrzył na własny cień, to wszystko i wszyscy będą Cię wykorzystywać. Każdy byle własny rachunek się zgadzał, a drugi nie miał lepiej ... Jeszcze trochę, to cała klasa średnia przejdzie na B2B, żeby im pieniędzy nie zabeiralk, a Ci najniżej zarabiający powrócą do babcinego leczenia i modlitwy Nie zaprzeczę, że od wejścia Polski do UE kraj mega się rozwinął, ale mentalności tak łatwo nie zmienisz. A mentalność mamy typowo wschodnioeuropejską, bo całe pokolenia były w tym systemie wychowane
  3. Najgorsze w tym, że wszyscy to widzą, ale nie mają pojęcia co z tym zrobić, bo są wychowani w takim systemie. Tak samo Polska nie potrafi pozbyć się naleciałości z PRL. Ja, mieszkając w DE, widzę sporo plusów tej biurokracji. Bo po prostu jak masz problem, to w miarę szybko wiesz co z tym zrobić. Urzędy też nigdy nie robiły mi pod górkę. W Polsce, mocno uogólniając, zazwyczaj nikt nic nie wie, a jak wie, to dostaniesz kilka sprzecznych informacji, i do tego nikt nie jest za nic (faktycznie) odpowiedzialny. A na koniec winny jesteś Ty, jak nie masz żadnej podkładki. Jednak biurokracja nie lubi dynamiki. Dlatego Niemcy mają problem z imigrantami jak i w innych dziedzinach, gdzie trzeba szybko reagować na zmiany. Niedługo wybory w Niemczech. Aktualna sytuacja w USA, do tego ostatnie wydarzenia w Niemczech, więc można spodziewać się sporego zwrotu w kierunku partii prawicowych
  4. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Szukaj w warunkach gwarancji. Musi być tam dokładnie podane, co i jak. Ja na szybko znalazłem, że nadwozie jest ocynkowane, a wnęki zakonserwowane. 12 lat gwarancji na perforację. Licz się jednak z tym, że nie ma już ocynkowania w starym znaczeniu tego słowa. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Co do mieszkań zgadzam sie. Kiedyś skrytykowałem tutaj flipperów, to było wielkie oburzenie, że przecież wolny rynek. Ja jestem za wycofaniem dopłat do BEV, bo nie są sprawiedliwe. Ty za to jesteś umówiony na jazdę próbną. Itd...
  5. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Polemizowałbym z tym stwierdzeniem. W Polsce jak i krajach wschodnich korelacja cen mieszkań do wartości dóbr luksusowych jest trochę inna. Bo tak jak kiedyś pisałem, może w stosunku do krajów zachodnich mało zarabiamy (choć to w dużych aglomeracjach trochę się wyrównało), tak jednak w cenie dobrego auta mamy bardzo duży procent wartości mieszkania / domu. I można stwierdzić, że gdzieś tam Niemcy krócej pracują na takie auto, ale ceny za mieszkania też są z czapy. Dlatego w Niemczech popularne są domy dwu, trzy rodzinne, żeby te koszty dało się udźwignąć. Kto przyjedzie z szeroko pojętego Wschodu, to robi oczy, jak kilka rodzin pod jednym dachem?
  6. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    U mnie różnica względem operatora sieci to... jakieś 60%. Zużycie 3500kWh rocznie. Operatora zmieniam co roku, online. Zajmuje nie więcej niż 10Minut. Byłem przekonany, że w Polsce gdzie ten temat też był mocno wałkowany, też działa to bezboleśnie. A to tak samo działa jak system kaucyjny. Dużo gadania, nic nie zrobione, tylko wszyscy się burzą, że to się nie opłaca Dokładnie. Potem to Ty jako właściciel łącza masz udowadniać, kto wtedy korzystał z łącza. Niektórzy jak mają Dr w tytule, to jakby im ktoś wajchę w deklu przestawił. Najlepsi są lekarze, co gardzą stomatologami "Ty jesteś dentystą, nie lekarzem"
  7. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Heh... A w sumie co ja się dziwię? ... Co roku słyszę, jak to wiele się zmieniło, przychodzi do szczegółów i G się zmieniło I tak nie płaciłbym za prąd i internet z góry
  8. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Tak, sprzedawcę (nie dostawcę). W Polsce bulisz osobny rachunek dla sprzedawcy energii i osobny dla operatora sieci? Nie przejmuje tego sprzedawca energii? (w sensie masz to na jednym rachunku) Kurde, ten temat był wałkowany w Polsce z 10lat temu. Myślałem, że to już działa w cywilizowany sposób
  9. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Dobra. Źle się wyraziłem z tymi mediami. Miałem co innego na myśli. Tak, woda, ogrzewanie i inne koszta związane z utrzymaniem całego budynku trzeba płacić z góry. Potem jest rozliczenie roczne i trzeba wyrównać rachunki na + albo -. Jednak płacić np. prąd czy internet z góry, to kijem bym nie tknął takiego mieszkania. Z prostego powodu. Sprzedawcę prądu dobiera się pod zużycie i sposób użytkowania. Z internetem podobnie. Może być mi za drogo, za wolno, albo mogę mieć własny internet mobilny.
  10. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Nieruchomość najlepiej na siebie zarabia, jak ktoś za nią płaci. Owszem, jest ryzyko z najemcami, itd., ale to nadal jedna z najprostszych metod inwestycji. Owszem, zdarzają się problemy z eksmisją, ze stanem mieszkania przy oddaniu kluczy, ale to nadal są jakieś tam pojedyńcze przypadki przy ogóle... Ciężko znaleźć pewniejszy sposób inwestycji. Nie rozumiem, dlaczego miałbym płacić za jakiekolwiek media z góry, jeśli mam własny licznik? Na szybko znalazłem informacje o ocynku na karoserii. Wyślij pytanie do salonu.
  11. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Generalnie to prawie wszędzie tak jest, a gdzie niegdzie nawet gorzej
  12. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Spotkajcie się w połowie drogi. Jak powiesz im stówkę więcej, to raczej się zgodzą. Co do są ludzi godnych zaufania, to wiesz... w gadce wielu jest spoko, a jak mieszkają to już można się zdziwić.
  13. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ja w domu z chorym dzieckiem. Wszystko co w domu możliwe do zabawy, przerobione. Już tak patrzę i myślę co tutaj jeszcze wykombinować. Żona akurat wróciła z pracy. Cyk do piwnicy, przyniosłem jakiś router, repeater, dwa telefony IP. Na routerze na szybko zaprogramowane dwa numery telefonu, telefony skonfigurowane. Repeater z jednym telefonem do pokoju dziecięcego, drugi do salonu i dzwonimy do siebie: a tu przychodnia, a tu sklep z zabawkami, itd. Teraz chce zaprosić inne dzieci i będą sobie dzwonić do siebie cała zabawa polega na tym, że dzieciaki mogą wklepac konkretne numery telefonów, żeby się ze sobą połączyć, a jednocześnie są całkowicie offline.
  14. marko

    Auta elektryczne (BEV)

    Jaka strona jest najlepsza do sprawdzenia mapy ładowarek? Bo co strona, to inne wyniki. Z ciekawości wrzuciłem swoje miasto rodzinne (37tys. mieszkańców). Jedna strona pokazała mi 2 ładowarki, druga 3 (w tym biedronkową)
  15. marko

    Auta elektryczne (BEV)

    to już ustaliliśmy. Drugie autko wokół komina jak najbardziej. to akurat jest problem, że o ile w (dużych) miastach jako taka infrastruktura istnieje, tak mieszkaj kawałek poza i jak nie masz własnej ładowarki, to jesteś zgubiony.
  16. marko

    Auta elektryczne (BEV)

    Nie dla psa kiełbasa Musisz niestety pozostać przy niehigienicznym tankowaniu. Ew. kup sobie gumiaki, żebyś przypadkiem nie wdepnął w jakąś plamę przed dystrybutorem ;) Sprawdziłem, jak to wygląda z ładowarkami w takich Bieszczadach. Ot, zwykły urlop. No to jak właściciel domku nie ma wallboxa, to pozostaje dogadywać się czy można podłączyć auto przedłużaczem do zwykłego gniazdka. Bo ładowarek publicznych to garstka.
  17. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    To jest właśnie kluczowa sprawa. Dla mnie, jeśli nie nasypiesz wiadra soli czy ostrych przypraw, to będzie mi to smakowało. Rzadko, żeby coś dla mnie było niedoprawione. Dochodzi też sprawa, że brzydzę się grzebać w mięsie. Tzn. przygotowanie u mnie odpada tak samo, jak jedzenie np. udka palcami. Nie ma takiej opcji Za to z pieczeniem nie mam absolutnie żadnych problemów. I wychodzi mi właśnie dlatego, że trzymam się składników. Co ma też i wady, bo żona nie ma problemu z modyfikacjami i z reguły wie, jaki przyniesie to efekt, a ja nie mam pojęcia co to wniesie i czy będzie na koniec zjadliwe.
  18. marko

    Auta elektryczne (BEV)

    Uruchomił mi się kalkulator. Poprawcie jak coś źle policzyłem. Za 1,6mld zł zrobią prezenty ~50tys. osobom, które się tym pobawią w leasingach, a potem po prostu oddadzą. Dofinansowanie zwiększy udział BEV na polskich drogach o... 3 promile. Krótkoterminowo, bo jak wcześniej pisałem, ktoś to potem musi kupić. Czy kupi, to jest bardzo dobre pytanie. Średnia utrata wartości po 5-latach: ICE 39%, Hybrid 37%, BEV 49% (dane z rynku USA). Najważniejszym pytaniem pozostaje, czy po 1. BEV klient ponownie pójdzie i weźmie następne BEV bez dopłat. Bo to powinno być celem, a nie szybkie poprawienie statystyk. No jakby nie patrzeć, zabawka dla bogatych. Nawet jeśli 5stów miesięcznie za auto brzmi śmiesznie. Kolejna ciekawa sprawa ze wczoraj, że USA wycofują się z porozumienia paryskiego. Może to też mocno wpłynąć na kolejne decyzje producentów samochodów.
  19. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ja muszę na wiosnę ogarnąć w skuterze łożysko główki ramy. Cały przód skutera do rozbiórki pod blokiem Zmotywował mnie koszt wymiany w warsztacie: 250EUR. Za skuter dałem 500 Samo łoźysko jakies 20-30EUR, z tego co na szybko patrzyłem. Ebike kosztował 3500. Za tyle hajsu mogłem całej klatce schodowej zasponsorować skutery i mieć osiedlowy gang
  20. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Dlatego ja mam pakiet serwisowy. Tzn. za przegląd roczny płacę, jest to stała kwota, ale wszelkie naprawy pokrywa ubezpieczenie, także te z własnej winy i głupoty.
  21. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Tak, ale jak dajesz do naprawy / regulacji, to możesz od razu sprawdzić czy jest ok czy nie. Tak samo przy zakupie potrafisz od razu określić czy ten rower jest dla Ciebie czy nie. Bo można się mierzyć wzdłuż i wszerz, weźmiesz dwa rowery o tych samych wymiarach i na jednym będzie ok, na drugim nie. Ja np. mam KTM, żona przymierzała się też do KTM, ale jej coś nie pasowało i nie potrafiła powiedzieć co. Wsiadła na inny rower, jak ręką odjął. A generalnie na pierwszy rzut oka żadnych różnic konstrukcyjnych nie było. Co do "docierania", to w przypadku ebike po roku albo 1000km i tak musisz zgłosić się do serwisu na Check. Inaczej jak coś Ci klęknie, to gwarancja tego nie uzna. Z rowerami nie mam pojęcia, bo ostatni nowy rower to dostałem na komunię
  22. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    u mnie (niektóre) sklepy mają specjalną trasę testową (w sklepie), serwisant sam sprawdza wszystko, Ty też możesz się przejechać rowerem czy Ci wszystko pasuje. Generalnie tak się tutaj kupuje rower: wybierasz, ustawiają rower pod Ciebie i robisz sobie przejażdżkę. Nie pasuje, bierzesz inny rower i to samo.
  23. marko

    Auta elektryczne (BEV)

    Więc w ciągu 5-lat spodziewajmy się wysypu BEV, których rynek wtórny za bardzo nie będzie chciał kupić. Przede wszystkim ze wględu na chorą utratę wartości, ale też obawy o stan baterii, gdzie będzie to serwisował, itd. Można dyskutować, co jest mitem a co prawdą, ale zwykły szarak nie zainwestuje kilkudziesięciu tys. zł w coś, do czego nie ma jakiejkolwiek pewności. Stan baterii można oczywiście sprawdzić, ale człowiek musi nadal mieć w głowie, że to auto ma teraz powiedzmy 5lat, pojeździ tym ze 4 lata i zagadką jest, w jakim stanie będzie 9-letnia bateria i za ile da radę sprzedać to auto. Więc uważam, że jak mają być dopłaty, to powinny być przy umowach długoterminowych, żeby to z perspektywy finansującego miało to jakieś uzasadnienie. Bo tak to sprowadza się do dofinansowywania zabawek dla bogatych.
  24. marko

    Auta elektryczne (BEV)

    Dla mnie wygląda to tak: "o mam autko za 4stówki! wezmę, pojeżdżę 2 lata. a potem to już mnie to nie obchodzi". Założenia piękne, a skończy się jak zwykle z programami z dotacji. Dociągnąć do końca dotacji i cześć. 1,6mld zł przepalone w 3-4 lata ... Jedynie producenci aut się cieszą, bo choć trochę place opróżnią. Mamy za mały rynek nowych samochodów, żeby bawić się w takie programy.
  25. marko

    Auta elektryczne (BEV)

    Mnie zastanawia dofinansowanie w pełnej kwocie do umów krótkoterminowych. Czy ma jakąkolwiek zasadność. Bo fajnie mieć auto za te kilka stówek, ale... co po tych dwóch latach? Zwrot do dealera i co dalej? Znowu kolejne programy i dopłaty, żeby ten sam człowiek znowu wynajął auto na kolejne 2 lata? Przy umowie 4-5 letniej czy zakupie wydaje mi się to bardziej rozsądne. W myśl zasady, jeśli nikt za to nie płaci, to płacą wszyscy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...