-
Postów
4 408 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez VRman
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Albo nic mu się nie pomieszało, tylko nadepnął na nie tą stopę co trzeba i mu grzecznie wytłumaczono, że albo przestanie i wręcz zacznie wychwalać kształt pięty, albo mu też na coś nadepną. Na starość może po prostu chce mieć spokój. Co do tego czy gość sobie zmyślił, to nie wiem. Szkoda, że nie zapamiętałem źródła podobnych informacji w podcaście oglądanym kilka miesięcy temu. -
Porażka. Sequel platformera-legendy, nie jest platformerem... Nikt nie potrzebowałby "nowej" jakości eksploracji, gdyby nie zarżnęli tego co dawało radość wcześniej. To akurat nie jest zarzut pod adresem autorów tej gry. Jest pewna cecha, którą miały gry kiedyś a której nie ma teraz, która kompletnie rujnuje radość z eksploracji. Zakładając, że jest ciekawy świat do zwiedzania, oczywiście, a to już zarzut pod kątem większości współczesnych gier. Trzeci raz odgrzewany kotlet + trochę nieźle zrobionej muzy, której poziom jednak nie stał obok wybitnych? Eee.. Dałbym Ci linki do kolekcji muzyki z odsłon na SNESa i remixy z DKC:Returns, albo i amatorskie remixy. Ale nie dam, bo Nintendo wparowało chyba na YT z prawnikami i jak zajrzałem w swój wątek z laba sprzed 3 lat, to wszystkie filmiki nie działają, usunięte. PS. Odwinąłem Nowaka i pierwszy raz od chyba miesiąca się z nim w czymś zgadzam Jakby ten sprzęt wyszedł cztery lata temu pod nazwą Switch PRO to by wszystko pasowało. Nintendo moim zdaniem czeka los Segi, chyba że się ogarną i wrócą na właściwe tory choćby w kwestii bardzo dobrych exów. Grami na 8/10 (czyli 6/10 w skali z lat 90tych) daleko nie zajadą. Albo albo. Możesz dać gówniany sprzęt ale świetne exy, albo zero exów ale dobry sprzęt. Ale nie możesz dać kiepskiego sprzętu i gier "szału nie ma".
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
I po dniach pięćdziesięciu nastąpi rozejm - tak rzekł Trump i to było dobre -
A programiści? Wielkie korpo robiące programy. Komunikatory, Steamy, konsole. Od krytycznych błędów przez pominięte potrzebne rzeczy, aż po UI Programiście z lat 80-90 vs. ci współcześni to jest przepaść. Nie ma jednego powodu. Po części: - zamiana ludzi, których to naprawdę kręciło, czy to film, czy programowanie, czy roienie gier, na tych co mają to w dupie, chcą tylko zarobić - przejście z nisz do mainstreamu (nie dotyczy filmów oczywiście) Zamiast ludzi mających jakąś więź z odbiorami (gracze, widzowie itp.) teraz decyzję odejmują krawaciarze na podstawie "analiz rynku". Już w latach 80tych ten rak był widoczny, np. skasowanie serialu Police Squad, bo im wyszło, że za mało osób rozumie żarty słowne, więc nie ma co kręcić następnych odcinków. A dziś? Dziś mamy wszystkie dane zbierane i krawaciarz woli robić to, co mu się wydaje, że się sprzeda. - brak jakiejkolwiek dumy zawodowej. Stare filmy były dobre, bo ani aktor ani reżyser nie mówili "wyszło ..jowo, ale dobra, zostawiamy tak" - ludzie się rozleniwili. Już nasze pokolenie osób pamiętających lata 80te. Mieliśmy za dużo atrakcji. Kiedyś biedny człowiek miał gitarę, to sobie na niej grał. Czasem to prowadziło do wykreowania genialnego gitarzysty. Nie było tylu atrakcji, które z tym by konkurowały. A potem rozkręciły się kablówki, satelity, gry komputerowe, internet, smartfony. Do tego coraz gorsze jedzenie, coraz mniej zdrowe społeczeństwa (choćby wgapianie się w telefony późnym wieczorem) więc ogólnie ludzie mają mniej sił i chęci - komfort i wygoda. Może łatwiej użyć narzędzia, ale ciężej osiągnąć mistrzowskie umiejętności bez manualnej praktyki. - atmosfera w pracy. Ileset razy czytałem o tym, że wybitna osoba w branży gier czy sprzętu okołogrowego odchodzi, bo ma dosyć użerania się z debilami odbierającymi całą radość z tej pracy, więc odchodzą i zmieniają zawód. - moda na "od biedy ujdzie". Wiele rozwiązań dających jakieś plusy krawaciarzowi, byłoby nie do pomyślenia 20-30 lat temu. Taki Quest na przykład. 6 lat od premiery a opóźnienie audio o 2-5x dłuższe niż najgorsze jakie słyszałem do roku 2015 w jakiejkolwiek grze na jakiejkolwiek platformie. Strony wyświetlające czarne tło i tekst przesuwające się z prędkością 0.5fps. Input lag z kosmosu na padzie w PS4 przez półtora roku od premiery, bo ktoś olał tryb "wired". Teraz ostatnio "stutter jest zły, ale tutaj nie jest tak najgorzej" i tak można wymieniać cały dzień. Wczoraj w nocy obejrzałem sobie kilka gierek wyścigowych z lat 1995-1998, bo mi się wydawało, że chyba lepiej wyglądały niż gry współczesne. I wiecie co? One faktycznie wyglądały lepiej. Gra na Pentium 133 + Voodoo 1 4MB wyglądała lepiej niż połowa ścigałek na Questa 2. Tamte robili ludzie umiejący i chcący zrobić dobrze. Na ręcznie pisanych silnikach. A teraz jebs na kolanie coś tam w Unity czy UE, grafa ohydna i wizusalnie i stylistycznie, sterowanie 5 lig niżej od starocia z lat 90tych, fizyka to samo i ogólnie typowy wygląd "generycznej gierki na komórki z roku 2015". Zauważcie, że jak coś wychodzi porządnego, to często studio, które to robi ma kilka charakterystycznych cech jak - brak DEI, bo zatrudnili ludzi, którzy na serio mają pasję do gier - staruchy - ludzie pamiętający mentalność robienia gier 20-30 lat temu - pochodzenie z miejsc, gdzie kultura pracy nad grami jeszcze nie wygasła. Tu dla przykładu podam Japonię i deva od Astrobota, albo kraje, które 30 lat temu były biedne, przez co pojawiły się takie perełki jak Painkiller, Wiedźmin 3, Mafia 1. Na psy schodzi dosłownie wszystko. Nawet to forum za kilka lat przestanie istnieć, a ludzie będą sie kisić na jakichś posranych redditach, discordach i tym podobnym syfie. A z ostatnich 24h: - windows 10 nie potrafi znaleźć pliku po wpisaniu części nazwy. Nazwa pliku ma 5 wyrazów. Wpisz trzeci - znajdzie, ale wpisz nie od pierwszej litery czyli np. "litera kropka przecinek.txt" to po litera znajdzie, ale wpisz itera to już nie. Mamy rok 2025, wielkie korpo nie ogarnęło takiego skomplikowanego mechanizmu - wielki mega popularny komunikator. Scrollować przez historię wiadomości prywatnych się nie da, bo co chwila doczytuje. Po doczytaniu skacze o kilka ekranów. Po chwili gubi i znowu doczytuje jak przesunę wyżej lub niżej. Nie potrafi nawet załadować kilku stron TEKSTU na kompie z 16GB RAMu. Szukanie? Jakieś znane i sprawdzone zasady typu *=dowolny znak? Nowy programista przyszedł i wymyślił po swojemu. Nieintuicyjnie. Bez sensu. Karkołomnie. Niewygodnie. Niefunkcjonalnie. Obok debil miał na tacy rozwiązanie sprawdzone i używane przez 30 lat. Ale po co. On zrobi "lepiej". Jak w ogóle bulwa mać można być programistą nie rozumiejącym *. Ja rozumiem, że nie każdy jest tak stary aby podświetlać w Norton Commanerze pod dosa pliki na zasadzie *azwapliku.* ale no bulwa mać. Wczoraj mi programik do pobierania filmów na YT odpalił przeglądarkę. Nie dało się przywrócić "focusa" na okno. Nie dało się zamknąć przeglądarki klikając ją na pasku. Trzeba czekać z 5s aż się przeglądarka załaduje. Potem nawet przycisk X w prawym górnym rogu nie działa. Znaczy czasem działa. Po 5s. Innym razem klikam na okno i nawet ci cudowni współcześni programiści nie potrafią ogarnąć jak ma działać "główne okno". Klikam a te sobie wesoło sterczy POD innym okienkiem. Miesiąc temu 10 godzin życia straciłem, bo program nie potrafił napisać normalnego komunikatu o błędzie. W dokumentacji nic. W necie nic. Po prostu tak se pan programista wymyślił i masz sytuację "nie działa". Jakieś logi? Jakikolwiek komunikat? Nie, bo po co. Ostatnio godzinę się wkurzam. Znowu zero komunikatów. Po prostu program nie działa. Wchodzę na stronę internetową, a tam komunikat, że mam źle ustawioną godzinę. Nawet nie miałem na laptopie komunikatu o problemie z baterię. Padła bateryjka CMOS. Nie zauważyłem nawet bo nie patrzyłem na godzinę. Gównostronka w necie potrafiła dać komunikat. Wielkie korpo ze swoim gównianym programem - nie potrafiło. Po prostu nic nie działa i się bulwa domyślaj czemu. I tak dalej i tak dalej. Miernotolizm.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
To trzeba rozdzielić. Ostro za ten atak - zgoda Dopłacać panu biznesmenowi - jeśli to co Zoidberg mówi to prawda - nie Ale co do Zoidberga to on akurat chyba powinien unikać fraz typu "mamy ważniejsze potrzeby/wydatki niż to". To trochę jakby pisowiec apelował o praworządność. ** O, kurde To nam pan polityk dowalił: To jak Trynkiewicz by robił byznes, to mu też, bo Polak! Jak ktoś pojedzie do Rosji robić lufy do ruskich armat, ale jest Polakiem, to mu też dopłacić! Ależ oni bezczelnie plują na ludzi obrażając ich inteligencję. Ludzie pobiegli w 2023 głosować, bo mieli tego dość, a KO z ekipą (zgodnie z moimi oczekiwaniami) zachowuje się tak na zasadzie "tak samo jak pis, minus 5%, żeby nie można było powiedzieć, że jesteśmy tak samo źli") Krzysztof Paszoł won! -
tym razem gość dowozi plotki o niby APU do konsol PS6, ale - Szyna 384bit brzmi bardzo mało wiarygodnie. Jedyna opcja to gdy obok będzie główna konsola na gorszych bebechach, a ta będzie takim samym PRowym fikołkiem jakim był Xbox Series X, czyli sprzęt kompletnie ignorowany przez developerów, którzy kroją gry pod tę słabszą konsolę. A może nazwą to PS6pro od razu? W każdym razie jako bazowy model - nie wierzę. Zresztą to by oznaczało 36GB pamięci. Nadal tanio i bez problemu by się przydało w grach, ale wtedy przenośna PS6 i (jeśli w ogóle powstanie) nowy klocek "S" miałyby zbyt dużą różnicę. Jakby bardzo chcieli mogą dać przecież clamshell i dać 16 kostek po 2GB w pierwszym modelu, bo już rok do dwóch lat po premierze PS6, powinny być na rynku kostki 4GB co dałoby 32GB na szynie 256bit bez clamshella. - tylko trzy wydajne rdzenie. Nie wiem do ilu można zwinąć liczbę wątków przydatną dla GPU, ale jak uważam, że wielowątkowość to największa ściema w branży gier ever i dużo mniejsze korzyści niż się wydawa(ło) to jednak tylko 3 rdzenie to trochę mało. Całe stado energooszczędnych rdzeni za to się przyda w kompilowaniu shaderów, dekompresji itp. Myślę, że 4-5 "wydajnych" rdzeni byłoby bardziej wiarygodne. - to chyba tylko spekulacje, czy to w ogóle będzie układ do konsol
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Więcej takich marszów! Jak się lewica nie odzywa to jej rośnie, także oby więcej takich kompromitujących transparentów na ulicach. -
Daliby lepsze niż to, np. 220 H i 120 V, to już trudno. Niech nawet mają kamerę i czujnik na biodrach wychwytujące pierdy i drapanie się po dupie i niech mnie śledzą jak chcą, nawet osiem kamer niech nagrywa grymas twarzy i gil z nosa. Dla FOV wszystko!
-
To masz szczęście. Moi znajomi (43-52 lata) to albo nie mają czasu na nic, albo są tak leniwi (lub tak żyją, że w efekcie są leniwi np. od pitego od rana piwa w każdą sobotę) że dosłownie łańcuchami trzeba zaciągać, za rączkę prowadzić, a przy byle okazji i tak jest "nie, wiesz co, mi się nie chce, wolę sobie serial obejrzeć". Dodadzą jeszcze czasem że ich to nie bawi, choć jak już gramy razem, to średnio co 20s słyszę "ale zajebista gierka" i "ale fajnie". Ale są i tacy, których się dało re-aktywować, z którymi się świetnie gra co-opy w gierkach VR, choćby ledwo stali na nogach po 10 godzinach harówy w upalny dzień i choćby to było jedyne półtora godziny jakie mają tygodniowo na jakąkolwiek rozrywkę poza spędzaniem czasu tylko ze swoją rodziną. Ogólnie to im większy alkoholizm tym gorzej namówić do wspólnej zabawy, taka smutna konkluzja Jak zabawa polega na czymś innym niż na wspólnym chlaniu to z góry jest niechęć.
-
https://www.roadtovr.com/meta-researchers-reveal-compact-ultra-wide-field-of-view-vr-mr-headsets/ Oczywiście gówno z tego będzie, bo poza VR/AR opartym o gówniane mobilne układziki na baterie, Meta nie jest zainteresowana niczym innym - too many downsides - dla nich nawet 10 centów na headsecie to downside. Danie czegoś innego niż gumka od gaci, która sprawia, że połowie nabywców Questa odechciewa się grać dłużej to też bulwa mać "downside" - waga - och nie! Tylko nie to! W sumie to powinniśmy kaski motocyklowe przestać wymuszać na motocyklistach. Przecież są takie ciężkie! Ani te rozwiązanie nie jest uciążliwe, bo waga jest bliżej głowy, tym bardziej, że baterię można dać na tył, ani to rozwiązanie Human Vision FOV jakie pokazała inna firma na targach 2 lata temu nie jest ciężkie. No ale cięższe niż gówno-okularki AR dla mas, w które celuje Meta - battery - takie samo pierdolenie jak w 2016r. że FOV większy niż Rifta CV1 nie może być, bo... pecety są na to za słabe. Gry na Questa 2 i 3 w Queście opartym o proces 2nm mogłyby chodzić tak samo ale z FOV nawet 2x większym niż Q2. Gry z Q1 na mogą chodzić na Q3 z FOV maksymalnym, a jest masa fajnych które mimo kiepskiej oprawy by na tym pokazały nową generację VRu, bo FOV to duża część "magii" VR. Np. sportówki typu Racket NX. A patrzcie na to. Te zakute pały w zarządzie nawet nie dają się przekonać tym ile to daje do SOCIAL VR/AR O tym pisałem nie raz, że z obecnym FOV to można się co najwyżej po dupie podrapać a nie próbować imitować spotkania jak w realu ze znajomymi, bo nie widzisz kto siedzi obok. I 2 lata po tym jak to pisałem widzę taki oto obrazek, na którym pokazano jak.. nie widać kto siedzi obok. PS. Fajnie jakby ten prototyp powstał jako masowo produkowany headset, ale FOV pionowy jest OK w bardzo wąskim obszarze, a te 180 to punk maksymalnie po boku. Realnie to pewnie bliżej temu do 160-170°. Nawet 3D overlap nie wygląda za dobrze ale to może być wina takiego a nie innego "zdjęcia". Trudno powiedzieć. W każdym razie jak z Verifocal miałem nadzieje, że nie pójdą w stronę tego prototypu ale się bałem, że jednak pójdą, tak tutaj bardzo bym chciał, ale nie widzę szans, żeby w to poszli. Do AR moooże coś będą próbować, ale z AR jest ten problem, że ludzie się dziś jeszcze zachwycają FOVem ala VR z roku 2015, bo do niedawna było 50°. Także też nie sądzę. Pewnie najpierw minie kilka lat rozwoju AR, potem kolejne kilka/naście aż okularki w formie Tych Ryj-banów, a jak już ludziom przejdzie hype na ten cały AR, to pewnie wtedy jakieś wielkie korpo spróbuje z większym FOV, a potem będą newsy "sprzedaż headsetu .... zaskoczyła producenta!" tak jak było z PS4, jak się krawaciarze spodziewali, że konsol to już nikt nie będzie kupował, bo to wymierający rynek, bo komórki i bo blablablaaa. Jeśli "słyszycie ten obrazek" to zamieńcie Łódź na korpo
-
po lewej - niedostatki technologii po prawej - niedostatki talentu, umiejętności i gustu, predyspozycji do robienia w grach, niedostatki inteligencji wydawcy który narzuca co studio ma robić czy kogo zatrudniać. Niedostatki 'fucks given" w kwestii tego jak gra wyjdzie, jak chodzi itd.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Czemu? Przecież lewicowy rząd kocha młodzież. A że udział inżynieryjnej młodzieży rośnie, to trzeba zmienić przepisy, bo już się nie mogą doczekać aby użyć tego elektoratu. Ja przestałem być politycznie idiotą jak już miałem po dwudziestce. W wieku jaki tu sugerują, to bym pewnie i Braunowi dał sobie nawinąć makaron na uszy. No jest absolutnie posrany pomysł. -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
"Europa" może oznaczać wiele. Poza tym nie uważam wszystkich Europejskich polityków za wzór dobra i moralności. Na pewno wielu już przebiera nóżkami żeby wrócić do "business as usual" z ruskimi. Szczególnie, że agentura wpływu Kremlinów jest niestety dość duża i skuteczna. Polityk w Niemczech czy Francji będzie gadał pro-rosyjsko od tej samej sekundy gdy mu wyjdzie, że opinia publiczna jego wyborców (choćby na skutek ruskiej propagandy) kategorycznie sprzeciwia się wydatkom na pomoc Ukrainie. Polityk to oślizgła istota, która zawsze patrzy jak czynić dobro. Ale te dobro osobiste, dla siebie. Co do Załużnego - nie znam sytuacji. Nie orientuję się, nie wiem nawet za bardzo kto to. Tyle co słyszałem w omówieniach starć militarnych na kanałach typu Lisowski, Lewandowski, Wolski itp. Nawet jeśli Zelenskiego nie lubię i nie uważam go za dobrego lidera, to bardzo się obawiam zmiany władzy. Wiele rzeczy może się zmienić na gorsze. Tu zaznaczę, że mogę się mylić, bo mam za mało wiedzy, ale: Poddaliby się politycznie i nie byłoby żadnego najazdu wojskiem. Byłoby jak na Białorusi. Bracia Rosjanie by przyjechali ze swoim wojskiem aby ich stacjonowanie broniło Ukrainy przed zgniłym zachodem, a rząd zacząłby ostro tępić niezależne media kwestionujące to, czy rzucenie się w ramiona Putina to był dobry pomysł. -
Ten pierwszy przykład to się zgodzę. Steam to powinien banować. Developer powinien być postawiony przed sądem, a ludzie co w to grają wysłani na przymusowe testy psychologiczne, z wariografem włącznie. Co do fetyszy nie zahaczających o nic nielegalnego i złego, to niech sobie będą, o ile nie zaczną tego wpychać na siłę do tradycyjnych gier, że grasz w grę RPG a tu nagle opcja flirtu z matką bohatera.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Nie, ale jak WIEM, że ruscy od miesięcy kombinują, próbują przekupować i IM TO JEST NA RĘKĘ, to z góry zakładam, że nic dobrego w tym być nie może. Co do Zalużnego. On jest jeden. A nawet o nim wiem niewiele. Ruski wywiad nie jest słaby. Mogą wiedzieć, że np. w takim wariancie zagrają na wewnętrznych kłótniach i/lub będzie łatwo wpakować gdzieś "doradcę" który ostatecznie będzie namawiał do pomysłów zbliżających Ukrainę do zostania Białokrainą ze swoim Panem Kartoflem na czele. Co do tego, że Zelensky się ugaduje z przestępcami z oligarchii. Oczywiście. To jak podchodzi do wojny, że spierd(zie)lił mnóstwo wysiłku militarnego przekładając polityczne cele nad wojskowe - do dziś mnie wkurza. Jego postawa wobec Polski to skandal. Ale i tak. Poza tym nie wierzę, żeby tam nagle wszyscy wpływowi mogli się złapać za ręce i być nieskazitelni, prawi, uczciwi i mający dobro rodaków jak swój główny cel. Jakby to było "zamienić Zelenskiego na aniołów" to jasne. Ale to nierealne. Tak się po prostu nie da. Żeby jeszcze nie pokrywało się to z ruskimi postulatami to może bym dłużej się zastanawiał. Ale tak - zero wątpliwości. To czysty debilizm i zdrada, a jeśli USA zechcą choćby niebezpośrednio użyć siły (niekoniecznie fizycznej/militarnej) to powinno się to skończyć sądem międzynarodowym, za zdradę i pomoc zbrodniczemu reżimowi. -
eh, było zrobić Adult Steam, osobną usługę, przenieść tam gry i zrobić możliwość przeniesienia gier aby mieć je tam za darmo jeśli się kupiło na Steamie wcześniej. Nie korzystam, bo jak oglądałem "świerszczyki" to Wałęsa był prezydentem, więc w tym wieku i w dobie internetu, zupełnie nie kumam po co to komu. ALE jednak to bardzo zła wiadomość dla całej branży. Wszystko co obdziera Steama z realnych lub PRowych przewag nad resztą, jest szkodliwe dla graczy. Steam pod wieloma względami jest lepszy i wybierany jako "ostatnia spoko firma u której chcę kupować gry". Ja nawet steama nienawidzę za różne rzeczy. Ale mimo wszystko to zła wiadomość. Cenzura jest zła. Trzeba bronić nawet najgorszego gejowskiego erotyka na Steamie i najgorszego chamskiego żartu w standupach. Po prostu won i tyle. A jak się Visie i innym bankom nie podoba to 'zapraszam ....lać" Steam powinien zrobić wielką kampanię aby wywołać nacisk oddolny. Politycy się powinni przestraszyć wyborców, a banksterzy praw ustalanych przez polityków. W idealnym świecie... Niektóre konta na Steam mogą mieć dziś 22 lata. Ale zróbmy cenzurę wszystkim, bo polityk sobie ustalił przepisy aby przedstawiać się jako "obrońca wartości rodzinnych" i tym podobne pierdu pierdu. Z tego co wiem na Steamie nawet nie mogło być nic zbyt ostrego. Co za czasy, że robi się cenzura i zakazy jakby rządziły jakieś religie i jakaś zakonnica mówiła, że np. "telewizji nie wolno emitować nic po 20tej, bo to może naklaniać do grzechu". Won z tym całym pomyslem na kontrolowanie co kto może robić. Łamie prawo? Nie? To wy.... edit: Albo po prostu wyłączyć opcje płątności kartą dla tych gier. Nie podoba się to się inni operatorzy płatności znajdą.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Wiosną, nie pamiętam, załóżmy że na początku marca, słyszałem w pogadance, że ruskie kombinują z opozycją, próbują jątrzyć, przekupywać i próbują gadać z zachodem aby to ludzie im bardziej "przyjaźni" odsunęli od władzy Zelenskiego. Nawet ktoś z kimś z Ameryki miał gadać. Minęło trochę czasu: https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/donald-trump-chce-usunac-wolodymyra-zelenskiego-sensacyjne-wiesci-z-usa/wth36eq,79cfc278 W sumie to chciałbym z jednego punktu widzenia. W końcu przestałbym musieć się użerać z ludźmi, którzy śmieją się jak piszę, że Trump i jego ekipa jest/są na sznurku Kremla. No bądźmy poważni. Usunięcie Zelenskiego nie jest po to aby Rosja zechciała łaskawie usiąść do stołu negocjacyjnego. Jest po to, aby otworzyć drogę do wstawienia na Ukrainie swoich pacynek i do otwarcia ekspresowej drogi do stania się drugą Białorusią. Co za hańba dla zachodniego świata, że onuca wlazła w śmierdzące Trampki tak głęboko, że w ogóle ktoś o takim rozwiązaniu dyskutuje. I piszę to ze świadomością, że ew. "rozwiązanie siłowe ze storny USA" pewnie jest zagrywką dziennikarza pod rozglos i sensację. Tego się tak nie robi. USA nie dołączą oficjalnie do rusków i nie wjadą do Kijowa czołgami ramię w ramię z fiutinowcami. -
i to bez żadnych zmian w GPU pewnie jeszcze?, łohohoho hahaha. Ręka aż mi się goi szybciej od tego wyśmienitego żartu.
-
tak, ale te n2, n2p i n2x, a gość z kanału MLID coś gada o N2X, gdzie w maju tego roku były newsy, że ten proces dopiero ma się pojawić w 2027r.
-
Na potwierdzenie, że tak nie jest, masz test @tomcug'a, w którym porównał wydajność FG i Smooth Motion. Ja nigdzie nie pisałem o porównywaniu do smooth motion. Mi chodziło o zasadę działania a nie to jak to obecnie wygląda. A skoro framerate wyraźnie spada, to jest to kosztowne. Można dywagować nad definicją. Dla jednego 1%, a dla innego 20%, a jeszcze innego 50%. 19 tu, 25% gdzie indziej. Dla mnie i 19% to bardzo dużo. 25% to już wręcz ogromny koszt. Spróbuję to napisać najmniej kontrowersyjnie i jasno określić o co chodzi: Będzie zerowa w wolnym, bardzo niewielka w szybkim i wyraźna w bardzo szybkim ruchu. Nie będzie natomiast różnicą jak rozmyta plama vs. obiekt. To nie ta kategoria różnicy. Oczywiście, że mowa o patrzeniu gdzie trzeba, bo nie śledząc ruchomego obrazu to sobie można równie dobrze testować to, patrząc obok monitora zamiast na niego. Wymagana byłaby gra, typ gry, miejsce w grze/gamaplayu gdzie w ogóle występuje tego typu ruch, ustawienia, sprzęt (jak myszka 8K) Na dużym ekranie w 4K albo i 8K (jak pominąć brak sprzętu który to by uciągnął) i grając z bliska - w np. szybkim side scrollerze różnicę zobaczy każdy. Gracz mainstreamowy może nawet nie mieć gdzie tej różnicy dojrzeć przez pół roku od zakupu monitora, nawet jakby FG cudownie ulepszono.
-
Nie wiem czy bede mogl jeszcze grac, bo beda mi pewnie operowac reke, ale jesli bede mogl uzywac normalnie nadgarstka to na pewno pogram w Dungeons of Eternity. Probowalem jedna reka ale dosc szybkoginalem. Gra bardzo pozytywnie zaskoczyla. Dobra grafa i animacje, klimacik jest, pogralismy z kola 15 minut i fajne. Jednak bez 2 rak do luku to dupa, bo rzucanie ciupagą lewa reka mi nie szlo. Znalezlismy skrzynie ze skarbem. Otworzylismy i nas ta skrzynia pozabijala, takze widze gra dobrze oddaje tradycje zwiedzania lochów Mozna grac co-op na 4 graczy. Fajnie sie wspolpracuje i jest wrazeniue przezywania przygody. Gre kupilem na aktualnej promce za 20$ w Meta Store
-
Poczekajcie na wyniki w latency. MT/s w grach nie żadnego znaczenia.
-
@sideband Mam uraz ręki to sobie daruję prostowanie tego co napisałeś bo pisanie lewą ręką ściany tekstu obalającej ten przemądrzały bełkot nie na temat, zajęłoby za dużo czasu. Jak nie zapomnę i będę mógł pisać prawą, to odpowiem w przyszłości. w skrócie: banały, oczywistości, pomieszanie z poplątaniem i nie na temat + tradycyjne "nic nie wiesz a ja wiem" jak to u ciebie. Zero zaskoczenia
