Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
21 godzin temu, Send1N napisał(a):

Na drugiej sztuce przy 100% podświetlenia scrolla jest tak samo ;) 7 godzin i mysz rozładowana (czyli ten typ tak ma), tylko że ja to testuje z wyłączonym całkowicie oszczędzaniem energii, pewnie nikt takich akcji nie robił na tej myszce i stąd różne informacji co do czasu pracy w necie :E Ustawiam teraz jasność leda na 50% i podłączam obie równocześnie na max naładowanej baterii, zobaczę ile potrzyma, następnie jedna leci do zwrotu a druga zostaje i będę używał już na "bardziej ludzkich" ustawieniach.

 

1.png

Nie noooo .... tak to się nie będziemy bawić :D

 

Wczoraj akurat byłem u młodego na stancji i sprawdziłem ustawienia:

1. Sleep timer - 2 minuty

2. Illumination Smart Mode - włączony

3. Podświetlanie na 25%

 

Mi te ustawienia wystarczały na 5-7 dni. O ile pamiętam ta mycha ma szybkie ładowanie także przywrócenie jej do życia to kilkadziesiąt minut na podłączonym kablu.

  • Thanks 1
Opublikowano

Ta druga po 33 godzinach dalej działa mimo że już nie ma żadnej kreski to jeszcze się nie wyładowała do zera, więc jest szansa że to faktycznie podziała 5 dni na "normalnych" ustawieniach z włączonym sleep mode i wyłączaniem leda podczas ruchu.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Moja Zowie EC2-CW wytrzymuje jakiś tydzień czasu. W zależności oczywiście od intensywności grania. W specyfikacji ma wpisane 70h ciągłego ruchu i to by się zgadzało. Mówimy tu oczywiście o łączności na 2,4GHz. 

Ale mój model ma akurat stację dokującą więc u mnie nie występuje nigdy wyładowanie do zera. Mycha ląduje sobie w stacji jak odchodzę od kompa na dłuższą chwilę lub oglądam jakiś film.

W myszkach bezprzewodowych najwięcej prądu żre RGB oraz wysokie raportowanie np. 4000Hz. Moja nie ma ani jednego ani drugiego :E

 

image.thumb.png.425d55d0041896d670f64b7968e7d9b3.png

 

Generalnie takie myszki mają w specyfikacji pracę w zakresie 70-100 godzin. Dla przykładu taki Razer Deathadder V3 Pro ma w specyfikacji 90 godzin pracy. Logitech G Pro Superlight X ma 70 godzin.

 

Edytowane przez MadDog
  • Upvote 1
Opublikowano

Dokładnie częstotliwość i podświetlenie najwięcej baterii żrą, moja ma nawet w sofcie "high efficiency mode" i jak to kliknę mysz przestawia się na 125hz i wyłącza się podświetlenie :E ale nie po to się kupuje myszkę gamingową aby lecieć na 125hz, wbiłem pograłem wczoraj 5 godzin pózniej używałem normalnie myszki na 1000hz z włączonym podświetleniem scroola na 50% + opcją jego wygaszania podczas ruchu, dzisiaj też troszkę nią pomachałem i normalnie są wszystkie kreski na ikonce baterii także jest ok, przy tego typu użytkowaniu faktycznie jest szansa na tydzień bez ładowania + ta druga sztuka też ma mimo wszystko lepszy aku co wyszło po moich testach ;) 

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)
W dniu 30.05.2025 o 09:36, Lameismyname napisał(a):

Z ciekawości- ile przeciętna mysz bezprzewodowa trzyma na baterii od naładowania do naładowania przy normalnym użytkowaniu?

Mam logitecha G604, któy jest zasilany jednym akumularem 1900 mAh w moim przypadku i wymieniam go co jakieś 2 miesiące. Mysz w trybie wydajność. Stara G602 na dwa paluszki jeszcze dłużej trzyma.

 

edit. ok, nie zauważyłem, że trupa odgrzebuje.:)

Edytowane przez Sidr
  • 4 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

chyba sie przekabaciłem na zakup wireless choc zawsze bylem z teamu wired. I tak, nie chodzi o latency bo zdaje sobie sprawe ze dzis to juz nie ma roznicy, ale o "przejmowanie sie" naładowaniem myszki. Zakup dobrych akumulatorkow "na zmiane" powinien zalatwic sprawe. Jest dużo większy wybór wireless (przynajmniej po filtrach jakich szukam pod siebie)

 

z drugiej strony wireless to w 95% wbudowane akumulatory (slabe) bez mozliwosci wlozenia swoich AA/AAA aku. ehhhh

Edytowane przez tommiyacht
Opublikowano
1 godzinę temu, tommiyacht napisał(a):

z drugiej strony wireless to w 95% wbudowane akumulatory (slabe) bez mozliwosci wlozenia swoich AA/AAA aku. ehhhh

W obliczu istnienia Logitech G305 z baterią AA na kilka miesięcy pracy na 1 baterii, z ceną obecnie 150zł bardzo ciężko jest mi uzasadnić zakup myszki na kablu albo jakiejś innej droższej ;) Trzeba już mieć bardzo konkretną potrzebę aby dopłacić np do G Pro Wireless w której też mnie odrzuca słaby wbudowany akumulator. 

W G305 można też włożyć baterię AAA w obudowie adapterze do AA oszczędzając 10g tym samym myszka z AAA waży równe 90 gram i czas pracy jest w miesiącach a nie w godzinach.

Opublikowano (edytowane)

no nieglupia. Ale chodzi mi po glowie jeszcze Razer Viper V3 HyperSpeed. Bardziej odpowiada mi jej ksztalt (nie taki beczkowaty jak logitech) i wieksze przyciski boczne. Boje sie ze tylko moze byc za dluga bo wysokosc szerokosc jest ok. Szukam gdzie by ja stacjonarnie sprawdzic. 

Edytowane przez tommiyacht
Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, tommiyacht napisał(a):

chyba sie przekabaciłem na zakup wireless choc zawsze bylem z teamu wired. I tak, nie chodzi o latency bo zdaje sobie sprawe ze dzis to juz nie ma roznicy, 

 

z drugiej strony wireless to w 95% wbudowane akumulatory (slabe) bez mozliwosci wlozenia swoich AA/AAA aku. ehhhh

Nie ma już różnicy w opóźnieniu, natomiast u siebie zaobserwowałem w prime wireless coś takiego że jak podłączę nadajnik do tylnych portów usb i jest o kilka cm dalej niż gdy jest podłączony do usb-c na front panelu to losowo potrafi zgubić jakby zasięg jak stanie się to podczas gry to gg :E dlatego trzymam na przednim aby był jak najbliżej myszki i nie ma problemu, w zestawie jest też dołączony specjalny adapter aby podłączyć go do kabla i dopiero wtedy nadajnik, można go położyć w dowolnym miejscu na biurku. Jak wyłączysz całkowicie podświetlenie to praktycznie każdy model trzyma wystarczająco długo, ja na początku byłem trochę zaskoczony jak prime trzymała tylko 30godzin ale miałem ustawione podświetlenie na scrollu na 100%, później zmniejszyłem na 50% i trzymała 2x dłużej, ostatnio wyłączyłem całkowicie i po 20 godzinach grania na 1000hz są nadal wszystkie kreski stanu akumulatora.

Edytowane przez Send1N
Opublikowano

@Send1N ja swojego logitech superlight dex  kupiłem i naładowałem do full 1 września i używam codziennie po pracy 3-4 godziny i w weekendy po ok 10-12 godzin i dziś patrzę mam jeszcze 30 procent😅 tak samo jak ta i g703 podłączona pod porty płyty głównej i zero problemów z zasięgiem 

  • Upvote 1
Opublikowano

@Send1N jak piszesz 30 godzin to też styknie bo zawsze można podładować na noc. Przynajmniej nie ma kabla. Ja już od dłuszego czasu siedze na bezprzewodowych słuchawkach, myszce i klawie, jest to mega wygodne i nie zauważyłem żadnych opóżnien. Napewno nie wróce juz do kabli

Opublikowano

podzielę się swoim doświadczeniem z myszką bezprzewodowa, kilka lat temu kupiłem przeciętny model Logitecha. Wszystko było fajnie do pierwszego ładowania, ja chciałem grać a myszka ładować się. I to był koniec mojej przygody z bezprzewodowym gryzoniem. Leży od tego czasu w pudle ze starym sprzętem w piwnicy.

  • Confused 1
Opublikowano (edytowane)

Ja do pracy wygrzebałem z szafy starego Logitecha G700. Tu akumulatorek AA eneloop 2450 trzyma w porywach do 5 dni przy korzystaniu 8h dziennie i wyłączaniu myszy na noc. Sama bezprzewodowość mi nie robi różnicy, za to te przyciski i ich liczba już tak :lovin: do tego infinity scroll :jupi:. Muszę tylko kupić i przelutować lewy główny przycisk bo dwuklik :E

Edytowane przez Rafik7
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...