Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ja tylko tak zostawię - biednego nie stać na tanie rzeczy.

 

Żeby uratować tę kartę to pasta/termopady, a najlepiej na rdzeń już nałożyć pada od Gelida, tylko koszt niewspółmierny do efektów. 

 

Jak wymieniać to na coś świeższego najlepiej ze szczątkową gwarancją tak na rok... W zyciu bym nie kupił używanego GPU bez gwarancji nawet za 500 zł. 

 

I powodzenia że ktoś sprzedając kartę za 500 zł pozwoli Ci odebrać na miejscu i przetestować hahaha xD W życiu bym człowieka do domu nie wpuścił, może jakbym sprzedawał 4090 za 7k to bym zezwolił :E 

 

Kup sobie konsolę lepiej ;) 

Edytowane przez galakty
Opublikowano
9 minut temu, galakty napisał(a):

Jak wymieniać to na coś świeższego najlepiej ze szczątkową gwarancją tak na rok... W zyciu bym nie kupił używanego GPU bez gwarancji nawet za 500 zł. 

Można tak upolować RX 6600, przy odrobinie szczęścia i cierpliwości.

  • Upvote 1
Opublikowano
3 godziny temu, galakty napisał(a):

Ja tylko tak zostawię - biednego nie stać na tanie rzeczy.

 

Żeby uratować tę kartę to pasta/termopady, a najlepiej na rdzeń już nałożyć pada od Gelida, tylko koszt niewspółmierny do efektów. 

 

Jak wymieniać to na coś świeższego najlepiej ze szczątkową gwarancją tak na rok... W zyciu bym nie kupił używanego GPU bez gwarancji nawet za 500 zł. 

 

I powodzenia że ktoś sprzedając kartę za 500 zł pozwoli Ci odebrać na miejscu i przetestować hahaha xD W życiu bym człowieka do domu nie wpuścił, może jakbym sprzedawał 4090 za 7k to bym zezwolił :E 

 

Kup sobie konsolę lepiej ;) 

Tyle w temacie, złożyłem ją zundervoltowałem, zmieniłem krzywą wentyli żeby temp. były poniżej 60°C, dzięki czemu wentyle wchodzą mocniej na obroty i owiewają sekcje zasilania i czekam na obniżki cen RTX 3050, biore nowego ze sklepu jak się pojawi. Na razie pacjent żyje. Konsola odpada gry są za drogie, a na PC mam już kolekcje ponad 1000 na Steam, GOG, Epic, EA, Ubi itp. 

 

3 godziny temu, traczkolwiek napisał(a):

Można tak upolować RX 6600, przy odrobinie szczęścia i cierpliwości.

Olać używki, biednego nie stać na tanie rzeczy. Później wymieniaj termopady i pasty w takim rx 6600 bo się wyłącza, przestań. 

Opublikowano

Oj tam od razu stać czy nie. Serwis sprzętowy i tak musisz zrobić, po paru latach tego nie unikniesz. To jakby kupić samochód i nic przy nim nie robić (nawet jak jest nowy), bo jest nowy i tyle. A serwis i tak zrobić trzeba :E

 

Poza tym, patrząc na to, co ostatnio odwalali producenci kart - nawet nowe karty wymagały serwisu. Więc patrzyłbym na to raczej jako coś normalnego, a nie wymuszonego, co zrobić...

Opublikowano
3 godziny temu, galakty napisał(a):

I powodzenia że ktoś sprzedając kartę za 500 zł pozwoli Ci odebrać na miejscu i przetestować hahaha xD W życiu bym człowieka do domu nie wpuścił, może jakbym sprzedawał 4090 za 7k to bym zezwolił :E 

Muszę przyznać, że nieraz spotykałem się z takim podejściem. Zawsze czy to kupowałem GPU czy samochód i sprzedający robił jakieś dziwne wykręty, że na jakichś stacjach benzynowych chciał się spotykać, to koniec końców wychodziło, że jakiegoś trupa sprzedaje. Co do GPU to czy było za 500zł czy za 2500zł zawsze się umawiałem, że jak będę 20-30 minut drogi od docelowego miejsca, to on odpala na ten czas furmarka. Ja zajeżdżam, pokazuje mi i kartę kupuję, a transakcja trwa trzy minuty. A jak transakcja online, to też nie widzę przeszkód aby sprzedający nagrał filmik z furmarkiem, że karta bezapelacyjnie chodzi. A jak ktoś coś kombinuje, to z góry traktuje, że coś jest nie tak i jade mu z ceną w dól o 80% albo niech buja wroty. 

Opublikowano
3 godziny temu, galakty napisał(a):

Ja tylko tak zostawię - biednego nie stać na tanie rzeczy.

 

Żeby uratować tę kartę to pasta/termopady, a najlepiej na rdzeń już nałożyć pada od Gelida, tylko koszt niewspółmierny do efektów. 

 

Jak wymieniać to na coś świeższego najlepiej ze szczątkową gwarancją tak na rok... W zyciu bym nie kupił używanego GPU bez gwarancji nawet za 500 zł. 

 

I powodzenia że ktoś sprzedając kartę za 500 zł pozwoli Ci odebrać na miejscu i przetestować hahaha xD W życiu bym człowieka do domu nie wpuścił, może jakbym sprzedawał 4090 za 7k to bym zezwolił :E 

 

Kup sobie konsolę lepiej ;) 

Wstydzisz się swojego domu? Jaki jest powód nie wpuszczenia kogoś komu chcesz coś sprzedać?

Opublikowano
2 godziny temu, wallec napisał(a):

No ale jak sprzedaję kartę graficzną z odbiorem osobistym i ktoś chce sprawdzić czy działa to wtedy mam komputer z tv przed dom wynosić, czy wybudować "sklep" przed domem na taką okazję?

chłopaki zawsze mówią żeby przywieźć swój komputer, a oni ewentualnie puszczą przedłużacz przez okno. 

 

hysterical-laughter.gif

  • Haha 1
Opublikowano
22 godziny temu, wallec napisał(a):

No ale jak sprzedaję kartę graficzną z odbiorem osobistym i ktoś chce sprawdzić czy działa to wtedy mam komputer z tv przed dom wynosić, czy wybudować "sklep" przed domem na taką okazję?

Nie sprzedaję z odbiorem osobistym. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...