Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Pan Mateoo dzięki za tipa. Nie pomyślałem o tym. Tak będę pisał o możliwości b2b. Dla mnie to żaden problem. Tak czy inaczej płacę ZUS. Tzn teraz nie płacę, ale w ogóle płacę :) Więc mogę w ramach własnego ZUS. Ale z 2 strony przecież widzą w CV aktualną JDG więc dlaczego sami nie składają takiej propozycji?

Opublikowano
19 minut temu, hubio napisał(a):

Ale z 2 strony przecież widzą w CV aktualną JDG więc dlaczego sami nie składają takiej propozycji?

nie widzą.

widzą sygnal od ATS czy umawiac go na rozmowe czy nie.

To na co 'recznie' zwracaja uwage to to o co zapytac na rozmowie.

 

Poza tym ich zadanie to zatrudnić do pracy na warunkach, jakie okreslil hr manager albo ktos tam, to wątpliwe by mogli sami od siebie wyjsc poza schemat.

Zwlaszcza w sumie ze ty jako kandydat aplikujesz na oferte z X umową. Zaoferowanie innej, ktora nie jest nawet wymieniona imo byloby nieprofesjonalne

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Pan Mateoo napisał(a):

Jak weznie ryzyko na siebie i pojdzie b2b to nikt z kandydatow na uop nie bedzie mial z nim szans :E

 

Obecnie niekoniecznie, bo Państwowa Inspekcja Pracy w wyniku kontroli może takie B2B zakwestionować i nakazać przekształcenie w umowę o pracę. 

 

@hubio też znam kilka dużych firm, gdzie pracę w niektórych działach idzie znaleźć po znajomości. Znam też dużą polską firmę, gdzie wprost mają zapis, że nie można zatrudnić nikogo z krewnych pracujących w firmie osób. Znam też firmy, gdzie proces zatrudniania jest po prostu normalny, bo już ludzie nie raz składali skargi do różnych instytucji o nierówny proces rekrutacji. 

To że znasz jakąś firmę gdzie jest tak a nie inaczej, nie odzwierciedla całego rynku. To że na ileś tam CV nie odezwał się nikt, mimo iż według Ciebie Twoje CV i profile robią wrażenie, też nie stanowi wyznacznika rynku pracy. 

Dla większości albo masz już za dużo lat, ale nie powie Ci tego nikt wprost w trakcie rekrutacji, bo nie wolno, albo szukają kogoś, kto potrafi udokumentować akurat to czego szukają. To jest problem obecnych ofert pracy, że nie ma tak jak kiedyś, że masz jedno CV i ślesz jak leci, tylko przez to, że najpierw robią przesiew różnymi systemami, sprawia że trzeba na wiele ofert robić indywidualne CV. 

Masz przykład oferty na kierownika działu e-commerce:

Cytat

Potwierdzone doświadczenie w zarządzaniu zespołem w e-commerce (rekrutacja, wyznaczanie zadań, odpowiedzialność za wynik)
Doświadczenie w pracy z marketplace'ami i rozwojem sprzedaży na kilku rynkach jednocześnie
Rozumienie narzędzi reklamowych (Google Ads, Meta Ads) i analityki (GA4)
Samodzielność, myślenie strategiczne i realna odpowiedzialność za wynik
Język polski
Prosimy o przesłanie w treści CV krótkiego podsumowania, jakim zespołem Pan/Pani zarządzał(a), jakie wyniki udało się osiągnąć oraz jakie rynki lub projekty e-commerce udało się rozwinąć.

Miałeś JDG, jak nie zarządzałeś zespołem, to odpadasz na starcie, nie ważne co tym JDG osiągnąłeś.

Inny przykład:

Cytat

minimum 2 lata doświadczenia w pracy przy sklepie internetowym, e-commerce lub marketplace,

• praktycznego doświadczenia w prowadzeniu i rozwijaniu sprzedaży online,

• doświadczenia w realizacji projektów e-commerce, np. wdrożenia lub rozwoju sklepu, nowych funkcjonalności, integracji czy marketplace’ów,

• znajomości narzędzi do zarządzania sprzedażą i integracji, np. BaseLinker lub podobnych,

• znajomości podstawowych narzędzi analitycznych i umiejętności wyciągania wniosków z danych,

• dobrej znajomości mechanizmów promocji i sprzedaży w internecie oraz współpracy z kanałami takimi jak Google Ads i social media,

• samodzielności, dobrej organizacji pracy i umiejętności priorytetyzowania zadań,

• analitycznego i jednocześnie biznesowego podejścia do e-commerce,

• gotowości do testowania nowych rozwiązań i ciągłego poszerzania wiedzy,

• języka angielskiego na poziomie pozwalającym na swobodną komunikację i pracę z materiałami branżowymi (min. B2).

Jeżeli nie masz certyfikatu z angielskiego na poziomie B2 - system na 90% Cię odrzuci  (złe określenie, raczej gorzej sprofiluje) jeżeli dla firmy jest to istotne. Kiedyś tego nie wymagali, bo znajomość języka oceniało się na rozmowie, albo pracodawca posyłał na kurs. Czasy się jednak zmieniły i pewne umiejętności i doświadczenia trzeba mieć podparte papierkiem. 

 

To samo tutaj:

Cytat

Wykształcenie min. średnie,

Co najmniej 3 letni staż pracy na podobnym stanowisku,

Wysoka komunikatywność, asertywność i kultura osobista,

Umiejętność sprzedaży w oparciu o założony budżet klienta i target,

Umiejętność negocjacji i kreatywność w budowaniu ofert

Samodzielność, odpowiedzialność, dokładność oraz dbałość o szczegóły,

Umiejętność logicznego i analitycznego myślenia,

Znajomość narzędzi informatycznych do obsługi serwisów WWW oraz komunikacji elektronicznej,

Biegła znajomość narzędzi WooCommerce, Google Analytics i innych narzędzi analitycznych

Codzienna komunikatywność w języku angielskim (poziom B2 lub wyższy)

Jak nie znasz WooCommerce i nie masz potwierdzonego angielskiego papierkiem to też odpadasz. 

 

Nie wiem, myślisz chyba, że każda krytyka czy nie zgodzenie się z Tobą to hejt w Twoją stronę, a ja po prostu piszę by Ci pewne rzeczy uświadomić, jak obecnie mogą działać w niektórych firmach procesy rekrutacji. Sam się już z tym zderzam od jakiegoś czasu, bo chciałbym zmienić pracę i to że po wysłaniu iluś tam CV nikt nawet nie zadzwoni to norma. Nie jest tak jak 20 czy 30 lat temu, że siedziała sobie kadrowa, czy jakiś zespół, przeglądali CV i oddzwaniali do kandydatów. Teraz w niektórych firmach automat analizuje CV, przedstawia listę kandydatów w określonej kolejności i wskazuje co taki kandydat ma, a czego nie. Przy czym Ai czy inny system nie może automatycznie i samodzielnie odrzucić kandydata, ale może go sprofilować i o tym mówi art 22 RODO https://gdpr.pl/baza-wiedzy/akty-prawne/interaktywny-tekst-gdpr/artykul-22-zautomatyzowane-podejmowanie-decyzji-w-indywidualnych-przypadkach-w-tym-profilowanie

Jak to co ja piszę Ci tego nie uświadamia, to może taki krótki opis to zrobi https://rpms.pl/polityka-ai-w-hr-co-wdrozyc/ i pokaże jak się zmienił przez te lata proces rekrutacji.

 

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano
14 godzin temu, hubio napisał(a):

pisałem o dobrym biznesie, a nie słabym biznesie. Oczywiście, że o klientów trzeba walczyć ale zawsze kogoś złowisz, a tu jakiś 25letni szczyl od rekrutacji i algorytm decyduje.

A ten dobry biznes to od tak się pojawia, sam z siebie, bez pomysłu, wysiłku, stresu?
Nie czaruj, żeby biznes wypalił, to trzeba się napracować i swoje wycierpieć. Takie, które wystrzelą od pierwszego kopa to nawet nie promil, a i tak nie ma pewności czy się utrzyma jak się o niego nie zadba, a to znowu stres i wysiłek.

 

Praca to praca, czy w korpo, mniejszej firmie, na swoim, czy umysłowa, czy fizyczna, każda jedna potrafi męczyć i wypalać, choćby była najlepsza na świecie.

Tak samo po drugiej stronie kija, czyli totalny brak pracy w pracy, nie wiem czy to nawet nie bardziej męczące i niszczące.

Opublikowano

@Bono_UG Na co dzień mam do czynienia z różnymi firmami, od małych kilkuosobowych do wielkich korporacji. To szefowie tych małych najczęściej narzekają, że prowadzenie firmy oznacza, że są cały czas w pracy, że to praca od rana do nocy, że wszystkiego trzeba przypilnować, że więcej obowiązków niż to warte itd. Martwią się co będzie jak się zmieni rynek i stracą zamówienia czy zlecenia, co będzie za 5 czy 10 lat z firmą itd. Z tego co mówią to masa nerwów, stresu i praca non stop.  

Opublikowano

Na bardziej decyzyjnym stanowisku na etacie tez trzeba 'zapierdzielać' i sie stresowac. Nie ma reguly. ze etat to sa wakacje.
Of course, ktoś mógłby trafic dobra fuchę, gdzie w 2 h robi, co ma zrobić, a resztę ma czasu wolnego (wedle uznania) - ale to się też w końcu zmieni. 

Sa właściciele firm, którzy się stresują, zarabiają 8 na rękę i jak firma padnie, to zostanie im z tego wielkie nic.
Są właściciele firm, którzy się stresują, ale po sprzedaży firmy będą mieli 5 mln+ na koncie.
Są też tacy, co się nie stresują, a wykręcają wyniki po 50k miesięcznie. 

I identycznie (prawie) jest z etatami. Są ludzie pracujący po 3h dziennie z wyplata 20k netto na konto, a są tacy, którzy muszą siedzieć 10h żeby te 20k zarobić. Już nie wspominając o tych, co się stresują na etacie, a dostają 5k netto wypłaty. 
Nie ma reguly. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}