Skocz do zawartości

Czy doświadczyłeś większego spalania na trasie auta hybrydowego?  

11 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy auto hybrydowe pali więcej od wersji spalinowej w trasie?

    • Tak, moim zdaniem spala więcej
    • Nie, nie pali więcej
    • Nie wiem, ale chętnie się dowiem


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak tylko do miasta to tak, tylko trzeba dość często tym autem jeździć bo inaczej booster potrzebny :hihot: 

Teraz, GordonLameman napisał(a):

Nie kojarzę szarpania DSG w korkach. 

I właśnie to jest problem, bo im gładsza praca DSG tym szybciej sprzęgła do wymiany. 

  • Thanks 2
Opublikowano
2 minuty temu, galakty napisał(a):

Jak tylko do miasta to tak, tylko trzeba dość często tym autem jeździć bo inaczej booster potrzebny :hihot: 

To chyba tylko Toyota, nie? Aczkolwiek ja sobie jakiś booster muszę kupić xD 
 

2 minuty temu, galakty napisał(a):

I właśnie to jest problem, bo im gładsza praca DSG tym szybciej sprzęgła do wymiany. 

Still bettter than sound of ECVT :E 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

@galakty

Tak, booster dobrze jest mieć, ale w trasę też pojedziesz, jak nie musisz cisnąć 140 km/h+ przez całą trasę, lub przyśpieszać z butem w podłodze. W sumie, to pewniej czułbym się w takiej hybrydzie (zwykłe HEV) na trasę (zasięg i brak pieprzenia z tym upierdliwym ładowaniem przy dłuższej trasie), niż w elektryku ... szczególnie tańszym elektryku, który ma zasięg w zimie 1xx kilometrów.

4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Nie kojarzę szarpania DSG w korkach. 

Nie o szarpanie chodzi, tylko o zużycie skrzyni w takim korkowym ruchu miejskim.

Edytowane przez Kyle
Gość Petru23
Opublikowano
47 minut temu, galakty napisał(a):

Dla mnie zysk też jest zbyt mały żeby się męczyć z e-CVT, ale niektórzy kupują auto dlatego, że pali litr mniej :E 

Nie równań wszystkich eCVT z tymi z Toyoty. Nie wszędzie to wyjec a niekiedy nawet umie udawać zmianę biegów ;)

 

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, Kyle napisał(a):

Tak, booster dobrze jest mieć, ale w trasę też pojedziesz, jak nie musisz cisnąć 140 km/h+ przez całą trasę, lub przyśpieszać z butem w podłodze. W sumie, to pewniej czułbym się w takiej hybrydzie (zwykłe HEV) na trasę (zasięg i brak pieprzenia z tym upierdliwym ładowaniem przy dłuższej trasie), niż w elektryku ... szczególnie tańszym elektryku, który ma zasięg w zimie 1xx kilometrów.

Ja też tak myślałem dlatego mam epower, ale przekonuje się powoli że kolejny mógłby być full elektryk. Od ponad roku nie jechałem trasą w której bym musiał się ładować mając w EV 400-500km zasięgu. 
 

Tylko póki co nie ma zbyt fajnych tych elektryków. 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
Godzinę temu, Petru23 napisał(a):

Odpowiednio

 

Na tym, że malotrazowe kosiarki nie są dobrym rozwiązaniem na trasy. Szybciej się zuzyje. To prawda znana od dawna.

1,2 wskazałem jako przykład małej pojemności wobec dużej. Równie dobrze mogłem dać 1.0, 1,5 wobec 2,4 czy 3.0. wszytsko jedno, bez zamysłu. Ale Ty się jakoś obruszylesz o te 1.2. także uznajmy, że chodziło o 1.0 tylko się pomyliłem. I z góry przepraszam posiadaczy 1.0.

 

Dałeś tabele z m.in z nissanem Qashqai i datą 2025.  Wg info o do 2023r jak patrzyłem to spalanie było nawet do kilkunastu l, co ma się nijak do tego co pokazałeś i pamiętałem z info z sieci.

 

To, że może też tak działać nie znaczy, że jest szeregowa. 

 

 

Edit

Qashqai przedliftowy palił więcej.

 

 

 

https://www.auto-swiat.pl/testy/testy-nowych-samochodow/nowy-nissan-qashqai-ma-nowy-uklad-hybrydowy-ile-pali-i-czy-mniej-niz-poprzednik/5f4tefq

 

Screenshot_20260118-160505.Brave.png

Dobra, to kolejno, naprawdę będę starał się bez złośliwości czy innych przytyków.

1. Małolitrażowe jednostki: ich żywotność nie jest przedmiotem tego... tematu. Jeśli chciałeś o tym podyskutować, to warto zaznaczyć to wyraźnie, by nie było wątpliwości. Mówiłeś o "zarzynaniu" na autostradzie - w kontekście zużycia paliwa - w porównaniu do 2,5 atkinsona, to dostarczyłem Ci argumenty potwierdzające, że nic takiego nie ma miejsca. Osobnym tematem jest, czy powinnismy traktować jednostkę 2,5l atkinsona jako 2,5l. Jeśli zaś chodzi o żywotność, to jeśli masz badania potwierdzające ich większe zużycie, to warto dostarczyć, dla poszerzenia wiedzy. Można bowiem z powodzeniem przedstawić argumenty przeczące tej tezie: 1.9 TDI jakoś nie został zarżnięty przez 2.5 TDI, 1.0 TSI przetrwał więcej niż 1.4 TSI (EA111), podobnie jak 2.2 HDi względem 1.5 BlueHDi. Co oczywiście nie znaczy, że nie ma przykładów na niską trwałość małych jednostek.

2. Jak dużo 1.0 HEV możesz wskazać? Mówisz bowiem, że "Równie dobrze mogłem dać 1.0, 1,5 wobec 2,4 czy 3.0. wszytsko jedno", a tutaj mówimy o spalaniu układów hybrydowych i Ty wskazałeś "1.2 + hev" wcześniej, co jednoznacznie wskazywało, że chodzi Ci o konstrukcję Stellantisa, bo praktycznie innych nie ma z silnikiem o takiej pojemności.

3. Nie obruszyłem się, nie wiem gdzie w zdaniu "Pozostajesz przy swoim zdaniu wyżej zaznaczonym? :) " widzisz obruszenie się

4. Nissan Qashqai e-Power: dałem tabelę, w której była hybryda 1.2 w odpowiedzi na Twoje "1.2 + hev". To, że jest tam Nissan Qashqai, to odrębny temat, który rozpocząłeś bez informowania, że zmieniasz przedmiot rozmowy. Stąd mój komentarz "Nie bardzo rozumiem to "znajdź takie porównanie sprzed 2-3 lat", to są moje wyniki sprzed właśnie 2-3 lat. Wyjasnisz?", co również nie było obruszaniem się. W każdym razie spalanie Nissana Qashqai jest tematem rozbudowanym i nawet omawiałem go w swoich artykułach i w filmach. to, że inni dziennikarze raportowali spalanie na poziomie "kilkunastu" wynika z tego, że niewielu zdawało sobie sprawy, w jakich warunkach wykonywali pomiary i porównywali rzeczy nieporównywalne. Osobną sprawą jest, że najpewniej połowa z nas (były dwa auta testowe) otrzymała egzemplarz uszkodzony/wadliwy - zwał jak zwał - która paliła za dużo. Nowsza generacja (już bez zmiennego stopnia sprężania) jest oszczędniejsza, ale o ile to trzeba byłoby wskazać konkretny test, który porównuje obydwie wersje - ja nie mierzyłem tego na autostradzie jeszcze. Podeślesz takowy z przedstawionymi zdjęciami/filmami z wynikami?

5. Hybryda e-Power jest szeregowa, ale większość hybryd może działać szeregowo. To czy hybrydę szeregowo-równoległą możemy nazwać jako "mogącą działać szeregowo" to nawet nie jest akademicka dyskusja.

 

3 godziny temu, HappyLittleGamer napisał(a):

Z moim obserwacji (nie robię tego z perfekcyjną dokładnością, tylko na oko):

  • Hybryda na autostradzie spali identyczną ilość benzyny jak nie-hybryda. 
  • Hybryda (twarda) w mieście spali dużo mniej ale dopiero jak się rozgrzeje czyli w zimie to mały zysk na krótkich odcinkach. Przy przebiegu 15000km rocznie nie zwróci się dopłata do silnika hybrydowego nawet po 10 latach.

Ja olewam temat kalkulowania spalania odkąd zauważyłem że od 10 lat wszystkie samochody palą dokładnie tyle samo +-5%. Jak ktoś się jara że ma Toyotę 4L/100km to cieszę się z nim i przyklaskuję, ale wiem że za to dopłacił godząc się na inne kompromisy i wyjdzie na 0 albo gorzej niż jakby kupił nie-hybrydę. 4L/100 to tylko taksówkarz zrobi jadąc ciagle rozgrzanym silnikiem.

Silnik spalinowy w mieście zimą też musi się rozgrzać i w przypadku nowoczesnych jednostek może na to potrzebować nawet 25-40 minut. Realistycznie przez ten czas też będzie palił więcej. Przewagi hybrydy, nawet zimą, będą, choć bedą mniejsze - o ile to już kwestia konkretnego porównania. Nowoczesne hybrydy mają też sposoby na radzenie sobie w takich warunkach, co umożliwia redukcję zużycia paliwa, ale wymaga od kierowcy świadomości jak operować gazem. Bez tego, istotna część zysku będzie niwelowana. Jeśli ktoś robi wyłącznie krótkie dystanse - typu maks. 5 km - i jeździ tylko zimą, to po pierwsze: trochę zazdroszczę, a po drugie po co w ogóle mieć auto spalinowe?

Godzinę temu, Petru23 napisał(a):

@Kyle

 

Z tą jazda w mieście to nie do końca tak. Też mieszkam w mieście i często krótkie odcinki pokonuje na ICE. Jeśli ktoś porusza się na niedużym obszarze to nie może rzadko kiedy korzystać z prądu. 

Jedna rzecz na którą nikt nie zwrócił jeszcze uwagi a mnie zaczyna to irytować - wieczne niedogrzane ICE. Niekiedy i po 60-70km silnik wciąż na 1/4 zakresu. Co nie przejdzie na EV to się chłodzi. Przyjdzie pojechać ostrzej to startujemy z zimnym silnikiem. Zdrowe dla niego to nie jest.

Jeśli mowa o hybrydach Plug-In, to ta kwestia powinna zostać rozwiązana inaczej i BMW to realizuje.

Opublikowano
Godzinę temu, HappyLittleGamer napisał(a):

Faktycznie może to być jakiś argument. Nie pomyślałem o tym. Ale pierwszy rzut oka na oferty na otomoto aut 4-5 letnich mówi mi że dopłata 15000-20000zł nie utrzymuje się i jest jakaś strata. W segmencie SUV to już rośnie do 20 000-30 000zł dopłaty. Nie widzę tego aby po 10 latach ktoś tyle dopłacił za sam fakt że to hybryda.

 

Zależy z jaką inną marką chcesz porównać Yariskę. Ja np porównuję uwzględniając ilość miesca w środku+dla tylnich pasażerów. Toyota wychodzi pierońsko drogo pod takim kryterium.

 

No to idź odpal Yarisa Hybrid w zimie i zobacz jak chętnie rusza na silniku elektrycznym. 

 

O to to. Start na ICE / niedogrzany próbuje po paru minutach na elektryku/ włącza ICE żeby ogrzać / średnio to wyszło / po 5 sekundach stania na elektryku włącza ICE. Śmiesznie do wychodzi ;)  

Nie do końca rozumiesz, że fakt włączonego silnika spalinowego nie oznacza, że NIE jedziesz na silniku elektrycznym. Przyjrzyj się jaki jest transfer energii w poszczególnych sytuacjach. O tym właśnie pisałem we wcześniejszym komentarzu do Twojego.

Godzinę temu, Petru23 napisał(a):

Tak właśnie pomyślałem, ale tak po prostu jest. Jadąc drogami krajowymi połowa jest na elektryku przy jeździe w miarę oszczędnej.

Ale jak jedzie się "normalnie" to nie ma problemu, bo ICE częściej i dłużej działa ;)

 

Z powyższego wynika, że Twoja hybryda Plug-In nie ma nagrzewnicy elektrycznej, a to w takim układzie jest bardzo duża jej wada i przyczyna problemów.

54 minuty temu, Petru23 napisał(a):

U mnie raczej płynnie, przynajmniej cyferki płynnie przeskakują ;)

I taniej kilka przekaźników niz mechanizmów zastosować ;)

 

Tunele to chyba alfa tylko stosuje już w "normalnych" autach

Tunele może i są, ale w ich środku jest ten sam ekranik :)

20 minut temu, Petru23 napisał(a):

Nie równań wszystkich eCVT z tymi z Toyoty. Nie wszędzie to wyjec a niekiedy nawet umie udawać zmianę biegów ;)

 

eCVT to tylko Toyota ma, nikt inny. Ale ichniejsze eCVT nie ma nic wspólnego ze skrzyniami CVT. W Hondzie jest symulacja zmiany biegów, ale wpływa to niekorzystnie na przyspieszenie, co było do przewidzenia oczywiście.

  • Upvote 1
Gość Petru23
Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Nie do końca rozumiesz, że fakt włączonego silnika spalinowego nie oznacza, że NIE jedziesz na silniku elektrycznym. Przyjrzyj się jaki jest transfer energii w poszczególnych sytuacjach. O tym właśnie pisałem we wcześniejszym komentarzu do Twojego.

Z powyższego wynika, że Twoja hybryda Plug-In nie ma nagrzewnicy elektrycznej, a to w takim układzie jest bardzo duża jej wada i przyczyna problemów.

Tunele może i są, ale w ich środku jest ten sam ekranik :)

eCVT to tylko Toyota ma, nikt inny. Ale ichniejsze eCVT nie ma nic wspólnego ze skrzyniami CVT. W Hondzie jest symulacja zmiany biegów, ale wpływa to niekorzystnie na przyspieszenie, co było do przewidzenia oczywiście.

Mam FHEV nie PHev, nie mam możliwości ładowania z gniazda

Nie mam toyoty ani Lexusa, również nie mam hondy  a mam eCVT z symulacją zmiany biegów.

 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
Teraz, Tomasz Niechaj napisał(a):

Nie do końca rozumiesz, że fakt włączonego silnika spalinowego nie oznacza, że NIE jedziesz na silniku elektrycznym. Przyjrzyj się jaki jest transfer energii w poszczególnych sytuacjach. O tym właśnie pisałem we wcześniejszym komentarzu do Twojego.

Rozumiem. Na autostradzie taki HEV jedzie prawie cały czas z elektrycznym który coś tam pomaga, ale też za chwilę jak padnie to się doładowuje biorąc energię ze spalinowego. Wielkie halo o nic. Ja sobie zrobiłem kalkulację dla jazdy w mieście odcinków 3-10km + raz na tydzień ~200km, bo taki mam schemat, i wyszło że za 10 lat się nie spłaci taka hybryda. Więc jako bajer to spoko, bo jest radocha jak w lecie pojadę po bułki i nawet się spalinowy nie odpali ani razu. W zimie za to... czasem w mieście ani razu nie przejdzie na tryb EV przy tak krótkim dystansie.

Opublikowano (edytowane)

@Gret istotnie w np. hybrydowym HR-V jest z tego co mi wiadomo, tylko moduł dołączający - proste ... i w sumie nie ma się tam co zepsuć. Wymiana oleju w czymś takim, powinna być tak prosta jak w ... elektryku (tak ... tam też jest przekładnia i tam należy olej wymienić, a jest to tanie i łatwe, w przeciwieństwie do skrzyń klasycznych automatycznych czyli hydrokinetycznych i "zrobotyzowanych" czyli DSG).

Edytowane przez Kyle
  • Like 1
Opublikowano
6 minut temu, Petru23 napisał(a):

Mam FHEV nie PHev, nie mam możliwości ładowania z gniazda

Nie mam toyoty ani Lexusa, również nie mam hondy  a mam eCVT z symulacją zmiany biegów.

 

Na ile mi wiadomo, skrzynia w Twoim aucie to efekt współpracy z Toyotą właśnie i jak patrzę co jest w środku, to jest to analogiczna konstrukcja. Symulacja zmiany biegów - czy jest czy nie ma - to tylko kwestia softu, nic więcej. w hybrydach Toyoty też możesz je symulować, choć nie w każdym modelu koncern to udostępnia.

Opublikowano
6 minut temu, HappyLittleGamer napisał(a):

Rozumiem. Na autostradzie taki HEV jedzie prawie cały czas z elektrycznym który coś tam pomaga, ale też za chwilę jak padnie to się doładowuje biorąc energię ze spalinowego. Wielkie halo o nic. Ja sobie zrobiłem kalkulację dla jazdy w mieście odcinków 3-10km + raz na tydzień ~200km, bo taki mam schemat, i wyszło że za 10 lat się nie spłaci taka hybryda. Więc jako bajer to spoko, bo jest radocha jak w lecie pojadę po bułki i nawet się spalinowy nie odpali ani razu. W zimie za to... czasem w mieście ani razu nie przejdzie na tryb EV przy tak krótkim dystansie.

No nie rozumiesz :) Bo to że silnik spalinowy jest aktywny, nie oznacza że NIE jedziesz z użyciem TYLKO silnika elektrycznego.

Co do opłacalności, w tym temacie się nie wypowiadałem, ale jeśli u Ciebie cały czas jest zima, to istotnie zysk z hybrydy może być mniejszy, choć nie mówimy o drastycznie dużej różnicy.

2 minuty temu, Gret napisał(a):

No tak E-power pewnie działa bardzo podobnie do Hondy. Chociaż tam elektrykiem jedzie w każdym zakresie prędkości? 

e-power to klasyczna sytuacja, w której spalinowy działa TYLKO jako generator prądu. W hybrydzie Hondy silnik spalinowy może włączyć się do bezpośredniego napędzania kół (jedno przełożenie), co daje największą efektywność przy średniej prędkości. Wówczas silnik elektryczny właściwie nie jest używany.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
2 minuty temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

No nie rozumiesz :) Bo to że silnik spalinowy jest aktywny, nie oznacza że NIE jedziesz z użyciem TYLKO silnika elektrycznego.

Co do opłacalności, w tym temacie się nie wypowiadałem, ale jeśli u Ciebie cały czas jest zima, to istotnie zysk z hybrydy może być mniejszy, choć nie mówimy o drastycznie dużej różnicy.

e-power to klasyczna sytuacja, w której spalinowy działa TYLKO jako generator prądu. W hybrydzie Hondy silnik spalinowy może włączyć się do bezpośredniego napędzania kół (jedno przełożenie), co daje największą efektywność przy średniej prędkości. Wówczas silnik elektryczny właściwie nie jest używany.

No dokładnie, w Hondach do 120-140 jedziesz na prądzie, a od 140-180 masz jedno przełożenie spalinówki. Pewnie przeniesienie napędu jakimś sprzęgłem między elektrykiem a spalinówką. 

Opublikowano
7 minut temu, Gret napisał(a):

No tak E-power pewnie działa bardzo podobnie do Hondy. Chociaż tam elektrykiem jedzie w każdym zakresie prędkości? 

Tak, silnik spalinowy nie ma połączenia z kołami (nie ma wału, więc jest taki sprytny schowek przy tunelu środkowym). 
 

Jeździ się jak elektrykiem, ale wyprzedzani muszą wąchać twoje spaliny :E 

  • Like 2
Opublikowano
Teraz, GordonLameman napisał(a):

Tak, silnik spalinowy nie ma połączenia z kołami (nie ma wału, więc jest taki sprytny schowek przy tunelu środkowym). 
 

Jeździ się jak elektrykiem, ale wyprzedzani muszą wąchać twoje spaliny :E 

Takie rozwiązanie jest jak dla mnie najlepsze :P tzw: elektryk na benzynę :P 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Gret napisał(a):

No dokładnie, w Hondach do 120-140 jedziesz na prądzie, a od 140-180 masz jedno przełożenie spalinówki. Pewnie przeniesienie napędu jakimś sprzęgłem między elektrykiem a spalinówką. 

eeee, skąd te prędkości? :)

Tryb bezpośredni wchodzi w okolicach 50-70 km/h i schodzi w okolicach 120-130 km/h, ale to oczywiście zależy od obciążenia

honda.jpg

Edytowane przez Tomasz Niechaj
  • Thanks 1
Opublikowano
Teraz, Tomasz Niechaj napisał(a):

eeee, skąd te prędkości? :)

Tryb bezpośredni wchodzi w okolicach 50-70 km/h i schodzi w okolicach 120-130 km/h, ale to oczywiście zależy od obciążenia

z forów, grup, filmów ogólnie z internetu 

Gość Petru23
Opublikowano
14 minut temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Na ile mi wiadomo, skrzynia w Twoim aucie to efekt współpracy z Toyotą właśnie i jak patrzę co jest w środku, to jest to analogiczna konstrukcja. Symulacja zmiany biegów - czy jest czy nie ma - to tylko kwestia softu, nic więcej. w hybrydach Toyoty też możesz je symulować, choć nie w każdym modelu koncern to udostępnia.

Nie współpracy a wspólnej bazy. Toyota oddała kiedyś patent na rynek a ford rozwinął go po swojemu. Współpracy jakiejś przy tym nie było.

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, Gret napisał(a):

z forów, grup, filmów ogólnie z internetu 

no to wciskają kity... Tutaj masz drugie zdjęcie z około 50 km/h z trybem bezpośrednim jak widzisz

 

honda2.jpg

EDIT: uzupełniam, bo rzeczywiście blisko prędkości maksymalnej, gdy auto zaczyna się już odbijać od limitera potrafi włączyć się tryb bezpośredni, czyli tak jak wspominałem kluczowa sprawa to jeszcze obciążenia napędu:

6 minut temu, Petru23 napisał(a):

Nie współpracy a wspólnej bazy. Toyota oddała kiedyś patent na rynek a ford rozwinął go po swojemu. Współpracy jakiejś przy tym nie było.

 

Fakt, patent wystawili, choć od kolegów wiem że przedstawiciele Forda migali się od odpowiedzi w sprawie konstrukcji napędu w Twoim aucie i udziału (w jakiejkolwiek formie) w tym projekcie Toyoty. W każdym razie poza tymi autami nikt tego nie stosuje i sama nazwa eCVT kompletnie nie oddaje z jak innym urządzeniem mamy do czynienia względem normalnych CVT.

Edytowane przez Tomasz Niechaj
Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Gret napisał(a):

@Tomasz Niechaj tutaj masz opis https://www.samochodyhybrydowe.honda.pl/how#tech, co prawda bez konkretnych wartości ale jednak tryb spalinowy jest dedykowany do wysokich prędkości. Odnośnie obrazka u góry niby wynika że koła napędza spalinówka ale ja tam instrukcji do tego nie czytałem. 

Gdzie na tej stronie Hondy piszą, że tryb bezpośredni spalinowy jest stosowany do wysokich prędkości?

Bo o BEZPOŚREDNIM ja cały czas mówię.

Edytowane przez Tomasz Niechaj

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • a w gamingowych monitorach to nie jest przypadkiem zmienne zeby nie bylo wrazenia shutteringu czy zacinania obrazu wlasnie? wziąść???? miales na mysli wziĄĆ bo nie braŚĆ.   moze matryca fast VA albo po prostu IPS? czy duzo pracujesz z czarnymi elementami? Jesli nie to mzoe IPS. Zwlaszcza ze priorytetem sa gierki i jakosc tekstu to tutaj stawialbym na IPS. Zapewne trafisz na monitor ktory w srgb wykraca poza 100% przepelnienia (monitor wysokogamutowy), ale za to mialbys pewnosc ze w standardzie adobe siega przynajmniej 95% (oczywiscie kwestia budzetu). pewnie w tych drozszych jest opcja 100%srgb blokada w osd i przelaczenie na 95%+ adobe w razie potrzeby. Zakladam ze na HDR ci nie zalezy?  Mysle ze do 2k znajdziesz ips z opcjami wyswietlania koloru czarnego za pomoca ips black. Kwestia tego czy dla tych 5% grafiki oplaca sie az tyle placic za to? Jesli w pracy duzo pracujesz z czernią to odp oczywista, ale pomysl o tym.   na jakiej wielkosci montorze ci zalezy? jaka rozdzielczosc? czy zasilanie portow usb albo porty usb to must have? Czy chcesz pure 10bit glebie kolorow czy moze byc sztucznie za pomoca frc?  
    • Dokładnie...u ciebie widać syf na dole budy, u mnie nie...bo jest biała     Dlatego wolę jasne kolory
    • Witam, Jak w temacie, chciałbym się dowiedzieć czy wśród aktualnych modeli znajdę jakąś perełkę która spełni moje oczekiwania i nie przetrzepie przesadnie kieszeni. Żeby było prościej może opisze w skrócie co mi się podoba w sprzęcie z którym mam styczność:   Eizo CG277 od niedawna w robocie - praca w coreldraw oraz adobe photoshop, grafika głównie pod druk - wysoki komfort pracy, świetne kolorki(pełne 10bit), teksty i krzywe wyraziste jak nigdy, no i tam chyba odświeżanie monitora jest prądem stałym a nie zmiennym jak w typowych monitorach - nie męczy nawet po kilku godzinach siedzenia, ale do grania się nie nadaje, za wolny - bo to nie jego przeznaczenie, wiadome   TV sony 65XF9005 - matryca LCD (PFS LED – “TRILUMINOS”) typ. VA, Direct LED(Full Array Local Dimming) - z tego co wyczytałem to taka technologia analogiczna do QLED (kropka kwantowa) czy LCD LG (NanoCell), zapewnia wysokie pokrycie barw i wszystko wygląda bardzo naturalnie, atrakcyjnie cieszy oko ale nie jest przesadnie przejaskrawione, maksymalna jasność po kalibracji 600cd/m2 (pełny ekran klasyczna treść SDR), 1 100 cd/m2 (HDR, skrawek ekranu), kontrast statyczny 6000:1, kontrast ANSI 3500:1, świetne kąty, czarny bardzo dobry - przy zgaszonym świetle w pokoju i czarnej planszy z białymi napisami końcowymi w filmie, widzisz wyraźnie tylko białe napisy, ostre i wyraźne, dla porównania u kumpla to samo oglądałem na OLED to czerń spoko ale napisy i jasne elementy dużo słabiej wypadały, za mocno świeciły i stawały się przez to mało wyraźne, jak dla mnie przegrywa z oledem jedynie płynnością ruchu, mimo że matryca jak na swój rodzaj do wolnych nie należy.   iiyama G2770HS 180Hz FastIPS, 0,2ms - monitor kupiony okazyjnie bardzo tanio jako tymczasowy, szybka matryca, ale max 1080p w 27" i praca z tekstem to słabe połączenie, używam go na zmianę z Dell 2713hm   Dell 2713hm - chyba najdłużej na nim siedziałem i w pracy w domu głownie do pracy z grafiką zanim pojawił się Eizo, do pracy ok, ale w grach za wolny   Lenovo R27q-30 - kupiony dla syna do grania, jakoś nie mogłem znaleźć sensownych ustawień dla niego, obraz wydawał mi się za ciemny, albo za jasny, coś w nim nie pasowało, mimo że na papierze wydawał się spoko wyborem   No i teraz pytanko czy jest coś na rynku co mogłoby spełnić moje oczekiwania? przeznaczenie to głównie granie 75%, czytanie 20%, grafika 5%, praca z grafiką na nim to raczej sporadycznie raz na jakiś czas, ale wtedy mocno i intensywnie -  mam też taki zamysł że może zamiast skupiać się przy monitorze na tym aspekcie - olać to i po prostu brać monitor z roboty na czas prac i tyle, a docelowy mieć tylko pod rozrywkę, chociaż zapewne jak dobry monitor by sie trafił to jak sRGB będzie niezłe bo to się głównie w grach liczy to i Adobe RGB też będzie nienajgorsze:) Idąć dalej... dużo czytam i przetwarzam danych tekstowych, więc komfort pracy z tekstami, czcionkami itd. tu bardzo się liczy i gdyby nie to pewnie celowałbym w OLEDY, ale tam teksty to słaby temat, tak więc... co by tu wziść na celownik? jeżeli chodzi o budżet to sam niewiem ile trzeba by wydać? 1400-2200zł to jakieś sensowne pieniądze? czy za mały budżet na takie potrzeby?
    • Oj za małe mam doświadczenie, ale np. Lies of P w ogóle mi nie przypadł do gustu. Jakiś taki koślawy i mało soczysty. Dziwny, krótki unik. Przeciwnicy to paralitycy, nie czułem "ciężaru" starć, a jednak LoP ma lepsze przyjęcie niż Khazan, gdzie już walka ze śnieżną bestią w demku dała mi tego pierwotnego kopa z DS1 (w Demona nie grałem).
    • Nie no, Breath of the Wild mnie zabije ta gierka. Z moim stylem gry zaglądania w każdy metr kwadratowy to będzie bite 300h i ja nienawidzę sandboxów. Jednak tutaj włączam i sobie biegam, chociaż świat momentami pustawy a questy mocno sztampowe i bez wyborów jakichkolwiek. Taka w sumie "crap" gierka a jednak włączam, chociaż nienawidzę sandboxów. Nie wiem, deszczyk zaczyna padać, ja stoję pod skałką z rozpalonym ogniskiem i jeszcze wjedzie w tle pianino, to chyba ta mityczna magia Nintendo na 10/10 ; ) Crapik na 10/10 ; ) I jeszcze ta plastyczna grafa, detale i grube zależności rządzące tym światem. Jak oni to zrobili na taki słabiutki tablecik SW1 to ja nawet nie wiem, w sumie na WiiU pierwotnie. A na SW2 to chodzi fenomenalnie, żelazne 60 klatek, chyba nie dostrzegłem ani jednego dipa. Czasem tylko za duży pop up trawki, postaci no i otoczenie daleko w tle dramatycznie traci poligony, wchodzi w uproszczone formy. Zapomniałem profesjonalną ang nazwę tego zastosowania by gra trzymała wydajność. Ale całościowo, nadal śliczna gra stylistycznie.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...