Skocz do zawartości

Wykończenie mieszkania - (najlepiej tak, by mieszkanie nie wykończyło nas...)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 minut temu, KiloKush napisał(a):

Taaa najlepsi są agenci co się chwalą, że blat za kupę kasy, a mieszkanie w kredyt na 30 lat... Taki blat wtedy miesięcznie 500 zł, a w 30 lat się robi 180 000 zł. Później się nie ma co dziwić, że majstry i firmy od wykończeń zdzierają taką kasę.

JA rozumiem rozwiązania funkcjonalne czy media, ale blat? To tylko blat :E 

 

I on 30 lat nie wytrzyma bo zapewne remont zrobią po 10 xD 

  • Odpowiedzi 68
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Opublikowano (edytowane)

Ja wolałbym coś lekkiego. Kiedyś miałem fajne biurko dla dziecka z dobrze laminowanym blatem. Po latach nie było na nim nic widać. Żadnych rys.

Najgorsze to znaleźć coś dobrego jakościowo.

Niestety cena rzadko idzie w parze z jakością

Edytowane przez Dimazz
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, galakty napisał(a):

Kolega robił blat ze spieku za sporą kasę, a do tego jak jojczył że drogo.... A kto mu kazał? xD 

Jak dla mnie spieki są grubo przereklamowane i grubo przepłacone. Mam wrażenie, że to właśnie projektanci nakręcili modę na nie.

Wszędzie tylko gadka spieki spieki i jakie to premium i budzi pożądanie u ludzi :)

 

Sam mam blacik ze spieku w łazience, ale kosztował mnie tyle co nic, bo zrobiony z odpadu przy okazji robienia kamiennych blatów w kuchni.

Nie mogę pojąć czemu te spieki tyle kosztują, chyba przez hype na nie.

 

2 godziny temu, huudyy napisał(a):

Za 75k to niektórzy całą kuchnię i łazienkę robią... cena naprawdę z dupy. Ja brałem drewniane blaty, w 7-8k się zmieściłem.

Dokładnie. Ale co któraś osoba przy kasie złowi się. Projektant poleca, wszystko załatwia. Niech będzie, nie znam się.

 

32 minuty temu, galakty napisał(a):

JA rozumiem rozwiązania funkcjonalne czy media, ale blat? To tylko blat :E 

 

I on 30 lat nie wytrzyma bo zapewne remont zrobią po 10 xD 

Akurat kamień jest funkcjonalny :) 

W teorii blat będzie wieczny. Jeśli masz nową kuchnię, to nawet jak po 10 latach będziesz chciał remont, to najprawdopodobniej zmienisz fronty na nowe i tyle :) 

Zresztą, jak ktoś bierze taki blat, to raczej nie myśli co będzie za 10 lat ;)  

 

 

  

8 minut temu, Dimazz napisał(a):

Ja wolałbym coś lekkiego.

Ja tam jeszcze nigdy nie widziałem biurka dla dziecka z kamienia 8:E

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
15 minut temu, MaxaM napisał(a):

Jak dla mnie spieki są grubo przereklamowane i grubo przepłacone. Mam wrażenie, że to właśnie projektanci nakręcili modę na nie.

Wszędzie tylko gadka spieki spieki i jakie to premium i budzi pożądanie u ludzi :)

 

Sam mam blacik ze spieku w łazience, ale kosztował mnie tyle co nic, bo zrobiony z odpadu przy okazji robienia kamiennych blatów w kuchni.

Nie mogę pojąć czemu te spieki tyle kosztują, chyba przez hype na nie.

Zdecydowanie hype, w całym pokoju była dyskusja jakie to super. 

Opublikowano
23 minuty temu, MaxaM napisał(a):

W teorii blat będzie wieczny.

Nie wiem, jaka to teoria, ale praktyka jest taka, że kamień pije, więc bez odpowiedniego dbania o niego powstaną odbarwienia. Kolega ma tego już sporo po paru latach. Z tego powodu wziąłem konglomerat. Jak wszystko ma swoje plusy i minusy. Na ten z kolei nie można stawiać gorącego. Uznałem, że łatwiej będzie kontrolować trzymanie gorących garów poza blatem niż sprawdzanie, czy gdzieś coś nie zostało rozlane i niepościerane. Poza tym był jeszcze epicki argument od projektantki, że konglomerat jest z fabryki, więc wiadomo, czego się spodziewać, a parta kamienia naturalnego może przyjechać różna i nie spasuje do reszty wnętrza wg projektu, bo przecież kolory ścian były dbierane co do odcienia, żeby kompensować kąty padania światła.

Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, Karister napisał(a):

Nie wiem, jaka to teoria, ale praktyka jest taka, że kamień pije, więc bez odpowiedniego dbania o niego powstaną odbarwienia. Kolega ma tego już sporo po paru latach. Z tego powodu wziąłem konglomerat. Jak wszystko ma swoje plusy i minusy. Na ten z kolei nie można stawiać gorącego. Uznałem, że łatwiej będzie kontrolować trzymanie gorących garów poza blatem niż sprawdzanie, czy gdzieś coś nie zostało rozlane i niepościerane. Poza tym był jeszcze epicki argument od projektantki, że konglomerat jest z fabryki, więc wiadomo, czego się spodziewać, a parta kamienia naturalnego może przyjechać różna i nie spasuje do reszty wnętrza wg projektu, bo przecież kolory ścian były dbierane co do odcienia, żeby kompensować kąty padania światła.

Po 3 latach używania granitu (nic "fancy" - ot, popularny star galaxy) nie mam nawet jednego odbarwienia. 

Robimy impregnacje raz czy dwa w roku, a ja dużo gotuję i jeszcze więcej brudzę :E 

 

Możliwość stawiania gorącego naprawdę się przydaje. Rodzice mają konglomerat i już niestety 2 czy 3 razy postawili rozgrzany gar. 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, Karister napisał(a):

Nie wiem, jaka to teoria, ale praktyka jest taka, że kamień pije, więc bez odpowiedniego dbania o niego powstaną odbarwienia.

Praktyka jest taka, że się bierze typ kamienia, który nie pije i się nie zawraca głowy dbaniem czy coś rozleje się czy nie.

Może też być tak, że projektant wciśnie np. marmur bez poinformowania o jego wadach, a później płacz o plamy. Sam widziałem na YT jak polecają marmury :heu:

Mój blat już przetrwał z rozlaną aronią przez całą noc. Ani śladu po niej. Już chyba gorszego przypadku nie może być ;) 

 

22 minuty temu, Karister napisał(a):

a parta kamienia naturalnego może przyjechać różna i nie spasuje do reszty wnętrza wg projektu,

To takie rzeczy bierze się w ciemno? Jedzie się do kamieniarza i palcem pokazuje się które płyty ma użyć. Przecież każda płyta jest inna. :heu:

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
8 minut temu, MaxaM napisał(a):

takie rzeczy bierze się w ciemno? Jedzie się do kamieniarza i palcem pokazuje się które płyty ma użyć. Przecież każda płyta jest inna. :heu:

Nie zawsze mają wszystkie płyty na stanie, często mają po prostu jedną pokazową - teście się tak nadziali I zwracali, bo to w ogóle nie przypominało tego co zamówili. 

Opublikowano
Teraz, huudyy napisał(a):

Nie zawsze mają wszystkie płyty na stanie, często mają po prostu jedną pokazową - teście się tak nadziali I zwracali, bo to w ogóle nie przypominało tego co zamówili. 

To faktycznie słaba sytuacja :/

Ja bym się bał brać w ciemno, chyba że to byłby np. Gordona galaxy, który jest praktycznie zawsze taki sam.

Opublikowano
17 minut temu, huudyy napisał(a):

Nie zawsze mają wszystkie płyty na stanie, często mają po prostu jedną pokazową - teście się tak nadziali I zwracali, bo to w ogóle nie przypominało tego co zamówili. 

To akurat prawda, może się tak zdarzyć. Miałem tak z jednym parapetem, który próbowali mi z resztek innej płyty przywieźć. :E 

14 minut temu, MaxaM napisał(a):

To faktycznie słaba sytuacja :/

Ja bym się bał brać w ciemno, chyba że to byłby np. Gordona galaxy, który jest praktycznie zawsze taki sam.

Ta, ten star galaxy zawsze wygląda tak samo i nie ma z nim najmniejszego problemu. Mycie go jest przyjemne nawet. Tak mi żona mówi :E 

Opublikowano (edytowane)
41 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Po 3 latach używania granitu (nic "fancy" - ot, popularny star galaxy) nie mam nawet jednego odbarwienia. 

(...)

Możliwość stawiania gorącego naprawdę się przydaje. Rodzice mają konglomerat i już niestety 2 czy 3 razy postawili rozgrzany gar. 

Ty nie masz, kolega ma. Nie każdemu się też chce impregnować. On z kolei nie ma problemu z ogarnianiem ogrącego. Ja nie napisałem, że zawsze musie stać coś złego czy to z kamieniem, czy a konglomeratem, ale trzeba na nie uważać. Jedno i drugie ma swoje wady i zalety.

 

40 minut temu, MaxaM napisał(a):

Praktyka jest taka, że się bierze typ kamienia, który nie pije i się nie zawraca głowy dbaniem czy coś rozleje się czy nie.

Gorzej, jak się podoba taki, co pije.

 

40 minut temu, MaxaM napisał(a):

To takie rzeczy bierze się w ciemno? Jedzie się do kamieniarza i palcem pokazuje się które płyty ma użyć.

Jedzie się do kamieniarza, pokazuje palcem próbkę 2m2, a do kuchni potrzeba na przykład 25m2. I co dalej? Zamawiasz. W ciemno z jakieś partii, która może będzie podobna, a może nie. Ja wziąłem parapety kamienne. Kamieniarz mówił wprost, że na pewno będą różnice i w rzeczy samej nie wyglądają tak, jak to, co widziałem na wystawce.

Edytowane przez Karister
Opublikowano

Ja w swojej kuchni i łazience mam spiek - zapłaciłem na tamte czasy nie mało, ale jest dosłownie odporny na wszystko. Stawiam gorące/żarżące, dużo było porozlewane i zostawiane na noc przypadkowo - brak odbarwień. Przyjemnie się czyści. Było krojone/tłuczone bezpośrednio na blacie - nic.

Opublikowano
25 minut temu, Karister napisał(a):

Gorzej, jak się podoba taki, co pije.

To wówczas trzeba samemu odpowiedzieć 'czy warto'.

Jest tyle odmian kamienia, że raczej na pewno da się coś dobrać niepijącego, co się spodoba. Gorzej z lokalną dostępnością.

Wydaje mi się, że klienci nie są zbytnio informowani w kwestii picia aby łatwiej sprzedać towar. Jak ze wszystkim. Można się naciąć przez brak wiedzy :/

 

7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Drewno jak u @huudyy ma jednak pewną zaletę nad kamieniem, spiekiem czy konglomeratem - nie jest zimno w tyłek :E 

Nie pytam co Ty robisz tyłkiem na blacie :E

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...