Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 minut temu, KiloKush napisał(a):

Taaa najlepsi są agenci co się chwalą, że blat za kupę kasy, a mieszkanie w kredyt na 30 lat... Taki blat wtedy miesięcznie 500 zł, a w 30 lat się robi 180 000 zł. Później się nie ma co dziwić, że majstry i firmy od wykończeń zdzierają taką kasę.

JA rozumiem rozwiązania funkcjonalne czy media, ale blat? To tylko blat :E 

 

I on 30 lat nie wytrzyma bo zapewne remont zrobią po 10 xD 

  • Odpowiedzi 117
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Opublikowano (edytowane)

Ja wolałbym coś lekkiego. Kiedyś miałem fajne biurko dla dziecka z dobrze laminowanym blatem. Po latach nie było na nim nic widać. Żadnych rys.

Najgorsze to znaleźć coś dobrego jakościowo.

Niestety cena rzadko idzie w parze z jakością

Edytowane przez Dimazz
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, galakty napisał(a):

Kolega robił blat ze spieku za sporą kasę, a do tego jak jojczył że drogo.... A kto mu kazał? xD 

Jak dla mnie spieki są grubo przereklamowane i grubo przepłacone. Mam wrażenie, że to właśnie projektanci nakręcili modę na nie.

Wszędzie tylko gadka spieki spieki i jakie to premium i budzi pożądanie u ludzi :)

 

Sam mam blacik ze spieku w łazience, ale kosztował mnie tyle co nic, bo zrobiony z odpadu przy okazji robienia kamiennych blatów w kuchni.

Nie mogę pojąć czemu te spieki tyle kosztują, chyba przez hype na nie.

 

2 godziny temu, huudyy napisał(a):

Za 75k to niektórzy całą kuchnię i łazienkę robią... cena naprawdę z dupy. Ja brałem drewniane blaty, w 7-8k się zmieściłem.

Dokładnie. Ale co któraś osoba przy kasie złowi się. Projektant poleca, wszystko załatwia. Niech będzie, nie znam się.

 

32 minuty temu, galakty napisał(a):

JA rozumiem rozwiązania funkcjonalne czy media, ale blat? To tylko blat :E 

 

I on 30 lat nie wytrzyma bo zapewne remont zrobią po 10 xD 

Akurat kamień jest funkcjonalny :) 

W teorii blat będzie wieczny. Jeśli masz nową kuchnię, to nawet jak po 10 latach będziesz chciał remont, to najprawdopodobniej zmienisz fronty na nowe i tyle :) 

Zresztą, jak ktoś bierze taki blat, to raczej nie myśli co będzie za 10 lat ;)  

 

 

  

8 minut temu, Dimazz napisał(a):

Ja wolałbym coś lekkiego.

Ja tam jeszcze nigdy nie widziałem biurka dla dziecka z kamienia 8:E

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
15 minut temu, MaxaM napisał(a):

Jak dla mnie spieki są grubo przereklamowane i grubo przepłacone. Mam wrażenie, że to właśnie projektanci nakręcili modę na nie.

Wszędzie tylko gadka spieki spieki i jakie to premium i budzi pożądanie u ludzi :)

 

Sam mam blacik ze spieku w łazience, ale kosztował mnie tyle co nic, bo zrobiony z odpadu przy okazji robienia kamiennych blatów w kuchni.

Nie mogę pojąć czemu te spieki tyle kosztują, chyba przez hype na nie.

Zdecydowanie hype, w całym pokoju była dyskusja jakie to super. 

Opublikowano
23 minuty temu, MaxaM napisał(a):

W teorii blat będzie wieczny.

Nie wiem, jaka to teoria, ale praktyka jest taka, że kamień pije, więc bez odpowiedniego dbania o niego powstaną odbarwienia. Kolega ma tego już sporo po paru latach. Z tego powodu wziąłem konglomerat. Jak wszystko ma swoje plusy i minusy. Na ten z kolei nie można stawiać gorącego. Uznałem, że łatwiej będzie kontrolować trzymanie gorących garów poza blatem niż sprawdzanie, czy gdzieś coś nie zostało rozlane i niepościerane. Poza tym był jeszcze epicki argument od projektantki, że konglomerat jest z fabryki, więc wiadomo, czego się spodziewać, a parta kamienia naturalnego może przyjechać różna i nie spasuje do reszty wnętrza wg projektu, bo przecież kolory ścian były dbierane co do odcienia, żeby kompensować kąty padania światła.

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, Karister napisał(a):

Nie wiem, jaka to teoria, ale praktyka jest taka, że kamień pije, więc bez odpowiedniego dbania o niego powstaną odbarwienia.

Praktyka jest taka, że się bierze typ kamienia, który nie pije i się nie zawraca głowy dbaniem czy coś rozleje się czy nie.

Może też być tak, że projektant wciśnie np. marmur bez poinformowania o jego wadach, a później płacz o plamy. Sam widziałem na YT jak polecają marmury :heu:

Mój blat już przetrwał z rozlaną aronią przez całą noc. Ani śladu po niej. Już chyba gorszego przypadku nie może być ;) 

 

22 minuty temu, Karister napisał(a):

a parta kamienia naturalnego może przyjechać różna i nie spasuje do reszty wnętrza wg projektu,

To takie rzeczy bierze się w ciemno? Jedzie się do kamieniarza i palcem pokazuje się które płyty ma użyć. Przecież każda płyta jest inna. :heu:

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
8 minut temu, MaxaM napisał(a):

takie rzeczy bierze się w ciemno? Jedzie się do kamieniarza i palcem pokazuje się które płyty ma użyć. Przecież każda płyta jest inna. :heu:

Nie zawsze mają wszystkie płyty na stanie, często mają po prostu jedną pokazową - teście się tak nadziali I zwracali, bo to w ogóle nie przypominało tego co zamówili. 

Opublikowano
Teraz, huudyy napisał(a):

Nie zawsze mają wszystkie płyty na stanie, często mają po prostu jedną pokazową - teście się tak nadziali I zwracali, bo to w ogóle nie przypominało tego co zamówili. 

To faktycznie słaba sytuacja :/

Ja bym się bał brać w ciemno, chyba że to byłby np. Gordona galaxy, który jest praktycznie zawsze taki sam.

Opublikowano
17 minut temu, huudyy napisał(a):

Nie zawsze mają wszystkie płyty na stanie, często mają po prostu jedną pokazową - teście się tak nadziali I zwracali, bo to w ogóle nie przypominało tego co zamówili. 

To akurat prawda, może się tak zdarzyć. Miałem tak z jednym parapetem, który próbowali mi z resztek innej płyty przywieźć. :E 

14 minut temu, MaxaM napisał(a):

To faktycznie słaba sytuacja :/

Ja bym się bał brać w ciemno, chyba że to byłby np. Gordona galaxy, który jest praktycznie zawsze taki sam.

Ta, ten star galaxy zawsze wygląda tak samo i nie ma z nim najmniejszego problemu. Mycie go jest przyjemne nawet. Tak mi żona mówi :E 

Opublikowano (edytowane)
41 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Po 3 latach używania granitu (nic "fancy" - ot, popularny star galaxy) nie mam nawet jednego odbarwienia. 

(...)

Możliwość stawiania gorącego naprawdę się przydaje. Rodzice mają konglomerat i już niestety 2 czy 3 razy postawili rozgrzany gar. 

Ty nie masz, kolega ma. Nie każdemu się też chce impregnować. On z kolei nie ma problemu z ogarnianiem ogrącego. Ja nie napisałem, że zawsze musie stać coś złego czy to z kamieniem, czy a konglomeratem, ale trzeba na nie uważać. Jedno i drugie ma swoje wady i zalety.

 

40 minut temu, MaxaM napisał(a):

Praktyka jest taka, że się bierze typ kamienia, który nie pije i się nie zawraca głowy dbaniem czy coś rozleje się czy nie.

Gorzej, jak się podoba taki, co pije.

 

40 minut temu, MaxaM napisał(a):

To takie rzeczy bierze się w ciemno? Jedzie się do kamieniarza i palcem pokazuje się które płyty ma użyć.

Jedzie się do kamieniarza, pokazuje palcem próbkę 2m2, a do kuchni potrzeba na przykład 25m2. I co dalej? Zamawiasz. W ciemno z jakieś partii, która może będzie podobna, a może nie. Ja wziąłem parapety kamienne. Kamieniarz mówił wprost, że na pewno będą różnice i w rzeczy samej nie wyglądają tak, jak to, co widziałem na wystawce.

Edytowane przez Karister
Opublikowano

Ja w swojej kuchni i łazience mam spiek - zapłaciłem na tamte czasy nie mało, ale jest dosłownie odporny na wszystko. Stawiam gorące/żarżące, dużo było porozlewane i zostawiane na noc przypadkowo - brak odbarwień. Przyjemnie się czyści. Było krojone/tłuczone bezpośrednio na blacie - nic.

Opublikowano
25 minut temu, Karister napisał(a):

Gorzej, jak się podoba taki, co pije.

To wówczas trzeba samemu odpowiedzieć 'czy warto'.

Jest tyle odmian kamienia, że raczej na pewno da się coś dobrać niepijącego, co się spodoba. Gorzej z lokalną dostępnością.

Wydaje mi się, że klienci nie są zbytnio informowani w kwestii picia aby łatwiej sprzedać towar. Jak ze wszystkim. Można się naciąć przez brak wiedzy :/

 

7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Drewno jak u @huudyy ma jednak pewną zaletę nad kamieniem, spiekiem czy konglomeratem - nie jest zimno w tyłek :E 

Nie pytam co Ty robisz tyłkiem na blacie :E

Opublikowano
56 minut temu, Ig0r napisał(a):

Ja w swojej kuchni i łazience mam spiek - zapłaciłem na tamte czasy nie mało, ale jest dosłownie odporny na wszystko. Stawiam gorące/żarżące, dużo było porozlewane i zostawiane na noc przypadkowo - brak odbarwień. Przyjemnie się czyści. Było krojone/tłuczone bezpośrednio na blacie - nic.

Jasne, spiek jest lepszy od kamienia czy konglomeratu, bo jest bardziej odporny i na więcej rzeczy. Dlatego też kosztuje więcej - trudna obróbka i cięższy montaż.

Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, Karister napisał(a):

Jasne, spiek jest lepszy od kamienia czy konglomeratu, bo jest bardziej odporny i na więcej rzeczy. Dlatego też kosztuje więcej - trudna obróbka i cięższy montaż.

W czym spiek jest lepszy jeśli się wybierze kamień niepijący? ;) 

 

Dla mnie spieki mają jedną ogromną wadę. Za tak duże pieniądze dostaje się coś, co z bliska wygląda sztucznie :)

Do tego wolę grubsze blaty (kwestia preferencji) niż typowe 1,2cm spieku. Jasne, że robi się sztuczne pogrubienie poprzez doklejkę boku, ale to widać.

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano (edytowane)

Nie jest materiałem naturalnym i to jest jego duża zaleta. Nie muszę się zastanawiać, czy ten, co mi się podoba, akurat pije, czy nie i nie muszę się głowić, czy będzie wyglądał tak, jak na wystawie. Jest odporny na zarysowania, wysokie ciepło i nie nasiąka. Niezależnie, co wybierzesz. Do tego nie wymagają impregnacji. Z technicznego punktu widzenia jest po prostu lepszy. Jak już ktoś musi na siłę szukać problemów, to jest materiałem bardziej kruchym, więc stuknięcie garnkiem w krawędź stwarza większe ryzyko uszkodzenia.

 

O to, co komu się podoba, to nie ma się sensu przepychać. Mi się podoba matowy konglomerat i co teraz? I nic. Taki właśnie wziąłem, ale ze świadomością jego minusów.

 

Blaty kamienne i podobne bierze się 3cm, żeby sobie fajnie w nich wyfrezować ociekacz pod kątem zlewu podwieszanego. Nie chlewi się wtedy przy krawędzi zlewu. Ewentualnie 2cm, ale wtedy wchodzą w grę tylko prostsze wzory ociekacza.

Edytowane przez Karister
Opublikowano (edytowane)

Panowie, ja to nawet drewna nie zamierzam brać, bo mnie nie stać, a wy to jakichś marmurach, granitach i spiekach kwarcowych z Brazylii (to coś jak gres? :E)... Zwykły laminowany kupię, bo chyba nawet o fornirowany trzeba już bardziej dbać.

Edytowane przez Zas
Opublikowano
3 minuty temu, Zas napisał(a):

Panowie, ja to nawet drewna nie zamierzam brać, bo mnie nie stać, a wy to jakichś marmurach, granitach i spiekach kwarcowych z Brazylii (to coś jak gres? :E)... Zwykły laminowany kupię, bo chyba nawet o fornirowany trzeba już bardziej dbać.

Niestety temat wykańczania mieszkań/domów jest jak konkurs długości penisów :E 

Opublikowano
5 minut temu, Zas napisał(a):

Panowie, ja to nawet drewna nie zamierzam brać, bo mnie nie stać, a wy to jakichś marmurach, granitach i spiekach kwarcowych z Brazylii (to coś jak gres? :E)... Zwykły laminowany kupię, bo chyba nawet o fornirowany trzeba już bardziej dbać.

Złe forum wybrałeś, tu nie dostaniesz porady jak tanio i dobrze zrobić :E 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...