Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W sklepie komputerowym ,ktory zajmuje sie naprawa zaplacilem 400zł za wymiane portu HDMI ,dzialalo chwile przestalo zrobili jeszcze raz ,ale twierdza ,ze nie mozna ruszac za duzo kablem, caly czas lata jak w kaczej dupie i znow podzialalo 3 miesiace i konsola calkowicie padla nie jest juz wykrywana. To co ja mam kupic nowa konsole czy mnie w uja zrobili i to nie jest nowy port HDMI. Nie wiem teraz co zrobic, jest jeszcze jeden w miescie serwis od naprawy ,ale slabsze ma oceny niz ten.

 

Sorki jesli temat w zlym miejscu nie wiedzialem gdzie to dac. Mam nadziej,ze ktos mi tu pomoze co zrobic.

 

Pozdrawiam

Opublikowano

Tu masz dyskusję elektroników i to cena normalna (choć absurdalna): https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3864867.html

 

28 minut temu, Zbyl88 napisał(a):

ze nie mozna ruszac za duzo kablem, caly czas lata jak w kaczej dupie i znow podzialalo 3 miesiace

1. Z opisu ciężko wnioskować czy spartolili robotę (po naprawie nie powinno się ruszać). 3 miesiące to wystarczająco dużo czasu by uszkodzić często odpinając.

2. Na 100% pewna jest twoja wina, bo zepsucie portu HDMI jest niemożliwe. Siedzi tam sobie kabel i się go odpina góra 1 raz na rok (przy wyłączonej z prądu konsoli i TV). Jeśli bezsensownie go odpinasz np. 2 razy dziennie to się nie dziw (jak tak kiedyś uszkodziłem SCART z TV, ale nie miałem wyjścia, bo musiałem ciągle przepinać a rozdzielacze były nieznane w sklepach, naprawa kosztowała 25 zł to ok. 100 zł na obecne czasy).

2a. Jeszcze gorsze jest szarpanie się z kablem, a ludzie mają konsole tak schowane, że guzik widać więc wpinanie jest na siłę w ciemno, a odpinanie machaniem na boki.

Opublikowano

Pytanie jak naprawili i czy w ogóle dało się dobrze naprawić? Jak nie jesteś zadowolony z usług tego sklepu, to wyślij gdzieś indziej.
Często odpinasz kabel, że się mogło wejście uszkodzić?

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, sino napisał(a):

Tu masz dyskusję elektroników i to cena normalna (choć absurdalna): https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3864867.html

 

1. Z opisu ciężko wnioskować czy spartolili robotę (po naprawie nie powinno się ruszać). 3 miesiące to wystarczająco dużo czasu by uszkodzić często odpinając.

2. Na 100% pewna jest twoja wina, bo zepsucie portu HDMI jest niemożliwe. Siedzi tam sobie kabel i się go odpina góra 1 raz na rok (przy wyłączonej z prądu konsoli i TV). Jeśli bezsensownie go odpinasz np. 2 razy dziennie to się nie dziw (jak tak kiedyś uszkodziłem SCART z TV, ale nie miałem wyjścia, bo musiałem ciągle przepinać a rozdzielacze były nieznane w sklepach, naprawa kosztowała 25 zł to ok. 100 zł na obecne czasy).

2a. Jeszcze gorsze jest szarpanie się z kablem, a ludzie mają konsole tak schowane, że guzik widać więc wpinanie jest na siłę w ciemno, a odpinanie machaniem na boki.

Wypinalem kabel moze z  4 razy(przed naprawa) i tyle po naprawie ekran nadal migal i sie krzaczyl wsadzili kabel jeszcze raz i mowili,zeby za duzo nie ruszac. Ekran czasem blyskal,ale generalnie dzialala. Konsola lezy przy szafce kabel nie jest nigdy wypinany, ale czasem trzeba przesuwać konsole. Nie mam miejsca. Wymienili nowe zlacze HDMI zaplacilem 400zl i to powinno dzialac skoro jest nowe ,a nie psuc sie po 3 miechach,a w zasadzie caly czas ten ekran migal tylko rzadziej.

 

Tak dla porownania PS3 i PS4 wypinalem z kabla duzo czesciej bo przenosilem konsole, takie mialem warunki jeszcze jak nie bylem na swoim i do tej pory są na chodzi i ani razu nie były w naprawie.

Edytowane przez Zbyl88
Opublikowano

Może serwis odpierdziela manianę, może nie było możliwości tego dobrze naprawić, bo były wyrwane ścieżki i uszkodzone pola masowe, może pada jakaś część poza portem HDMI i tego nie zdiagnozowali... 400 zł to normalna cena za wymianę portu.

Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, narmiak napisał(a):

Może serwis odpierdziela manianę, może nie było możliwości tego dobrze naprawić, bo były wyrwane ścieżki i uszkodzone pola masowe, może pada jakaś część poza portem HDMI i tego nie zdiagnozowali... 400 zł to normalna cena za wymianę portu.

No spoko, ale mogli mowic co i jak ,a nie robic fuszerke, zamierzam dopytac teraz i niech to zrobia jak nalezy. Jak place to chce miec problem rozwiazany ,a nie nie mija 3 miechy i KLOPS. Jak ich odpowiedzi mnie nie zadowola zaniosę gdzie indziej.

Edytowane przez Zbyl88
Opublikowano
W dniu 6.04.2026 o 12:32, Zbyl88 napisał(a):

po naprawie ekran nadal migal i sie krzaczyl wsadzili kabel jeszcze raz i mowili,zeby za duzo nie ruszac. Ekran czasem blyskal,ale generalnie dzialala

Po naprawie ma być jak nowa! Ma siedzieć solidnie!

 

Padłeś ofiarą oszustwa, ale teraz ciężko będzie coś udowodnić. Objawy które podajesz to typowe "przerywanie", nie ma prawa być czegoś takiego po "naprawie", to oznacza że już wtedy kabel ledwie łączył  (słaby styk).

 

400 zł to ogromna kwota i trzeba walczyć, jest na to rękojmia itd. Ale jak wyżej trudno będzie to udowodnić gdy będą kłamać więc jedyne to walnąć im negatywa z dokładnym opisem "naprawy".

PS. 4 razy wypinając i tak mogłeś uszkodzić walcząc, ale i tak objawy po "naprawie" oznaczają ich winę, że nie naprawili, za takie partactwo to można wziąć 4 zł a nie 400.

Opublikowano
7 godzin temu, sino napisał(a):

Po naprawie ma być jak nowa! Ma siedzieć solidnie!

To jest najlepszy rezultat. Rzadko kiedy osiągalny. Zwłaszcza, jeżeli port był na przykład wyrwany i jedynym sposobem na przytwierdzenie go mogło być nasmarkanie klejem, albo zrobienie gluta z cyny, bo płyta była w tym miejscu uszkodzona.

7 godzin temu, sino napisał(a):

Padłeś ofiarą oszustwa, ale teraz ciężko będzie coś udowodnić.

Ładnie kogos oskarżasz bez dowodów. Jesteś ekspertem w tej dziedzinie? Widziałeś zdjęcia naprawionego podzespołu? Bo jak nie to od sprawy o oszczerstwo jesteś ratowany faktem, że nie padła tu nazwa serwisu.

7 godzin temu, sino napisał(a):

PS. 4 razy wypinając i tak mogłeś uszkodzić walcząc, ale i tak objawy po "naprawie" oznaczają ich winę, że nie naprawili, za takie partactwo to można wziąć 4 zł a nie 400.

Mógł i za pierwszym razem uszkodzić. To samo mogło by się stać z zupełnie nową, sprawną konsolą. Nie wiemy, jak kabel był wkłądany, czy był wykorzystany oryginalny kabel, czy nie był on napięty, czy ktoś nie mógl zaczepić o konsolę, czy sam telewizor nie jest na uchwycie pozwalajacym na przesówaniu go w jedną i drugą stronę co może powodować stres na kablu... Nic nie wiemy.
 

 

Opublikowano
15 godzin temu, narmiak napisał(a):

Ładnie kogos oskarżasz bez dowodów.

Dowody masz w cytacie wyżej. To klasyczne przerywanie - słaby styk, nie ma prawa być czegoś takiego po "naprawie" i to za tak szaloną kwotę. Z cytatu: "krzaczyl wsadzili kabel jeszcze raz" - co jasno dowodzi, że to nie wina Zbyl88, już w momencie odbierania z "naprawy" była uszkodzona. Owszem Zbyl88 nie powinien jej odbierać, ale ludzie się nie znają i mają wysoki próg bólu, za to dużą chęć pogrania i to szybko.

 

15 godzin temu, narmiak napisał(a):

Bo jak nie to od sprawy o oszczerstwo jesteś ratowany faktem, że nie padła tu nazwa serwisu.

Jeśli mają ochotę na bankructwo to niech się sądzą (ilość opinii w internecie przybędzie, niemal 100% negatywów, spadek klientów do 0). Dla oszusta sprawa nie do wygrania (żaden sąd nie kupi takiej wersji, że po "naprawie" nadal jest uszkodzone mocno i się ledwo trzyma, wystarczy że "sąd" sobie wsadzi kabel w swoje HDMI i będzie wiedzieć jak to wygląda sprawne).

 

To mniej więcej tak jakby koła w samochodzie przykręcić tak, że się trzymają na ostatnim milimetrze gwinta i sugerować jazdę 5 km/h by było bezpiecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...