Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 Kupiłem sobie budżetową klawiaturę FURY Kanabo K2 Hot Swap Red Switch Czarno-szary i co mnie rozwaliło to to że zaczyna piszczeć gdy włączę podświetlenie. :E Pisk jest mało słyszalny na 1lvl podświetlenia, ledwo słyszalne jak się przyłoży ucho, na 5lvl już trochę bardziej. W sumie podświetlenia i tak nie używam, nie wiem czy po prostu olać to czy zrobić zwrot/reklamacje. 

Edytowane przez jirajamgo
Opublikowano

Raczej coś jest nie tak z klawiaturą, kiedyś to samo miałem w słuchawkach przewodowych z podświetleniem i gdy przewody lekko się uszkodziły to właśnie było dokładnie to samo. Lepiej byłoby zrobić zwrot (co może być szybsze) bo skoro już tak piszczy to po jakimś czasie może się coś jeszcze zepsuć. Ja np. mam DreamKey gdzie można zmieniać w dowolny sposób podświetlenie klawiszy.

Opublikowano
23 godziny temu, jirajamgo napisał(a):

Z tego co patrzyłem w necie to przetwornica podświetlenia, prawdopodobnie cewka. Z podświetlenia i tak nie korzystam, nie ma podświetlanych liter tylko samo podświetlenie spod klawiszy.

Masz rację, to na 99% piszczace cewki w układzie zasilania podświetlenia. W tnich klawiaturach typu Fury to niestety urok tanich komponentów – im wyższe natężenie prądu (wyższy poziom jasności), tym cewki wpadają w większe wibracje i pisk staje się słyszalny. Skoro i tak nie uzywasz podświetlenia, to teoretycznie można to olać, bo samej klawiatury to raczej nie uszkodzi (to tylko irytujący dźwięk). Jednak jeśli masz jeszcze czas na zwrot 14-dniowy, to na twoim miejscu bym z niego skorzystał.

Opublikowano (edytowane)

Niekoniecznie im wyższy, mój PureWriter piszczał leciutko gdzieś w środku zakresu :) 
Ale usłyszeć "wyraźnie" można to było tylko w nocy - do tego i tak było to cichsze niż router od Play.

Logi G515 nie piszczy, albo nic nie słychać przed grubszą obudowę i wygłuszenie. :)

Edytowane przez Zas
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

 Długo zwlekałem, teraz jak modernizuje kompa to złożyłem przy okazji reklamacje tej klawiatury. Skończyło się tak że ME przysłał mi kod rabatowy o wartości klawiatury, a klawiaturę polecili oddać do utylizacji. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...