Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć,

Przeglądając forum nie zauważyłem tematu z motocyklami, a popularność dwóch kółek u nas w kraju z roku na rok systematycznie rośnie w szybkim tempie. Myślę, że temat się przyda :cool:

Prawko zrobiłem w wieku 18 lat, za małolata wcześniej latając na 50ccm, potem wieloletnia przerwa, bo studia i brak kasy, aż mnie rok temu naszło na powrót, a głównie przez to, że znajomy kupił moto 2 lata wcześniej i po przejechaniu się poczułem ten głód jazdy.

Honda CB750 Horent 2025 polift kupiona totalnie w ciemno po tonie jazd testowych w 2024 roku, który okazał się być genialnym wyborem. Niestety po 8k jeszcze w tym samym roku po wymuszeniu przez kierowcę włączającego się do ruchu całka :boink:

Nie mam tendencji do robienia tony zdjęć, a więc to jedyne co mi zostało z nieuszkodzonego moto.

paBhJ9e.jpeg

 

 

Szukając czegoś takiego samego, ale lepszego, od tego roku jestem posiadaczem nowego KTM 990 Duke rocznik 2024. 

Sorry za gównianie zdjęcie z garażu... Czy mówiłem już, że nie jestem wielkim fanem robienia zdjęć? :E

mZTVfbr.jpeg

 


 

 

 

 

Zapraszam do dyskusji. Dajcie znać czym latacie, podzielcie się swoimi historiami i wrażeniami z jazdy. Niezależnie od tego czy to 125cc, stary klasyk, czy najnowszy litr - liczy się pasja i radość z dwóch kółek. LWG!

 

 

 


Może zaczynając dyskusję od razu powiem, że przeglądając przez prawie rok rynek używanych motocykli uważam, że ceny są totalnie posrane i tak odrealnione, iż po uwzględnieniu wszystkiego ich zakup nie ma realnego sensu. 

 

Edytowane przez DyndaS
Opublikowano

Kiedy pasjonaci dwóch kółek wpadną na pomysł aby dźwięk z wydechu podłączyć sobie jakiś przewodem akustycznym prosto do kasku?  Myślę że to jest takie szczęście, że nie powinni się izolować od tej czystej miłości którą dzielą się z innymi. 

  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Gang napisał(a):

Kiedy pasjonaci dwóch kółek wpadną na pomysł aby dźwięk z wydechu podłączyć sobie jakiś przewodem akustycznym prosto do kasku?  Myślę że to jest takie szczęście, że nie powinni się izolować od tej czystej miłości którą dzielą się z innymi. 

Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Ja mam wydech seryjny i ani myślę zmieniać. Moja jazda to 100% chillowanie, nie zapi%$%lam. Najszybciej chyba jechałem w drodze na Red Bull Ring ze 160 na autostradzie i to raptem chwilkę. 

 

 

@DyndaS ten Duke to musi być niezły szatan :)

Edytowane przez dannykay

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tak na poważnie jak to są wycieki sprzed x lat to już w ogóle nie mam pojęcia o co tyle krzyku... i w ogóle po co takie  tutaj wrzucać? Nie ważne czy to jest fejk czy legit... za każdy shit z nieoficjalnego źródła w tym temacie powinna być odpowiednia nagroda.    Nic idę dalej szukać Yetiego na górze Chiliad w SA  
    • Marudy się odpalają 
    • Nie, nie uważam, że człowiek, który nie pije, cokolwiek sobie odmawia. Jeśli ktoś świadomie nie pije i mu z tym dobrze, to świetnie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy z własnego wyboru robisz uniwersalną prawdę o tym, że alkohol jest zgubny i nie widzisz różnicy między rekreacyjnym napiciem się a alkoholizmem.  I właśnie o to chodzi z tym relatywizowaniem. Ty podałeś 50% uzależnionych wśród rekreacyjnie pijących opierając się na danych z dupy a pytanie o statystyki zignorowałeś bo nie masz żadnych danych, żadnych statystyk i opierasz się tylko na tym co się tobie wydaje. Tak samo z przestępczością. To, że alkohol może zwiększać ryzyko agresji czy impulsywnych zachowań, nie oznacza, że alkohol jest przyczyną tego, że ktoś zostaje gwałcicielem, złodziejem czy innym bandziorem.  Znowu - nie odróżniasz przyczyny od czynnika występującego równolegle. To tak jakby powiedzieć, że przemoc jest skutkiem piwa a nie człowieka, który tej przemocy dokonuje.   A moje życie bez odmawiania sobie wszystkiego nie oznacza, że trzeba pić. Oznacza dokładnie tyle, żeby nie budować sobie życia na ciągłym straszeniu się tym, że każda potencjalnie szkodliwa rzecz jest z definicji zła. Można pić rekreacyjnie, można nie pić wcale i obie postawy mogą być normalne. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś uważa swoją wersję za jedyną rozsądną i dorabia do niej statystyki z tyłka i argumentuje teoriami niemającymi umocowania w faktach. Piszesz bzdury, wymyślasz statystyki, nie rozumiesz podstawowych zależności i uważasz, że twoje zdanie jest jedynym słusznym nie umiejąc tego sensownie uzasadnić.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...