Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Chodzi o to weszło.pl co się zajmuje bukmacherką? Przecież to ogromny scam... :rotfl:Typy jakie tam były były gorsze niż sam grałem... Scam dla naiwniaków, ale reklamy przyciągnął...

 

Ludzie potracili majątki... Sama nazwa weszło... :) Nieetyczny biznes żerujący na uzależnieniach... Jak się na tym dorobił to dla mnie nie jest to jakiś wielki szacunek do niego....

 

Z reguły dobry typer nie podaje swoich typów. Insiderami się owszem dzieli wąska grupa za grubą kasę, ale 90% z tego to też jest scam. Weszło.pl było/jest (nie wiem bo obecnie się nie zajmuję bukmacherką) chyba darmową stroną, ale są też płatne strony i tylko takie, które mają co najmniej roczny, zweryfikowany yield mają jakąkolwiek wartość. Ale też ustalić tą weryfikację jest ciężko czasami :) 

Edytowane przez hubio
Opublikowano
8 minut temu, Winter napisał(a):

Tyle, że on mówił kiedyś, że w latach 90. zarabiał 6 tysięcy miesięcznie w PS. Rocznik '83, czyli w latach 90 był nastolatkiem. :E

 

I byl jakis dziennikarz PS, ktory podgrzalby te gigantyczna afere zatrudnienia 14-latka w prasie na lewych papierach podpisanych przez matke?

Teraz, Winter napisał(a):

To weszlo, które dostawało pieniążki z Orlenu, PKO BP i Totalizatora Sportowego. Lata temu tam wchodziłem i reklam Orlenu bylo sporo.

To teraz zrob spis innych dzialanosci sponsoringowych tych firm. Zrob przeglad sprawozdan rocznych, zbierz kwoty, afera XXI w. stoi przed Toba otworem (zupelnie odwrotnie niz Twoja baba z kolezankami :E ) tylko zrob ten no, risercz, zamiast rzucac ckliwe haselka pt: skad mial pieniazki na kamery.

Opublikowano (edytowane)
25 minut temu, Camis napisał(a):

Tutaj mamy na forum obrońcę PIStanowskiego, trzeba by się ryby zapytać o zdanie :hmm:

Prosze bardzo :) K. Stanowski: "pie******ych nie przekonasz". koniec cytatu :E

 

 

* @Zhao nicponiu! :D

Edytowane przez ryba
;)
Opublikowano

Tu jakieś spięcie idzie o kamery do programu? Taka do Live FHD to 7k zł, drobne. Taka w studiu na poziomie TVNu to 60k-100k zł w zależności od osprzętu. 
Historia o zarobkach w latach 90’ jest trochę śmierdząca. Na książkach nie zarabia się kokosów dopóki nie jest się wydawcą, twórca dostaje może 2%. 
Nawet 3 bardzo popularne książki to zarobki rzędu lepszego lekarza. 
 

W 2021 sprzedał 28k książek. Od tego Stano ma 2-15% :E 

 

 

“Autor książek w Polsce bierze od 3 do 5 złotych za sprzedany egzemplarz. Jeśli napisze dwie książki w roku, a każdą sprzeda w nakładzie 20 000 sztuk, to zarobi 120-200 tysięcy złotych. Oczywiście od tego trzeba odjąć podatki i ZUS.”

 

To są naprawdę drobne. 

Opublikowano (edytowane)

 

42 minuty temu, TheMr. napisał(a):

Na książkach nie zarabia się kokosów dopóki nie jest się wydawcą (...)

No i zgadnij, kto był wydawcą książek Stanowskiego?

 

Mowa o tych 28 tysiącach sprzedanych w 2021. I pewnie kolejnych tysiącach w latach następnych.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano
55 minut temu, Lypton napisał(a):

 

No i zgadnij, kto był wydawcą książek Stanowskiego?

 

Mowa o tych 28 tysiącach sprzedanych w 2021. I pewnie kolejnych tysiącach w latach następnych.

W kolejnych latach cena książki spada. Najwięcej zarabia się na premierę i kilka miechów po niej. Mówisz że stanowski sam wydał książkę? No to skąd na to miał pieniążki? :E Bo tutaj mówimy o wyłożeniu 1 mln zł na “już”. 
 

Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, TheMr. napisał(a):

Mówisz że stanowski sam wydał książkę? No to skąd na to miał pieniążki? :E Bo tutaj mówimy o wyłożeniu 1 mln zł na “już”. 
 

Tak, wznowienia książek Stanowskiego zostały wydane przez niego. A skąd miał pieniążki? Od kilkunastu lat prowadził grupę Weszło, był ambasadorem kilku buków, miał swój program w Eleven Sports i TVP, był świeżo po odpaleniu Kanału Sportowego. 

 

Nie jestem fanem Stanowskiego, ale łeb do interesów ma, jeszcze przed PiSem miał już z czego hajs trzepać.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano
12 minut temu, TheMr. napisał(a):

W kolejnych latach cena książki spada. Najwięcej zarabia się na premierę i kilka miechów po niej. Mówisz że stanowski sam wydał książkę? No to skąd na to miał pieniążki? :E Bo tutaj mówimy o wyłożeniu 1 mln zł na “już”. 
 

Geniusz kalkulacji :E Jak sprzedaje ksiazke po 50zl brutto, to mowisz, ze zarabia 2% z tego (oczywiscie podatki itd.) i sie nie oplaca, ale jak juz ja drukuje, to myslisz, ze wyskakuje z gory ze wszystkimi kosztami, lacznie z VATem i mnozysz liczbe sztuk * ksiazka brutto.

 

Jak mnie pamiec nie myli, to te 28k o ktore sie teraz spieracie z 2021 to byl celowy dodruk starych ksiazek w preorderze - dla mniej kumatych, kasa byla w reku na dzien zlecenia w drukarni.

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, ryba napisał(a):

Geniusz kalkulacji :E Jak sprzedaje ksiazke po 50zl brutto, to mowisz, ze zarabia 2% z tego (oczywiscie podatki itd.) i sie nie oplaca, ale jak juz ja drukuje, to myslisz, ze wyskakuje z gory ze wszystkimi kosztami, lacznie z VATem i mnozysz liczbe sztuk * ksiazka brutto.

 

Jak mnie pamiec nie myli, to te 28k o ktore sie teraz spieracie z 2021 to byl celowy dodruk starych ksiazek w preorderze - dla mniej kumatych, kasa byla w reku na dzien zlecenia w drukarni.

Prowadzenie dystrybucji, drukowania itd. To sa koszty przed jakimkolwiek zyskiem, wiec tak, musisz to wyłożyć, o czym ty gadasz w ogóle :E I nie, nie liczę 50 zł razy ilość książkę tylko koszty powstania książki, więc pewnie okolice 15-25 zł. Jak jest sam wydaje książkę to zarabia o wiele więcej niż 2-15%. 

Edytowane przez TheMr.
Opublikowano (edytowane)

To jakie sa koszty powstania ksiazki, ktora juz jest, bo to dodruk? Ile kosztuje dystrybucja przy normalnej sprzedazy, a ile jak masz gotowy preorder?

 

I generalnie sie ogarnij, bo powolujesz sie na artykuly z neta i wyrywkowo podajesz dane. Skad miales 2-15%?

"Współpraca z wydawnictwem daje tę korzyść, że wydawca bierze na siebie wszystkie czynności związane z przygotowaniem do druku i publikacją książki. Twórca nie płaci za nic, natomiast musi dosyć radykalnie podzielić się zyskiem. Pisarz otrzymuje jakiś procent od sprzedaży egzemplarza – a średnio jest to 2-15% w zależności od rozpoznawalności autora i potencjału książki."

Ale juz jak jest mowa o kosztach, to to nie, trzeba wydac calosc kasy z gory, bo to self-publishing.

 

"W self-publishingu to pisarz sam ponosi wszelkie koszty wydania książki, ale ma 100% udziału w zyskach z jej sprzedaży i jest niezależny."

 

Czyli albo znowu byl frajerem (4-6k za sprzedaz programu do TVP to frajerstwo jak sam opisal), bo wywalil cala kase na wydanie ksiazki i zgodzil sie na ochlapy, albo mataczycie i krecicie fakty jak przy kazdym innym mozliwym temacie.

Edytowane przez ryba
Opublikowano

Tyle samo. Dodruk kosztuje tyle samo, dystrybucja tyle samo, tak samo masz w Japonii z mangą - dodruki kosztują tyle samo. Cena książki się zmienia bo redukujesz narzut/marżę do głębszego spenetrowania rynku i szerszego grona odbiorcy. Być może odpada Ci koszt projektu, grafiki, korekty tekstu, redakcji itd. Te wszystkie jednorazowe koszty, ale jak przy dodruku decydujesz się na zmianę wyglądu książki, materiałów itd to znowu cena do góry idzie. 

Ceny sprzed 4 lat. 
 

https://www.pawelgluchowski.pl/blog/trening/cwierc-miliona-zlotych-koszt-wydania-ksiazki

 

 

Opublikowano
9 minut temu, TheMr. napisał(a):

Tyle samo. Dodruk kosztuje tyle samo, dystrybucja tyle samo, tak samo masz w Japonii z mangą - dodruki kosztują tyle samo. Cena książki się zmienia bo redukujesz narzut/marżę do głębszego spenetrowania rynku i szerszego grona odbiorcy. Być może odpada Ci koszt projektu, grafiki, korekty tekstu, redakcji itd. Te wszystkie jednorazowe koszty, ale jak przy dodruku decydujesz się na zmianę wyglądu książki, materiałów itd to znowu cena do góry idzie. 

Ceny sprzed 4 lat. 
 

https://www.pawelgluchowski.pl/blog/trening/cwierc-miliona-zlotych-koszt-wydania-ksiazki

 

 

To jakas nieudolna popierdolka na ktora sie powolujesz. 30zł/szt za sam druk ksiazki, reszta kosztow tez wybujala - widac ze tutaj cos nie pyklo i porownujesz amatora z 1 ksiazka, ktory z prasa mial wspolnego tyle co nic, z wyrachowanym profesjonalista. Ale zeby dalej moc dyskutowac, to sie wpierw okresl, dlaczeg Stano zarabia ochlapy 2-15%, ale wyklada 100% kosztow na start.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Miał wpaść do mnie kumpel nanpiwko. Dla beki " bo może coś wartościowego wypadnie", kupiliśmy po paczce tych kart. Dropnął mi złoty charizard, najniższa cena za jaką aktualnie został sprzedany to 1880zł
    • Ja obecnie jestem na 935mV, +450, +2000.    CP2077, przy PT i DLSSQ w benchmarku, z DLAA to samo tylko RPM dobija do 1450-1500.    
    • Rma to takie trochę przekłamane bo to też zwroty na 14 dni. Do tego same topowe 1x900Kx więc jakieś Pipopodobne osoby co selekta szukają.
    • Nie. Obchodzi mnie to co jest proste. Ma spełnić wymagania norm i przepisów i tyle. Tu nie ma miejsca na to czy się z nimi zgadza czy nie. Nie wiem czy wiesz, ale jakby się postarał, to bez problemu sam może brać udział w tworzeniu tych norm.  https://www.pkn.pl/normalizacja/organy-techniczne/czlonkowie-ktkzpk W ten sposób może mieć realny wpływ na normy, które mogą obowiązywać dla jego produktów.  Pod względem prawnym nieistotne. To tak jakbyś odmawiał mandatu, bo uważasz że przepis jest głupi. Przepis może być w Twoim mniemaniu głupi, ale jest przepisem, wymogiem prawnym.  Gość moim zdaniem bardziej narzeka teraz na to, że nie udało mu się go obejść, bo "on wie lepiej". Jak wie lepiej, to dałem rozwiązanie wyżej, może zapisać się do odpowiedniego komitetu technicznego w PKN i mieć realny wpływ na obowiązujące normy. To nie jest trudne, praktycznie bez kosztowe oprócz czasu, który trzeba poświęcić.    Nie odmawiam zaznajomienia, tylko nie mam czasu oglądać 5 filmików na obejrzenie których trzeba poświęcić ponad 4 godziny... Gdzie sam zarzucałeś @GordonLameman że wrzuca link, a nie opisuje o co mu chodzi...    Powiem tak. Po pierwsze gość mówi o sytuacji praktycznie w USA, bo nasze normy żywieniowe i nawet standardy w polskiej kuchni są zupełnie inne. Żywność produkowana u nas, też jest inna, ma inne wymagania i jest inaczej przetwarzana. Mowa o produktach typowo z rynku polskiego czy nawet europejskiego. Zatem już dość duża podstawa argumentów odpada.    Wiadomo nie od dziś, że są tłuszcze dobre i tłuszcze złe, ale wszystko w nadmiarze szkodzi. Cukier czy węglowodany też nie są szkodliwe jeżeli nie są spożywane w nadmiarze i nadmiar tutaj jest największym problemem, bo wiele produktów to puste kalorie upchane węglowodanami. Tylko właśnie w większości to nie są produkty pierwszej potrzeby.    I teraz wracamy do podstawy dyskusji czyli mleka dla niemowląt. Produkowane mleko w proszku przeznaczone dla niemowląt ma być podobne składnikami odżywczymi, witaminami i innymi makroelementami do mleka matki. Dlatego samo mleko krowie nie jest wystarczające i trzeba dodać innych tłuszczy, które dostarczą chociażby kwasu linolowego (omega-6) czy kwasu alfa-linolenowego (omega-3). W tym celu wykorzystuje się oleje roślinne, które gość błędnie identyfikuje jako tłuszcze trans tak jakby dodawano zwykłe rafinowane oleje. Nie. Olej rzepakowy dodawany do mleka niemowlęcego jest rafinowany w niskiej temperaturze, przechodzi dodatkowe procesy oczyszczania, a sam surowiec musi spełniać wyższe wymagania dotyczące czystości np. pod względem zawartości pestycydów, niż taki zwykły olej. Różnic jest znacznie więcej, tylko gość chyba ich nie ogarnia i na siłę twierdzi, że te wszystkie dodatki są totalnie złe. Edit: oczywiście to moja opinia, nikogo nie oskarżam, oczywiście możesz się z nią nie zgadzać, ale jest mi to obojętne.    
    • Gdzie opcja mam AM4 I uległ awarii?
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...