Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

większość pomp ciepła na polskim rynku to pompy grupy midea sprzedawane pod różnymi nazwami często polskich producentów. Kupujesz partię i naklejasz swoja naklejkę lub bardziej profesjonalnie zamawiasz własny wzór obudowy. 
Takie pompy są sprzedawane jako sprzęt z nasa z kilku lub kilkunastokrotną przebitką

Opublikowano (edytowane)

Ok, mamy takie SMAPP czy inne składane marki w Polsce. Blacha, plastiki, czy granulat na nie, miedź na kable, izolacje, stal i inne metale na podzespoły i jakakolwiek elektronika też są w pełni polskie, z polskich surowców? Większość elementów pewnie od podwykonawców, czy ci podwykonawcy korzystają wyłącznie z polskich surowców?

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, VRman napisał(a):

I w tej kwestii przepisy też należałoby pozmieniać.

Nikt się na to nie zgodzi, za duże lobby producentów i za duża kasa.

 

Weź np. dzisiejsze wyroby wędliniarskie czy kiełbasy jeśli chodzi o masówkę oczywiście. 70% z tego co masz w sklepach nie powinno się nazywać wędliną czy kiełbasą, a po prostu wyrobem wędlinopodobnym/kiełbasopodobnym :E 

 

Ostatnio w niemieckim Lidlu idę i paczę :E Polska kiełbasa, Morliny, zerkam na skład 63% mięsa. Od razu mi się odechciało :E Wziąłem niemiecką 8:E

Edytowane przez lukadd
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@VRman Nie da sie zrobić tego co opisałeś. Znaczy tyle ile się dało to już wymyślili i wdrożyli w państwach skandynawskich. A i tak lokalsi uciekają tam z produkcji na rzecz migrantów, w tym wewnątrzunijnych np z Polski. 

AI to postęp. Jak pisałem, to kolejny skok cywilizacyjny. Trzeba go jak najszybciej i jak najszerzej rozwijać i wdrażać. To kolejny krok w automatyzacji i robotyzacji pracy.

Kto nie zdąży ten przepadnie gospodarczo jak i militarnie.

 

Edycja; Na drogie produkty rtv i agd nie zgodzą się społeczeństwa. Chcemy wygodnie żyć a nie jak za prlu w Polsce.

Upowszechniają się roboty odkurzacze i roboty kosiarki. I to w klasie średniej czy same odkurzacze i u biedneijszej części społeczeństwa.

 

Upowszechniły sie i wciąż "rosną" roboty gotujące, dla bogatszych Thermomix, dla reszty lidlomix i podobne, które są dostępne dla każdego.

Edytowane przez Badalamann
Opublikowano

No to niech mądre głowy pomyślą jak rozwijać i korzystać z AI, ale jednocześnie chronić miejsca pracy.

 

Dla przykładu "ten telewizor został zmontowany przez AI". I dlatego jest droższy. Albo niech nawet nie będzie droższy, ale dawać obywatelom zachęty aby wybrali inny z "ten telewizor zmontowali ludzie". Stacje paliw potrafią, a państwo nie ma potrafić zrobić programu do zbierania punkcików? Zresztą i tak zanim się za to zabiorą, to zrobią nam social credit score i będą punkciki i tak, tylko nie w tej formie co potrzeba i bez pozytywnych efektów vide protesty w Kanadzie czy Chiny.

  • Confused 1
Opublikowano (edytowane)

Idźmy dalej, dlaczego taki Animex, czy Balcerzak poszły pod zagraniczne przedsiębiorstwa? Co było powodem, że zdecydowali się na taki ruch?

Dlaczego jeden ze znanych polskich producentów majonezu kupuje słoiki w Polsce, ale ponoć z huty, która została sprzedana Amerykanom? Dlaczego zatem ktoś sprzedał hutę szkła Amerykanom? 

To są kluczowe pytania by rozpatrywać w ogóle jakiekolwiek możliwości do zorientowania produkcji u nas. 

Jakie mamy możliwości produkcji elektroniki bez sprowadzania surowców czy podzespołów bez udziału Amerykanów czy firm z Azji? Jakie mamy możliwości produkcji surowców w Polsce i w UE? Jakie mamy opcje dostępu do złóż na świecie, tak by były one nasze. Jakie mamy możliwości ściągnięcia tych surowców do nas i ich przetworzenia, jakie będą się z tym wiązały koszty, czy mamy do tego infrastrukturę i zakłady?

@VRman to jest masa pytań i problemów, które należałoby rozwiązać chcąc się oddzielać np. od Chin. Czy budowa od zera zakładu do przetwarzania litu jest w ogóle możliwa w Polsce, jakie będzie niosła za sobą koszty? Trzeba by sprowadzać lit nierafinowany do Polski np. z Chile lub Argentyny. Tylko kto tam wydobywa lit? W Chile prywatne przedsiębiorstwo, przekształcone z państwowego, które ma problemy korupcyjne, ponadto zarówno tu i tu Australijczycy, Kanadyjczycy, trochę Chińczycy, trochę Amerykanie.

 

Podobna sytuacja będzie z mnóstwem innych surowców. 

Jak zamierzasz to obejść?

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano
38 minut temu, VRman napisał(a):

No to niech mądre głowy pomyślą jak rozwijać i korzystać z AI, ale jednocześnie chronić miejsca pracy.

 

Dla przykładu "ten telewizor został zmontowany przez AI". I dlatego jest droższy. Albo niech nawet nie będzie droższy, ale dawać obywatelom zachęty aby wybrali inny z "ten telewizor zmontowali ludzie". Stacje paliw potrafią, a państwo nie ma potrafić zrobić programu do zbierania punkcików? Zresztą i tak zanim się za to zabiorą, to zrobią nam social credit score i będą punkciki i tak, tylko nie w tej formie co potrzeba i bez pozytywnych efektów vide protesty w Kanadzie czy Chiny.

Nawet jakby mądre głowy wymysliły to biznes podkupi kilku aktywistów, influencerów, trolli na forach i zacznie się budowanie narracji Np. "Rząd Tuska nie chce, aby Polacy mieli dostęp do taniego AGD i RTV"*.

 

W tym kraju trudno zrobić cokolwiek dobrego. Zrobisz deregulację to usłyszysz, że się pierdołami zajmujesz. Zreobisz dopłaty do prądu - usłyszysz narzekanie, że to bez sensu. Chcesz zająć się pierwotną przyczyną drożyzny prądu i zainwestować w zieloną energię? To usłyszysz, że "PRZECA MOMY WUNGIEL, CZORNE ZŁOTO, GELD!!!!". 

 

Cokolwiek nie zrobisz Polacy znajdą sposób na narzekanie, protestowanie i doprowadzenie do braku zgody. :) 

 

 

 

 

 

* - taką narrację odnośnie bodajże Belki jako P{rezesa NBP budował PiS w latach 2005-2007 w odniesieniu do kretyfów frankowych. Ograniczenie kredytów frankowych było nazywane przez nich "zabieraniem tanich mieszkań Polakom". Ale dziś nikt o tym nie pamięta. A to właśnie PiS jest w dużej mierze odpowiedzialny za dzisiejszy problem z frankami. Źródełko: https://www.bankier.pl/wiadomosc/PiS-ma-pomysl-na-kredyty-we-frankach-Tymczasem-w-2006-roku-3271923.html 

33 minuty temu, LeBomB napisał(a):

 

 

Podobna sytuacja będzie z mnóstwem innych surowców. 

Jak zamierzasz to obejść?

"Niech mądre głowy myślą".

On jest tylko od narzekania. :) 

  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, LeBomB napisał(a):

 to jest masa pytań i problemów, które należałoby rozwiązać chcąc się oddzielać np. od Chin.

I tak samo uważam, tak samo napisałem. To będzie cholernie skomplikowana transformacja, kosztowna, bolesna i... absolutnie nieunikniona jeśli chcemy przetrwać a nie zostać niewolnikami.

 

11 minut temu, LeBomB napisał(a):

Czy budowa od zera zakładu do przetwarzania litu jest w ogóle możliwa w Polsce, jakie będzie niosła za sobą koszty? Trzeba by sprowadzać lit nierafinowany do Polski np. z Chile lub Argentyny. Tylko kto tam wydobywa lit? W Chile prywatne przedsiębiorstwo, przekształcone z państwowego, które ma problemy korupcyjne, ponadto zarówno tu i tu Australijczycy, Kanadyjczycy, trochę Chińczycy, trochę Amerykanie.

Podobna sytuacja będzie z mnóstwem innych surowców. 

Jak zamierzasz to obejść?

Nie mam wiedzy aby proponować rozwiązania. Ale są ludzie którzy się do takich zadań nadają. 

Co do litu - nie wiem czy aby na pewno tak bardzo go potrzebujemy. Cały ten pomysł z autami na baterie uważam za chybiony i szkodliwy, z czym zaczyna się zgadzać coraz większa liczba analityków, widzących jakie to ma skutki.

8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nawet jakby mądre głowy wymysliły to biznes podkupi kilku aktywistów, influencerów, trolli na forach i zacznie się budowanie narracji Np. "Rząd Tuska nie chce, aby Polacy mieli dostęp do taniego AGD i RTV"*.

Dlatego piszę, że trzeba usiąść i wszytko NAJPIERW obmyślić i rozplanować, eliminując możliwość takich scenariuszy. 

 

8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

I cyk - prostesty na ulicach, voltqi, kubikolosy i reszta pisowskiego tałatajstwa zacznie wypisywać swoje tępe bzdury w necie i rozsiewać swoją francę.

Z tym i tak trzeba zrobić porządek bo jak nie to ruscy i chinole przejmą wszelkie narracje i obejmą realną władzę wszędzie. 

8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

 

W tym kraju trudno zrobić cokolwiek dobrego. Zrobisz deregulację to usłyszysz, że się pierdołami zajmujesz. Zreobisz dopłaty do prądu - usłyszysz narzekanie, że to bez sensu. Chcesz zająć się pierwotną przyczyną drożyzny prądu i zainwestować w zieloną energię? To usłyszysz, że "PRZECA MOMY WUNGIEL, CZORNE ZŁOTO, GELD!!!!". 

 

Cokolwiek nie zrobisz Polacy znajdą sposób na narzekanie, protestowanie i doprowadzenie do braku zgody. :) 

No to masz tu pierwszy punkt do planu jak naprawić przyszłość. 

8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

 

"Niech mądre głowy myślą".

On jest tylko od narzekania. :) 

Ty jesteś za to od trolowania i dzielenia się swoimi pożałowania godnymi mądrościami i przypierdzielania się do innych z powodu jakichś kompleksów albo urojeń o "walce z prawakami na forum". 

Krytyka=/=narzekanie

Propozycji też napisałem kilka w samych ostatnich kilku godzinach. Idź się przypierdalać gdzie indziej.

Edytowane przez VRman
  • Haha 2
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Potęga Chin bierze się przede wszystkim z głupoty kapitalizmu. Z tego że zysk musi być coraz większy co roku, “akcjonariusze czekają”. A jak nie ma wzrostu sprzedaży to robisz wzrost rentowności poprzez cięcie kosztów. 
 

I cyk - produkcja do Chin. Bo wielki Pan miliarder - tzw. Inwestor - dostałby niższą dywidendę. A to się nie godzi. Nie można nie robić dobrze bogaczom w kapitalizmie. 

U nas też to tak działa i tego nie rozumiem. Moja branża (e-commerce) to skrajna patologia ze strony Allegro, które chyba limit-testuje, ile opłat może dowalić partnerom, byleby tylko dowieźć większy zysk % na raporcie rocznym. 

 

No i fajnie, będą mieli wyższe cyferki rok/rok, ale co z tego? Mnie się to podejście wydaje absurdalne, bo oni pompują konkurencyjne portale, które rosną wraz z ilością sprzedawców z Allegro, którzy się tam dorzucają z ofertą. Ja np. otwieram mnóstwo kont na Empiku i klienci bardzo zadowoleni (obrót 30% względem Allegro, a prowizja mniejsza o 50%).

 

Teraz Allegro się obudziło, to co zrobiło? Zagroziło odcięciem od reklam sklepom, które mają gdzieś indziej taniej niż na Allegro. Ba, nawet konsultanci dzwonią po ludziach i jawnie im grożą, że albo wyrównają ceny, albo was odetniemy. Ja nie wiem, czy to w ogóle legalne jest...? Próbują wymuszać politykę cenową de facto siłowo.

 

Najlepsze, że spora część osrała Allegro, bo im się bardziej opłaca sprzedać mniej gdzieś indziej xD

 

No i tak bezsensownie działają te korporacje. A mogli trzymać opłaty/prowizje na racjonalnym poziomie i sobie rosnąć bez pompowania konkurencji i bez uciekania sprzedawców z ich portalu (tych jest już mniej o 15% r/r).

Edytowane przez Kamiyanx
  • Upvote 5
Opublikowano
5 minut temu, VRman napisał(a):

Cały ten pomysł z autami na baterie uważam za chybiony i szkodliwy, z czym zaczyna się zgadzać coraz większa liczba analityków, widzących jakie to ma skutki.

A jakie to straszne skutki przynoszą baterie sodowo-jonowe?

 

 

Opublikowano
15 minut temu, LeBomB napisał(a):

Jakie mamy

Jakie mamy

Jakie mamy

Jak zamierzasz to obejść?

tak wiemy, przeciez nigdy nie napisales niczego innego niz w skrocie "nic sie nie da,musi byc tak jak jest, byle bylo jak bylo", po prostu musimy dazyc do upadku

 

nasza gospodarka sie cofa wzgledem USA i Chin, nasze zielone lady i murzyny+ nie maja zadnej przyszlosci

 

 

a tymczasem swiat pokazal ze w ciagu kilkudziesieciu lat potrafia zachodzic gigantyczne zmiany jesli sie chce a bogactwo powstalo na kapitalizmie a nie gaszeniu planety i regulacjom

 

a moze po prostu wychodzisz z idiotycznego zalozenia ze to po jednym przelaczeniu przelacznika trzeba wszystko wydobywac u siebie i produkowac od a do z, nikt przeciez nie wpadlby na to ze mozna dochodzic do tego stopniowo....

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, Kris194 napisał(a):

A jakie to straszne skutki przynoszą baterie sodowo-jonowe?

 

 

Nie muszą być od razu "straszne". 

Ale lepszy brak baterii niż bateria. 

No chyba, że wymyślą jak je robić tak, aby od momentu robienia rzeczy potrzebnych do zrobienia baterii, po ich zutylizowanie, negatywnego wpływu na środowisko nie będzie. Bo  póki co w imię ekologii pozwoliliśmy Chinolom rozwalcować nasze branże i gospodarki, a baterie i reszta tego eko-złomu zatruwają środowisko też, jeśli nie nawet bardziej. 

Eko to żyła złota dla agentur wpływu i "lobbystów"

 

 

 

 

* * * 

 

 

 

Kto to mnie prosił o przykłady na to jak Onet kłamie?

Tutaj nie kłamie. Tylko uprawia propagandę na ludziach, którzy wierzą we wszystko co mówią lubiane przez nich media. Tu w tym przykładzie robi się tak, żeby ktoś skończył zapoznawanie się z tematem po przeczytaniu tylko tytułu. Potem jak jakiś Kałownia albo ktoś z lewicy powie, że nasi pogranicznicy to potworni oprawcy, to pójdzie na nich głosować, bo "oni mają dobre serce i humanitaryzm!"

image.png.2559c182554b5f25713186d069566a99.png

 

Zwróćcie uwagę na "aktualizacja 11:47"

 

 

PS. Kiedyś jak pisałem Kałownia to się pół tego wątka zbulwersowało. Teraz już chyba można? Już się zgadzamy, że mało pożyteczny z niego polityk? ;)

Edytowane przez VRman
Opublikowano

@VRman Masz pomysły dosłownie odwrotne od rzeczywistych potrzeb i kierunków zmian na świecie.

 

Najpierw z AI, które wchodzi błyskawicznie i trzeba naprawdę szybko się dostosowywać by się utrzymać na rynku.

 

A potem widzę o niepotrzebnym licie. Kurcze tego potrzebujemy w cholerę i trochę. I jego wydobycie szybko rośnie by zaspokajać potrzeby.

Baterie.akumulatory to nie tylko auta w pełni elektryczne, na które zresztą UE przechodzi. Ale też hybrydy w motoryzacji. oraz urządzenia domowe, ogrodowe i narzędzia tak do użytku amatorskiego jak profesjonalnego w budownictwie, mechanice i ogólnie domu i warsztacie.

To także urządzenia jak laptopy, telefony, przenośne konsole, drony i masa innych zabawek.

 

Od lat tego sprzętu przybywa nawet wśród nisko zarabiającej części społeczeństwa.

 

@GordonLameman Nikt nie musiałby nikogo opłacać. Ludzie chcą wygodnie żyć. I powszechnie i tanio dostępny sprzęt rtv, agd i komputerowy to właśnie zapewnia społeczeństwu.

Żadne z rozwiniętych społeczeństw nie zgodzi się z tego zrezygnować.

 

P.S. Pewnym rozwiązaniem w produkcji jest tu właśnie automatyzacja i robotyzacja, w tym najpewniej coraz więcej oparta o AI. Nowoczesne silnie zautomatyzowane i zrobotyzowane linie produkcyjne potrzebują nawet kilkukrotnie mniej pracowników do obsługi, niż wcześniejsze generacje.

 

Opublikowano
1 minutę temu, Badalamann napisał(a):

Masz pomysły dosłownie odwrotne od rzeczywistych potrzeb i kierunków zmian na świecie.

 

Najpierw z AI, które wchodzi błyskawicznie i trzeba naprawdę szybko się dostosowywać by się utrzymać na rynku.

Mam ogólne poglądy, nie pomysły, bo jak się na czymś znam, to o tym piszę z przekonaniem i nie ukrywam, że np. jestem w danym temacie jednym z nawiększych ekspertów.

Tutaj nie jestem. Nic o tych sprawach nie wiem, nie mam kwalifikacji, a tu potrzebne są nie tylko one, ale i wyjątkowo wysoki intelekt. 

 

Z AI nie pisałem, że należy olać jego rozwój. AI to bardzo szeroki temat. To trochę jakbyś chciał go zawęzić tylko do zakazu modeli dorysowujących celebrytkom gołe cycki na zdjęciach.

Mi chodzi o ochronę miejsc pracy. JAK? to już niech się odpowiedni ludzie wypowiadają, nie ja. Ja zresztą tylko zahaczyłem ten temat w formie krótkiej dygresji. 

1 minutę temu, Badalamann napisał(a):

A potem widzę o niepotrzebnym licie.

Gdzie pisałem że jest niepotrzebny? Może jednak nie jest tak bardzo potrzebny jak się wydaje tym, którzy łyknęli narrację, że wszystko ma być full-eco i wszystko ma być na baterie.

Kolejny temat - lit - którego nie znam. Nie znam też kontrargumentów. Może da się go wydobywać gdzie indziej, ale o tym nie wiesz? Może "nie da się" bo to ekonomicznie "nie da się" ale jak się głębiej przyjrzeć problemom to może się okazać, że jednak lepiej wydobywać drożej niż kupować od Chinoli? I tak dalej. 

 

1 minutę temu, Badalamann napisał(a):

Kurcze tego potrzebujemy w cholerę i trochę. I jego wydobycie szybko rośnie by zaspokajać potrzeby.

No dobra, to załóżmy że tak jest. Czy lit występuje tylko na terenie Chin i krajów w których na władzy położyły łapska macki chińskiej mafii? A może i z tym coś się dałoby zrobić jak zacząć grać długoterminowo i z mądrą strategią?

1 minutę temu, Badalamann napisał(a):

Baterie.akumulatory to nie tylko auta w pełni elektryczne, na które zresztą UE przechodzi. Ale też hybrydy w motoryzacji. oraz urządzenia domowe, ogrodowe i narzędzia tak do użytku amatorskiego jak profesjonalnego w budownictwie, mechanice i ogólnie domu i warsztacie.

I w fotowoltaice. I w wiatrakach (magazyny energii). 

Ale może zamiast myśleć "jak zdobyć baterie dla naszych potrzeb" to pomyśleć "jak zrobić abyśmy ich potrzebowali mniej?"

 

Opublikowano
21 minut temu, VRman napisał(a):

Co do litu - nie wiem czy aby na pewno tak bardzo go potrzebujemy. Cały ten pomysł z autami na baterie uważam za chybiony i szkodliwy, z czym zaczyna się zgadzać coraz większa liczba analityków, widzących jakie to ma skutki.

Lit podałem za przykład, ale jego wykorzystanie nie ogranicza się wyłącznie do produkcji baterii. Większe zastosowanie ma w szkle czy ceramice żaroodpornej. 

Nie zmienia to faktu, że wielu surowców nie będziemy wydobywali w Polsce bo po prostu nie ma złóż. Musimy zatem je sprowadzać. Jak to zrobić skoro ten rynek został przejęty głównie przez USA, Kanadę, Chiny i Australię lub jest prywatną własnością danego państwa? Jak w ten sposób uniknąć przeniesienia produkcji? Czy na Bałtyk wpłyną statki na tyle duże i ciężkie żeby dostarczyć nam nieobrobiony surowiec, byśmy mogli go przetwarzać wewnętrznie? Ile będzie kosztowało wybudowanie rafinerii czy zakładów oczyszczania danych surowców? Jak to wpłynie na koszty produkcji takiego surowca i jak wpłynie na koszty ostatecznego produktu?

 

@kubikolos zadaję konkretne pytania, które mocno wiążą się z polityką, ekonomią, strukturą podziału surowców, ich wydobycia, logistyką i kosztami. Ty widzisz w tym tylko "nie da się", "u nas tylko Murzyny" itd.

Załóż sobie w tym momencie nawet, że zawieszamy wszystkie regulacje środowiskowe. Jak zamierzasz uzupełnić surowce, których nie produkujemy, gdzie trzeba zbudować biznes od zera, od wydobycia gdzieś na świecie po końcowy produkt w Polsce. Zaznaczę tylko że odpowiedź: "niech inni myślą", albo "jakoś się ogarnie" jest zupełnie niewystarczająca. Jakie koszty za tym pójdą, jak to podniesie cenę takiego surowca i produktu względem tego co można obecnie wprowadzić?

 

Owszem, system jest oparty na kapitalizmie dlatego właśnie produkuje się tam gdzie taniej i sprowadza się stąd gdzie bardziej się to opłaca zamiast trzymać się czegoś co generuje tylko koszty. 

Opublikowano
3 minuty temu, lukadd napisał(a):

Mówi to osoba która uwielbia wytwarzane w Chinach i ogólnie Azji zabawki z bateriami np. VRy. I jeszcze narzeka, że dalej drogie :E 

Na ceny Questów nie narzekałem nigdy, chyba że na cenę poza-monetarną.

 

A poza tym jak piszę o gospodarce to chowam swoje subiektywne podejście do kieszeni.

Headsety za 2000$ nie są tak cholernie drogie z powodu baterii a poza tym ja od zawsze wolałem PC VR na kablu. Jakby istniał nadal FrazPC to byś tego typu moich opinii mógł przeczytać setki i to jeszcze w latach 2012-2014.

Gram na VR z baterią z kilku powodów, ale jakbym miał realną alternatywę to bym używał takiego bez baterii.

Opublikowano

@LeBomB

Ale ja tu cały czas rozważam ten mało realny (delikatnie mówiąc) scenariusz gdy cały zachód postanawia pokazać Chinom środkowy palec. 

Wtedy lit mogą wydobywać w np. USA (przykład, nie wiem gdzie leżą złoża) i nie ma problemu. 

Gdybyśmy ze sobą współpracowali to by spokojnie wszystko dało się ogarnąć. Gdybyśmy. Ale tak się nie stanie, a za 20-30 lat ówcześni ludzie będą krzyczeć "czemu ci debile 30 lat temu niczego nie zrobili, żeby zapobiec realiom w jakich dziś się męczymy?!"

Opublikowano (edytowane)

Nie odetniemy się od tańszych krajów produkujących podzespoły dla nas na strzała. Jak ktoś napisał jedyna szansa na stopniową poprawę to robotyzacja, automatyzacja, AI etc. Aby obniżać koszta i nie potrzebować pierdyliona pracowników w produkcji pierdół.

 

Kolejna opcja, ale to już się pojawia to przenoszenie czy tworzenie nowych linii produkcji z Chin do innych krajów jak np. Wietnam. Aby nie pompować w Chiny za dużo hajsów tylko porozbijać to po różnych krajach na świecie.

Edytowane przez lukadd
  • Upvote 4
Opublikowano
6 minut temu, VRman napisał(a):

Ale ja tu cały czas rozważam ten mało realny (delikatnie mówiąc) scenariusz gdy cały zachód postanawia pokazać Chinom środkowy palec. 

 

No ok, ja rozumiem. Tylko patrząc właśnie pod kątem choćby surowców, i tak czeka nas jakieś podporządkowanie i problem w tym, że sporo złóż należy również do Chin, stąd po prostu uważam że to będzie albo mało realne albo bardzo kosztowne, co moim zdaniem sprowadzi się do albo znacznego pogorszenia jakości życia (konieczność rezygnacji z pewnych artykułów i produktów), albo znaczny wzrost cen. Na jedno i na drugie ludzie się nie zgodzą.

Opublikowano

Dokładnie tak. Oznaczałoby to bolesne wyrzeczenia i zgodę na brak niektórych wygód.

 

Ludzie mogliby się zgodzić gdyby zostali doedukowani że nie ma alternatywy. "Albo tak, albo twoje dzieci będą niewolnikami i finansowo i dosłownie" by kilku raczej przekonało. Ale nie zechcą tego politycy, lobbyści dużego biznesu. 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...