Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
31 minut temu, ODIN85 napisał(a):

A jak:boink:

Screenshot_20250316-120559792 (1).jpg

A później zostaną z tymi kartami jak z serią 3xxx, która chyba nawet teraz jest dostępna XD Chyba nie można być tak głupim i zapłacić za tą kartę tyle kasy, one chyba tam wiszą tylko dlatego żeby pokazać, że są dostępne.

Opublikowano
1 minutę temu, ODIN85 napisał(a):

Schodziły po tyle w pierwszych dwóch tygodniach:sex:

I ja takich ludzi mijam na ulicy. Pewnie "przetsiebiorcyyyy" na fakturkę. Wezmę ze tą kartę za 9k jak odliczę to będzie "prawie" MSRP hehehehe, król biznesu XD

 

Podejrzewam, że dlatego karty w sklepie MSI wisiały "tak długo" bo nie było możliwości sobie odliczyć karty do gierek.

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

Dlaczego nie było możliwości odliczenia?
 

https://pl-store.msi.com/pages/ogloszenie-zmiany-w-dzialalnosci-biznesowej-typu-b2b-firmy-msi-od-8-kwietnia-2024-roku

 

Moim zdaniem zyskali na tym tylko gracze bo o ile uwierzę, że ktoś kupuje 5090 do pracy to 5080 i 5070Ti to pewnie promil promili.

Edytowane przez BarBar009
  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, PiPoLiNiO napisał(a):

Być może. Mnie by to wkurzało. Do tego na OLED mieć takie coś non stop to też słaby pomysł. Ale co kto lubi :)

Ja u siebie mam OSD z AF na oledzie, ale dałem czarny font, wiec nic się nie wypala, nie rzuca się w oczy, a jak mam potrzebę rzucić okiem na to co chce to mam "pod ręką" :).

 

 

Opublikowano (edytowane)

@BarBar009 Nie bardzo to rozumiem.
Od kiedy to MSI wyznacza standardy prawa podatkowego gdziekolwiek?
To może Asus czy inne Inno3D wprowadzi - u nas za nasze GPU można sobie odliczyć 50% podatku. I to będzie miało moc prawną? 

IMO jakiś fiś bez mocowania prawnego / fiskalnego.

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano
2 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

@BarBar009 Nie bardzo to rozumiem.
Od kiedy to MSI wyznacza standardy prawa podatkowego gdziekolwiek?
To może Asus czy inne Inno3D wprowadzi - u nas można odliczyć 50% podatku.
I to będzie mocowane prawnie? 

IMO jakiś fiś bez mocowania prawnego / fiskalnego.

Racja, ale lepiej mieć taki sklep niż go nie mieć wcale ;) Bo te karty równie dobrze sobie mogą u Niemca sprzedać bez łaski.

Opublikowano
2 minuty temu, BarBar009 napisał(a):

Racja, ale lepiej mieć taki sklep niż go nie mieć wcale ;) Bo te karty równie dobrze sobie mogą u Niemca sprzedać bez łaski.

Nie no. Spoko. Przecież to lepiej dla graczy - mi pasi.
Widzę tu tylko jakiś debilizm prawny.
To na mnie, podatniku, ciąży obowiązek udowodnienia, czy kapucynka w kołowrotku służy mi do pracy.
Jak jestem cyrkowcem, to ją sobie wrzucę koszta. Ale to nie jest kwestia sprzedawcy małpki.

Jak ktoś jest zawodowym graczem, recenzentem, jutuberem, to nie wrzuci sobie karty w koszty (?!?), bo... MSI tak ustaliło?
LOL. ;)


 

Opublikowano
1 minutę temu, JeRRyF3D napisał(a):

Nie no. Spoko. Przecież to lepiej dla graczy - mi pasi.
Widzę tu tylko jakiś debilizm prawny.
To na mnie, podatniku, ciąży obowiązek udowodnienia, czy kapucynka w kołowrotku służy mi do pracy.
Jak jestem cyrkowcem, to ją sobie wrzucę koszta. Ale to nie jest kwestia sprzedawcy małpki.

Jak ktoś jest zawodowym graczem, recenzentem, jutuberem, to nie wrzuci sobie karty w koszty (?!?), bo... MSI tak ustaliło?
LOL. ;)


 

Tylko w Polsce zawodowymi graczami są murarze, fryzjerzy i hydraulicy na działalności XD. Jak to argumentują nie wiem ale da się (bo taki programista to wiadomo, pracuje na tym w cyberpunku 2077) ;)

Opublikowano (edytowane)

Nie siedzę zbytnio w prawie, ale jeśli chodzi o zakupy w sklepach detalicznych to z tego co pamiętam to taki sklep jeśli to zaznaczy to może nie sprzedawać firmom, czyli nie wystawiać faktury NIP.

Jedynie prowadzi sprzedaż detaliczną dla konsumenta w takim przypadku.

@GordonLameman Co Ty na to?

 

Co google na szybko wypluło

"Z tej, tak ogólnie wyrażonej zasady, wypływają jednak dwa wnioski – zaznacza Przemysław J. Hinc, doradca podatkowy z kancelarii PJH Doradztwo Gospodarcze. Ekspert tłumaczy, że w relacjach B2B (między przedsiębiorcami) sprzedawca może odmówić zawarcia umowy z przedsiębiorcą lub zdefiniowaną grupą przedsiębiorców. Może też tak samo wyłączyć możliwość świadczenia usług przez internet - dla pewnych grup nabywców będących przedsiębiorcami lub dla wszystkich przedsiębiorców, o ile oczywiście przed zawarciem umowy wyraźnie o tym poinformuje. Warunek ten spełnia zamieszczenie takiego postanowienia w regulaminie sklepu internetowego. W tym przypadku choć postanowienia regulaminu mogą budzić wątpliwość co do prawidłowości zawartych w nim sformułowań, to wydaje się przedstawiać wystarczająco intencję sprzedającego, który wskazuje, kto może dokonywać zakupu w sklepie internetowym."
https://www.prawo.pl/biznes/odmowa-wystawienia-faktury-przy-sprzedazy-przez-internet,505799.html

 

Ogólnie sprzedaż firma-firma to są inne zasady niż firma-konsment

Edytowane przez lukadd
  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

OK. Czy zakup 1 szt. nie jest zakupem detalicznym?
No raczej nie hurtowym! ;) 
Abstrahuję od firmy / działalności.


Chętnie usłyszę opinię kogoś, kto siedzi w prawie fiskalnym, a nie tylko "domniema na logikę", jak ja. ;)

Myślę, że to ciekawy wątek (niekoniecznie tym topicu).

Może ocierać się dyskryminację itd.
Wyobrażasz sobie, że... podjeżdżasz np. pod stację paliw, tankujesz służbówkę i słyszysz... ale my nie wystawiamy FV na firmę. ;) 

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano (edytowane)

Obojętne czy 1 sztuka czy 10. Zakup firma-firma to inna para kaloszy niż sprzedasz detaliczna dla zwyczajnego konsumenta.

 

Ogólnie polskie prawo jest powalone w tej kwestii. Ja mam firmę, jednoosobową działalność w DE. Tutaj nie ma żadnych nipów które trzeba podawać przy zakupie w sklepie i mieć to na fakturze na firmę aby mieć koszta i odliczyć VAT.

Po prostu faktura VAT moje imię i nazwisko, najlepiej płacić z konta firmowego, ale gotówka też może być do określonych kwot i kupuję co chce i gdzie chce. Wrzucam w koszta, US oddaje mi VAT i tyle. 

Zakup paliwa na stacji, do takich drobnostek nawet nie trzeba brać faktury, wystarczy paragon i normalnie na jego podstawie koszta i odliczony VAT. W PL jak miałem firmę to przerąbane na każdą pierdołę pełna faktura z NIP :E

 

A dla sklepu widnieję jako zwykły konsument przy takim zakupie :E

Edytowane przez lukadd
Opublikowano

Jak coś sprawdziłem czy karta działa przez kabel riser 5.0 - nie zauważyłem żadnych problemów.

Sprawdzałem stock, uv, oc. Gry, benchmarki i furmark.

Niestety nie mieści się w ten sposób, ale robiłem tylko przymiarkę do LC.

Po testach zamówilem riser od EK, bo jest przykręcany też przez mobo, więc powinna siedzieć jak kamień :D

https://www.ekwb.com/shop/ek-loop-vertical-gpu-holder-evo-gen4-riser

 

Wyszła mi dodatkowo taka piękna konstrukcja, z której jestem bardzo dumny :D

 

IMG_1882.thumb.jpeg.ce7f2ea42829822f7abad9388e6c22ff.jpeg

 

IMG_1880.thumb.jpeg.aa9ed1fabbce0cf02822d2c87186d300.jpeg

  • Like 1
Opublikowano
53 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

 

45 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):


 

 

29 minut temu, lukadd napisał(a):

Nie siedzę zbytnio w prawie, ale jeśli chodzi o zakupy w sklepach detalicznych to z tego co pamiętam to taki sklep jeśli to zaznaczy to może nie sprzedawać firmom, czyli nie wystawiać faktury NIP.

Jedynie prowadzi sprzedaż detaliczną dla konsumenta w takim przypadku.

@GordonLameman Co Ty na to?

 

Co google na szybko wypluło

"Z tej, tak ogólnie wyrażonej zasady, wypływają jednak dwa wnioski – zaznacza Przemysław J. Hinc, doradca podatkowy z kancelarii PJH Doradztwo Gospodarcze. Ekspert tłumaczy, że w relacjach B2B (między przedsiębiorcami) sprzedawca może odmówić zawarcia umowy z przedsiębiorcą lub zdefiniowaną grupą przedsiębiorców. Może też tak samo wyłączyć możliwość świadczenia usług przez internet - dla pewnych grup nabywców będących przedsiębiorcami lub dla wszystkich przedsiębiorców, o ile oczywiście przed zawarciem umowy wyraźnie o tym poinformuje. Warunek ten spełnia zamieszczenie takiego postanowienia w regulaminie sklepu internetowego. W tym przypadku choć postanowienia regulaminu mogą budzić wątpliwość co do prawidłowości zawartych w nim sformułowań, to wydaje się przedstawiać wystarczająco intencję sprzedającego, który wskazuje, kto może dokonywać zakupu w sklepie internetowym."
https://www.prawo.pl/biznes/odmowa-wystawienia-faktury-przy-sprzedazy-przez-internet,505799.html

 

Ogólnie sprzedaż firma-firma to są inne zasady niż firma-konsment

To zupełnie inna kwestia, Panowie :) 

 

 

Sprzedawcą w sklepie MSI jest holenderska Spółka:

image.png.2382b4125a57ee2c64595095fe27cb03.png

 

Polska spółka jedynie do serwisu służy.

 

Jest to zatem kwestia tego, że częśc osób mająca VAT-UE kupowała z zerowym VAT w ramach tzw. wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów. 

Widocznie z jakiegoś powodu holenderska spółka nie chce/nie może obsługiwać polskich podatników VAT.

 

Nie jestem podatkowcem, ale wydaje mi się, że żeby naliczyć polski VAT musieliby być jakoś zarejestrowani albo w inny sposób odprowadzić do polskiego Skarbu Państwa. To są pewne koszty - prawne, księgowe i dodatkowo trzeba to dobrze rozdzielić w sklepie internetowym. Będzie platforma B2B to będzie można kupować na fakturkę, a dopóki nie - to zostaje kupić od polskiego partnera :) 

 

 

 

  • Thanks 2
Opublikowano

@Fenrir_14 Mam podobne wrażenie co do eLoop, nie puszczam ich wyżej niż 950rpm.

Zmieniam teraz na 140mm Lian Li TL.

 

Blok ma być wysłany 28.03. Distro itp przyjdzie w przyszłym tyg.

Myślę jeszcze nad chłodnicami 420 45mm góra dół, bo powinny wejść, ale nie idzie kupić :/ Wszystko na zamówienie.

Side daje 30mm.

 

 

  • Like 1
Opublikowano

@sovas To mi się podoba :D Overkill all the way - to jedyna słuszna droga ;) 

Chłodnice Ci siądą, te TL-ki to w sumie 28mm więc może na ostatnim wentylu będzie na granicy kontaktu z przewodami 8pin cpu. 

Tu masz jak u mnie to wygląda na płycie przesuniętej max w dół. Chłodnica tego Astrala to 36mm :pozdro:

 

 

Astral RAD.jpg

LL_ROG.jpg

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

Dzięki, Zastanawia mnie, czy riser wejdzie jak puszczę rurki nad dolną chłodnicą od lewej do distro plate,

bo to już będzie tak na styk po przymiarkach :)
Najwyżej się podpiłuje go trochę xd Ewentualnie wsadzę kartę normalnie.

Edytowane przez sovas

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Już wcześniej wydawało mi się, że dobrze widzę a teraz jestem wręcz pewien   https://m.facebook.com/stop.cham.team/photos/minister-sprawiedliwości-waldemar-żurek-przyłapany-na-wykroczeniu-️️️nie-przepuś/1321185586715877/     Tak jak myślałem - "święta krowa" z telefonem. I cyk, mandacik 300 zł dla pieszej
    • Wcale nie.   Dzięki temu potrafisz często bardzo trafnie nakreślić swoje oczekiwania. Zobaczyłem babkę która przejęła posadę "lead artist" we Frozenbyte i już wiedziałem, że dla mnie studio przestało istnieć. W ostatnie dwie odsłony Trine nie grałem. Zaoszczędziłem sobie marnowania czasu i płonnych nadziei, że znajdę tam sporo fajnej oprawy, na którą się będzie przyjemnie patrzyło pod kątem i wizualnym (zajebiście to wygląda!) jak i technicznym (wow! takiego czegoś jeszcze nie widziałem, widać że fachowcy robili) za co uwielbiałem Trine 1-3.   Często widzę też, jak odchodzą ludzie starej daty. To CZUĆ. Po odejściu grupy byłych Amigowców, już nie zobaczyłem leveli w stylu przypominającym klimat gier z Amigi.   Po creditsach można wyczytać bardzo wiele.    Teraz niestety ze studia Mighty Coconut odeszli ludzie, którzy sprawiali, że gra była dla dzieciarni i kobiet ORAZ dla każdego innego, w tym mnie. Od jakiegoś czas każda nowa mapka bez wizji, badziewna technicznie, same sklejanie już istniejących wcześniej pomysłów, które były w poprzednich mapkach i oczywiście absolutnie wszystko infantylne do porzygu. Odszedł facet, który miał talent, wizję i robił mapki dla każdego, a nie tylko słotkie pluszowe potworki ze słodkimi oczkami i uśmiechami, machające kwiatkiem, czy inne tego typu gówno.  Poświęciłem czas, znalazłem listę zwolnionych. Zobaczyłem ich profile na Linkedln. Zobaczyłem nad czym pracowali. To są osoby, które tworzyły 80% tego za co pokochałem grę Walkabout Minigolf.  Potem coś się w firmie popsuło. Zamiast WM2 przez 5 lat trzaskali tylko DLC, dojąc kasę praktycznie za nic, bo ile pracy może kosztować jedna mała mapka na miesiąc-dwa. Wydali grę na PC, Pico. Quest, PSVR, PSVR2 i Apple VP.  Nagle zaczęli robić jakieś durnoty typu wersja gry na telefony (WTF?!!) i jakieś crossplaye. W tym momencie dostawy zajebistych mapek się praktycznie skończyły.    No ale za to jest pierdylion nowych awatarów, oczywiście wszystkie słodkie i urocze do porzygu. No i jakieś durne dodatki typu minigra gdzie można... strzelać z procy. Na cholerę bulwa mać proca w minigolfie?! Nawet w normalnych trybach tego nie da się włączyć. KOMPLETNA strata czasu i pieniędzy.   I co?  I po lekko ponad pół roku czytam, że gościa co zrobił najlepsze mapki już nie ma. Jest też zwolniony gość co dłubam przy kodzie. A tu mam obawę, że to może być fachowiec dzięki któremu gra  wygląda niewiarygodnie dobrze przy trzymaniu stałych 80fps na starym Queście 2. Nowa mapka.. w kilku miejscach wyraźnie haczy. Wygląda gorzej niż 10 starszych mapek, które są fajniejsze, łądniejsze i oryginalne, a nie haczą.   Można sobie łatwo wyobrazić przyszłość studia teraz   A. No i podbili ceny. Pakiet gra+ każde DLC kosztował 2 lata temu 2.5x mniej. DWA I PÓŁ RAZA. A teraz za każdą nową gównianie infantylną mapkę będą kasować już nie 3, nie 4, ale 5 euro.  Kupiłem grę w najdroższej wersji, potem kupowałem mapki choćbym nie był przekonany (w wiele zagrałem raz i nigdy więcej nie zagram bo cienizna). Namówiłem pięć osób do zakupu gry. Chciałem wspierać studio w którym pracują ludzie z talentem, pasją i wizją.   No i tych ludzi właśnie zwolniono.    A potem "VR się nie przyjęło, bo ludzie tego nie chcą". Jakby gry 2D startowały w latach 80tych i 90tych w takich realiach jak VR, to byśmy teraz grali w Ponga, "układanie kulek i pewnie jakieś Warcaby Online. I tyle. Gry by się nie przyjęło "bo ludzie tego nie chcą".  Różnica taka, że na szczęście w latach 1980-2005, mieliśmy firmy z pasjonatami, wizjonerami, talentam, także na stanowiskach na samej górze. Liczą się LUDZIE.  Jakby zrobili jakąkolwiek grę ludzie z Naughty Dog jakie istniało w roku 2002, to bym kupił nawet za 1000zł choć jestem delikanie mówiąc "niebogaty". A gier od Naughty Dog obecnego nie ogram nawet za darmo. Może jakieś Uncharted spróbuję, ale na serio nienawidzę skradanek i gier opartych o mechanikę strzelanek z  cover systemem. Poza Uncharted? Moje niegdyś uwielbiane studio, nie zrobiło gry która mnie interesuje od... ponad 20 lat. W drugą stronę też. Jeśli do studia którego nie cierpię pójdzie kilka osób i zrobią zajebistą grę, to będę chwalił, grał i polecał znajomym. Bez patrzenia na nazwę firmy, bo ta się nigdy już nie będzie liczyć. Blizzard? Bioware? Przecież to są niemal parodie starego Blizzarda i Bioware'u.  Kiedyś jak widziałeś logo firmy na starcie to potrafiłęś rozpoznać Electronic Arts - przy ładowaniu pierwszy raz Desert Strike'a na Amidze - i już wiedziałeś, że pewnie dobra gierka Bizarre Creations - i już wiedziałeś, że łądująca się gra to zajebiste, wybitnie dobre w niektórych aspektach wyścigi arcade. Blizzard przy ładowaniu pierwszy raz StarCrafta - i choć mi na początku mocno nie podszedł, bo wolałem gry ala C&C, a ta była mocno inna, to się wiedziało, żeby nie oceniać po pierwszych 3 minutach demka, bo to przecież Blizzard. Ci od WarCrafta, Blackthorne'a, The Lost Vikings.    Patrzenie na creditsy i strony internetowe firmy, gdzie jest rozpisane kto zajmuje jakie stanowisko - to dziś niemal konieczność.   A starych wybitnie zdolnych i mających ogromne doświadczenie veteranów... ubywa z każdym rokiem. Najgorsze jest to, co widać także na tym forum, szczególnie wśród osób młodszych (powiedzmy 30 i niżej), że oni nie ogarniają różnicy jaka się pojawiła pomiędzy tym co było a tym co jest. Oni nawet czasem nie wiedzą, jak było dobrze.  Dla nich fakt, że wyszły 4 dobre gry (dla nich) w ciągu roku oznacza, że wszystko jest OK. 20-25 lat temu do tej 4ki trzeba dopisać na początku jedynką, dwójkę, a czasem i trójkę, a do tego dodać osobną kategorię "Gry wybitne", która w obecnych czasach nie ma nawet sensu.    Zobaczcie na to. To jest symbol problemu - w sensie dopchania się do branży ludzi, którzy absolutnie nie powinni sie do branży gier nawet zbliżać. Zobaczcie choćby jak to wygląda. Ten najgorszy, najbardziej ohydny, rzygo-genny styl wizualiów znany z tak wielu tworów korpokrawaciarzy. To odwrotność atrakcyjnych wizualiów. Odwrotność jakości, odwrotność talentu, odwrotność umiejętności itp     to jest propagandowe gówno wydane i zrobione na polecenie lewicowych polityków w UK. Powiecie "no bo to dla dzieciarni jest przecież, dlatego tak wygląda". Tylko, że jak odpalisz Discorda, przeglądarkę, inny wiodący komunikator, jedną z 20 aplikacji od programów do odzyskiwania plików po edytory, to masz bulwa mać TO SAMO. Ten sam anty-styl, bo tak sobie jakiś korpokrawaciarz wymyślił, że  - jest nowoczesny - jest ładny (taaa) - jest tani bo byle debil da radę zrobić w ten sposób logo, postać czy planszę    jeszcze tylko trochę więcej bean-face'ów mogli dać, bo jeszcze mi trochę wczorajszego obiadu zostało wewnątrz, a wystarczyłyby ze trzy fasole i bym eksmitował całe 100%.    
    • ok, x g6 zakupiony, jest w paczkomacie nadawczym "but seriously" remaster we flac pobrany   czekam 
    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...