Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 minut temu, Stjepan napisał(a):

 Zegarek na rękę męski też, widziałem po 1,5 mln złotych. :E  

Ostatnio znajoma namawiała mnie na kupno drogiego zegarka marki Rolex i twierdziła (przypuszczam, że prawdziwie) że to jest inwestycja kapitału :cool:

Opublikowano
36 minut temu, PiPoLiNiO napisał(a):

W mentalności forumkowej auto to dalej wyznacznik czegokolwiek? 

Mentalnie dalej jesteśmy wschodem, nie da się tak po prostu zacząć myśleć inaczej :D  Mój dziadek miał taką bryczkę, że pod kościołem wszyscy mu zazdrościli. Kolejne pokolenie przejęło mentalność i teraz szpanuje się samochodami, telefonami, kompami, kablami audio :rotfl2:

 

Opublikowano (edytowane)

A laski już lecą na RTX-y? :E Kiedyś wsytaczylo, że się podjechało nawet nie jakimś wypasem tylko żeby świecił jak choinka i był głośny, niektóre RTX pewnie te wymagania też seplniaja :E "Hej piękna expie na dzikach na mojej nowej RTX 5090" :D Czy to jeszcze nie ta mentalność? 

Edytowane przez Godlike
Opublikowano

Każdy znajdzie definicje dla siebie ;) Ty zawężyłeś do danej grupy przedmiotów, dla mnie to cos co charakteryzuje się jakością wykonania, unikalnością i brakiem dostępności dla większości społeczeństwa. A przedmiot za 10 tys. nie spełnia żadnego z tych punktów. 

Opublikowano
1 godzinę temu, PiPoLiNiO napisał(a):

W mentalności forumkowej auto to dalej wyznacznik czegokolwiek? Moje jest tańsze od 4090. Ale zadziwię Was, spełnia swój cel i jedzie z punktu A do B :D

 

Jak jeszcze rowerem jeździłem, to on był ze 3 razy droższy niż auto. Dla mnie wydanie więcej niż 1 zł na auto i jego serwis to jest tak wielki ból dupy, że szkoda gadać 🤣🤣🤣

No ja to samo :E 

Niestety zauważyłem taką patologię, że Polacy auto to często traktują wręcz jak członka rodziny. W tym kraju panuje samochodoza na całego.

 

Dla mnie dobra luksusowe to w sumie przedmioty, które nie są pierwszej potrzeby. Mam ekspres do kawy za kilka tyś i myślę, że można to traktować jako luksus bo można kupić kapsułkowy za 300zł.

W takim przypadku karta graficzna za 10 tyś jest dobrem luksusowym bo absolutnie nie jest wymagana chyba do niczego pomijając jakieś AI i zastosowania powiedzmy przemysłowe.

Jak chodzi o zegarki to niektórzy traktują właśnie jako inwestycję no ale trzeba znać się na tym i trafić np w jakieś limitowane edycje, które będą kiedyś jeszcze coś warte.

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano
55 minut temu, Passt napisał(a):

Ostatnio znajoma namawiała mnie na kupno drogiego zegarka marki Rolex i twierdziła (przypuszczam, że prawdziwie) że to jest inwestycja kapitału :cool:

Rolexy to tania rzecz :E przy tych zegarkach za miliony monet. :E z RTX 5090 pewnie też tak będzie że wyjdzie jakiś Galax 5090 Hall of Fame za 20k zł. :E ja czekam na RTX 5060ti 16GB 19cm jedno wentylatorowego. :E 

Opublikowano
42 minuty temu, PiPoLiNiO napisał(a):

No tak, 4090 ma każdy gracz. Wiadomo. Dostępność 100% :)

Nie będę dywagowal o bzdurach, zwłaszcza z osobą, ktora ma czasu nadto i będzie lała wode ;)

Dostępność jest 100% w każdej chwili, poza premierą. Stać na kartę już prawie każdego pracujacego, ale tak jak Ciebie (mnie tez) często kosztem czegoś innego - lepszego auta, nowego ekspresu do kawy czy innego hobby. Karty są klepane na potęgę, przeszkodą nie jest brak możliwości produkcji, tylko ich pozniejsza sprzedaży, co swiadczy o jakości. Karta nie spełnia definicji luksusu w społeczeństwie, które w luksusie się opiewa.  

  • Upvote 1
Opublikowano

Dla mnie kupno takiego 4090 to pomijając koszty by była straszna rzeźba a ja jestem leniwy :E bo poza zasilaczem bym musiał wymienić obudowę bo w obecnej bedzie taka grafa by się zagotowała.

Do tego bym musiał kupić pewnie kartę dźwiękową bo moja obecna integra (na starej płycie głównej z resztą było to samo), że jak płynie większa moc to są chyba jakieś przebicia i mi zaczyna buczeć w głośnikach.

Potem jeszcze dochodzi kwestia głośności samej karty bo ja raczej jestem nastawiony na cisze, jak coś mi głośno w kompie chodzi to dostaje białej gorączki i kombinuje jak to wyciszyć nawet kosztem wydajności a przecież jaka taka grafe co pobiera tam z 500W zacznie się grzać to chyba by trzeba mieć zamontowaną wodę żeby było w miarę cicho.

 

Więc mimo sporych funduszy jakiś mid end mi bardziej pasuje bo po prostu mniejsza rzeźba z tym wszystkim.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Odchudzanie odchudzaniem, ale coraz więcej elementów interfejsu jest pisanych w WebView. Dlatego np. menu start czy pasek zadań zawsze będą takie ociężałe     Ja nigdy nie miałem jakichś problemów z Windowsami, ale od jakiegoś czasu na 11 dzieją się u mnie dziwne rzeczy, których na CachyOS zainstalowanym obok po prostu nie widzę. Coraz częściej myślę o o formacie i przejściu na Cachy na stałe, bez zabawy w dual boot.   Jedyne co mnie jeszcze wstrzymuje to że Inverse Tone Mapping z Gamescope nadal nie działa do końca poprawnie na Nvidii, więc nie mam odpowiednika AutoHDR/RTX HDR w grach, a bardzo mi na tym zależy. Ale Nvidia ostatnio zabrała się za sterowniki, a ostatnio wyszła beta sterów 595 w której znów są poprawki pod HDR i zmiana mająca rozwiązać problem z wydajnością w DX12. Natomiast tone mapping z kwin działa spoko, gry odpalane w SDR nadal wyglądają świetnie w trybie HDR na pulpicie, nawet jeśli nie mogę wymusić w nich HDR.   W dodatku znalazłem takie kwiatki gdzie np. w remake Residenta 2 natywne HDR na Windowsie wygląda okropnie (co oczywiście jest winą jego implementacji przez Capcom), ale na Cachy wygląda o wiele lepiej, bez wyblakłych kolorów.
    • Tego się najbardziej obawiam. Niby twórcy próbują na różne sposoby przekonać że to nie jest taki openworld jak inne, ale jednak jego skala wywołuje u mnie niepewność co do zawartości. Na czystą logikę, nawet największe studia z gamedevu nie są w stanie sensownie wypełnić tak ogromnych światów bez generycznej zawartości.   Do Crimson Desert podejdę ostrożnie. Będę śledził jej losy ale na premierę nie zagram. Po obejrzeniu gameplayu nie znalazłem nic co by mnie zachęciło.
    • Oba odcinki nijakie. W pierwszym trochę małpy pokazali, ale na nikim to wrażenia raczej nie zrobiło. Nie wiem czy tylko mnie denerwuje postać Cate i jak jest ta rola odgrywana przez Annę. Kij w dupie i ptasi móźdżek. W pierwszym sezonie chyba Kentaro był taki, ale nie mam zamiaru sobie tego odświeżać.
    • Premiera Requiem była tym co popchnęło mnie żeby w końcu zacząć tę serię, co odkładałem już od kilku lat.   Zacząłem od remake 2 i zdążyłem ją już przejść ścieżką Leona. Teraz zaczynam z Claire. Powiedzcie mi proszę czy kolejne części, w tym Requiem, trzymają się w miarę tej samej formuły rozgrywki? Wiem jedynie że starsze części typu 5 i 6 różniły się bardziej, ale na razie w planach mam tylko remake i nowe odsłony bo za dużo tego.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...