Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 2,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
W dniu 25.06.2025 o 21:15, Ryszawy napisał(a):

OK, nie dorosłem do Kojimy, albo nigdy nie będzie mnie stać na dopalacze, które on zażywa.

 

W związku z tym, że konsolowa premiera Death Stranding 2 już za nami, tak sobie ostatnio myślałem, czy nie zrobić do jedynki jeszcze jednego podejścia. Bo mówiąc ogólnie, bardzo mi się ta gra podobała, ale poległem na pompatyczno-cringowych dialogach i interakcjach między postaciami oraz na tym, że ogólny zarys fabuły, nie mówię tu o konstrukcji świata tylko o powiązaniach między bohaterami, kto jest czyim ojcem, synem, córką itd., usilnie mi się kojarzył ze scenariuszem do jakiejś wenezuelskiej telenoweli.

 

No i szwendając się wczoraj po Tubie, zobaczyłem filmik "DS2 final battle", czy coś w tym rodzaju, więc postanowiłem, że tylko rzucę okiem, tak na chwilkę, co to szkodzi. Zanim wyjdzie na PC to już zapomnę...

Jakiż byłem naiwny... tego się już nie da zapomnieć... Zamiast tylko rzucić okiem, to obejrzałem do końca, bo nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Napiszę tylko, że skalę w moim osobistym żenadometrze wywaliło w kosmos. Nigdy nie popełnijcie mojego błędu...
Z drugiej strony, zaoszczędziło mi to te kilkadziesiąt godzin z życia, które poświęciłbym na granie w jedynkę a potem w dwójkę a potem na odegranie finałowej potyczki i stwierdzenie, że ja tyle nie piję... Żegnam Pana, Panie Kojima i nie do zobaczenia...

Żeby ogarnąć co tam się dzieje i dlaczego właśnie tak to wygląda trzeba wiedzieć co do tego doprowadziło.

Ostatnia misja jest epicka a ta walka to wisienka na torcie.

Ograj całe jak dadzą na pc.

  • Like 1
Opublikowano

O! Hurra! Strzelanka ala G-Police

 

Odpalam filmik:

Unreal Engine, tony filtrów. Gówno widać, ale kto by tam się przejmował widocznością w grze tego typu. Realyzm ważniejszy. Da się kolorowe kwadraciki wokół i będzie git. :E

 

 

 

 

agif.gif

Opublikowano

Eh, szkoda, że naszych nie było stać, bo PRL.

 

Może Polska zaistniała jako liczący się gracz w produkcji gier komputerowych dzięki Wiedźminowi 3, ale kurde Wyspiarze od końca lat 80-tych do 2005 to była potęga, do której już chyba nikt nie doskoczy w sensie nie finansowym, ale z perspektywy gracza. 

W ogóle europejskie gry były niesamowite. Tyle wybitnych developerów, tyle hitów, tyle wspaniałych gier popychających granżę do przodu i dających wspomnienia na całe życie. 

 

Opublikowano (edytowane)

Powiem szczerze że królem strzelanek  jest dla mnie Medal of Honor: Allied Assault+ DLC i Call of Duty 2:witojcie2:

 

Powiem szczerze kiedyś to były gry a teraz LGBTQ+ i poprawność polityczna niszczy gry. Ja się zastanawiam czasem w co będą grać ludzie w XXII wieku?:hmm:

Edytowane przez Czubatka Boża
  • Like 2
Opublikowano

No to jeśli pamiętasz granie z tego typu grafiką, to możesz próbować pograć w strzelanki na standalone Questa w VR. Grafika mniej więcej na tym poziomie, ale i tak się fajnie gra. Masz misje jak w MoH, ale można grać w co-op. 

Gierka jest ładniejsza niż MoH:AA, ale że obraz rozciąga się na znacznie większe pole widzenia, to percepcja grafy ląduje właśnie mniej więcej na poziomie PC w roku 2000. 

Gra się fajnie i przede wszystkim w VR czyli masz te uczucie odkrywania czegoś nowego. Inaczej wszystko widać, celujesz "realnie" a nie myszką, musisz przeładowywać magazynki, wyciągać ręcznie zawleczki z granatów, możesz realnie podskoczyć pod oknem żeby wrzucić wrogom granacik, a jak masz więcej miejsca to nawet wychylać się zza ściany tylko ruchem w realu. Gierka jest strasznie niedorobiona, ale pocieszna. Każdemu kogo grafa na poziomie roku 2002 nie odrzuci polecam. Szczególnie jak nie traktuje się gry zbyt poważnie, bo ja mam więcej śmiechu z tej gry niż z czegokolwiek innego (bo jesteśmy grupą elitarnych jednostek specjalnych w tej grze, a ja z kolegą ciągle niechcący wyrzucamy magazynki zamiast zmienić broń, rzucamy granaty pod siebie niechcący, nie zauważamy że przeciwnik do nas wali z odległości pół metra niczym scenka w Nagiej Broni, albo włączamy unlimited ammo i w każdego przeciwnika walimy z bazooki. Do tego glitche powodują, że przeciwnicy czasem dostępują wniebowstąpienia, albo po wybuchu granatu startują niczym Adam Małysz przy wyjściu z progu. 

 

3D I VR przenosi imersję na zupełnie inny poziom. Tutaj jak ma być spektakularna scenka rozwalającego się śmigłowca to jest spektakularna, bo widzisz prawdziwą skalę - śmigłowiecj jest ogromny, nie to co na małym monitorku w grach tradycyjnych (chyba, że ktoś gra na projektorze albo TV 70+")

 

 

No jest pociesznie, a momentami nawet całkiem fajny klimacik. Czasem nawet fajna grafa. Muza może do MoH:AA nie podskoczy ale też daje radę budować atmosferę.

Jakby developer miał więcej doświadczenia i budżetu, mógby z tego byc VRowy hicior. Ale za te 30 dolców i tak jest OK. Jakiś Medal of Honor też jest, ale ponoć nie za bardzo się udał i lepsza wersja na PC, więc na razie nie grałem. 

  • Like 1
Opublikowano

O, narzekanie na branżę!

Ale beze mnie?

Nie ma tak!

Spoiler


Microsoft robi z konsolami i PC to samo co Meta z VR - udupia.

 

Weteran z Rare właśnie odszedł, wcześniej mu skasowali grę będącą już w zaawansowanej fazie produkcji. 

 

MS się ewidentnie wycofuje z konsol. Konkurencji się nie ma co obawiać, bo wykupił jakieś pół branży (developerów, wydawców) więc może sobie przejść na cloud gaming i karmić uzależnionych od rywalizacji online i kupowania pierdół w mikrotransakcjach.

 

Ta strategia byłaby skazana na porażkę, gdyby istniało stare Sony, które chciałoby pokazać inną drogę.

Nie możesz źle wypadać jako producent konsoli z gównianą ofertę exclusive'ów jeśli konkurencja też nie ma żadnych zajebistych gier typu "dla tej jednej gry warto kupić konsolę, a jest jeszcze kilka innych i pewnie kolejne kilka w przyszłości".

 

Sony zdaje się też się już poddało. Live services, player engagement, monetization, blablabla...

Cyferki "cloud gaming" rosną. To jest najważniejsze dla każdego krawaciarze. Cyferki mają rosnąć. 

 

Branży chyba na serio jest potrzebna jakaś katastrofa jak w latach 80tych, bo inaczej czeka nas era grania tylko z chmury, cofania jakości obrazu poharatanego kompresją poniżej 480p na CRT TV, regres w responsywności sterowania i co za tym idzie mechanik w grach, i wreszcie zalew gier gównianych i wszelkiej maści gier online, które są robione głównie wedle opinii psychologów i socjologów tak aby jak najbardziej gracza nakłaniać na ciągłe granie, zamiast wedle opinii speców od gameplayu pod kątem radości z grania. 

 

 

Meta wykupiła najfajniejsze studia od gier VR i... je udupiła. 

MS zdaje się robić to samo.

Sony biega w kółko z kubłem na śmieci założonym na głowę.

Jensen patrzy jak jara się PC gaming i podrzuca kolejne kanistry z benzyną (ceny, wciskanie FG i PT na siłę)

 

Pięknie wygląda przyszłość naszego hobby. Pięknie.

 

Ale nic nie szkodzi! Intel nas uratuje! Zamieniając desktop PC w laptopy, które są tylko 3x droższe od PC i do tego nie oferują żadnej drastycznej różnicy względem kartoflanych konsol. To na pewno się uda! Nic tak graczy nie wkurza jak fizyczna grubość laptopa lub to, że stand do kierownicy i telewizor 70" muszą podpinać do stacjonarki a nie laptopa, którego spokojnie można przenieść gdzie się chce.

 

 

W 2030 pewnie hitem sprzedaży będzie tetris na okularki AR, bo reszty gier już nikt nie będzie kupował. Wystarczy abonamencik i granie zdalne w jakiś interaktywny film. W sumie to kontrolery też by się przydało wycofać, bo na co to komu. 

 

  • Like 1
Opublikowano

O, młodziak znowu krytykuje Unreal Engine. No to oglądamy. :)

 

Szkoda, że jak się branża zachłysnęła silnikami deferred, to nie było podobnych filmików tłumaczących, że zawsze jest coś za coś i nie jest to żaden cud-postęp, tylko zmiana priorytetów i osiągnięcie czegoś kosztem czegoś innego. 

 

To samo teraz z tymi nanite'ami, UE i innymi "rewolucjami"

Opublikowano

E, nic z tego ciekawego nie będzie poza profanacją legendy.

 

W alternatywnym świecie może by powstał Commodore 64A

-64-bitowy więc 64

-64GB RAMu 

- custom CPU od AMD, oparty o x3d, z nazwą typu AGA, ECS aby nawiązać do Amig. Podobnie z GPU. Jakby miało 32GB VRAM to nazwać CD32 ;)

 

Dysk SSD mógłby być w Amiga Bay, a domyślny mógłby mieć 500GB ;)

 

Opublikowano
2 godziny temu, VRman napisał(a):

Dysk SSD mógłby być w Amiga Bay, a domyślny mógłby mieć 500GB ;)

 

Dziwne, że nie widziałem jeszcze takiej pionowej zatoki na SSD w obudowie typu "cosplay", choć nigdy nie szukałem. :E

Walnąć tam ryzena 8600g i będzie emulowało nawet PS3.

 

Opublikowano
11 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Dziwne, że nie widziałem jeszcze takiej pionowej zatoki na SSD w obudowie typu "cosplay", choć nigdy nie szukałem. :E

Walnąć tam ryzena 8600g i będzie emulowało nawet PS3.

 

Ryzen Z2 Extreme by nawet wystarczył do takiej Amigi. 

Gram w grę. :D 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Oj, do amigi to pewnie nawet ta płyta z procesorem za 20 zł nowa by wystarczyło. Jest w okazjach w dziale sprzedam, właśnie odpaliłem linuksa załadowanego do ramu na niej. Wydajność pewnie w okolicy core 2 duo e6300 :E 
Edit. Oj, chyba sie pomyliłem, bo emulacja contry ze strony classic retro games kuleje że hej. Dobra coś jest nie tak z linuksem lub przeglądarką w tym przypadku, bo nawet mario klęka.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano (edytowane)

Ja tylko przypomnę, że Pentium 166MMX + Tseng ET600 = pełna płynność w emulacji Amigi 500. Piszę z praktyki, bo na takim grałem. Może nie wszystkie gry ale 100% tych które sprawdzałem, więc sądzę, że raczej wszystkie.

 

 

 

Ale priorytety się zmieniają. 

 

Tamto to był DOS, żadnych syfów w tle, żadnych durnych overlayów, funkcji oszczędzania energii, poprawek na dziury w zabezpieczeniach itp. itd. itezet

 

edit: Aha, i rozdzielczość była nieskalowana, bo to była era CRT więc na pewno nie wymagało to tyle co skalowanie dzisiaj. Odpalałem tylko gry więc pewnie 320x240. Żadnych tam hi-resów ;)

Edytowane przez VRman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • To nie ma związku z wyciekiem. Takie są ceny żeby w miarę porządnie zrobić, a i tak czasami odwalą kiszkę że po 3 miesiącach wyłazi.  W tamtym roku mi za malowanie i usunięcie wgniotki w klapie tył w avancie krzyknął 1500. Więc pomalowałem sam było trochę zabawy ale jest kompresor pistolet też więc prysnąłem sam i jest git. Obeszło się bez polerki .
    • Przeczytałbyś komentarze, to może zrozumiałbyś o czym mowa. No chyba, że tylko w filmiki potrafisz.   Artur Supiński Tak jest to w każdym i to wentylator wiedzą o tym i będzie to naprawiane   Dmytro Riabchenko Artur Supiński salon powiedział że będzie naprawione?   Artur Supiński Dmytro Riabchenko jak tylko dostana części   Dmytro Riabchenko Artur Supiński ale nie wiadomo o jakich częściach chodzi     Jarosław Przebinda Artur Supiński na pewno nie jest to wentylator - przy zmianie prędkości wentylatora nie zmienia się częstotliwość "dźwięku" a wyraźnie słychać zwiększenie obrotów wentylatora Ps. Chyba ma to każdy przy mrozach i być może jest to związane z podgrzewaniem baterii przez układ klimatyzacji, ? kapilara ? ?   Dawid Fecko Mam i ja   Mateusz Bronson Każdy ma z tym problem, także salon coś ściemnia   Maciej Młynarczyk Na początku było i u mnie, ale po miesiącu użytkownika auta dźwięku nie ma, a ostatnio było rano na mocnym minusie   Jacek Boruczkowski Maciej Młynarczyk U mnie też zaczyna się docierać i jakby ciszej było może się unormuje   Wits Sibil Silnik krokowy sterujący klapami klimatyzacji. Zębatka przeskakuje. Po rozgrzaniu spokój. Chery a w nim takie bajery...   Jerzy Bucki Nie, nie u wszystkich a myślę, że u nie wielu ( zakwaterowanych jest juź ponad 500 szt). Po kupnie auta w listopadzie zdarzyło mi się tylko raz przez około 10 sek. Mając doświadczenie od wielu lat z innych samochodów przed zgaszeniem auta wyłączam klimatyzację i po problemie, nie tylko w Tiggo 4.   Jan Pawlus Ja kupiłem egzemplarz demo, i tego problemu nie ma. W moim salonie, jak pytałem to mówili, że znają ten problem i czekają na odpowiedź z centrali.   Jan Nowak Problem został zgłoszony a serwis wykrył usterkę i napisał do Chin. Czekają na odpowiedź aby mogli naprawić usterki w każdym aucie Chery .   Adam Szczęsny Wczoraj miałem akcję serwisowa. Wygrywali oprogramowanie sterujące silnikiem. Czekam na minusowe temperatury, sprawdzę czy pomogło.   Kasia Zet Wiedzą i ściemniają. Jezdziliśmy 7 to też wyło i to na teście   Jacek Boruczkowski Mi od trzech tygodni przestało klekotać nawet jak był mróz.może się coś poukładało i będzie Ok   *********   Gordon się wbił, więc edit - to odpowiedź do :    
    • Skąd ta nieumiejętność czytania ze zrozumieniem?    Pierwsze zdanie odnosiło się do linku na FB i tego żałosnego terkotania oraz komentarzy, że to tak działa i ma być akcja serwisowa      
    • Nie no, jak Trump tak mówi, to musi być prawda!   Mogli Pieskova zapytać po prostu i wiedzieliby wcześniej.
    • Za pół darmo, a po roku ruda znowu wychodzi  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...