Skocz do zawartości

Sztuczna inteligencja AI - (OpenAI, ChatGPT, Midjourney, DALL-E) - Temat ogólny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
55 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

obraz.png.7321fc193b909fcf650741d0b83ae888.png

 

a niektórzy rzeźnicy twierdzą, że teraz się programuje używając AI i programiści niepotrzebni x DDD nawet gry będzie AI robić! 

edit: przecież to nawet za 50 lat nie będzie solidne rozwiązanie w świecie IT 

Wysrałem 100000 tokenow na nie kompilujący się kod.

 

GPT zaczęło używać w apce userlandowej funkcji dostępnych dopiero sterownikach...  nawet nie dodając incudow z nagłówkami tej funkcji.

Wołałem sam to poprawić niż czekać do zresetowania limitu.

 

AI to jest dobre do projektowania nowych sztucznych opioidów którymi potem narkotyzować będą się amerykanie.

Opublikowano
13 minut temu, Auberon napisał(a):

Wysrałem 100000 tokenow na nie kompilujący się kod.

 

GPT zaczęło używać w apce userlandowej funkcji dostępnych dopiero sterownikach...  nawet nie dodając incudow z nagłówkami tej funkcji.

Wołałem sam to poprawić niż czekać do zresetowania limitu.

 

AI to jest dobre do projektowania nowych sztucznych opioidów którymi potem narkotyzować będą się amerykanie.

wyobraź sobie że kleisz projekt gdzie są tysiące linijek. Dla mnie to jest jakaś abstrakcja że ktoś może do tego używać AI które nasra tam niewiadomo czego i będziesz tydzień poprawiał 2x dłużej niż sam byś to napisał x D

 

jak ktoś serio nie zna w ogóle programowania to może się bawić ale nikt o zdrowych zmysłach mając jakieś doświadczenie nie będzie się w tym babrał za nic na świecie 

Opublikowano
20 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

wyobraź sobie że kleisz projekt gdzie są tysiące linijek. Dla mnie to jest jakaś abstrakcja że ktoś może do tego używać AI które nasra tam niewiadomo czego i będziesz tydzień poprawiał 2x dłużej niż sam byś to napisał x D

 

jak ktoś serio nie zna w ogóle programowania to może się bawić ale nikt o zdrowych zmysłach mając jakieś doświadczenie nie będzie się w tym babrał za nic na świecie 

Stary jestem aktorem epizodystą potrafię sobie wyobrrazić że atakuje Rosyjski imperialny garnizon w Łukowie jako powstaniec styczniowy ... ale tego nie jestem sobie wstanie wyobrazić :D

W pewnym serialu nefliksa zostałem obsadzony w roli programisty AI (dali mi myszkę od PC podpiętą do Mac) :P

(Dialog oczywiście został pominięty w montażu ale moja gęba pozostała)

 

Tak jest z wszystkim jeśli masz na jakiś temat wiedze to GPT nie jest Ci do niczego potrzebne.

Więcej w tym marketingu niż rozwiązanie jakiś realnych problemów.

 

Jak napisałem siła całego AI jest halucynacja która w prowadza nowe pomysły stad się biorą nowe cząsteczki organiczne.

 

Najbardziej mnie rozwala gatka ze AI wykosi juniorów. Skoro juniorów wykosił zalew ludzi po kilkutygodniowych bootcampach i uwaga  ... braki seniorów.

 

Kusi mnie jeszcze wcisnąć AI zadania z Codility ale obawiam się że mój czas nie jest tego wart.

 

Opublikowano (edytowane)

Biedni, jeszcze długo nie pogodzą się z tym co się teraz dzieje :D

 

Zdradzę wam fakty z branży "dużego IT":

 

Cały FAANG i największe firmy IT używają już AI, to już jest wdrożone, dzisiaj a nie za 50 lat ;)

Nie ma analizy "jeśli masz na jakiś temat wiedze to GPT nie jest Ci do niczego potrzebne", każdy ma używać.

 

Możliwe że w ogóle nie rozumiecie jak się używa AI w tych firmach, stąd jakieś dziwne wyobrażenia o zadaniach z Codility.

 

13 godzin temu, Auberon napisał(a):

Kusi mnie jeszcze wcisnąć AI zadania z Codility ale obawiam się że mój czas nie jest tego wart.

Zdradzę kolejny sekret: z takimi "fancy" zadankami, choćby rekrutacyjnymi z google, nie poradzi sobie większość programistów.

Czy to coś zmienia? Czy czekają 50 lat na zatrudnienie? ;)

 

Dlatego AI wdrażane jest dzisiaj, nie za 50 lat kiedy będzie lepsze od najlepszego programisty i rozwiąże każde zadanie.

 

Dzisiaj AI jest głównie akceleratorem dla seniorów. Redukcje juniorów też są faktem ale to jeszcze nie etap kiedy nie trzeba ludzi.

 

 

14 godzin temu, Auberon napisał(a):

Wysrałem 100000 tokenow na nie kompilujący się kod.

Jeśli pytałeś chat o kod to nic dziwnego, jeszcze długo upłynie zanim modele będą lepsze od najlepszych programistów i będą produkować bezbłędny kod za pierwszym rzutem.

Przecież nawet człowiek przy dużej paczce robi trochę błędów i poprawia. ;) Czy to istotne że nie zrobił tego idealnie przy pierwszej myśli?

 

13 godzin temu, nozownikzberlina napisał(a):

wyobraź sobie że kleisz projekt gdzie są tysiące linijek. Dla mnie to jest jakaś abstrakcja że ktoś może do tego używać AI które nasra tam niewiadomo czego i będziesz tydzień poprawiał 2x dłużej niż sam byś to napisał x D

 

jak ktoś serio nie zna w ogóle programowania to może się bawić ale nikt o zdrowych zmysłach mając jakieś doświadczenie nie będzie się w tym babrał za nic na świecie 

Ale tak się tego właśnie używa, na dużych projektach. Całe wielkie repozytoria są indeksowane.

Ciekawe na jakiej podstawie tworzysz takie twierdzenia :D

 

Nie wiem czy przypadkiem nie myślisz o vibe codingu - zrób mi aplikację o xyz i yolo. Tak się nie pracuje z AI w branży (no może jakiś szybki PoC).

Vibe coding to jest domowa zabawa ale też bardzo fajna bo możesz robić rzeczy których normalnie i tak byś nie zrobił.

 

 

Ta branża zmienia się teraz tak dynamicznie że to jest coś niesamowitego oglądać to od wewnątrz.

Przedwczoraj się śmiałem, wczoraj mogłem prosić chat o jakieś małe wstawki. Dzisiaj AI leci w trybie agentowym na całym projekcie, pisze kod (ale jeszcze mocno instruowane), sam kompiluje, odpala testy i potem jeszcze poprawia. Nie wiem co będzie jutro ale do tej pory słabo przewidywaliśmy ;)

 

 

Skoro już się rozpisałem to podrzucę wam 2 fajne toole gdzie możecie sobie "poczuć" jak to działa w uczciwej cenie.

 

https://openai.com/pl-PL/index/introducing-the-codex-app/

https://antigravity.google/

 

Claude będzie jeszcze lepszy ale nie o to chodzi, zarówno w Codex jak i Antigravity są darmowe limity na najmocniejsze modele w najwyższych ustawieniach thinking.

Polecam przede wszystkim Codex i GPT 5.4 z xhigh, jest znacznie bliżej Claude niż Gemini.

Aplikacja Codex na windowsa jest dopiero od kilku dni i darmowe limity są chyba tylko na marzec (Codex CLI jest od dawna ale skoro nie pracujecie w branży to Codex app będzie o wiele lepszy).

 

Nie próbujcie sobie udowodnić że modele jeszcze nie są lepsze od najlepszych programistów, po prostu dajcie mu jakiś projekcik do pokazania jak działa w trybie agenta.

"Jutro" i tak wyjdzie lepszy model ;)

Edytowane przez Wu70
Opublikowano

Pytanie będzie głupie i sam podejrzewam, że jest, a nawet mam prawie pewność, że tak nie jest, ale z powodu braku pewności i tak zapytam:

 

A to nie tak, że AI zawsze się będzie mylić, bo jest nielegalnie trenowane na pracy ludzi, a ludzie się mylą?

Czy w to lecą porządne inwestycje i AI jest uczone tylko "czystym, perfekcyjnym" kodem?

Opublikowano (edytowane)

Nie wiemy czym trenują, pewnie całym internetem czyli raczej działa ale jakość różna.

 

Ale to są detale, jak ktoś się nauczy programowania z super książki z perfekcyjnym kodem to i tak czasami zapomni includa czy czegoś tam. To ogólnie nie ma znaczenia, model po chwili i tak to naprawi. W dodatku sam.

Czasami nawet coś się zrobi źle i zaczyna od nowa bo w dokumentacji udało się znaleźć lepsze podejście.

 

A w przypadku AI ludzie często myślą że póki to nie będzie boskie i nieomylne AI to nie ma możliwości żeby nam pomagało ;)

Edytowane przez Wu70
Opublikowano
2 godziny temu, Wu70 napisał(a):

Biedni, jeszcze długo nie pogodzą się z tym co się teraz dzieje :D

 

Zdradzę wam fakty z branży "dużego IT":

 

Cały FAANG i największe firmy IT używają już AI, to już jest wdrożone, dzisiaj a nie za 50 lat ;)

Nie ma analizy "jeśli masz na jakiś temat wiedze to GPT nie jest Ci do niczego potrzebne", każdy ma używać.

w sensie jak pogodzić? Przecież wiem, że teraz jest jechane z AI bo widzę na forach i grupach dyskusyjnych skupiających programistów z jakimi ludzie problemami przychodzą i „czemu to nie działa". Problemy których normalnie pisząc kod byś nie uświadczył bo z jakimś olejem w głowie byś nawet nie był w stanie takie faux pas popełniać. Później tylko czytasz komentarze „stop posting this ai slop"

Najlepiej AI w microsofcie jak nawet w ich sterownikach są błędy letalne. Teraz to już chyba certyfikaty do podpisu sterowników też już AI wydaje, bo nawet ROOTKITy używają certyfikowanych driverów, a wystarczy spojrzeć na tabelę importów żeby mieć już jakiś pogląd na to, co się tam kryje :wariat:

 

Najzabawniejsze jest, że prompterzy nawet sami wytłumaczyć problemu nie potrafią, bo nie mają zielonego pojęcia co się dzieje w tym kodzie. 

 

obraz.png.10bf37df6a081fafd41a0a96147dfa37.png

 

AI to jest dobre, ale w generowaniu masy wanna-be koderków którzy budzą co najwyżej politowanie stosując permanentnie metodę kopiego-pejsta. 

 

2 godziny temu, Wu70 napisał(a):

Nie próbujcie sobie udowodnić że modele jeszcze nie są lepsze od najlepszych programistów, po prostu dajcie mu jakiś projekcik do pokazania jak działa w trybie agenta.

"Jutro" i tak wyjdzie lepszy model ;)

Ale nikt nie próbuje udowodnić, że modele jeszcze nie są lepsze od najlepszych programistów, bo to oczywiste.

One nie są nawet lepsze od hobbystów w danym frameworku czy języku. 

 

W sensie, rozumiem Twój punkt widzenia. Jak się ktoś zupełnie na czymś nie zna, to AI będzie lepszy, bo samemu i tak nigdy w życiu by niczego nie wyprodukował. 

 

Godzinę temu, Wu70 napisał(a):

Nie wiemy czym trenują, pewnie całym internetem czyli raczej działa ale jakość różna.

 

Ale to są detale, jak ktoś się nauczy programowania z super książki z perfekcyjnym kodem to i tak czasami zapomni includa czy czegoś tam. 

Możesz wytłumaczyć jak można zapomnieć includa? Chyba że piszesz w notatniku albo na kartce, to okej.

 

Godzinę temu, Wu70 napisał(a):

Czasami nawet coś się zrobi źle i zaczyna od nowa bo w dokumentacji udało się znaleźć lepsze podejście.

No, jak znajdziesz błąd i go poprawisz to tak. W innym wypadku będzie dalej brnąć w to bagno. Dlatego powodzenia w projektach zbudowanych z wielu tysięcy linijek. 

Opublikowano
56 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

w sensie jak pogodzić? Przecież wiem

Nie wiem czy wiesz, pisałeś że to rzeźnicy tak twierdzą więc chyba myślałeś inaczej. ;)

 

57 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

bo widzę na forach i grupach dyskusyjnych

57 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

Najzabawniejsze jest, że prompterzy nawet sami wytłumaczyć problemu nie potrafią, bo nie mają zielonego pojęcia co się dzieje w tym kodzie. 

No właśnie, a zastanawiałeś się co widzisz?

 

3 godziny temu, Wu70 napisał(a):

Nie wiem czy przypadkiem nie myślisz o vibe codingu - zrób mi aplikację o xyz i yolo. Tak się nie pracuje z AI w branży (no może jakiś szybki PoC).

Vibe coding to jest domowa zabawa ale też bardzo fajna bo możesz robić rzeczy których normalnie i tak byś nie zrobił.

Ty nie widzisz tego jak to wykorzystują największe firmy IT, widzisz prompterów od vibe codingu.

Ludzi którzy nie wiedzą co robią i najczęściej nawet się na tym nie znają.

 

W sumie nawet nie ma w tym nic złego bo to najczęściej zabawa w warunkach domowych. Każdy chciałby napisać prompta na jedno zdanie i dostać super aplikację :D

Jesteśmy do tego bliżej niż kiedykolwiek ale to jeszcze nie ten moment.

 

W ogóle vibe coding to mega fajna zabawa, zaczynasz projekt w technologiach o których nie masz pojęcia i obserwujesz jak to powoli ..zaczyna działać :D

 

Godzinę temu, nozownikzberlina napisał(a):

Możesz wytłumaczyć jak można zapomnieć includa? Chyba że piszesz w notatniku albo na kartce, to okej.

Normalnie ;)

Opublikowano

Ja sobie automatyzuję pracę w excelu, bo kod VBA to nie problem. Ponadto jak się wymusi  uproszczenie kodu to już w ogóle zdarza się, że coś co sam napisałbym na wiele linii zostaje skrócone do kilku poleceń. 

Tylko @nozownikzberlina różnica między takim kodowaniem, a tym co opisuje @Wu70jest taka, że on pisze o wyspecjalizowanych agentach AI. Firmy albo kupują dostęp do takich, albo sami je szkolą na własnych materiałach, czasem nawet lokalnie jak firma ma zasoby. Taki agent nie wygeneruje obrazka, nie odpowie na pierdoły, bo wszystkie przypisane zasoby ma przeznaczone na ściśle określone zadania. W tym przypadku takim zestawem może być właśnie pisanie lub poprawianie kodu, kompilowanie, testowanie i znów poprawianie. Taki agent że względu na konkretne ukierunkowanie osiąga znacznie lepsze rezultaty niż to co mamy dostępne publicznie.

 

Opublikowano

To jest oczywiste @LeBomB

 

pojedynczy programiści może się wspomagają chatem czy gemini, ale specjaliści w dużych firmach korzystają ze specjalistycznych modeli  i agentów stworzonych do tego celu.


założenie że rewolucja AI w programowaniu dotyczy chatagpt  pokazuje że autor takiej założenia nie ma pojęcia o temacie i jest pół dekady za wszystkimi ;) 

 

 

Opublikowano (edytowane)
53 minuty temu, LeBomB napisał(a):

Ja sobie automatyzuję pracę w excelu, bo kod VBA to nie problem. Ponadto jak się wymusi  uproszczenie kodu to już w ogóle zdarza się, że coś co sam napisałbym na wiele linii zostaje skrócone do kilku poleceń. 

Tylko @nozownikzberlina różnica między takim kodowaniem, a tym co opisuje @Wu70jest taka, że on pisze o wyspecjalizowanych agentach AI. Firmy albo kupują dostęp do takich, albo sami je szkolą na własnych materiałach, czasem nawet lokalnie jak firma ma zasoby. Taki agent nie wygeneruje obrazka, nie odpowie na pierdoły, bo wszystkie przypisane zasoby ma przeznaczone na ściśle określone zadania. W tym przypadku takim zestawem może być właśnie pisanie lub poprawianie kodu, kompilowanie, testowanie i znów poprawianie. Taki agent że względu na konkretne ukierunkowanie osiąga znacznie lepsze rezultaty niż to co mamy dostępne publicznie.

 

ale „agenci" wyspecjalizowani w programowaniu nadal opierają się o modele wyżej wymienionych firm jak claude, google czy openai. Czy nie?

 

wklejałem jak sonnet 4.6 (jednak nie najnowszy, teraz jest jakis opus) pieprznął się w trywialnych instrukcjach, to najnowszy model claude, dlatego nie kupuje tego motywu, to brzmi zupełnie jak „złego użyłeś, u mnie działa, innego użyj"

parę miesięcy temu pokazywałem jak gpt nie potrafił wybrnąć z błędu, dopiero jak go naprowadziłem to... bezczelnie zaj**ał kod z githuba który dobrze znałem - pozmieniał tylko nazwy zmiennych jak dobrze pamiętam. To już naprawdę było kino. 

 

38 minut temu, GordonLameman napisał(a):

założenie że rewolucja AI w programowaniu dotyczy chatagpt  pokazuje że autor takiej założenia nie ma pojęcia o temacie i jest pół dekady za wszystkimi ;) 

czyli sugerujesz, że nie dotyczy, a agenci opierają się o jakieś tajne modele z NASA? :D 

Edytowane przez nozownikzberlina
Opublikowano
59 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

ale „agenci" wyspecjalizowani w programowaniu nadal opierają się o modele wyżej wymienionych firm jak claude, google czy openai. Czy nie?

No właśnie niekoniecznie. Mogą się opierać o modele, które są znacznie wyżej niż to co jest dostępne komercyjnie dla użytkowników takich jak Ty czy ja. 

Opublikowano

@nozownikzberlina, powiem Ci tak. W dużej firmie technologicznej, gdzie robię za tech leada, mamy do dyspozycji tuzin narzędzi AI. Różne IDE, mnogie agenty, w tym te CLI, tryby YOLO itd., itp. Kod od AI jest tak dobry jak dobry jest prompt. Do tego każdy model ma swoje wady i zalety, jak wszystko. Przykładowo, jednego używasz do wygenerowania opisu systemu na podstawie dokumentacji. Drugiego zaś do wygenerowania prompta dla modelu trzeciego, który ma kontekst całego projektu wraz z readme typowo pod AI, w którym jest opis, jak ma robić, na czym się skupiać i dlaczego. Taki jeden wygenerowany prompt, poza tymi readme, to jest często kilka albo i kilkanaście stron A4 tekstu. Tam nie jest opisane, co chcesz zrobić, tylko jak i dlaczego. Wraz z wyszczególnieniem architektury, podziału modułów, klas, podejściem do problemów współbieżności, wymaganiami pod kątem wzorców projektowych, SOLID i wszystkim innym, o czym myślałby dobry programista. W ten sposób można mieć bardzo dobre wyniki. AI stworzy cały feature i 90% takiego kodu jest dobre. Trochę szlifów, poprawek i jest. Da się dostać bardzo dużo. Problem korzystania z AI często znajduje się między kresłem a monitorem. Czyli nadal potrzeba programisty, który ma wiedzę. Po prostu nie musi on już tego wszystkiego od zera klepać. Koszty takiego jednego prompta? Czasem roczny zapas tokenów z jakiegoś taniego planu. xD W przypadku planów enterprise, które mamy, i tak czasem słyszę od backendowca, który akurat robi front, że dzisiaj bierze się za coś innego, bo skończyły mu się tokeny. xD I ten front potem i tak wymaga review kogoś, kto faktycznie się na nim zna. Tak więc @Wu70 ma rację w tym, co pisze. AI to nie jest "zrób za mnie, bo ja nie umiem". To jest "zrób za mnie, bo mi się nie chce klikać po klawiaturze, ale powiem ci, jak i dlaczego".

 

W ten sposób praca w IT się zmienia. Już od dawna dobry programista nie jest tylko od klepania kodu, ale także od wielu innych rzeczy. Zaoszczędzony czas można spędzić na ogarnianiu wymagań biznesowych, optymalizacji, infra as a code, CI/CD, komunikacji sieciowej, observability i wielu innych. Czyli zamiast pięciu ról coraz popularniejsza robi się ta pod tytułem software engineer. Natomiast nie jest to spowodowane bezpośrednio rozwojem AI. Big techy już od dawna do tego tak podchodzą. Teraz się to po prostu popularyzuje w mniejszych firmach. Czy ta praca dzięki temu staje się łatwiejsza? Nie, wręcz przeciwnie. Żeby te rzeczy dobrze robić z pomocą AI, trzeba je znać i rozumieć, tak samo jak opisałem to z programowaniem jako takim. Trzeba wiedzieć jeszcze więcej o wszystkim wokół. Czy AI zastąpi programistów? Bezpośrednio pewnie nie, ale ci z szeroką wiedzą o całym ekosystemie IT, korzystający z AI, zastąpią tych, co stoją w miejscu i dalej chcą po prostu pisać kod. Potrafię sobie wyobrazić mniejszy zespół ogarniaczy z narzędziami AI w miejscu większego zespołu średniaków. Czy jest marchewka dla tych ogarniaczy? Chyba jest... Revolut dla seniora daje jakieś 600k netto rocznie dla seniora na B2B zdalnie, Netflix w Wawie 1M rocznie brutto na UoP, a Elastic 380k USD netto rocznie na B2B zdalnie. Do  tego budżety na obiadki, szkolenia, prywatną opiekę medyczną, plany emerytalne i pakiet akcji. Jasne, to są topowe oferty, nie dla każdego, ale na takiego staffa za te 40-50k netto miesięcznie da się załapać w niejednym miejscu, jak ktoś ma już dobrego expa i skilla.

 

Zahaczając jeszcze o Vibe-Coding, owszem, da się wygenerować różne programy, nie będąc programistą, ale to po prostu będzie jakoś tam działać i tyle. Nie powstanie w ten sposób kod, który w prawdziwym systemie mógłby pójść na produkcję z powodu lipnego security, problemów ze skalowalnością, braku testów, braku sensownej architektury i wielu innych.

 

Czy za dekadę albo dwie AI faktycznie sama będzie umieć postawić cały system wraz z infrastrukturą i otoczką? Ja wątpię, ale jedyna słuszna obecnie odpowiedź to IMHO "uj wi". ;) Na razie te firmy od AI nie są nawet rentowne. Równie dobrze może się to skończyć jakimś kryzysem i ostudzeniem podniety na kolejne dekady. Wszak algorytmy AI istniały już w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, a ich popularyzacja nastąpiła dzięki rosnącej mocy obliczeniowej sprzętu. A tego obecnie brakuje, podobnie jak energii.

Opublikowano
Godzinę temu, Karister napisał(a):

~~

no dobrze, może jestem outdated i się nie znam. A co do tokenów, jak to wygląda na papierze z opłacalnością? mówisz, że taki prompt to może mieć kilka stron a4 i wykorzystać jakiś roczny plan, a co z outputami? już nie pamiętam tych przeliczników ale jak ai pisze kod to outputów raz, że jest wielokrotnie więcej (bo to nie jest tak, że jak ai ci coś wypluje to jest liczone jako jeden output), to dwa, są "droższe". jeśli korzystanie z tego zdrożeje (a zdrożeje na pewno), to przecież będzie masakra! brzmi to jak studnia bez przy takim scenariuszu że coś w kodzie jest namieszane, bo wiem ile trzeba spędzić na debugowaniu nawet małych projektów. A jeszcze mówisz, że trzeba programistów opłacać. 

 

Na takim forum exetools (skupiającym się na inżynierii wstecznej) gościu pisał, że przeanalizowanie jednej funkcji (~1642 linijki jak dobrze pamiętam) przy pomocy AI kosztowało prawie 300 dolarów. 

Opublikowano (edytowane)

Co w tym dziwnego, że tego typu firmy uzależniają inne od siebie? Taki Amazon daje chmurę obliczeniową. Na początku niby wszystko spoko. Są wydajność, skalowanie, potencjał, mnogość rozwiązań. A po miesiącu rachunek na milion albo kilkadziesiąt, bo wziąłeś za duże CPU, zły typ instancji oraz nieprawidłowo zaznaczyłeś checkbox w configu bazy danych. Nie przepiszesz przecież całego softu na innego providera chmury, potem tak o, od ręki. Związek bez możliwości rozwodu. Tu IMO może być podobnie. Przyzwyczają programistów do korzystania ze swoich narzędzi i potem nie będą oni umieli inaczej pracować.

 

Nie grzebałem za tym, ile płacimy za to AI w firmie, ale wg mnie to jest kwestia czasu, aż ktoś zacznie to liczyć tak jak koszty chmury od jakiegoś czasu. Choć na pewno łatwiej będzie się wypisać z AI niż z takiego AWSa. Poza tym ciężko jest wycenić faktyczny zysk na czasie pracy programisty, bo jak to zmierzysz? Liczbą dowiezionych featurów, story pointami, liniami kodu czy może liczbą commitów? A jak zmierzyć jakość tego kodu? Liczbą incydentów, rollbacków? Bez sensu. Dla mnie to wszystko to jest obecnie jeden wielki eksperyment i ciekawostka.

 

Kolejne zagrożenie, jakie widzę, jest takie, że nowi, rozleniwieni przez AI programiści będą skupieni na celu, zamiast na zrozumieniu podstaw informatyki. Na początku będzie działać, a czasem zacznie pojawiać się coraz większa liczba problemów z wydajnością, bezpieczeństwem, niedeterministycznymi bugami, których tacy programiści nie będą rozumieć. Jeśli AI też tego nie ogarnie, to będzie regres w branży i paniczne poszukiwanie ludzi starej daty, którzy jeszcze takie rzeczy mieli okazję poznać. To trochę jak z kopiowaniem ze Stack Overflow, tyle że level wyżej. Póki magia skopiowanych adnotacji na pierwszy rzut oka działa, to spoko. Gdy nagle z bazy samoistnie zaczną znikać rekordy, to pojawia się problem i trzeba kogoś, kto je jednak rozumie.Tak samo z wygenerowanym kodem z AI.

 

Następna kwestia to ilość takiego wygenerowanego kodu. Kilka adnotacji z frameworka dobry zawodnik ogarnie. Nad tuzinem tysięcy wygenerowanego kodu trudniej jest zapanować. Kto sensownie sprawdzi tyle zmian w jednym MR? Na pewno nie człowiek. Inny model? Może. Aż do momentu, kiedy puści głupi bug i historia zaczyna się od nowa. Także ponownie - AI to jest fajne narzędzie, które fajnie może wspomóc, gdy się go dobrze używa. Trzeba to potem i tak przejrzeć, sprawdzić i zrozumieć, posiadając odpowiednią wiedzę. Nie chciałbym już bez tego wsparcia pracować, ale w życiu bym mu ślepo nie zaufał.

Edytowane przez Karister
Opublikowano (edytowane)
W dniu 6.03.2026 o 23:02, VRman napisał(a):

kopiowanie prompta opisu lokacji przez zapytanie image-to-prompt - też wypada zaskakująco dobrze, w temacie oświetlenia i atmosfery, można naprawdę niemal kopiować samym tekstem, co jest zajebiste i przerażające jednocześnie.

 

A o co chodzi? Z lokacjami mam właśnie straszny problem, bo wystarczy, że postać coś zasłoni, to przy generacji kolejnej sceny już tworzona jest inna lokacja. 

 

Od chwili tych zmian z ostatnich dni w sekwencjach 10s+ jest gubiony dźwięk, jak i postacie nie mają synchro usta-mówienie, że kolejne locki trzeba pisać. 

W dniu 8.03.2026 o 17:31, Camis napisał(a):

Na czele listy najbardziej narażonych zawodów znaleźli się programiści komputerowi, których zadania są już w około 75% możliwe do wykonania przez systemy AI.

 

 

Jeszcze kilkanaście lat temu mówiono zupełnie co innego. Że programiści to zawód przyszłości i pewny, a do lamusa odejdą prace fizyczne z powodu automatyzacji. 

Edytowane przez Áltair
Opublikowano (edytowane)

Piśmaki zawsze lubią tworzyć clickbaity na tematy, których nawet na oczy nie widzieli. Artykuły ze strony samego zainteresowanego też są mało wiarygodne. O ile mi wiadomo, AI tworzą właśnie programiści. Rozumiem, że rzucają takie info w eter, aby przestraszyć własnych pracowników i nakłonić ich do odejścia, zanim skończą swoją pracę? Pięć lat temu to samo słyszałem. Cztery i trzy też. Dwa także. W ubiegłym roku AI miała zastąpić połowę regularów wg Zuckerberga. No i co? I nic. Jedne firmy pozwalniały, inne zatrudniły i wszystko toczy się dalej. Do tego zwolnienia zazwyczaj były z innych powodów niż AI. Zazwyczaj są przeszacowane budżety i oczekiwania inwestorów. Potem tani Hindusi. Następnie spadek zainteresowania oferowanym produktem IT. A to 75% to jest po prostu wierutna bzdura. Typowa LWzD.

Edytowane przez Karister
Opublikowano

W programowaniu generalnie entry level mocno urósł i to imo jest główny powód tego płaczu że uuu nie potrzeba programistów, szuka się fachowców, bo resztę zrobi hindus 10usd/h. Jak ktoś zaczyna coś robić dopiero na studiach, nauczy się jakiejś byle javy albo pythona, to być może nigdy nie będzie w stanie znaleźć fajnej roboty, albo wcale. Syn znajomego zaczął uczyć się kodzić w wieku 8 lat, dzisiaj ma 19 i trzepie na tym niewyobrażalną kasę (security research). Tyle, że on zna siedem języków programowania. 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, nozownikzberlina napisał(a):

przeanalizowanie jednej funkcji (~1642 linijki jak dobrze pamiętam) przy pomocy AI kosztowało prawie 300 dolarów. 

To zupełnie nie ta skala. 300$ to 120mln tokenów wejściowych dla najnowszego GPT 5.4, dla uproszczenia gdyby to był zwykły tekst to ~90mln słów, 200k+ stron a4.

A to tylko oficjalna cena publicznego API która nie ma nic wspólnego z cenami dla tych firm.

 

Obecnie firmy stawiają all-in na AI, trudno tu nawet ocenić kto jakie koszty ponosi.

Edytowane przez Wu70
Opublikowano
1 minutę temu, Wu70 napisał(a):

To zupełnie nie ta skala. 300$ to 120mln tokenów wejściowych dla najnowszego GPT 5.4, dla uproszczenia gdyby to był zwykły tekst to ~90mln słów, 200k+ stron a4.

A to tylko oficjalna cena publicznego API która nie ma nic wspólnego z cenami dla tych firm.

Nom, tylko jeszcze dochodzą xrefy (nie wiem jak to po polsku się nazywa - miejsca gdzie kod, zmienne sa referencjonowane). Ejajka musi to z pewnością wszystko przemielić, z tysiąca linijek może się zrobić parę, czy paręnaście tysięcy bardzo często nic nie znaczących dla zainteresowanego). Więc realnie to nie jest jeden input ani tymbardziej jeden output.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • a w gamingowych monitorach to nie jest przypadkiem zmienne zeby nie bylo wrazenia shutteringu czy zacinania obrazu wlasnie? wziąść???? miales na mysli wziĄĆ bo nie braŚĆ.   moze matryca fast VA albo po prostu IPS? czy duzo pracujesz z czarnymi elementami? Jesli nie to mzoe IPS. Zwlaszcza ze priorytetem sa gierki i jakosc tekstu to tutaj stawialbym na IPS. Zapewne trafisz na monitor ktory w srgb wykraca poza 100% przepelnienia (monitor wysokogamutowy), ale za to mialbys pewnosc ze w standardzie adobe siega przynajmniej 95% (oczywiscie kwestia budzetu). pewnie w tych drozszych jest opcja 100%srgb blokada w osd i przelaczenie na 95%+ adobe w razie potrzeby. Zakladam ze na HDR ci nie zalezy?  Mysle ze do 2k znajdziesz ips z opcjami wyswietlania koloru czarnego za pomoca ips black. Kwestia tego czy dla tych 5% grafiki oplaca sie az tyle placic za to? Jesli w pracy duzo pracujesz z czernią to odp oczywista, ale pomysl o tym.   na jakiej wielkosci montorze ci zalezy? jaka rozdzielczosc? czy zasilanie portow usb albo porty usb to must have? Czy chcesz pure 10bit glebie kolorow czy moze byc sztucznie za pomoca frc?  
    • Dokładnie...u ciebie widać syf na dole budy, u mnie nie...bo jest biała     Dlatego wolę jasne kolory
    • Witam, Jak w temacie, chciałbym się dowiedzieć czy wśród aktualnych modeli znajdę jakąś perełkę która spełni moje oczekiwania i nie przetrzepie przesadnie kieszeni. Żeby było prościej może opisze w skrócie co mi się podoba w sprzęcie z którym mam styczność:   Eizo CG277 od niedawna w robocie - praca w coreldraw oraz adobe photoshop, grafika głównie pod druk - wysoki komfort pracy, świetne kolorki(pełne 10bit), teksty i krzywe wyraziste jak nigdy, no i tam chyba odświeżanie monitora jest prądem stałym a nie zmiennym jak w typowych monitorach - nie męczy nawet po kilku godzinach siedzenia, ale do grania się nie nadaje, za wolny - bo to nie jego przeznaczenie, wiadome   TV sony 65XF9005 - matryca LCD (PFS LED – “TRILUMINOS”) typ. VA, Direct LED(Full Array Local Dimming) - z tego co wyczytałem to taka technologia analogiczna do QLED (kropka kwantowa) czy LCD LG (NanoCell), zapewnia wysokie pokrycie barw i wszystko wygląda bardzo naturalnie, atrakcyjnie cieszy oko ale nie jest przesadnie przejaskrawione, maksymalna jasność po kalibracji 600cd/m2 (pełny ekran klasyczna treść SDR), 1 100 cd/m2 (HDR, skrawek ekranu), kontrast statyczny 6000:1, kontrast ANSI 3500:1, świetne kąty, czarny bardzo dobry - przy zgaszonym świetle w pokoju i czarnej planszy z białymi napisami końcowymi w filmie, widzisz wyraźnie tylko białe napisy, ostre i wyraźne, dla porównania u kumpla to samo oglądałem na OLED to czerń spoko ale napisy i jasne elementy dużo słabiej wypadały, za mocno świeciły i stawały się przez to mało wyraźne, jak dla mnie przegrywa z oledem jedynie płynnością ruchu, mimo że matryca jak na swój rodzaj do wolnych nie należy.   iiyama G2770HS 180Hz FastIPS, 0,2ms - monitor kupiony okazyjnie bardzo tanio jako tymczasowy, szybka matryca, ale max 1080p w 27" i praca z tekstem to słabe połączenie, używam go na zmianę z Dell 2713hm   Dell 2713hm - chyba najdłużej na nim siedziałem i w pracy w domu głownie do pracy z grafiką zanim pojawił się Eizo, do pracy ok, ale w grach za wolny   Lenovo R27q-30 - kupiony dla syna do grania, jakoś nie mogłem znaleźć sensownych ustawień dla niego, obraz wydawał mi się za ciemny, albo za jasny, coś w nim nie pasowało, mimo że na papierze wydawał się spoko wyborem   No i teraz pytanko czy jest coś na rynku co mogłoby spełnić moje oczekiwania? przeznaczenie to głównie granie 75%, czytanie 20%, grafika 5%, praca z grafiką na nim to raczej sporadycznie raz na jakiś czas, ale wtedy mocno i intensywnie -  mam też taki zamysł że może zamiast skupiać się przy monitorze na tym aspekcie - olać to i po prostu brać monitor z roboty na czas prac i tyle, a docelowy mieć tylko pod rozrywkę, chociaż zapewne jak dobry monitor by sie trafił to jak sRGB będzie niezłe bo to się głównie w grach liczy to i Adobe RGB też będzie nienajgorsze:) Idąć dalej... dużo czytam i przetwarzam danych tekstowych, więc komfort pracy z tekstami, czcionkami itd. tu bardzo się liczy i gdyby nie to pewnie celowałbym w OLEDY, ale tam teksty to słaby temat, tak więc... co by tu wziść na celownik? jeżeli chodzi o budżet to sam niewiem ile trzeba by wydać? 1400-2200zł to jakieś sensowne pieniądze? czy za mały budżet na takie potrzeby?
    • Oj za małe mam doświadczenie, ale np. Lies of P w ogóle mi nie przypadł do gustu. Jakiś taki koślawy i mało soczysty. Dziwny, krótki unik. Przeciwnicy to paralitycy, nie czułem "ciężaru" starć, a jednak LoP ma lepsze przyjęcie niż Khazan, gdzie już walka ze śnieżną bestią w demku dała mi tego pierwotnego kopa z DS1 (w Demona nie grałem).
    • Nie no, Breath of the Wild mnie zabije ta gierka. Z moim stylem gry zaglądania w każdy metr kwadratowy to będzie bite 300h i ja nienawidzę sandboxów. Jednak tutaj włączam i sobie biegam, chociaż świat momentami pustawy a questy mocno sztampowe i bez wyborów jakichkolwiek. Taka w sumie "crap" gierka a jednak włączam, chociaż nienawidzę sandboxów. Nie wiem, deszczyk zaczyna padać, ja stoję pod skałką z rozpalonym ogniskiem i jeszcze wjedzie w tle pianino, to chyba ta mityczna magia Nintendo na 10/10 ; ) Crapik na 10/10 ; ) I jeszcze ta plastyczna grafa, detale i grube zależności rządzące tym światem. Jak oni to zrobili na taki słabiutki tablecik SW1 to ja nawet nie wiem, w sumie na WiiU pierwotnie. A na SW2 to chodzi fenomenalnie, żelazne 60 klatek, chyba nie dostrzegłem ani jednego dipa. Czasem tylko za duży pop up trawki, postaci no i otoczenie daleko w tle dramatycznie traci poligony, wchodzi w uproszczone formy. Zapomniałem profesjonalną ang nazwę tego zastosowania by gra trzymała wydajność. Ale całościowo, nadal śliczna gra stylistycznie.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...