Skocz do zawartości

Sztuczna inteligencja AI - (OpenAI, ChatGPT, Midjourney, DALL-E) - Temat ogólny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 minut temu, Karister napisał(a):

Mam wrażenie, że nie rozmawiamy o tym samym...

 

Hmm... Przecież dzieło nadal powstaje w ramach prowadzenia JDG, a w jaki sposób, to kwestia drugorzędna. Poza tym za IP Box już trzeci rok z rzędu się zabierają i g im z tego wychodzi. Jeszcze wcześniej miały być testy przedsiębiorcy i masa innych nieudanych pomysłów. Do tego zysk nie jest ogromny plus korzysta z tego tak mała część IT, że znikomy zastrzyk gotówki dla budżetu państwa. Tak czy siak ile się da, tyle trzeba korzystać. To w kontekście samozatrudnionych programistów, bo im to chcą zabrać. Duże firmy wciąż będą mogły korzystać, a to one mają do ugrania znaczące kwoty.

Ale to nie ma być dzieło a utwór. A jeśli koduje AI to nie będzie utwór. Więc IP box się nie należy.

Opublikowano

A ja mówię, że będzie, bo AI koduje pod nadzorem. ;) Nie ciągnijmy tego, bo komu innemu to oceniać. Na pewno nasze przepisy na czas tego nie ogarną, powstaną trzy tuziny sprzecznych interpretacji i znajdą się różne furtki, bo naszych prawników na nic więcej nie stać. Nie ma sensu przerabiać tematu o AI na kolejny spam o podatkach.

Opublikowano
5 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Ale to nie ma być dzieło a utwór. A jeśli koduje AI to nie będzie utwór. Więc IP box się nie należy.

No i tu w sumie zależy.

Są strony, które jasno piszą w regulaminie, że jeżeli coś zostało wytworzone przy pomocy ich narzędzi w trakcie opłacania przez użytkownika subskrypcji, to użytkownik posiada prawa autorskie. 

Opublikowano
4 minuty temu, LeBomB napisał(a):

No i tu w sumie zależy.

Są strony, które jasno piszą w regulaminie, że jeżeli coś zostało wytworzone przy pomocy ich narzędzi w trakcie opłacania przez użytkownika subskrypcji, to użytkownik posiada prawa autorskie. 

Okej, ale od strony prawnej wcale nie jest pewne czy to co powstanie to jest utwór w rozumieniu praw autorskiego. 
 

Ale faktycznie są takie subskrypcje gdzie prawo zostaje po stronie dostawcy modelu, to już w ogóle pozamiatane.

 

najgorzej jest w marketingu - bo ludzie płacą za teksty (utwory) które generuje AI na podstawie prompts i które nie stanowią… utworu, zatem nie ma tam ochrony prawo autorskiej. 
 

Tu jest rozstrzygnięty case dot logo w DE:

https://the-decoder.com/german-court-denies-copyright-protection-for-ai-generated-logos/

Opublikowano (edytowane)

@GordonLameman w porządku, ale np. w suno (do generowania muzyki) masz w regulaminie napisane wprost, że gdy użytkownik wykupił plan pro lub studio to wszystkie prawa w trakcie trwania subskrypcji są przenoszone na użytkownika. Oczywiście z zastrzeżeniem, że nie gwarantują uzyskania tych praw, a to choćby ze względu na to, że z powodu uczenia maszynowego nie można wykluczyć, że nie wygeneruje się coś podobnego do czegoś, ale też dlatego że można obecnie dograć swoje sample, dźwięki czy całe fragmenty i nie mając do nich praw autorskich sprawa może wyjść w ogóle poza Suno. 

Nie zmienia to faktu, że gdy wygenerowano coś w całości przy pomocy ich narzędzi, to mając suba otrzymujesz pełnię praw autorskich i możesz to spokojnie komercjalizować i monetyzować jako własne.

Ale takie higgsfield już na przykład nie daje żadnych praw do wygenerowanych treści i zastrzega że stają się one częścią serwisu i mogą być przetwarzane przez innych użytkowników.

Zatem w sprawie do której dałeś link, to wiele zależy od użytych narzędzi.

 

Edit: ponadto Niemcy mają wyjątkowego "hopla" w zakresie praw autorskich ;) 

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano

@GordonLameman Większość firm tworzących narzędza AI kwestię praw autorskich również do tego co zostało nimi wytworzone pozostawia sobie choć są pewne wyjątki.

MS w sprawie copilota pisze wprost:

Cytat

Firma Microsoft nie rości sobie praw własności do wyników usługi. Mimo to nie ustalamy, czy wyniki klienta są chronione prawami autorskimi lub czy można je wymusić względem innych użytkowników. Wynika to z faktu, że generatywne systemy sztucznej inteligencji mogą generować podobne odpowiedzi na podobne polecenia lub zapytania od wielu klientów. W związku z tym wielu klientów może mieć lub rościć sobie prawa do zawartości, która jest taka sama lub w znacznym stopniu podobna.

Jeśli strona trzecia pozwie klienta komercyjnego o naruszenie praw autorskich za korzystanie z usług Copilot firmy Microsoft lub wygenerowane przez nie dane wyjściowe, będziemy bronić klienta i zapłacimy kwotę wszelkich niekorzystnych wyroków lub ugód wynikających z pozwu sądowego, o ile klient korzystał z zabezpieczeń i filtrów zawartości wbudowanych w nasze produkty. 

https://learn.microsoft.com/pl-pl/microsoft-365/copilot/microsoft-365-copilot-privacy#about-the-content-that-microsoft-365-copilot-creates

 

Open AI dla Chata GPT podobnie

Cytat

Własność Treści. W stosunkach między Tobą a OpenAI oraz w zakresie dozwolonym przez obowiązujące prawo (a) zachowujesz prawo własności do Danych Wejściowych oraz (b) jesteś właścicielem Danych Wyjściowych. Niniejszym przenosimy na Ciebie wszystkie nasze prawa, tytuły i udziały, jeśli takie istnieją, do Danych Wyjściowych. 

Podobieństwo Treści. Ze względu na charakter naszych Usług i ogólnie sztucznej inteligencji, dane wyjściowe mogą nie być unikalne, a inni użytkownicy mogą otrzymywać podobne dane wyjściowe z naszych Usług. Powyżej wskazane przeniesienie praw nie obejmuje danych wyjściowych innych użytkowników ani żadnych Danych Wyjściowych osób trzecich. 

https://openai.com/pl-PL/policies/row-terms-of-use/

 

Suno również przenosi prawa z pewnymi zastrzeżeniami.

 

Ale pisałem też o higgsfield które nie przenosi żadnych praw.

 

Wiem o co Ci chodzi, bo chodzi o indywidualny charakter dzieła, ale udowadnianie, że nie powstały prawa autorskie, bo proces w którym coś powstało nie był twórczy jest obecnie po prostu dziwne. Prawa autorskie powstają w chwili ustalenia (uzewnętrznienia) dzieła. Jeżeli ktoś tworząc logo, filmik, tekst, piosenkę czy jakikolwiek inny utwór zrobił to w ramach jakiejś prywatnej przestrzeni przeznaczonej tylko dla danego użytkownika, dzieło nie ma cech wskazujących na plagiat, zapożyczenia, przeróbki itp. to jeżeli narzędzia użyte do jego stworzenia nadają pełnię praw twórcy danego dzieła, a nie twórcy narzędzia, to dlaczego nie doszło do powstania praw autorskich? 

Wychodzi zatem, że tak na prawdę wszystkie teksty dziennikarskie nie są przedmiotem prawa autorskiego, bo w większości są odtwórcze, ponieważ opierają się na treściach przekazywanych. Jedynie te, które opisują jako pierwsze jakieś nowe sprawy można za takie uznać. Zatem blokowanie dostępu, zastrzeganie możliwości kopiowania czy udostępniania byłoby bezprawne. Jednak nie jest. 

Nie zawsze liczy się wyłącznie proces twórczy, tym bardziej że nasze prawo obecnie dość ogólnie to opisuje, bo kwestia indywidualnego charakteru przejawu działalności twórczej to dość szerokie pojęcie i ten indywidualizm moim zdaniem może przejawiać się np. w prompcie, tylko obecnie ciężko to jeszcze udowodnić. Prawo ogólnie nie nadąża znów za technologią. 

Opublikowano

@GordonLameman Ja wiem, że w artykule wszystko jest wytłumaczone, ale dalej w odniesieniu do prawa niemieckiego, ze wspomnieniem prawa amerykańskiego. Przepisy w obu tych krajach są całkowicie inne.

Doskonale zapewne wiesz, że nasze prawo ogranicza się w tej kwestii do bardzo ogólnego określenia:

Cytat

1.  Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

Indywidualny charakter może w tym przypadku zostać zachowany na różne sposoby. 

Niemiecka ustawa jak już pisałem, jest pod tym względem znacznie ostrzejsza

https://www.gesetze-im-internet.de/urhg/BJNR012730965.html#BJNR012730965BJNG000101377

Tam masz 

Cytat

(2) Werke im Sinne dieses Gesetzes sind nur persönliche geistige Schöpfungen.

(2) Dla celów niniejszej ustawy dziełami są wyłącznie osobiste wytwory intelektualne.

Określenie osobiste zmienia tutaj bardzo dużo. Osobiste odnoszą się już bezpośrednio do osoby czyli twórcy. Indywidualny charakter działalności może określać jego unikatowe cechy. 

W prawie amerykańskim są bardzo szczegółowe definicje:

Cytat

“Pictorial, graphic, and sculptural works” include two-dimensional and three-dimensional works of fine, graphic, and applied art, photographs, prints and art reproductions, maps, globes, charts, diagrams, models, and technical drawings, including architectural plans. Such works shall include works of artistic craftsmanship insofar as their form but not their mechanical or utilitarian aspects are concerned; the design of a useful article, as defined in this section, shall be considered a pictorial, graphic, or sculptural work only if, and only to the extent that, such design incorporates pictorial, graphic, or sculptural features that can be identified separately from, and are capable of existing independently of, the utilitarian aspects of the article.

https://www.copyright.gov/title17/92chap1.html#101

I tam masz wskazanie na cechy malarskie graficzne lub rzeźbiarskie, które można zidentyfikować i mogą funkcjonować oddzielnie. To też przekłada się w zasadzie bezpośrednio na cechy unikatowe, których może nie być w treściach generowanych przez AI jeżeli nie została wykonana dodatkowa ingerencja lub proces nie obejmował dodatkowej edycji.

To dalej nie jest indywidualny charakter, choć już nasze określenie oscyluje bliżej prawa amerykańskiego niż niemieckiego.

 

 

Opublikowano

Słodki jeżu, przepisy polskie i niemieckie są bardzo podobne i są koordynowane dyrektywą. 
 

Musisz po prostu założyć, że to co u Niemców nie będzie utworem u nas też nie. Przepisy te interpretuje się niemal tak samo. 
 

 

AI pozbawia tworu charakteru “indywidualnego”, dlatego nie jest utworem. 

Opublikowano

Mam inne zdanie na ten temat, a dyrektywa nie jest prawem bezpośrednim, tylko zobowiązuje państwa do wdrożenia we własnym systemie prawnym by osiągnąć jej cele. 

A to że przepisy są podobne, nie oznacza że identyczne. Poczekamy zobaczymy aż u nas pojawią się takie sprawy.

Opublikowano (edytowane)
21 godzin temu, Karister napisał(a):

A ja mówię, że będzie, bo AI koduje pod nadzorem. ;) Nie ciągnijmy tego, bo komu innemu to oceniać. Na pewno nasze przepisy na czas tego nie ogarną, powstaną trzy tuziny sprzecznych interpretacji i znajdą się różne furtki, bo naszych prawników na nic więcej nie stać. Nie ma sensu przerabiać tematu o AI na kolejny spam o podatkach.

Jak przepisy nie będą jednoznaczne, to będzie grupa "za" oraz "przeciw". Tak też będą orzekały sądy. Zawsze tak jest, że jeśli normalni ludzie maja problemy z interpretacją, to sędziowie także. 

 

Edit: Doczytałem waszą dyskusję wyżej. Jest ona dowodem na to że mam rację. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano
3 minuty temu, LeBomB napisał(a):

Mam inne zdanie na ten temat, a dyrektywa nie jest prawem bezpośrednim, tylko zobowiązuje państwa do wdrożenia we własnym systemie prawnym by osiągnąć jej cele. 

A to że przepisy są podobne, nie oznacza że identyczne. Poczekamy zobaczymy aż u nas pojawią się takie sprawy.

Serio, nie musisz mi tłumaczyć na czym polega dyrektywa, ale zdecydowanie musisz poczytać na czym polega harmonizacja prawa w UE. 
Dodatkowo sama Dyrektywa wpływa na interpretację przepisów - w taki bardziej miękki sposób, tzw. prounijna wykładnia.

 

 

Możesz też popatrzeć tu: sygn. 0115-KDIT1.4011.190.2025.1.MN. Wtedy się dowiesz jak polskie organy na to patrzą. :) 

Opublikowano
1 godzinę temu, Suchy211 napisał(a):

Jak przepisy nie będą jednoznaczne, to będzie grupa "za" oraz "przeciw". Tak też będą orzekały sądy. Zawsze tak jest, że jeśli normalni ludzie maja problemy z interpretacją, to sędziowie także. 

 

Edit: Doczytałem waszą dyskusję wyżej. Jest ona dowodem na to że mam rację. 

Nie do końca. ;) Sąd to jest ostateczność w przypadku sporu, a tego zazwyczaj nie ma. Dla spokoju występuje się o interpretację z US. Dlatego we Wrocku IT lubi US Psie Pole. Oni masowo wystawiają pozytywne na wniosek o obniżenie naliczanych miesięcznych zaliczek na dochodowy. Dzieki temu hajs z IP Boxa wpada do kieszeni od razu i nie trzeba cały rok płacić większej daniny, aby dopiero w kwietniu następnego roku to odebrać. W ten sposób znika jedna wada IP Box vs ryczałt.

Opublikowano

W kwestii Suno. 

Mam własny utwór zrobiony przeze mnie w 100%. Wrzucam go do darmowego Suno i zmieniam brzmienie instrumentów, czyli robię cover. Czy mam prawda autorskie do tego utworu i mogę na nim zarabiać, np. dodając tę coverowaną muzę do płatnych projektów? 

Opublikowano (edytowane)

@Áltair Jeżeli stworzysz cokolwiek w ramach darmowego dostępu do Suno nie masz żadnych praw do tego, nawet jeżeli użyłeś własnych sampli itp. (o ile w darmowym planie w ogóle jest taka możliwość). Dopiero płatne plany przenoszą prawa na użytkownika. (Edit: ponadto pomijając już przeniesienie praw do tego co stworzysz, to jakość między darmowym 4.5 a płatnym 5.0 i 5.5 jest kosmiczna, bo w 5.5 uzyskujesz prawie dowolny gatunek i w wielu z nich jakość studyjną lub bardzo do niej zbliżoną. Najgorzej wychodzi damski wokal w stylu trance itp.)

 

9 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Serio, nie musisz mi tłumaczyć na czym polega dyrektywa, ale zdecydowanie musisz poczytać na czym polega harmonizacja prawa w UE. 
Dodatkowo sama Dyrektywa wpływa na interpretację przepisów - w taki bardziej miękki sposób, tzw. prounijna wykładnia.

 

 

Możesz też popatrzeć tu: sygn. 0115-KDIT1.4011.190.2025.1.MN. Wtedy się dowiesz jak polskie organy na to patrzą. :) 

Wiem o co Ci chodzi, tylko ja po prostu pojęcie twórczego wkładu uważam za dużo bardziej złożone. 

AI jest narzędziem i umiejętność jego wykorzystania by osiągnąć zamierzony efekt twórczy, który ma cechy indywidualne i niepowtarzalne, moim zdaniem powinno mieścić się w określeniach użytych w prawie. 

Jeżeli rzeźbiarz użyje jako narzędzia do wykonania rzeźby drukarki 3D lub obrabiarki CNC to też nie będzie jego rzeźba, tylko tego który napisał program lub zlecił wykonanie modelu 3D. Jeżeli by to zrobiło AI, to według tego uzyskanie jakichkolwiek praw staje się nierealne. Mimo iż to dalej wyłącznie użycie narzędzi. Tak, wiem że idea i pomysł nie podlegają ochronie, ale mówimy o zrealizowanej idei i pomyśle tylko przy użyciu określonych narzędzi.

Zatem uważam, że sam prompt też powinien być analizowany przy ustalaniu praw autorskich, bo co innego napisać  "stwórz mi cokolwiek" czy jakiś inny bardzo ogólny, a co innego umieścić bardzo szczegółowy prompt opisujący dokładnie całą ideę, cały pomysł w celu jego realizacji.

 

Edytowane przez LeBomB

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...