Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Krzysiak

Ja jestem z tych co uważają że na autostradach i eskach powinno być multum pomiarów prędkości. Dodatkowo jak ktoś ma za niski czas przejazdu między bramkami to też bonus powinien dostać. 

Tak wiem, idzie to obejść itd. 

 

Ja nie widzę żadnego sensu w jeździe 140+, żadnego. 

 

A teraz jak jeszcze jeżdżę na rowerze i wiem ile wysiłku wymaga jazda o 5km/h szybciej, na... O 1km/h szybciej to wciskanie prawego pedału w ogóle już mi satysfakcji nie sprawia bo to są łatwe. 

 

Ludzie są różni. Jak ktoś chce to niech jedzie, jego sprawa. Byle komuś krzywdy nie robił. 

 

  • Thanks 1
Opublikowano
3 godziny temu, Krzysiak napisał(a):

Ja ogólnie jeszcze przez rok muszę wolniej jeździć, czyli do 150 na eskach i do 170 na autostradach...bo recydywa trzyma :rotfl2:

Krzysiu, takie głupie "przechwałki" to działają co najwyżej na wyobraźnię chłopców w gimnazjum.

 

W terenie zabudowanym przy szkołach też musisz jeździć 80km/h? Czy tam już masz inną poprawkę na obowiązujące przepisy?

Opublikowano (edytowane)

@markoPo przejechaniu Rumunii i Bułgarii różnego typu drogami stwierdzam, że u nas ludzie jeżdżą bardzo spokojnie i grzecznie :E Tam w zabudowanym 20+ a z tyłu mrugają, trąbią, by w końcu lewy i but na ciągłej, przejściu dla pieszych, łuku, skrzyżowaniu etc :E 

@MrSeebazawsze jeżdżę 20+ gdy warunki na to pozwalają...czysta kalkulacja na niski mandat w razie co :P 

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano (edytowane)

@Seeba03 ja nie szukam poklasku wśród ludzi których nawet nie znam i w sumie nawet nie miałbym ochoty na żywo większości poznawać:rotfl2:

 

@markoot luźna uwaga taka, że nawet mnie to zdziwiło :E Czy gorzej to w sumie ciężko stwierdzić, bo mnie osobiście zaskoczyły ich umiejętności...bo ciężko było expertem uciec tirom po winklach :E 

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
Godzinę temu, MrSeeba napisał(a):

Krzysiu, takie głupie "przechwałki" to działają co najwyżej na wyobraźnię chłopców w gimnazjum.

 

 

Poziom busiarza po 3k km od strzała, inteligentnych potrzebują, za dyplom wystarczy prawko i żeby się na zegarku czasem nie znał, a rozkazy posłusznie wykonywał 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Aleś mnie rozbawił :rotfl2:

 

Poziom to masz sam niski obrażając innych dookoła...nawet busiarze nie potrafią się do niego zniżyć ;) 

 

Ale wiem że każdy przez net mocny a na żywo by się obsrał :lol2:

Edytowane przez Krzysiak
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Krzysiak napisał(a):

w sumie nawet nie miałbym ochoty na żywo większości poznawać:rotfl2:

I vice versa, wierz mi %-)

Szczególnie po trasie, miał bym z takim jechać, to z względów higienicznych pierwszy bym na 112 dzwonił podając trasę, markę i numer samochodu, patrol zaraz by wyeliminował z ruchu

Gdzie , ja cię obrażam? Chwalę te inteligencję bijącą z postów.

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano
4 minuty temu, Krzysiak napisał(a):

 

Inteligentny się odezwał  :lol2:

Ja jestem głupi prosty chłopak , pracuje po 8h dziennie, dodatkowo cienias co to na hotel musi zjechać, prysznic zaaplikować, piwka skosztować, mnie do firmy "twardzieli" by nie przyjęli, nie taki mają target %-)

Opublikowano

Tak jak pisałem wcześniej jeden będzie miał problem z 200km, inny z 500, kolejny z 1000 a jeszcze inny zrobi 1700 na strzał. Kwestia organizmu, zmęczenia, dnia etc...ja w sumie w pracy wybyczony jestem, bo nie pracuję fizycznie, do tego stosunkowo krótko godzinowo...wystarczy przed trasą dobry sen, prysznic, kawa i człowiek nawet nie obejrzy się a przeleci Grecja - Polska z kilkoma przystankami ;) 

Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Aleś mnie rozbawił :rotfl2:

 

Poziom to masz sam niski obrażając innych dookoła...nawet busiarze nie potrafią się do niego zniżyć ;) 

 

Ale wiem że każdy przez net mocny a na żywo by się obsrał :lol2:

Coś się tak zagotował?

Edytujesz posta częściej niż ssaki leśne pracują.

Z tą defekacją, było by raczej zamiast "się" to "cie" 

Edytowane przez SylwesterI.
  • Haha 1
Opublikowano
3 minuty temu, Krzysiak napisał(a):

Tak jak pisałem wcześniej jeden będzie miał problem z 200km, inny z 500, kolejny z 1000 a jeszcze inny zrobi 1700 na strzał. Kwestia organizmu, zmęczenia, dnia etc...ja w sumie w pracy wybyczony jestem, bo nie pracuję fizycznie, do tego stosunkowo krótko godzinowo...wystarczy przed trasą dobry sen, prysznic, kawa i człowiek nawet nie obejrzy się a przeleci Grecja - Polska z kilkoma przystankami ;) 

Już oszczędź nam tych wywodów, ze tresury u przewoźnika, ani to bezpieczne , ani higieniczne, choć sam przyznajesz że tracisz po drodze kilka/kilkanaście km na "autopilocie" to dalej powtarzasz co ci wmówiono za młodu.

1 minutę temu, Krzysiak napisał(a):

Odezwał się ten co nie edytuje postów :lol2:

Ty je edytujesz tyle razy co więcej od mojej osoby na strzała km robisz :E

Opublikowano (edytowane)

Przyznałem że kiedyś lata temu mi się zdarzyło stąd znam swoją granicę zmęczenia, więc nie przekręcaj wypowiedzi pod swoją narrację  ;) Nikt mi nic za młodu nie wmówił, bo od młodego zawsze miałem "lekką" pracę, bo tak się układało i nigdy nie musiałem ciężko pracować...busy przez 2 lata to był właśnie reset od niej, żeby znów do niej w innej branży wrócić ;) 

11 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

Z tą defekacją, było by raczej zamiast "się" to "cie" 

Za mało kilometrów na strzał robisz żeby cokolwiek wtedy osiągnąć :rotfl2:

Edytowane przez Krzysiak
  • Haha 1
Opublikowano
3 minuty temu, Krzysiak napisał(a):

 

Za mało kilometrów na strzał robisz żeby cokolwiek wtedy osiągnąć :rotfl2:

To prawda nie uzbieram jak ty po trasie :hahaha:

Kurcze muszę czekać z odpowiedzią, gotujesz się tak, że posty zmieniasz zanim odpowiem i potem sam muszę edytować %-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...