Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 872
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano (edytowane)
W dniu 5.09.2025 o 19:17, ODIN85 napisał(a):

AAAAA 🤦‍♂️

 

Żeby się przypadkiem nie skończyło tak

 

Do premiery zostało teoretycznie trochę ponad 8 miesięcy ale wcale się nie zdziwię jeśli gra znów złapie poślizg.

Edytowane przez Kris194
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Będą same 10/10 chociaż główny wątek fabularny i tak skończy tylko około 20% graczy bo większość w połowie odpadnie przez monotonnie co jest znakiem rozpoznawczym gier Rockstar ale 10/10 i tak będzie.

 

RDR2 ukończyło właśnie około 20%

 

https://www.komputerswiat.pl/gamezilla/aktualnosci/red-dead-redemption-2-ukonczylo-mniej-niz-25-graczy-bolesna-statystyka-pokazuje-ze/czw4hsm

 

Także jak sobie przypomnę czasy GTA 3, VC, San Andreas to w tamtym okresie nie było to zapewne nawet 15%, pamiętam, że każdy w to grał i nie znałem nikogo kto ukończył jeden z powyższych tytułów, a najgorszy % ukończenia to ma pewnie GTA IV lub pierwszy RDR.

Edytowane przez Gothic
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

RDR2 było za poważną grą i dlatego dużo ludzi odpadało, ponieważ większość chciała infantylnej rozpierduchy nonstop. A dostawali poważną przygodę jak i całokształt :) 

Co to przechodzenia starszych części GTA to moim zdaniem było zupełnie na odwrót, wtedy każdy przechodził i ze wszystkich znajomych każdy ukończył, choć przy GTA VC bolączką mogła być pamiętna misja z helikopterkiem, którą każdemu znajomemu przechodziłem :) i dodam jeszcze co użytkownik wyżej zauważył, gry były krótsze i nie rozciągane na siłę, co pewnie też wielu odrzuca.  W ogólne nie rozumiem jak można kupić grę i jej nie przejść/niezainstalować, to tak jak iść do kina i w połowie czy na początku filmu wyjść :E  

Jeszcze co do przechodzenia to tez uważam że głównie młodzi nie przechodzą i olewają, a GTA IV czy RDR/RDR2 właśnie są przykładami gier "poważnych", szukać nie będę ale pewnie takie infantylne SR czy JC przeszło więcej osób niż GTA IV czy RDR/2. Ja kupuje to co mnie interesuje, a nie że jest tanio to sobie kupię i odłożę na "kupkę wstydu" tego już komentować w ogóle nie będę, a może tylko delikatnie co do "kupek wstydu" później się okazuje że gier wpizdu kupionych, a większości się nawet nie ruszy :E nie wiem czy tu czy na labie był topic, i jak widziałem jakie wielkie ludzie mają "kupki wstydu" a raczej wielkie kupy, to się zastanawiałem jak tak można, ale w końcu przestałem ponieważ uznałem to za bezsens i doszedłem do wniosku że ludzie nie szanują pieniędzy i lubią je wyrzucać w błoto, mówię oczywiście o tych tytułach które nie zostały ukończone, baa nawet nie zostały zainstalowane, a niektórzy mają tego wpiździec.  

 

Co do VI, zagrać pewnie zagram, ale nie mam takiego hajpu jak to było w przypadku V, ale też wiek robi swoje, i sobie spokojnie poczekam na wersję PC, a nie jak głupek kupować konsolę aby specjalnie ograć grę na premierę... Przy V popełniłem ten wielki błąd, a człowiek uczy się na błędach więc drugi raz go nie popełnię :) 

 

 

Edytowane przez AndrzejTrg
  • Upvote 2
Opublikowano

Właśnie to oddawało piękno dzikiego zachodu, samo włączenie kamery filmowej i podziwianie widoków mi wystarczało, a za każdym razem w takiej podróży coś się wydarzyło czy to napad, czy pytajnik czy nieznajomy czy choćby szukanie znajdziek. Dla Ciebie nudne, dla mnie piękne i prawdziwe :) i wolę sobie wsiąść na konia i przejechać na drugi koniec mapy niż grać w te nienudne gry :P 

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
11 godzin temu, ODIN85 napisał(a):

Nie że poważną a nudną bardziej. Dłużej zajmowała jazda koniem niż misja:E

Przecież ta jazda koniem była ciekawsza niż cała fabuła assassinów i innych dzisiejszych paździerzy :D

 

Większość mojej gry w GTA i RDR to zabawa światem, czyli coś nieosiągalnego dla generycznych gier ;)

  • Upvote 4
Opublikowano
8 minut temu, Wu70 napisał(a):

Przecież ta jazda koniem była ciekawsza niż cała fabuła assassinów i innych dzisiejszych paździerzy :D

 

Większość mojej gry w GTA i RDR to zabawa światem, czyli coś nieosiągalnego dla generycznych gier ;)

Dokładnie, gry R* to jest prawdziwy sandbox i to, że nie wyskakuje nas co chwile nowy znacznik nowa misja i inne pierdoły to nie znaczy, że nie ma tam co robić bo jest tylko w bardziej naturalny sposób się to odkrywa właśnie podróżując po mapie. Sama fabuła RDRII to jest absolutny top jeżeli chodzi o gry i piszę to nie przepadając za westernami a skończyłem grę dwa razy i pewnie jeszcze do niej wrócę. 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, ODIN85 napisał(a):

Drink nie lepiej:E

Gra z PS3 zrobiona na PS4. Potem na PS5.

 

Można było podmienić geometrię i tekstury, można dodać mapy cieni i trochę innego statycznego światła.

 

Ale zamiast tego dodali RT i nie szkodzi, że ulice są z betonowych płyt kanciastych niemal jak droga w Test Drive: Unlimited (która to droga jest tylko trochę mniej kanciasta od Test Drive 3 z 1992r :E ) - ważne, że światło realystyczne

 

Porównywanie gry wydanej na konsole z roku 2005 vs gry wydanej w 2026/27r. to trochę jakby porównać Fifę 2025 z Pongiem z lat 70tych. Trochę nie fair. Pięktnaście lat różnicy w generacjach sprzętu to przepaść.

 

Teraz, Wu70 napisał(a):

Większość mojej gry w GTA i RDR to zabawa światem, czyli coś nieosiągalnego dla generycznych gier ;)

Do momentu aż mi się znudziło? 9/10 dla GTA IV, bo po prostu łaziłem, jeździłem się bawiłem bez żadnego konkretnego celu.

 

Jak zacząłem grać misje fabularne to 3/10.

W VI pewnie też pogram dla zabawy, ale jak tylko zauważę, że mnie główna linia fabularna nudzi to sayonara.

Online'u nie zamierzam tykać.

 

Szkoda, że tak wielki budżet i rozmach nie poszedł w grę VR, bo by się można było bawić dosłownie przez całe lata.

Tu gość się bawił hitmanem VR, jakby ktoś się zastanawiał o co mi chodzi:

https://youtu.be/betvt6Z-7l8?t=59

 

Edytowane przez VRman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nie wiem czy to już było mówione, ale niemal zawsze jak składam kompa to coś mi nie startuje i niemal zawsze a to zapomnę o podpięciu dodatkowego zasilania na płycie, a najczęściej wtyczka jest źle założona na płytę. Kiedyś dosłownie z 10 razy wkładałem i wyjmowałem wtyczkę do dodatkowego zasilania płyty głównej zanim zaskoczyło. Więc może nie była kwestia nvidii tylko właśnie docisku jakiegoś zasilania czy na płycie czy na GPU czy zasilaczu. A ponieważ jeszcze raz wszystko montowałeś to zbieg okoliczności?
    • Prawie się udało   Pamięci nie chcą iść dalej. Może posprawdzam sterowniki inne w weekend.   
    • Korpo ani sieci handlowe nie są zwolnione z podatków - poza SSE i indywidualnymi przypadkami wynikającymi z dużych inwestycji.     To co piszesz to powtarzanie starego dawno obalonego urban myth. Wlansie taka jest twoja wiedza w temacie: mity, niedopowiedzenia i niepotwierdzone teorie.       Serio, nie pisz po prostu do mnie ani o mnie. To chyba nie za wielka prośba, co? Chyba potrafisz o mnie nie myśleć, co?  
    • No to panowie teraz się uśmiejecie, bo komedia trwała dalej. Dzisiaj wjechała nowa płyta główna, a stara pojechała na zwrot (W kartonie po nowej, lol). Obsługa w x-kom wzorowa, chwali się.   No więc wjechał montaż od nowa, wszystko w niemal laboratoryjnych warunkach. Wszystkie wtyczki 3 razy sprawdzone, wszystkie śrubki wkręcone - no książkowa robota. I co? I wujów sto   Ta sama historia, czyli nie bootuje. No to poszedłeem w opór i zrobiłem aktualizację BIOSu. Niby wystartował, ale brak obrazu choć mobo pokazuje normalnie temperaturę procka. Restart i znów kod 00 z zieloną diodą. Trafił mnie szlag, podmieniłem znów na swój RAM, reset CMOS i dupa blada. Nie powiem, że już zaczęło mną telepać, ale stwierdziłem, że raz kozie śmierć. Wygrzebałem kabel HDMI, podłączyłem pod płytę główną (chwała za iGPU!) i odłączyłem wtyczkę 12V od grafiki. I cyk, obraz jest. Jaja jak berety, ale mówię "Sprawdzam!" i wrzucam Patrioty, bo może to jednak RAM. No nie, startuje normalnie, więc poszedłem za ciosem i odpiąłem kabel 12V HPWR który był z zasilaczem i zamiast niego wpiąłem 2x8-pin plus przelotka od Zotaca. I co? I jajco! Gra i buczy. Poleciała instalacja windy, bazowe sterowniki, jakiś konfig (wiadomo, EXPO, PBO i krzywe wentylatorów).   Przy okazji skapnąłem się, że ten hub wentylatorów wbudowany w LianLi 217 to jeszcze ma 2 wentyle do podłączenia i prąd do dostarczenia Więc jak już podpiąłem kabelek SATA i wpiąłem wtyczkę huba w mobo, wszystko zaczęło ładnie fruwać     Jaki z tego morał? Jebać Nvidię i 12V HPWR!
    • A ty @GordonLameman to jesteś jak piesek pawłowa, że jak ktoś cię oznaczy to musisz mu odpisać?  Jakiś odruch. Czasami może warto pomilczeć...     Więc odnoszę się do tego co napisałeś, ale nie musisz odpisywać bo znam twoje zdanie, ale może pojawią się inne.   Co do samej wysokości ZUSu nigdy nic nie miałem póki nie powstał polski ład. Natomiast mam duże zastrzeżenie do korelacji pomiędzy wysokością ZUSu a wysokością przeciętnego wynagrodzenia. Co do innych przedsiębiorców to na książce płaciłbym niemal tyle samo. A jak porównujemy do wielkich korpo co są zwolnione z podatków jak sieci handlowe albo transferują dochody do rajów podatkowych to może jeszcze wyjść, że to my - najmniejsi przedsiębiorcy płacimy więcej. A co do etatu to może i odprowadzany jest wyższy ZUS, ale "część pracownika" jest znacznie niższa od całej wysokości ZUS dla przedsiębiorcy. A żeby rozwiać te zarzuty o nieuczciwość wystarczy wprowadzić dobrowolny ZUS z konsekwencją w postaci braku okresu składkowego do emerytury. "Nie odkładam na emeryturę do ZUS i nie oczekuję emerytury z ZUS" Wiele osób mogłoby nawet w ten sposób płacić połowę obecnego ZUS, ale inwestować w o wiele sprawniejsze fundusze co by na końcu dało podobną emeryturę. Więc jak już mówimy o uczciwości to niech ZUS mi wypłaci wszystkie moje składki i się ode mnie odczepi raz na zawsze łącznie z tym, że ma mi coś w przyszłości wypłacać. Co mają powiedzieć osoby co po 3 miesiącach na emeryturze dowiadują się, że mają nieuleczalną chorobę a np. 400 000zł odłożone w składkach zginie a dostają po 1500zł jałmużny. Cały system ubezpieczeń społecznych czy to dla etatowców czy przedsiębiorców jest wypaczony. Obecne roczniki utrzymują emerytów bo państwo kiedyś zaczęło kraść dofinansowując budżet (czyt. pieniądze dla darmozjadów polityków i wujków w spółkach skarbu państwa). Chory, niesprawiedliwy system....
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...