Skocz do zawartości

Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Suchy211
Poczytaj te artykuły i wróć 
To jak legitymujemy bez podstaw?

Żyjemy w nazistowskich niemczech?
Skoro nie robię nic nielegalnego można mnie legitymować skoro sądy orzekły inaczej? :hmm: 

"Przynajmniej dla samej czynności legitymowania. Wiesz co? Ten ochroniarz powinien zadzwonić na policję i zgłosić jegomościa, co twierdzi że z aparatem w pobliżu zakładu pokemony łapie. Już samo to jest podejrzane. Może to jakiś chory psychicznie człowiek, który potrzebuje pomocy. "

Oj grubo Panie...legitymowanie bez podstaw ?:hmm:
Kara powinna być dla tej pseudo ochrony ze bezzasadne wezwanie policji
Sądy i odszkodowania z naszych podatków będą :E

Edytowane przez Killer85
Opublikowano (edytowane)

Reszta filmików audytora też jest o pokemonach ?
Prowokacje?:hmm:
Obrażam Cię?
Idziesz w personalne przytyki?
Czyli co możemy legitymować bez podstaw z czyjegoś "widzi mi się" ?
Nie wiem czy rozumiesz artykuł 14 i 15 :hmm:
Czy rozumiesz jak wielu policjantów :E

Edytowane przez Killer85
Opublikowano (edytowane)

Nie. Przyjadę pod twój dom za 2 tygodnie, może za 4 miesiące a może za rok. Zacznę czytać tomik poezji spoglądając w twoje okna. Pofotografuję sobie co mi się spodoba. A jak ktoś z twojej rodziny podejdzie i zapyta co tu robię, wymyślę jakąś idiotyczną i szyderczą wymówkę. Zobaczymy czy wystarczy ci konsekwencji aby nie wzywać policji tylko po to aby sprawdzili kim jestem. Bo przecież nie ma podstaw. 

Brak możliwości sprawdzenia dziwnie zachowujących sie osób kim są i czemu się tak zachowują, to preludium do głupich pytań typu "gdzie byli rodzice" i "co robiły służby", kiedy się jednak okaże że to nie był żaden autytor łapiący pokemony. Tylko zazdrosny małżonek kochanki ciecia, który przyszedł się rozejrzeć kiedy i jak go będzie mógł ukatrupić. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Nie. Przyjadę pod twój dom za 2 tygodnie, może za 4 miesiące a może za rok. Zacznę czytać tomik poezji spoglądając w twoje okna. Pofotografuję sobie co mi się spodoba. A jak ktoś z twojej rodziny podejdzie i zapyta co tu robię, wymyślę jakąś idiotyczną i szyderczą wymówkę. Zobaczymy czy wystarczy ci konsekwencji aby nie wzywać policji tylko po to aby sprawdzili kim jestem. Bo przecież nie ma podstaw. 

 

Zapraszam ;)
Wysil się bardziej bo ten przykład jest oklepany i wogóle mnie nie rusza:D
ps.
Przykład z d...bo audytor jednak fotografuje miejsca ciekawe a nie domy ludzi :E

"
Brak możliwości sprawdzenia dziwnie zachowujących sie osób kim są i czemu się tak zachowują, to preludium do głupich pytań typu "gdzie byli rodzice" i "co robiły służby", kiedy się jednak okaże że to nie był żaden autytor łapiący pokemony. Tylko zazdrosny małżonek kochanki ciecia, który przyszedł się rozejrzeć kiedy i jak go będzie mógł ukatrupić"

To już jest lekka paranoja

Edytowane przez Killer85
Opublikowano

Było wałkowane 11 tysięcy razy. Dla Ciebie to podejrzane, dla kogoś innego nie. Nie ma w prawie "podejrzane zachowanie" tylko podejrzenie popełnienia przestępstwa. 

 

Policja opiera się na przepisach, a to właśnie z nich wynika. A jak ktoś chodziłby na rękach po chodniku - też dziwne i podejrzane. Trzeba go też legitymować? Głupi przyklad ale wychodzi na jedno

Opublikowano (edytowane)

@Killer85@Fatality

No jest takie prawo, a ja się nim nie zgadzam. Was dwóch sobie natomiast zapamiętuję na sytuację zwrotu typu "gdzie były służby" kiedy jakiś dziwnie zachowujący się gagatek narobi kłopotów na jakiejś imprezie, bo nie było podstawy prawnej aby się nim zainteresować. 

 

@Mar_s

Za szybko się podpalasz. Nic nadzwyczajnego się jeszcze nie dzieje. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

@Killer85@Fatality

No jest takie prawo, a ja się nim nie zgadzam. Was dwóch sobie natomiast zapamiętuję na sytuację zwrotu typu "gdzie służby" kiedy jakiś dziwnie zachowujący się gagatek narobi kłopotów na jakiejś imprezie, bo nie było podstawy prawnej aby się nim zainteresować. 

 

Możesz się nie zgadzać ale takie jest prawo i art.14 i 15

Nie gadamy o imprezie więc :kupa:
Zbaczasz z tematu

Edytowane przez Killer85
Opublikowano

Centrum handlowe. Albo pod bramą jakiegoś zakładu. W parku, albo inne miejsce które Ty wskażesz.

11 minut temu, Fatality napisał(a):

Było wałkowane 11 tysięcy razy.

Wiem że było wałkowane. Wiem też, że ten temat jest realnie martwy, bo każdy kto się w nim wypowiedział ma już wyrobione zdanie. Ja tylko elektryzuję trupa, aby się wydawało że jeszcze trochę żyje. 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Suchy211 napisał(a):

No jest takie prawo, a ja się nim nie zgadzam. Was dwóch sobie natomiast zapamiętuję na sytuację zwrotu typu "gdzie były służby" kiedy jakiś dziwnie zachowujący się gagatek narobi kłopotów na jakiejś imprezie, bo nie było podstawy prawnej aby się nim zainteresować. 

ja też uważam, że np. robienie zdjęć infrastruktury krytycznej - naprawdę krytycznej - powinno być zakazane. Nie tylko że legitymujemy ale od razu zawijanie takiego delikwenta. Polska to słabe państwo samo w sobie jeśli chodzi o takie typu bezpieczeństwo. Mogą ruskie coś uszkodzić, a info które zebrali było robione właściwie w legalny sposób. Trochę absurd ale cóż. 

 

Audyt obywatelski egzekwuje swoje prawa. Może dzięki niemu też się coś zmieni i zaostrzy w odpowiednich miejscach. Czasami trzeba prawa, które złapie obywatela za mordę, ale trzeba wiedzieć gdzie poprzestać 

Edytowane przez Fatality
Opublikowano

@Fatality Mi też nie chodzi o to, aby służby mogły identyfikować kogo im się żywnie podoba bez ładu, składu i jak leci. Ale dziwnie się zachowujące osoby, dodatkowo przez kogoś zgłoszone już tak. Weźmy tego audytora z tego ostatniego filmiku. No niby fotografował obiekt, który prawnie nie ma takiej ochrony. Ale każdy musi wiedzieć że audytor to audytor. Nie każdy musi wiedzieć co on konkretnie fotografuje. Może na terenie tego zakładu jest zaparkowany samochód/sprzęt, który ma być celem kradzieży. Dodatkowo jak taki ktoś na pytanie co robi odpowiada łapię pokemony, zamiast fotografuję, bo zgodnie z prawem mi wolno. To chyba można się zaniepokoić o intencje takiej osoby, albo o to czy nie jest po prostu wariatem i nie potrzebuje pomocy. 

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Może na terenie tego zakładu jest zaparkowany samochód/sprzęt, który ma być celem kradzieży. 

Może :hahaha:
ps.
Audytora już zatrzymali za "szpiegostwo" a nawet się im wylegitymował więc może :E

 

"Ale dziwnie się zachowujące osoby, dodatkowo przez kogoś zgłoszone już tak."

Ale nie we wszystkich przypadkach i jak audytor pokazuje na swoim kanale często,gęsto są wzywane służby "od tak"bo coś się nie podoba ochronie która chce coś udowodnić lub tez nie zna prawa

Edytowane przez Killer85
Opublikowano
5 minut temu, Suchy211 napisał(a):

aby służby

I tu chyba słowo klucz. W policji pracują również ludzie, którzy co najwyżej powinni zamiatać ulice. Służby specjalne powinny mieć więcej kompetencji i możliwości bo tam raczej nie ma ludzi (aż tak) z przypadku

Opublikowano (edytowane)

Mnie tylko chodzi o jedno. Pomijam już kwestie prawne. Ale czy pozornie wyglądające na pro-społeczne zachowania audytora tak naprawdę nie są antyspołeczne? Już tłumaczę o co mi chodzi. Jeśli takich "audytorów" będzie więcej to może to być efekt mrożący dla służb. Jak zaczną się nagany czy nawet wydalenia ze służby to taki policjant po prostu sobie odpuści i nie wylegitymuje kogoś. A ten ktoś może okazać się poszukiwanym przestępcą, który was zaatakuje. Albo wasze dziecko. Podałem przykład prawny gdzie nie ma żadnej podstawy prawnej legitymowania osób obserwujących place zabaw czy szkoły. I teraz sobie zadajcie pytanie (choć wiem, że większość nie ma dzieci) - czy byście się czuli bezpiecznie jakby wam ktoś dziecko obserwował, a policjant nie mógłby by go wylegitymować? @Suchy211 ma tu rację i cieszę się, że sam nie prowadzę walki z wiatrakami. To jest tylko dyskusja. Mi nie chodzi o to żebyś się z kimś kłócić tylko analizuję całą tą sprawę. Bo też nie jest tak, że to co robi audytor uważam za złe. Bo np ochrona na dworcu co niemal pobiła tego dzieciaka albo chamskie odzywki policjantów - to oczywiście trzeba piętnować. Tak naprawdę w tej sprawie trzeba zachować odpowiedni dystans i zrozumieć obie strony.

 

Ale osobiście i wyrażam wyłącznie swoje zdanie z dwojga złego jestem gotów oddać część swobód obywatelskich w postaci bezprawnego legitymowania po to aby żaden bandzior albo ruski agent co chce wysadzać tory nie czuł się bezpiecznie. Pewno dawno temu jak byłem w młodości na studiach też byłbym fan(em/atykiem) audytora. Do tego trzeba wieku żeby pewne rzeczy zrozumieć.

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, hubio napisał(a):

Mi nie chodzi o to żebyś się z kimś kłócić tylko analizuję całą tą sprawę. Bo też nie jest tak, że to co robi audytor uważam za złe. Bo np ochrona na dworcu co niemal pobiła tego dzieciaka albo chamskie odzywki policjantów - to oczywiście trzeba piętnować. Tak naprawdę w tej sprawie trzeba zachować odpowiedni dystans i zrozumieć obie strony.

Mi głównie o to chodzi aby policja nie przekraczała swoich uprawnień ani nie wciskała bzdurnych artykułów aby człowieka wylegitymować a on odbił w inną stronę i jeszcze się wyzywa...
No cóż...
--
A moje zdanie jest takie że jednak policja sobie za dużo pozwala jakbyśmy byli w latach 90
Podaje artykuł 15 do legitymowania który jednak jest zrębowy z 14 więc musi być faktyczna podstawa jednak
Nasuwa się pytanie czego oni tam uczą w tej policji skoro funkcjonariusze nie znają artykułów:hmm:

Edytowane przez Killer85
Opublikowano
25 minut temu, Fatality napisał(a):

ja też uważam, że np. robienie zdjęć infrastruktury krytycznej - naprawdę krytycznej - powinno być zakazane. Nie tylko że legitymujemy ale od razu zawijanie takiego delikwenta. Polska to słabe państwo samo w sobie jeśli chodzi o takie typu bezpieczeństwo. Mogą ruskie coś uszkodzić, a info które zebrali było robione właściwie w legalny sposób. Trochę absurd ale cóż. 

 

Audyt obywatelski egzekwuje swoje prawa. Może dzięki niemu też się coś zmieni i zaostrzy w odpowiednich miejscach. Czasami trzeba prawa, które złapie obywatela za mordę, ale trzeba wiedzieć gdzie poprzestać 

I co by to dało jak teraz masz taki sprzęt że z kmów możesz robić foty i nagrywać.

Opublikowano

@ODIN85 no właśnie służby kontrwywiadowcze mówią, że mimo nowych technologii wciąż stosuje się metody starego typu. Że przypomnę, że na Ukrainie złapano dziewczynę co szpiegowała dla rosji co jedynie sobie robiła niewinne selfiki w różnych miejscach. Na grubo pracowała dla rosyjskiego wywiadu.

Opublikowano
3 minuty temu, hubio napisał(a):

@ODIN85 no właśnie służby kontrwywiadowcze mówią, że mimo nowych technologii wciąż stosuje się metody starego typu. Że przypomnę, że na Ukrainie złapano dziewczynę co szpiegowała dla rosji co jedynie sobie robiła niewinne selfiki w różnych miejscach. Na grubo pracowała dla rosyjskiego wywiadu.

Właśnie, właśnie, właśnie.

Opublikowano
38 minut temu, ODIN85 napisał(a):

To teraz sobie pomyśl o ilu nie wiemy co nagrywali okularami albo o takich co wynajęli mieszkanie i z nich strzelali foty.

Tylko zakaz oznacza wyeliminowanie ludzi, którzy robią to aby utrudniać pracę służbom i zawracać dupę. Wtedy, każdy nagrywający = potencjalny szpieg, bo zwykły człowiek nie chciałby by zawinięty od razu za złamanie zakazu. Długoterminowo taki zakaz odciążyłby służby bo byłoby mniej takich przypadków. Tak uwazam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...