Skocz do zawartości

The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nawet, jeśli nie użyłeś, to dokładnie tak wygląda. Tylko SI chciałoby się tyle pisać o byle popierdółce.

 

Nie wiem, jaką głębię widzicie w TLOU1. Dla mnie ciekawszy był dodatek do jedynki Left Behind.

Edytowane przez tgolik
Opublikowano

Fabułę dwójki można porównać do cliffhangerów z telenoweli brazylijskich:

 

-Ach Eduardo zabiję Cię - stwierdza Ana Maria zamachując się nożem.... pod koniec odcinka 2345

Odcinek 2346

-a nie, jednak się rozmyśliłam.

 

:boink:

  • Like 1
  • Confused 1
  • Sad 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, Kadajo napisał(a):

Zabawne w sumie że tyle osób ma przemyślania na temat historii w grze ale nie widzi jak tanimi, płytkimi i głupimi wręcz zagrywkami zostało to osiągnięte.

Bo tak było. Scenarzysta nie patrzył na to żeby DANE WYDARZENIE osiągnąć w logiczny sposób. On tylko patrzył na to żeby dane WYDARZENIE W OGÓLE OSIĄGNĄĆ i nic poza tym go nie obchodziło. Przykładowo nie obchodziło go że zrobił z Joela idiotę, który dał się zamknąć w domu obcych ludzi i podał swoje prawdziwe imię, a jedynie obchodziło go to że Joel miał zginąć. To samo można powiedzieć odnośnie Ellie, Abby i innych postaci w tej gównianej fabularnie grze. Strasznie spłycił postacie, z Ellie zrobił idiotkę, która znienawidziła Joela bo ten nie pozwolił jej umrzeć. 

9 godzin temu, Pentium D napisał(a):

Zabili mi konia i gra się rozkręca.

Ta gra miała swoje ciekawsze momenty czyli takie robione typowo dla emocji, ale ogólnie I połowa gry była dla mnie świetna.

9 godzin temu, tgolik napisał(a):

Jak w TLOU2 widzisz tanie zagrywki, to co powiedzieć o 99% gier gdzie fabuła naprawdę nic nie znaczy mimo wysiłków "pisarzy".

Miejmy jakąś miarę.

Uważam  raczej że w większości przypadków pisarze nie mają zamiaru komplikować swoich gier fabularnie, a nie że nie potrafią. A już na pewno prawie nikt nie rozwala ulubionych postaci z poprzedniego sezonu gry jak zrobił to idiota Neil. Normalny człowiek wie że skoro gracze kogoś bardzo polubili, to nie będzie robić im celowo na złość uśmiercając kogoś takiego a z drugiej postaci czyniąc kogoś złego, mimo że cała pierwsza gra pokazała że oboje byli dobrzy i działali prawidłowo.

Ta ich relacja była traktowana jako najlepsza w historii gier, a gnój postanowił to rozpieprzyć w kontynuacji, a jego przydupasy zamiast przemówić mu do rozsądku, to na wszystko pozwolili.

 

 

7 godzin temu, Gordek napisał(a):

-Ach Eduardo zabiję Cię - stwierdza Ana Maria zamachując się nożem.... pod koniec odcinka 2345

Odcinek 2346

-a nie, jednak się rozmyśliłam.

Brak słów na coś takiego w ambitnej (takie stwarzała pozory) fabularnie grze. Główny cel życiowy Ellie to zabić Abby, a kiedy ma okazję to zrobić odpuszcza jak osoba totalnie upośledzona umysłowo xD Zresztą nawet wcześniejsza scena w teatrze była absurdalna. To co zrobił idiota od fabuły było nienormalne. Abby z dzieciakiem transem wkraczają do teatru i pokonują wszystkich najsilniejszych i najbardziej doświadczonych bohaterów w tej grze, których było 2 razy więcej xD Kretyn chciał osiągnąć cel czyli wygraną Abby, więc powiedział "walić metody jak to osiągniemy, liczy się tylko cel". 

Chociażby Ellie mimo że miała pełno broni przy sobie (w przeciwieństwie do Abby) to uderzyła ją na początku jakąś deską, co też zostało obśmiane przez graczy. Zresztą ta cała walka w teatrze to była jedna wielka PARODIA.

Do tego co było z Dawidem w I  części gry nawet się nie umywa.

Edytowane przez Misticzx
Opublikowano
17 godzin temu, Misticzx napisał(a):

Może, ale czy będzie chciał? I jak to kontynuować? Czubek Druckmann okaleczył Ellie, a ona gdzieś sobie poszła. To wszystko powinno się zakończyć na I części gry bo tamto zakończenie było wprost idealne. Mieli zamieszkać wśród innych i było super. Cała Abby i jej banda wymyślona NA SIŁĘ tylko po to żeby wszystko zepsuć. Również to robienie z Ellie idiotki na zasadzie "ja chciałam poświęcić swoje życie dla świata, a ty głupi Joel chciałeś żebym żyła, jak mogłeś, nienawidzę ciebie". Przecież każda normalna osoba by nie była o to wściekła. Rozumiem że najważniejszy cel w tamtym świecie to szczepionka, ale wszystko ma swoje granice idiotyzmu, czego szalony scenarzysta nie przestrzegał. 

Do mnie takie cukierkowe zakończenie and lived happily ever after w ogóle nie przemawia, a już na pewno nie w uniwersum TLOU.

Natomiast nikt z Ellie nie zrobił idiotki, uwzam, że strasznie spłycasz jej postać. Ellie wkurzyła się na Joela, bo poczuła się zdradzona, przecież on sam przysiągł jej na końcu 1, że to co powiedział odnośnie wydarzeń z Salt Lake City to cała prawda. No i była konsekwentna, bo w końcu obiecała mu, że w razie gdyby było inaczej to się już nigdy do niego nie odezwie ;) Do tego myślę dochodzi fakt, że gdzieś tam pod/świadomie nie chciała aby ktoś podejmował za nią decyzje odnośnie jej życia i śmierci. Nawet Joel. A to zachowanie z kolei łatwo zrozumieć znając biografię Ellie. 

17 godzin temu, Misticzx napisał(a):

I połowa gry była dla mnie prawie doskonała, bo po prostu nawet nie wiedziałem że to co robiła Ellie (w zamyśle scenarzysty) miało być odbierane jako ZŁE, czyli że gracze mieli odbierać jej postępowanie jako ZŁE, bo zapewne ja, tak samo jak większość graczy odbierała to jako normalne postępowanie Ellie w tym przypadku (a  debilek scenarzysta już wtedy miał we łbie że to co robiła Ellie było złe i wymyślił od połowy gry i dodatkowo pod koniec gry jak ją za to ukarać). Ellie była podobna z charakteru i wyglądu jak w The Last of US Part 1. Po prostu scenarzysta chciał ją obrzydzić dla gracza (co tak naprawdę zauważyłem dopiero pod koniec gry), mimo że zapewne dobrze wiedział jak gracze oceniali Ellie po pierwszej części gry. Jednego świetnego bohatera zabił ot tak sobie bo wymyślił jakąś idiotkę pragnącą zemsty, a Ellie wymyślił tak że chciał pokazać ją jako tą złą czyli nawet gorszą od Abby, co było totalnym wariactwem intelektualnym.

 

Oczywiście, że jej chęć zemsty była zdecydowanie negatywna, na wielu płaszczyznach. Chociażby dlatego, że aby jej dokonać ryzykowała uwikłanie całej osady Jackson w konflikt z WLF. Do tego jej odejście osłabiało całą ich wspólnotę, plus kosztowało zapasy i broń , które Ellie zabrała ze sobą. Wcale nie uważam, że ktoś chciał ja obrzydzić, ona jest po prostu skonfliktowana i na swój sposób tragiczna, bo jej decyzje powodują dalszy wzrost przemocy i rozlew krwi. Z drugiej strony taka osobowość jak Ellie nie mogła pozostawić śmierci Joela bez opdowiedzi, zemsta była gdzieś tam od początku wpisana w jej życiorys. Także z każdej strony dupa ;)

 

12 godzin temu, tgolik napisał(a):

Uuups. 

  Ukryj zawartość

Ale zabicie tego doktorka w TLOU1 nie było wtedy znaczącym wydarzeniem.

 

W sumie wokół tego kilkusekundowego epizodu powstała cała oś fabuły 2 :)

Opublikowano
Godzinę temu, Jinx napisał(a):

Do mnie takie cukierkowe zakończenie and lived happily ever after w ogóle nie przemawia, a już na pewno nie w uniwersum TLOU.

Uważam że zakończenie było pod koniec pierwszej gry. Optymalne i podobało się każdemu. Kontynuacja była robiona na siłę, a scenarzysta idiota poszedł w tani dramatyzm, co było jego wielkim błędem.  Oczywiście ktoś powie że śmierć córki Joela w pierwszej grze też była tanim dramatyzmem, ale uzasadnienie bez porównania lepsze (niż jakaś zemsta), bo chodziło o to żeby Joel po pewnym czasie zaczął traktować Ellie jak własną córkę i tak się właśnie stało. Była jedyną osobą po jego prawdziwej córce do której się przywiązał i która wzruszała jego serce, a tamten gnój Neil to rozwalił.  

Godzinę temu, Jinx napisał(a):

Ellie wkurzyła się na Joela, bo poczuła się zdradzona, przecież on sam przysiągł jej na końcu 1, że to co powiedział odnośnie wydarzeń z Salt Lake City to cała prawda.

Mógł powiedzieć od razu prawdę że ocalił ją od Świetlików bo chcieli ją zabić i tyle. Jego błędem było czekanie z tym tematem aż sama się dowiedziała że coś było nie tak. Ale złość na Joela bo ocalił jej życie też była idiotyczna.

Godzinę temu, Jinx napisał(a):

nie chciała aby ktoś podejmował za nią decyzje odnośnie jej życia i śmierci.

Tyle że decyzję za nią podjął zarówno ojciec Abby jak i przywódczyni Świetlików. Gdyby to była normalna rozmowa i Ellie by mówiła "chcę się poświęcić dla świata", a Joel by mówił "nie pozwolę na to" to byłaby całkiem inna sytuacja.

Godzinę temu, Jinx napisał(a):

Oczywiście, że jej chęć zemsty była zdecydowanie negatywna, na wielu płaszczyznach

Negatywna w zamyśle scenarzysty, ale całkowicie logiczna jeśli biorąc pod uwagę jaka była wcześniejsza relacja Ellie i Joela. Do tego tej zemsty pragnęli chyba wszyscy gracze (lub prawie wszyscy), którzy kierowali Ellie przez I połowę gry.

1 godzinę temu, Jinx napisał(a):

Chociażby dlatego, że aby jej dokonać ryzykowała uwikłanie całej osady Jackson w konflikt z WLF

Serio? Nie, czegoś takiego nie było. Do walki z WLF wyruszyli tylko chętni, Jackson i pozostali nie mieli nic do tego. 

1 godzinę temu, Jinx napisał(a):

Do tego jej odejście osłabiało całą ich wspólnotę, plus kosztowało zapasy i broń , które Ellie zabrała ze sobą.

Wspólnota została osłabiona również przez Abby jak zabiła Joela. Tam było kilkanaście czy kilkadziesiąt rodzin, odejście KILKU osób niewiele zmieniało w samym Jackson. Zapasy i broń są dysponowane pomiędzy mieszkańcami. Ellie wzięła to co było i tak dla niej przeznaczone i nikogo nie okradła z ich zapasów.

1 godzinę temu, Jinx napisał(a):

ona jest po prostu skonfliktowana i na swój sposób tragiczna, bo jej decyzje powodują dalszy wzrost przemocy i rozlew krwi.

To była słuszna reakcja Ellie na poczynania Abby i jej przyjaciół. Ellie wybiła przyjaciół Abby, ale palant od fabuły ciągle wmawiał graczom "zemsta jest zła" i nie pozwolił jej zabić Abby, między innymi dlatego że zmusił gracza żeby grał Abby przeciwko Ellie (aż trudno uwierzyć że takie głupoty wymyślił).

Po co Dina wyruszyła z Ellie żeby jej potem gadać żeby ta odpuściła? Była kulą u nogi dla Ellie z tą ciążą i swoją miernotą jako słabej postaci psychicznej i fizycznej. 

1 godzinę temu, Jinx napisał(a):

W sumie wokół tego kilkusekundowego epizodu powstała cała oś fabuły 2 :)

Tak. Cała kontynuacja powstała na siłę (wymyślono Abby i inne niedobitki Świetlików) i była spowodowana ogromną popularnością pierwszej gry i oczekiwaniami graczy. Gdyby jednak pozostawili scenariusz dla normalnej osoby, a nie imbecyla to mogłaby być tak świetna jak pierwsza gra.

Opublikowano

Jestem po etapie z dinozauraem i jest nudno. Ledwo się coś rozkręci to wpada cutscenka. Pełno różnych zapychaczy, łażenia bez celu i szukania dziury w dupie. Szaber słaby. Było tak, że szukałem kodu do drzwi z zamkiem szyfrowym i znalazłem, ale co z tego jak w środku parę szmatek i butelek. Ładnie opakowana wydmuszka jak do tej pory.

 

image.thumb.png.a43f4444be1bc99fd6e9a53581e15767.png

  • Haha 1
  • Confused 5
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, ODIN85 napisał(a):

To cisza przed burzą:E

No już działo się a teraz znowu mnie w jakieś wspominki wrzuca. To jest ten sam poziom głupoty co dwie ekipy w serialu i co drugi odcinek masz ekipę A i co drugi ekipę B. Nie wiem czy jakbym wybrał granie chronologicznie to by było lepiej. Nie wiem też czy jednak by mnie to nie zanudziło na śmierć.

 

image.thumb.png.3e417be674abb7e4607df6abcbc67439.png 

Edit: akurat tutaj druga częśc wspominków fajnie wyszła. Było czuć trochę klimat jedynki.

Edytowane przez Pentium D
Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, Pentium D napisał(a):

Jestem po etapie z dinozauraem i jest nudno. Ledwo się coś rozkręci to wpada cutscenka.

Prawdę mówiąc te sceny z PRZESZŁOŚCIĄ ELLIE to były jednymi z lepszych w tej całej grze. A cutscenki to PODSTAWA tej gry i najważniejszy element. Ważniejszy od samych walk.

6 godzin temu, Pentium D napisał(a):

Pełno różnych zapychaczy, łażenia bez celu i szukania dziury w dupie

Zapychacz to był wątek Abby, ta postać, jej banda i wszystko z tym związane. Czubek nie umiał zrobić normalnej, ciekawej fabuły to wymyślił sobie śmierć Joela i jakichś wrogów dla Ellie z dupy wziętych.

6 godzin temu, Pentium D napisał(a):

Było tak, że szukałem kodu do drzwi z zamkiem szyfrowym i znalazłem, ale co z tego jak w środku parę szmatek i butelek

Te sejfy mają ważne rzeczy dla Ellie jeśli chodzi o ZASOBY. Bo co innego mają mieć? Sejfy to nie fabuła.

4 godziny temu, Pentium D napisał(a):

No już działo się a teraz znowu mnie w jakieś wspominki wrzuca. To jest ten sam poziom głupoty co dwie ekipy w serialu i co drugi odcinek masz ekipę A i co drugi ekipę B. Nie wiem czy jakbym wybrał granie chronologicznie to by było lepiej.

Chronologicznie to będzie NAJPIERW PRZESZŁOŚĆ (to co się działo najwcześniej), a potem coraz późniejsze wydarzenia.  Jak nie lubisz wspominek to znaczy że masz gdzieś głównych bohaterów tej gry. To nie jest gra akcji, gdzie masz ciągle walczyć.

 

Godzinę temu, Pentium D napisał(a):

Jestem na etapie szpitala i walki są wciągające aż klocka wstrzymywałem :E

 

Do połowy gry czyli do końca Akwarium gra była rewelacyjna jak dla mnie. A to co Ellie zrobiła z Norą w szpitalu było wprost rewelacyjne. Ta wyższość Ellie nad ofiarą. Najlepsza scena w tej grze. Sądziłem początkowo, że ten kretyn Neil Druckmann też lubił taką Ellie, a w rzeczywistości stworzył te sceny tylko po to bo chciał pokazać ZŁĄ Ellie czyli że ona tego nie powinna robić za śmierć Joela xD 

Edytowane przez Misticzx
  • Upvote 1
Opublikowano

Ja wiem czym jest ta gra, ale to nie jest jedynka. Jedynkę widziałem jak inni przechodzili na streamach z PS3, później na PC a później sam w to zagrałem w 2024 i to z dużymi problemami sprzętowymi, ale i tak kilka razy wracałem. A dwójka już nie ma tego magnesu co część pierwsza. Jedynie scenki z Joelem dają trochę tego klimatu a reszta to zapychacze. Dlatego bardziej na strzelaniu skupiam się w tej części bo to to samo co w jedynce.

Opublikowano
54 minuty temu, Pentium D napisał(a):

A dwójka już nie ma tego magnesu co część pierwsza

Ja tam byłem zachwycony pierwszą połową gry (chwilami przynudzała, ale to akurat nie problem bo zazwyczaj gram dla postaci, które mnie interesują), ale całościowo mnie zawiodła i to dużo bardziej niż trochę.

57 minut temu, Pentium D napisał(a):

Dlatego bardziej na strzelaniu skupiam się w tej części bo to to samo co w jedynce.

No to pod tym względem gra nie jest gorsza od jedynki, a nawet lepsza, bo bardziej urozmaicona. Są chociażby świetne, bo emocjonujące walki na pięści czego w tamtej grze nie było.

Opublikowano

Ta gra jako całość to tragedia pod względem historii i umotywowania decyzji podejmowanych przez postacie.

 

Spoiler

Skoro Ellie od ponad 2 lat wiedziała co zrobił Joel i od dawna miała go w dupie czemu tak bardzo chciała tej zemsty. Bez sensu. Abby mogła zabić Dinę, ale tego nie zrobiła i ostrzegła co się stanie jeśli znowu ich zobaczy. Wyjechała w cholerę aby na siebie nie wpadli. Przyłazi Tommy kaleka który jakimś cudem przeżył i się okazuje, że szuka wrażeń i przekabaca Ellie i ta idiotka mimo iż ma dobre życie z Diną, miała Joela w dupie i jej działania doprowadziły do śmierci ojca dziecka Diny którą teraz posuwa decyduje się dalej szukać Abby olewając Dinę którą niby kocha. Widocznie zemsta za śmierć kolesia którego miała gdzieś jest silniejsza niż miłość. Debil pisał scenariusz tej gry.

 

Do ogrania został mi ostatni etap w Kalafiorni.

Opublikowano
1 minutę temu, leven napisał(a):

Jak z wydajnością na 9070XT ? 

Dobrze.

 

2 minuty temu, leven napisał(a):

Grałeś w 2160p ? Suwaki na prawo w ulta ? 

1440p. Bardzo wysokie bez FSR. Chyba cały czas było stabilne 100 fps z vsync, ale tylko przez pierwsze kilka godzin miałem na ekranie licznik aktualnego fps i nie widziałem aby spadło poniżej 100.

 

3 minuty temu, leven napisał(a):

Ile Vram zjadła gra ?

Nie wiem.

Opublikowano (edytowane)

Ciekawy jestem, jak to u mnie poleci :E 

Mam nadzieje, że w 2160p suwaki w prawo z DLSS Performance prest L pójdzie w okolicach 60 FPS. Najwyżej FGx2 sobie włączę :P 

Na 3060ti było słabo :( 

Edytowane przez leven
Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, Pentium D napisał(a):

Ta gra jako całość to tragedia pod względem historii i umotywowania decyzji podejmowanych przez postacie.

To akurat prawda. W skrócie podobnie ten fabularny gniot oceniam, mimo że pierwsza gra była arcydziełem jak dla mnie.

12 godzin temu, Pentium D napisał(a):

 

  Ukryj zawartość
Spoiler

Skoro Ellie od ponad 2 lat wiedziała co zrobił Joel i od dawna miała go w dupie czemu tak bardzo chciała tej zemsty. Bez sensu. Abby mogła zabić Dinę, ale tego nie zrobiła i ostrzegła co się stanie jeśli znowu ich zobaczy. Wyjechała w cholerę aby na siebie nie wpadli. Przyłazi Tommy kaleka który jakimś cudem przeżył i się okazuje, że szuka wrażeń i przekabaca Ellie i ta idiotka mimo iż ma dobre życie z Diną, miała Joela w dupie i jej działania doprowadziły do śmierci ojca dziecka Diny którą teraz posuwa decyduje się dalej szukać Abby olewając Dinę którą niby kocha. Widocznie zemsta za śmierć kolesia którego miała gdzieś jest silniejsza niż miłość. Debil pisał scenariusz tej gry.

 

W tym przypadku akurat nie do końca dobrze piszesz. Ellie wybaczyła

Spoiler

Joelowi już wtedy gdy się spotkali po balu w Jackson (w kolejności chronologicznej byłoby to wyjaśnione na początku gry). Ona była na niego wściekła przez 2 lata, a potem mówi "postaram się tobie wybaczyć" co tak naprawdę oznaczało "już nie jestem na ciebie wściekła".

A sceny odnośnie Tommiego i Diny w teatrze są idiotyczne, bo to typowe zmyłki dla widza żeby go nabrać. W ogóle już samo to, że Abby z tym transem ich pokonują jest absurdalne. Do tego kretyn od scenariusza kazał grać Abby i walczyć z Ellie.

9 godzin temu, Pentium D napisał(a):

Wątek Abby spoko, Ellie powinni podać eutanazji. Chora na łeb z nienawiści i chęci zemsty. 

Raczej odwrotnie. Wątek Abby zbędny, tak samo jak cała jej banda, bo gracze mieli ich zazwyczaj gdzieś i im nie współczuli. To wszystko powinno być poprowadzone bez śmierci głównego bohatera pierwszej gry. A jeśli już miała być jego śmierć to Ellie powinna ją po prostu zabić i tyle. Nie po to przemierza cały kraj żeby na końcu powiedzieć "odpuszczam". To tak idiotyczne i bajkowe że trudno to usprawiedliwić jak na chłodno podejdziesz do tej produkcji.

Najważniejszy problem tego świata to zarażanie się ludzi bez możliwości wyleczenia czy odporności. Gdyby scenarzysta nie był debilem, to by tym się zajął, zamiast robić całą grę o zemście, która tak naprawdę niczego nie zmienia w tym świecie.

 

PS:

 

Miałem nadzieję że Ellie na końcu gry

Spoiler

zajebie zarówno Abby jak i tego transa, więc moja złość że darowała im życie była ogromna, ale nie na nią, lecz na tego zjeba od scenariusza, który takie bzdury wymyślił czyli Neila Druckmanna.

 

 

 

 

Edytowane przez Misticzx
Opublikowano
2 godziny temu, Misticzx napisał(a):

Najważniejszy problem tego świata to zarażanie się ludzi bez możliwości wyleczenia czy odporności.

A pamiętasz kto zaprzepaścił najbardziej prawdopodobną próbę rozwiązania tego problemu ze względu na swoje samolubne pobudki? :P

Opublikowano
4 minuty temu, Zdzichon napisał(a):

A pamiętasz kto zaprzepaścił najbardziej prawdopodobną próbę rozwiązania tego problemu ze względu na swoje samolubne pobudki? :P

Na to zwróciłem uwagę dawno temu gdy oceniałem pierwszą grę The Last of Us (ale nie na tym forum). 

Zdziwiło mnie że jakaś grupa terrorystyczna (Świetliki) była przedstawiona jako jedyna nadzieja dla świata i że tylko oni szukali osoby odpornej i próbowali stworzyć jakiś lek na tą chorobę xD

Ten świat nie trzyma się żadnej kupy i sensu. Ale gra była wychwalana za emocje, które powodowała, doskonałą jakość wizualną i relacje Joela i Ellie.

W kontynuacji głupota świata pozostała, ale zepsuli to co najważniejsze czyli postać Joela i Ellie.

Opublikowano

W tym chyba clue całej historii? Że terroryści dla jednych to bohaterowie dla drugich, a jeśli ceną za pokonanie grzyba ma być życie dziecka to niech ludzkość pocałuje się w dupę? :) Ja tam akurat szanuję wiele decyzji projektowych podjętych przy tej grze. Bawiłem się przednio, zwłaszcza że zagrałem późno po przedarciu się przez jezioro negatywności, więc oczekiwania miałem bardzo niskie. A tu psikus, granie Abby okazało się interesującym doświadczeniem i wiele z jej etapów zapadło mi mocno w pamięć (najbardziej ten na wieżowcu). Do tego od strony mechanicznej i graficznej gra to totalna topka. Ten etap w parku z pogwizdującymi na siebie przeciwnikami do dzisiaj siedzi mi w głowie.

 

A że fani marudzą? No marudzą. Przy tak ukochanej produkcji marudziliby w każdej sytuacji, w której nie dostali by kalki 1:1 z pierwszej części, a wtedy by marudzili, że dostali to samo co wcześniej. Nie  jest to produkcja doskonała, część chwytów jest tania (ale działa), a Druckmann to rzeczywiście egomaniak i nie wie kiedy powiedzieć sobie dość. Ten drugi finał jest niepotrzebny, a sama gra przez to przeciągnięta. Jak komuś nie leży zawsze można wrócić do jedyneczki, tym bardziej, że po rimejku wygląda tak dobrze jak dwójka. 

Opublikowano
2 minuty temu, Zdzichon napisał(a):

a jeśli ceną za pokonanie grzyba ma być życie dziecka to niech ludzkość pocałuje się w dupę?

To ogóle śmieszne, bo Ellie chciała się poświęcić i na pewno by namawiała Joela że ma się nie wtrącać i pozwolić się jej poświęcić xD

Ale ani ten lekarz czyli ojciec Abby ani przywódczyni Świetlików nie mieli zamiaru pytać się o zdanie ani Ellie ani Joela. Dlatego tym bardziej ojciec Abby nie zasługiwał na litość, lecz dostał to co powinien dostać czyli śmierć.

A cała reszta czyli Abby i jej banda wymyślona na siłę, bo typek nie miał nic mądrego w głowie odnośnie fabuły kontynuacji, więc wymyślił sobie motyw zemsty.

6 minut temu, Zdzichon napisał(a):

Ja tam akurat szanuję wiele decyzji projektowych podjętych przy tej grze

Ja tak do połowy gry ją wychwalałem (sądziłem że w tym Akwarium Ellie zabije Abby i będzie koniec). Następne zmiany nie były pozytywnym lecz negatywnym zaskoczeniem, czyli ocena szła w dół.

8 minut temu, Zdzichon napisał(a):

granie Abby okazało się interesującym doświadczeniem i wiele z jej etapów zapadło mi mocno w pamięć

Samo granie Abby (w sensie mechaniki i walk) było OK i wątek Abby był połączony z Bliznami i WLF więc rozwijał coś całkiem innego niż wątek Ellie. Tylko że zepsuli postać Abby już na początku gry (misja zimowa), więc potem nie dało się już tego naprawić. Bez względu na to  co robiła nie dało się już ją polubić.

11 minut temu, Zdzichon napisał(a):

marudziliby w każdej sytuacji, w której nie dostali by kalki 1:1 z pierwszej części

Absolutnie nie. Gra mogła być całkiem inna, ale nie musiała być idiotyczna. To są całkiem inne cechy. Nie było żadnego logicznego powodu zepsuć ulubione postacie graczy z pierwszej gry czyli Joela i Ellie.

15 minut temu, Zdzichon napisał(a):

Druckmann to rzeczywiście egomaniak i nie wie kiedy powiedzieć sobie dość.

Ale nie był sam. Dano mu zbyt wiele swobody zamiast przemówić do rozumu mówiąc że przegina w wymysłach fabularnych.

16 minut temu, Zdzichon napisał(a):

Ten drugi finał jest niepotrzebny, a sama gra przez to przeciągnięta

Gdyby skończyło się inaczej to można by uznać że był potrzebny, ale przy idiotycznej i skrajnie nielogicznej rezygnacji Ellie (i jeszcze jej jakimś bzdurnym okaleczeniu) to faktycznie był niepotrzebny.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tak tak, na pewno mówił tym dziewczynom z marszu z małopolski, że będą musiały się przespać z 60 letnimi dziadami....  Ponieważ zauważam u ciebie pewne braki intelektualne dodam, że to był sarkazm     https://www.policja.pl/pol/aktualnosci/92438,dok.html   https://rocknabagnie.com.pl/afera-dubajska-poznaj-kim-naprawde-sa-dziewczyny-z-dubaju-szokujace-fakty    
    • Ale tak się nie da opisać, bo to który preset będzie lepszy zależy raz że od sprzetu, (czyli głównie która to generacja GPU) a dwa to także od konkretnej gry.   W skrócie i maksymalnym uproszczeniu: - presety A do E to najstarszy typ DLSS czyli tzw CNN. Ma najmniejsze obciążenie dla sprzętu, ale też niższą jakość obrazu,  większe smużenie - presety J i K to tzw. DLSS Transformer (1 generacja zwana tez DLSS 4.0). Daje dużo wyższa jakość obrazu, lepszą ostrość (zwłaszcza w ruchu) ale też  jest bardziej wymagające - presety L i M to najnowsza generacja DLSS Transformer (2 generacja) tzw. DLSS 4.5. Na kartach RTX 2xxx i RTX 3xxx powoduje duży spadek wydajności, na kartach RTX 4xxx i RTX 5xxx też moze wynieść nawet do 10% w niektórych przypadkach. Maja jeszcze lepsza jakosc obrazu niz DLSS 4.0 i wyzsza ostrość obrazu i dlatego też Presety L i M są stworzone głównie z myślą o stosowaniu dla trybów Ultra Performance i Performance. Oczywiście można też korzystać w trybach Balanced, Quality i DLAA ale nie w każdej grze obraz bedzie wyglądał lepiej niż preset K, a wydajność na pewno będzie niższa   Więc tak na prawdę jedyny opis ktory mogli by dodać to np. że jest to DLSS 3, DLSS 4.0 Transformer v1 i DLSS Transformer v2.   Jak nie chcesz soe bawić w eksperymentowanie i testowanie który tryb najlepiej ci pasuje pod względem wydajności i jakości obrazu to najlepiej użyć ustawoen zalecany. Wtedy dla trybów DLAA, Quality i Transformer jest używany DLSS 4.0 a dla Performance i Ultra Performance DLSS 4.5. Nie wiem tylko czy tak ustawia też na kartach RTX 2xxx i RTX 3xxx, bo może wtedy zalecane pomijają np. DLSS 4.5 ze względu na spadek wydajności 
    • Siedzi tam zwykła płyta mATX LGA1200 więc nie będzie problemu z montażem, jednak to mobo jest biedne z 4 fazową sekcją zasilania cpu w dodatku bez radiatora  jak założysz blok i żaden wentylator nie będzie owiewał sekcji tak jak fabrycznie jest to zrobione to dostanie nieźle po dupie z i9 na pokładzie. W przypadku montażu aio trzeba jakoś schłodzić vrm, masz gotowy specjalny radiator do tego pc https://pl.aliexpress.com/item/1005009987516272.html?  
    • Na 8 ja gram 😁 Jedyny dobry przykład to Indiana Jones 
    • Co to w ogóle za wymysły, padniesz martwy z tego rowerka któregoś dnia i tyle będzie z tego pedałowania.   Zamiast skupić się na graniu to ten rozprasza się, poci i dyszy - to ja już wiem dlaczego gry przechodzisz po 2-3 miesiące czasami lub dłużej.     Panie opanuj się pan, gdzie żonka żeby walnęła po łbie na oprzytomnienie? Kryzys wieku średniego enabled?
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...