Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to sa tylko glupie komentarze o tych babach, jak wejdziesz na grupe kobiet to tez stracisz wiare w ludzkosc ale wiesz na czym polega roznica?

 

tam sie nie pojawia baba ktora pisze ze jakby tam chlop wszedl to by stracil wiare w ludzkosc XD

od razu by zostala wysmiana bo nie od tego te grupy sa, babki akurat sprawnie trzymaja sie razem i zaden cuckold im grupy nie ustawi ;)

 

 

 

a z HIV nic nie da sie zrobic, ukraina stoi hiv wiec bedzie i u nas

 

 

 

 

04bc37c24d040732b8ff2fb20297765fc8abcedd

 

 

4b84dc17f4a44ae5a13a885fa7639a8125151f02

 

 

 

 

babki sie w niczym nie kryja na swoich grupach, 

 

to wszystko zrobili mezczyzni mezczyznom :hihot:

  • Odpowiedzi 3,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

No u kobiet pojęcie "białorycerza" nie funkcjonuje. W męskim wątku bez problemu znajdziesz mężczyzn broniących stanowisko kobiet. W kobiecych odwrotna sytuacja to jak biały kruk. Możliwe chyba tylko wtedy jak genetyce się coś popierdzieli. 

Opublikowano

OK.

 

1.:"Nie dziwię się im, że nie chcą podchodzić po prostu do obcych dziewczyn, to jednak duże obciążenie psychiczne i raczej duża szansa na dostanie kosza."

 

2.: "Wiem, że „nie wierzysz”, ale ludzie czują Twoją negatywną energię. Tak, faceci też"

 

3.: "Mam też kolegów, którzy ewidentnie nie są szczęśliwi w swoich związkach, nie są też typem „zdradzacza” trwają w nich, wypowiadają sie o swoich kobietach zawsze dobrze, ale czuć, że tam już dawno nie ma uczuć, pozostało tylko bycie współlokatorami. "

 

4. "Z perspektywy czasu myślę, że byłam dobrze traktowana, bo oni z jakiegoś powodu uznawali, że warto się postarać, dałam im się wykazać, wydawałam się interesująca ( bo u mnie w życiu zawsze się dużo dzieje. Nie czekam na pojawienie się chłopa, mam swoją pracę, duże grono znajomych, ciągle wynajduję sobie jakieś aktywności) podsumowując fajnie było sie w końcu poczuć jak kobieta…"

 

To tak na szybko :) 

Opublikowano
1 godzinę temu, Suchy211 napisał(a):

No u kobiet pojęcie "białorycerza" nie funkcjonuje. W męskim wątku bez problemu znajdziesz mężczyzn broniących stanowisko kobiet. W kobiecych odwrotna sytuacja to jak biały kruk. Możliwe chyba tylko wtedy jak genetyce się coś popierdzieli. 

tak wyglada rzeczywistosc, babki glupie nie sa, jak trzeba to zakladaja grupki jak wyciagnac wiecej z rozwodu i kazda pomaga

 

a teraz zapytaj o to mezczyzn XD

Opublikowano

Ja niedługo zacznę grzebać na tym naszym rynku matrymonialnym. Bać to już się przestałem dawno, bardziej chyba dla humoru to zrobię, choć może trafi się ktoś warty zainteresowania :hihot: Już na takim luzie zaczynam podchodzić że wynik działania jest mi obojętny, brak oczekiwań to brak rozczarowań ;)

Opublikowano (edytowane)

@Stjepan dobre.... :rotfl2:

 

A ile dziewczyny zarabiają na OF albo kamerkach? I nie mam na myśli sprzedaży filmików bo powiedzmy, że to jakaś obopólna korzyść, ale z OF głównie zarabiają na stałych klientach za zwykłą rozmowę nawet nie o sexie. Albo jak Kolumbijki na kamerkach tak oczarowały Amerykanów albo Europejczyków, że ci wysyłali im tysiące $$$. W końcu lecieli do nich, a na lotnisku nikogo nie było. A dziewczyny takie bezczelne, że dalej oszukiwały, że np musiały jechać szybko do chorej matki i znów dajta $$$ . Były przypadki, że mężczyźni sprzedawali cały majątek w imię tej "miłości". Aż w końcu nawet chyba w USA wprowadzono jakieś ostrzeżenia w przestrzeni publicznej.

 

Ktoś powie jak i o mnie tu powiedziano, że infantylizm. No i co z tego? Tak - infantylizm, ale tacy mężczyźni też są i są często bardzo łatwym łupem zarówno w realu jak i online. Kiedyś w czasie studiów na przedmiocie Socjologia wykładowca powiedział nam, że wszystkie relacje międzyludzkie mają charakter transakcyjny, a szczególnie te między kobietami, a mężczyznami :) Myślę, że obecnie prawdziwie bezinteresowna miłość pomiędzy mężczyzną, a kobietą to ogromna rzadkość. Zawsze jest system transakcyjny typu: sex za romantyczną kolację (TO TYLKO PRZYKŁAD). Bezinteresowna miłość moim zdaniem to tylko rodzic - dzieci. Jednym taki system transakcyjny bardzo odpowiada i świetnie się z tym czują (bez względu na płeć). Innym to nie odpowiada. A do tego jeszcze dochodzi obecnie to, że w tym systemie transakcyjnym zdaje się, że to kobiety mocno wygrywają. W szczególności kobiety z naszego kręgu kulturowego. Dlatego też wielu mężczyzn jedzie do Azji tam szukać sobie żony. Jest wiele kanałów na YT gdzie np. Polacy budują bardzo szczęśliwe rodziny. Nie mam na myśli tego gościa z kanału coś z rajem w tle, żeby mi tu go nie wklejać... ;D Nie jego... Tylko mniej znane kanały...

 

Mam za sobą parę związków, dziesiątki randek. Co prawda w czasach przedtinderowych, ale głównie też dziewczyny poznawane online. Nie można absolutnie generalizować. Są bardzo różne. Cały temat tu to oczywiście też ogromne uproszczenia. Kwestie uczuć i relacji są bardzo, bardzo, bardzo skomplikowane i złożone. Nie tylko różnice pomiędzy płciami ale głównie cechy charakteru itp. W mojej ocenie tak naprawdę jak ktoś chce relacji powinien głównie zacząć od szczerej rozmowy z samym sobą i relacji z samym sobą czego oczekuje, na co może się zgodzić i na jakie konsekwencje jest narażony. I czy tego tak naprawdę potrzebuje czy nie bez oglądania się na rady znajomych i rodziny i wszechobecny, jedynie słuszny model: rodziny i relacji (kreowany głównie przez kulturę). Choć powoli ten model też przestaje być narzucany. Wiele filmów czy seriali z ostatnich paru lat pokazuje bohaterów i bohaterki jako singli.

 

Ktoś mi tu zarzucił, że jestem jakiś incelem. Ja nawet tego terminu nie znałem. Właśnie czytam kto to jest :) Nie wiem jak się do tego odnieść :) To jakaś grupka facetów, którzy uważają, że kobiety mają za duże wymagania i trzeba jakoś je za to nienawidzić? 

 

Kobiety też muszą bardzo uważać bo są o wiele podatniejsze na manipulacje i związki z narcyzami. Jak wpakują się w dzieci i kredyty to też nie takie proste wszystko zaczynać od początku. Facet może wyjechać sobie na drugi koniec świata i układać życie co dla kobiety z dziećmi nie jest takie proste. Do tego kobiety są o wiele bardziej emocjonalne i o wiele mocniej przezywają takie sytuacje. Także jest kwestia atrakcyjności. U nich licznik bije znacznie szybciej. Z tego też powodu podchodzą bardzo ostrożnie i być może dlatego umawiają się z dużą ilością chłopaków żeby po prostu wybrać najlepszą partię. Dla nich to o wiele bardziej "jazda jednokierunkowa"... 

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)

Ciekawe ile ten program spowodował rozwodów :E ale czego to ludzie dla paru złotówek nie zrobią, to jest przerażające. A program, nazwy nie kojarzę, to był wwuj dawno temu emitowany czy dalej jest? TV mam, ale programów brak :) 

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano
Cytat

 

Szokujący raport: aż 38,1% mobberów to mężczyźni! Kobiety stanowią zaledwie 61%.

Co trzeci pracownik w Polsce doświadcza przemocy psychicznej w pracy alarmuje psycholog Joanna Kolenda, jedna z autorek raportu o mobbingu Pracować po ludzku. Wśród osób przejawiających zachowania mobbingujące 61 proc. to kobiety najczęściej przełożone, dyrektorki.

 

https://kobieta.rp.pl/biznes-i-prawo/art42557721-w-mobbingu-w-polsce-prym-wioda-kobiety-wyniki-raportu-pracowac-po-ludzku

Opublikowano
11 godzin temu, kubikolos napisał(a):

Moim zdaniem to nie wynika ze złej woli kobiet, tylko z gorszego przygotowania praktycznego. Kobiety jako kierowniczki po prostu częściej nie wiedzą jak w praktyce wygląda praca która kierują. Myślą że wystarczy pomnożyć 2x2 co jest 4 i bajlando. Pózniej są zdziwione że jest inaczej i naciskają na porządne 4. Praktyka natomiast pokazuje że są różne dźwigary modyfikujące ten wynik.

To po części moje zdanie a po części doświadczenie. Kierowniczki, zwłaszcza te młodsze z którymi mam do czynienia tak właśnie rozumują. 

Opublikowano (edytowane)

Ogólnie temat rzeka ale faktycznie kobiety mają częściej takie podejście, że jak w papierach jest 4 to musi być to 4. Często brakuje im takiej elastyczności, zbyt sztywno trzymają się wytycznych. Ogólnie znam też takich facetów kierasów ale z mojego doświadczenia tak to wygląda, że płeć piękna słabiej na odpowiedzialnych stanowiskach się spisuje. 

 

A już najgorzej jak kobieta na takim stanowisku ci zabiera pracę do domu... Przeżyłem, rozstałem się, nie polecam nikomu.

Edytowane przez Totek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Mam prawko, i co cię może zaskoczyć nie mam problemu z przejściami dla pieszych, da się przewidzieć zachowanie pieszych nawet tych nieodpowiedzialnych i wkraczających znienacka, wystarczy stosować się do przepisów, zachować szczególną ostrożność oraz zmniejszyć prędkość w razie potrzeby, w obrębie przejścia dla pieszych.    Kely, może zacznij od definicji drogi: Droga służy do bezpiecznego i sprawnego przemieszczania się, a nie do jazdy jak najszybciej bez względu na konsekwencje. Art. 3 Prawa o ruchu drogowym.  — każdy uczestnik ruchu ma obowiązek zachować ostrożność, a gdy ustawa tego wymaga, szczególną ostrożność, oraz unikać działań, które mogłyby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu.   Nie wiem gdzie uczyłeś się na prawo jazdy, może w chinach? Ale kiepsko cię nauczyli.    Samochód nie zatrzymuje się w miejscu, a człowiek może zrobić 2, 3 kroki i nagle znaleźć się na jezdni.  Dlatego przepisy mówią wyraźnie, w obrębie przejścia dla pieszych nakazuje kierowcy, szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość przed przejściem i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na nie. Artykuły przepisów były wcześniej przytaczane. 
    • No niestety.  To jest po prostu chore, że zamiast eliminować "niepewność", przypadkowość i awaryjność, samodzielnie i "na własne życzenie" (producenckie oczywiście) dorzucamy sobie shitu. I tego nie unikniemy, bo to po prostu idzie w tę stronę na pełnej. Rozjechały się interesy i polityki producent / user. Kiedyś firmy ścigały się na jakość, zróbmy niezawodną furę i skasujmy konkurencję. Ale ale... po co mamy robić niezwodną. Zmówmy się i róbmy wszyscy gówno, to user, nie mając alternatywy w innym - będzie do nas wracał, po nową furę co 5-8 lat, albo po naprawy starej co kwartał. No i chyba nie ma szansy na zmianę tego trendu :(.  Po prostu ciągle gniotę temat przesiadki z mojego syfa, na coś "nowszego" (czyt. Toyka Corolla lub CHR). Czytam fora. Zerkam w FB. I jeszcze przed zakupem nowego (co powinno powodować rozluźnienie i pewność dobrego wyboru i zakupu = bezpieczeństwo, w końcu po to zmieniam syfa), już mi się skóra na dupie marszczy na myśl, a co (?) jak jutro przyjdę, a małe aku leży, albo mam czarny ekran główny. A widzę, że to nie jest wcale rzadkością. Już pomijam, że tojki uchodza za tę półkę niezawodnych! Pojebane! 
    • Cześć, Korzystam z odtwarzacza Media Player Classic w pakiecie K-Lite Codec Pack Mega (wersja 20.1.0 Mega, ok. 65,4 MB, z dnia 18 października 2026 r.). Podczas otwierania nagrań lub plików wideo dość często (choć nie za każdym razem) przez pierwszą sekundę – dokładnie w przedziale od 00:00 do 00:01 – panuje całkowita cisza. Dźwięk „włącza się” prawidłowo i zaczyna być słyszalny dopiero po upływie tej pierwszej sekundy. Powinien być on słyszalny od samego początku (00:00). Problem występuje nieregularnie: czasami otwieram nagranie i dźwięk działa bez zarzutu od samego początku (00:00), a pięć minut później otwieram inne nagranie i znów pojawia się usterka – dźwięk zaczyna być słyszalny dopiero po 00:01. Chwilę później otwieram kolejny plik i wszystko znów działa poprawnie od samego początku – i tak dalej. Czy może to wynikać z jakiejś aktualizacji? Czy Wy również czasami napotykacie taki problem?
    • Z tym może być dzisiaj problem. Nawet analogowe wskazówki Toyoty Yaris (Active, Comfort) zapewne są już "po drodze" cyfrowe.
    • Jestem absolutnym przeciwnikiem tabletów i ekranów w autach. Uważam, że wszystko, co ma wpływ na działanie wozu, wszelkie ustawienia i "wskazania narzędziowe" = prędkości i podstawowe parametry, regulacje, klimy, radia, itd = BEZWZGLĘDNY ANALOG. A gadgety = spoko = do wszelkich mało istotnych dla jazdy, ale istotnych dla usera info, jakieś średnie spalania, statystyki, i inne gównolity (bo tego już potrafi być ogrom) na penelu. Coraz częściej widzę na necie zajawki, jak ktos ma furę za milijon, wczoraj było dobrze, dziś wsiada i... "czarny ekran" frontowy = nie pojedzie. Nawet do serwisu nie ruszy!   Absurd.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}