Prędzej rozpadnie się PIS i PO niż się zjednoczą. Skrajna frakcja PISu (typu "oze-sroze" Czarnka, Jaki, Kowalski) przejdą do Brauna (ciekawe jaki fikołek zrobią przed KK że bratają się z gościem ekskomunikowanym?), część PO połączy się z Morawieckim, na pożarcie zostaną kadłubki PIS (sama geriatria) i PO (same lenie).