-
Postów
577 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Isharoth
-
Przyszedł czas na wymianę sprzętu na biurku. Mam już dość męczarni z klawiaturą 60% i wróciłbym na TKL (numpada nie potrzebuję). Niestety słabo orientuję się w tym sprzęcie, a wybór jest przytłaczająco duży, dlatego szukam pomocy i inspiracji/nakierowania mnie na jakiś konkretny sprzęt i modele. Co do wymagań to... Klawiatura: Koniecznie biała TKL Mechaniczna/mechaniczno-optyczna - Przełączniki które będą zbliżone do brązowych (czyli nie będą reagować zbyt szybko jak czerwone, ale też nie zbyt późno jak niebieskie) Bezprzewodowa - chcę się pozbyć nadmiaru kabli z biurka. Fajnie jakby była na baterie a nie akumulator. Atutem będzie możliwość awaryjnego podłączenia po kablu, ale nie wymagam tego. Niskoprofilowa - to też nie jest wymaganie ale duży atut To już zachcianka, ale fajnie jakby dźwięk klawiszy był co najmniej taki: https://youtu.be/qZ-vZmZ1QvY?t=310 albo nawet jeszcze niższy, bez konieczności samodzielnych przeróbek z piankami i smarowaniem przełączników Od biedy jestem w stanie zaakceptować jakieś przewodowe klawiatury, jeśli trafi się coś naprawdę fajnego. Ale myszkę to już chcę koniecznie bezprzewodową. Myszka : Również biała Bez dziur (z dziurami są lekkie i przyjemne, ale niestety szybko się brudzą) Wszelkie dodatkowe przyciski mile widziane Bezprzewodowa - również na baterie i opcjonalnie możliwość podłączenia po kablu Z myszki będę korzystać na szklanej podkładce od Skypad. Co do cen, to nie chcę szaleć, ale jeśli będzie to uzasadnione to jestem w stanie wydać z 400-500 zł na klawiaturę i 200-300zł na myszkę. Oczywiście jak będzie mniej to nawet lepiej. Z góry dziękuję za pomoc, bo sam po przeglądaniu ofert trochę się pogubiłem. Szczególnie z klawiaturami, bo teraz jest tyle różnych typów przełączników, że trudno mi wszystkie ogarnąć.
-
Xenoblade Chronicles (cała seria) Fire Emblem Three Houses Super Mario Odyssey Super Mario 3D World + Bowser's Fury The Legend of Zelda: Link's Awakening The Legend of Zelda: Echoes of Wisdom Jednak jeszcze sporo gier ze Switcha na mnie czeka, a tu Switch 2 i kolejne gry za rogiem.
-
W każdym Xenoblade coś takiego było, choć w 1,2,3 mobki były jednak bardziej pogrupowane obszarowo. Tutaj wszędzie spotkasz zarówno te na niskim jak i na wysokim lvl. Trzeba się nauczyć przechodzić między nimi, ale nie jest aż tak źle. Wiem o co ci chodzi, rzeczywiście nie dla każdego to będzie. Ja dziś przeszedłem do Sylvalum, przez takie wysepki na których stacjonowała jakaś armia. Mobki 30-40 lvl jeśli mnie pamięć nie myli Ale w samym Sylvalum były już mobki 10-30 lvl. Świetna muzyka. Jeszcze tak tylko odniosę się do tego. To był wymagany lvl, ale questy pokazują jeszcze lvl rekomendowany. Czy akurat przy tym q nie było?
-
Wbrew pozorom nie jest to takie skomplikowane. Ja chciałem odpuścić z innego powodu. Początek gry wydawał mi się strasznie nudny. Ot tam jakieś main story co jakiś czas, zadania poboczne to w większości typowe fetch questy, w dodatku bez podłożonego dubbingu. Wielki openworld, z powtarzalnym contentem. Jednak teraz z jakiegoś powodu się wciągnąłem. Mam już 20 lvl i po prostu frajdę sprawia mi ciągłe ulepszanie postaci, odkrywanie nowych mechanik i innych rzeczy. Wszystko w swoim czasie. Nie musisz od razu ogarnąć wszystkiego. Gra też co jakiś czas sypie tutorialami, nawet do czegoś, z czego teoretycznie mogliśmy korzystać o wiele wcześniej. Mam teraz klasę Astral Crusader. Jak byłem na Partisan Eagle, to początkowo wydawała mi się słaba. Niby klasa pod ranged broń, ale nadal melee biłem o wiele więcej (ranged 500, melee 1,5k). Dopiero teraz dobrałem odpowiednie skille, wsadziłem ulepszenia w itemki, oraz używam artsów w poprawny sposób i... czasem ze snajperki uderzę nawet za 5k! A to wszystko przed 20 lvl i mogłem bić mobki o 8 lvl wyżej bez problemu. Teraz wbiłem 20 i czekam aż mi się miranium odnowi, żebym mógł sobie scraftować nową snajperkę. Jest moc. Do dziś miałem wątpliwości czy grę przejdę, ale powoli nabieram coraz większej chęci żeby dalej grać. UPDATE: Po zrobieniu nowej snajperki na 20 lvl i ulepszeniu tak żebym miał 322 ranged ataku, udało mi się uderzyć mobka na 20 lvl za... 18k dmg Rozwaliłem grę.
-
Brak OLEDa to jest największa porażka, biorąc pod uwagę że już nawet budżetowe telefony mają OLED matryce.
-
Dokładnie. Dziwnie działają te suwaki z wyostrzaniem przy DLSS 4. To samo miałem w KCD2. To tak jak pod prysznicem. Lekko w lewo i leci wrzątek, lekko w prawo i czujesz się jakbyś wskoczył do zamarzniętego jeziora.
-
Przyznam się, że dziś nie miałem co robić, bo Xenoblade X miał przyjść na premierę, a będzie dopiero jutro. Po pracy kupiłem więc ten abonament i pograłem ok. 2 godzinki. Za dużo o gameplayu nie powiem, jest po prostu ok. Z tych nowych AC grałem tylko w Odyssey, to pod wieloma względami jest bardzo podobnie, choć parkour i poruszanie się postaci ogólnie jest ciekawsze. Oczywiście Naoe, bo Jaśkiem to tam za dużo się nie da robić. Gra wygląda przepięknie i nie mam na myśli tylko szczegółowości i realizmu, ale ogólnie styl graficzny. Przez te 2h na razie nie było zbytnio nic ciekawego. Fabuła mnie nie porwała, dialogi są przynudnawe. No ale nie zrobiłem za dużo w fabule, bo bawiłem się też z ustawieniami i podziwiałem początkowe widoczki. Doszedłem w prologu do momentu jak była zima i zleciłem zwrot abonamentu. Pewnie pograłbym jeszcze trochę dłużej, ale obecnie nie ma to sensu, bo jutro przychodzi Xeno X i poza tym mam jeszcze inne rzeczy do roboty, więc abonament by się tylko marnował. Czyli w skrócie mówiąc zrobiłem sobie demko za złotówkę czy dwie. Btw. Frame gen DLSS jest u mnie kompletnie popsuty. Widziałem że u niektórych ta opcja w ogóle nie jest dostępna. U mnie jest, ale gra z nim chodzi gorzej niż bez generatora klatek. Wizualnie wygląda to jakby było mniej fps zamiast więcej, mimo że licznik klatek rośnie z 60 do 100-110. Dlatego grałem z upscalingiem DLSS na Quality i generatorem FSR. W prologu na max detalach 3440x1440 miałem 80-120 fps. I to takich kompletnie max detalach, bo po ustawieniu presetu na najwyższy i tak trzeba ręcznie poprzestawiać parę opcji.
-
Jak wyłączycie automatyczne skalowanie, to te procentowe wartości nie mają znaczenia. Wtedy presety powinny być ustawione na sztywno. Na jakie wartości, tego nie wiem, ale pewnie standardowe dla NV.
-
To kto tutaj gra? Jak wrażenia do tej pory?
-
Pewnie dopiero dziś wieczór, albo nawet jutro, zobaczymy jakieś bardziej wiarygodne liczby. Będzie można na ich podstawie wywnioskować jak ogólnie mogła wyglądać sprzedaż (można zestawić z innymi grami, które były np. w GP, bo AC Shadows będzie w odpowiedniu GP na platformie Ubi).
-
Zakup mieszkania od dewelopera
Isharoth odpowiedział(a) na Isharoth temat w Dyskusje na tematy różne
Pamiętacie może z jakim wyprzedzeniem zostaliście poinformowani przez dewelopera o dokładnej dacie odbioru mieszkania? Chodzi mi o to, żeby się zorientować jaka jest mniej więcej praktyka na rynku, bo prawdopodobnie w kwietniu będę miał odbiór i mam tylko nadzieję, że dadzą mi znać odpowiednio wcześniej, żebym mógł sobie umówić jakiegoś fachowca na odbiór. Wiadomo jak to czasem bywa z terminami. -
Jeszcze można było udawać że nie, nawet jeśli z góry było wiadomo że to raczej tzw. token character, jeśli zna się obecną sytuację na zachodnim rynku gier (i w sumie nie tylko gier). Ale potem wychodzi na to, że w grze są jakieś postaci niebinarne itp. i już mamy całą serię DEI podpunktów do zakreślenia z listy. Firmy w to idą, mimo że narażają się przez to na straty, bo jest coraz większy sprzeciw wobec tego szaleństwa. Pytanie dlaczego nie liczą się z potencjalnymi stratami. Dlatego, że mają już tak przesiąknięte aktywistami kadry, że zmiany są niemożliwe, a może dlatego że ktoś im te straty rekompensuje w zamian za pchanie propagandy i programowanie odbiorców? Żyjemy w dość ciężkich kulturowo czasach. Jest postępująca radykalizacja, którą napędzają działania takich firm jak Ubi (ale nie tylko). Z jednej strony radykalna lewica, która nawet normalnych lewicowców potrafi nazywać już naziolami i terroryzuje społeczeństwo (przykładowo co dzieje się w USA z posiadaczami Tesli). Z drugiej strony 'rozsądny konserwatyzm', który po jakimś czasie często okazuje się być pod wpływami i finansowaniem ruskich. Jak między młotem a kowadłem. Tęsknię trochę za latami 2000-2010, choć mogę mówić to przez pryzmat nostalgii i dzieciństwa. Mam wrażenie że ludzie robią się coraz mniej rozsądni, czasem można się poczuć wręcz jak w domu wariatów. To jest poniekąd zabawne, bo osobiście skończyłem swoją przygodę z serią AC na Revelations. 3 nigdy nie skończyłem, a jak zobaczyłem że już kompletnie rozmontowali wątek Desmonda, to mi się odechciało. Wróciłem potem do Odyssey i zobaczyłem wielki, nudny open world do grindowania, nieprzemyślane mechaniki typu levelowanie postaci, ale wszystko się do tego lvl będzie skalować i mikrotransakcje w grze SP. Także odbiłem się od nowych Asasynów i już chyba nigdy więcej nie dałem Ubi szansy, dodając tę firmę do swojej listy studiów skazanych na porażkę. Jednak po obejrzeniu kilku gameplayów i recenzji z Shadows i wzięciu pod uwagę tego że są to klimaty feudalnej Japonii, to serio miałbym nawet ochotę żeby sobie trochę pograć w takiego przeciętniaczka. No ale to na pewno nie za 300zł. Ale ostatecznie tak czy inaczej, wyżej opisywane kwestie propagandowe, skutecznie odrzucają mnie od tej gry. Nie chcę wspierać finansowo czegoś takiego. Btw. Nie sądzę żeby to co robi japoński rząd było jakkolwiek istotne w tej sprawie. Nie ma co udawać, że większość ludzi, w tym mnie, razi kwestia woke a nie tego że gra nie jest wiarygodna historycznie i nie odzwierciedla japońskiej kultury w 100% dobrze. Na spójność historyczną większość osób tak naprawdę nie zwraca uwagi, nawet sami Japończycy w swoich grach. Także warto nazywać rzeczy po imieniu i otwarcie mówić co nam nie pasuje, zamiast szukać ugrzecznionych argumentów. Przynajmniej póki jeszcze możemy robić to otwarcie...
-
Nie wysłali mi wczoraj gry, więc pewnie dopiero jutro dostanę. Dobrze że chociaż na weekend.
-
No tego niestety nie mam jak zweryfikować, bo nie grałem ani w Shadows, ani w Black Flag. Mogę jedynie wierzyć że jest tak jak mówisz. Tak czy inaczej forma tej recenzji bardzo mi odpowiada.
-
Ja bym akurat teraz pograł w takiego średniaczka, ale woki mnie odrzuciły.
-
Recka od EurogamerPL bardzo solidna - po raz kolejny. Szkoda że tak mało jest recenzentów, którzy potrafią sprawić że po zapoznaniu się z ich tekstem, wiesz jak grałoby się w daną grę, nawet jeśli się nią wcześniej nie interesowałeś. Mam wrażenie że niektórzy tutaj próbują zrobić z tej gry większe gówno niż faktycznie wyjdzie. To raczej będzie po prostu kolejny średniaczek dla mas. Nie zdziwiłbym się nawet gdyby pod względem gameplayu gra była lepsza od innych nowych Asasynów (Origins, Odyssey, Valhalla). Oczywiście pewne woke decyzje i liczne potknięcia marketingowe pozostawiły za sobą duży smród i szanuję jak ktoś z tego powodu będzie bojkotował grę, ale mam wrażenie że czasem sama gra jest oceniana przez to zbyt radykalnie.
-
1, 2 i 3 po kolei. W X nie grałem za dużo, ale z tego co kojarzę to nie jest powiązana fabularnie z pozostałymi grami z serii.
-
Może i dziś normalne, ale w takim razie patologia stała się normą. W większości przypadków nie widzę uzasadnienia takiego budżetu. Nie wnosi on wręcz nic dobrego do gry, a jest jedynie dowodem na kiepskie zarządzanie projektem i wydatkami w studiu. Może gdyby gry nie szły w stronę pseudorealizmu i nie udawały że są filmami, tylko skupiały się bardziej na dobrym gameplayu, to wyglądałoby to nieco lepiej. Jest pewna granica, gdzie nawet jeśli pieniądze nie są marnotrawione, to dalsze ich pakowanie w to żeby np. było więcej szczegółów w grze, przynosi wymierne skutki i przez większość graczy i tak nie zostanie docenione. Bo to nie jest najważniejsze żeby były super dopieszczone animacje, czy koniowi kurczyły się jaja na mrozie (RDR 2 ). A już szczególnie uwielbiam jak niektórzy wydawcy tłumaczą się że produkcja gier jest teraz bardzo droga *chlip chlip*, więc płać biedaku 80 ojro za niedorobiony, zabugowany produkt z bezużytecznymi DLC, bo inaczej będą mieli ciężko i rynek gier upadnie To ja już wolę zapłacić taką samą cenę za mniejsze gry, targetowane pod konkretny typ odbiorców, niż kolejnego odgrzewanego kotleta przygotowanego dla mas.
-
Pewnie odpalę grę, trochę pogram i poczekam do kwietnia na info kiedy premiera Switcha 2. Mam nadzieję że już ją ogłoszą. Jak będzie odległa to wtedy pewnie przejdę na Switchu 1, a jak nie to poczekam na 2.
-
Też szału nie robi. Obie gry mocno zainspirowały się Ubisoftową formułą gier, czego kompletnie nie rozumiem.
-
Chciałem spróbować, bo brakuje mi czegoś mocnego od Team Ninja po wybitnym Nioh 2. System walki z Wo Long mi niestety nie siadł. A jak obejrzałem gameplay Rise of the Ronin, to klimat jest fajny, ale niestety ta gra zbyt mocno przypomina mi Ubisoftowe twory... jakby nie było tego za dużo na rynku. Szkoda że na Nioh 3 raczej nie ma co liczyć w najbliższym czasie.
-
Monster Hunter Wilds PC/PS5/Xbox Series
Isharoth odpowiedział(a) na Reddzik temat w Gry komputerowe (PC)
@Jaycob Możliwe że to dual blade. Też na jakimś gifie się to przewinęło, tylko w innym miejscu. Fajnie to wygląda. -
Monster Hunter Wilds PC/PS5/Xbox Series
Isharoth odpowiedział(a) na Reddzik temat w Gry komputerowe (PC)
Też nigdzie nie widziałem żeby pokazywała. Widziałem że ktoś jakąś ciężką bronią przeciągał po całym grzbiecie smoka i wyglądało to bardzo widowiskowo. Ale z reguły w normalnej walce, poza specjalnymi atakami, postać rzeczywiście jest ociężała z takimi brońkami. No cóż, jak długi miecz zacznie mi się nudzić, to spróbuję czegoś innego. -
Monster Hunter Wilds PC/PS5/Xbox Series
Isharoth odpowiedział(a) na Reddzik temat w Gry komputerowe (PC)
Już ruszyłem dalej, po prostu teraz w 4 rozdziale co misję muszę nabijać odpowiedni lvl, żeby móc dalej robić main story. Ale nie przeszkadza mi to, bo i tak chciałem pofarmić różne rzeczy. Mam spory problem, żeby zacząć grać inną bronią, jak już nauczyłem się długim mieczem. Zbyt dobrze mi teraz idzie Co prawda kontr w ogóle nie używam (kiedyś się nauczę!), ale umiem w miarę sprawnie nim walczyć i walki z bossami idą coraz łatwiej. Co do endgame to na pewno cały czas będą coś dodawać. Dlatego ja się nie śpieszę, dopiero 25h mam nabite na Steam.
