Skocz do zawartości

JeRRyF3D

Użytkownik
  • Postów

    2 425
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez JeRRyF3D

  1. Ale przyznasz, że stopień komplikacji, złożoności i jakości tych gier, to dwa światy. Ja wiem, że PaCMan zawojował świat, ale gdyby Wiedźmin 3 przegrał z PacManem, tylko dlatego, że branża uznała go za lepszą grę, to... lipa.
  2. Myślę, że istota rzeczy jest nie w tym, że "nie wygrały", ale bardziej z czym przegrały. Z jakaś jednak "śmieszną" platformówką i pewnie tutaj jest rozgoryczenie.
  3. Kolega wyrasta nam na forumowego malkontenta. Widzę avatar, wiem co będzie pisane.
  4. My też pasujemy. Nie chodzi o bitkę, tylko czasami listka / kubeł zimnej wody na głowę dla nas wszystkich (!), gdy się zagalopujemy, twierdząc, że gry się nie zmieniają, a cała moc psu w dupę. Gry się zmieniają wizualnie bardzo (czy potrzebnie - to temat na inny wątek). Ale my zbyt szybko przyzwyczajamy się do jakości, która staje się normą = przestaje być widoczna.
  5. I to też jest ciekawy temat pod rozkminę, bo... coś te 4090 dojeżdża. Widać więc, jak ważne są umiejętności devów, zarządzanie zasobami, znajomość myków.
  6. Tendencja czasów = konsumpcjonizm = bo chceM! W jakimś wątku na forum jest dyskusja o kolesiu, co wybiera materac do spania pow. 10K pln. Po co?
  7. Dokładnie tak. Tylko obiektywnie oddzielmy wizualia (moc / GPU / RT / PT / itd. itd.) od jakości gier. To jak z branżą filmową. Technika w filmie dobiła sufitu. Filmy wyglądają fenomenalnie i... nie ma co oglądać, bo są do bani. Miałkie, odtwórcze, oczojebne, a bez przekazu, itd. Zawracamy. Teraz coraz większą popularnością cieszą się... po prostu dobre historie. Bez FX, wybuchów i matrixkicków. Film ma być dobry, bo wygląda zacnie od dawna. I podobnie z grami.
  8. I tak, i... nie. A wiesz dlaczego? Bo każdy ma coś za uszami. DEVsi = wiadomo - partaczą często, ale i graczy też nieźle pop.... ło. Głowę na pniu położę (!!!), że gdyby zrobiono grę, która i wygląda i działa wzorowo (a taki dla przykładu Indiana 4K 120 fps), a za 2 tygodnie devsi (dla jaj) dołożyliby w paczu opcję "+3 promienie więcej" (cholera wie po co, ot dla socjo-testów), to i tak znalazłaby się cała masa matołów, która by te 3 promienie więcej włączyła, zarżnęła dobrze działającą grę i sapała, że "nie po to kupuję topkę, żeby nie mieć all na prawo". Do tego byłaby gównoburza na necie, na forach, kanały na YT miałyby kliki. A wystarczyłoby tego... po prostu nie włączać. Ludzie są dziś porypani. Nie wiedzą sami, czego chcą i co ich satysfakcjonuje. Chcą po prostu - WSZYSTKIEGO (czy potrzebne, czy nie). Trochę obiektywizmu i zimnej głowy w podejściu do tematu. Też nie lubię być dymanym i wydawać grubych tysi na GPU, ale... bądźmy obiektywni. Gaming sprzed 20 lat, to była technologia kamienia łupanego, która przechodzi kolejne etapy przemysłowe, aż po loty w kosmos i AI. Jak dwadzieścia lat temu Lara miała spiczaste cycki z 3 poligonów, to kolejne GPU pozwalało zrobić jej te cycki z 9 poligonów, i było wow! Kula to był 16 poligonowy kanciak. Każda kolejna generacja dodawała mocy, a moce te były przekładane na podnoszenie jakości. Do tego doszły "myki-technik", metody teselacji, milion technik aliasingu, sprytne oszukiwania podziału poligonów, itd itd itd. Kula wygładzała się na 32, 64, 128 poligony, aż w końcu stała się kulą doskonałą - idealną - po prostu kulą bez skazy. I właśnie dobiliśmy do tego etapu. Jak jeszcze może wyglądać kula, gdy jest już idealna?! Kiedyś w grach puchło / zmieniało się wszystko. Co żarło moc? Geometria, tekstury, przezroczystości, cienie, efekty, cząsteczki, volumteryka. Gdy już panujesz nad geometrią, cieniami, teksturami, przezroczystością. Co zmieniać? No już tylko "rzeźbisz świątka" idealnego i dlatego "tak mało widać poprawy", bo kula już jest kulą, bo cień już jest cieniem od dawna, itd itd. Gry są już bardzo ładne (a że głupie albo bez polotu, to inna sprawa). Więc "sami sobie" utrudniamy życie i jako gracze (którzy chcieliby tylko więcej i więcej i lepiej i lepiej) i jako devsi - co to na siłę pchają techniki z CGI i FX (filmów i montażowni) na salony graczy. Teraz ocieramy się o Unreal 5.5 i walczymy o jego ujarzmienie = wydajność 4K 120 fps. Ale po nim, to ja już nie wiem, gdzie poprzeczka? I jeżeli ktoś twierdzi, że gry się nie zmieniają, a moc idzie w kibel, to albo jest nieobiektywny, albo nieświadomy zmian. Bo one są ogromne. Tylko my zbytnio do nich przywykliśmy, że przestajemy je widzieć, a jesteśmy tak blisko ideału wizualnego (fizykę pomijam), że wszelkie "poprawki" i ulepszenia są, jak niuanse (rt off / rt on / pt off / pt on) - więc je albo pomijamy, albo nie widzimy. A to żre moc! A wystarczy je wyłączyć i... świat znów staje się piękny. Jedynym niepokojem (niestety) jest to, że niebawem nie da się wyłączyć RT (patrz Indy), ale to pomijam, bo jeszcze miesiąc temu nie był to problem.
  9. Póki jesteśmy na "sprzętowym dorobku". IMO za naprawdę niedługo - 10 lat - dobijemy do progu "dalej już nie warto". Co stało się z video? 4K i pass. Ktoś tam jeszcze bryka pod 8K, ale nie żre. 4K 120 fps z full RT IMO, to 10 lat. A później, to będzie szukanie słomki do oka i ewentualne 8K (które IMO już większego znaczenia w gamingu i jego jakości mieć nie będzie - bo podwójne ekrany i VR też średnio żrą, póki co).
  10. Myślę, że gdybyśmy przespali pod lodem ostatnie 10 lat, to inaczej byśmy do tematu podchodzili. A tak, nawalili nam gówna do łbów, a i mimochodem uczestniczymy w tym całym syfie. ZAWSZE były laski babochłopy w filmach i grach. I nie tylko nam to nie przeszkadzało, ale były one raczej obdarzone sporą dawką sympatii. A dziś sapiemy. A Ripley z obcego? A Vasques z obcego? A Sarah Connor w teminatorze? Charlize Theron w mad maxie? Wszystkie IMO genialne. I nie przeszkadzało. I myślę, że gdybym tu poświecił z 10 min i ruszyłbym czapką, to ta lista byłaby zdecydowanie dłuższa.
  11. I to się chwali. https://www.gry-online.pl/newsroom/wiedzmin-4-nie-zasypie-nas-klonami-jak-wiedzmin-3-chcemy-by-kazdy/z42bbe9
  12. Z chłodną głową obejrzy to. To 30 lat (!) od gównianych pixelków, po dzisiejszą jakość gier. Jak myślisz? Ile czasu zajmie nam jeszcze dobicie (z odpowiednią jakością) zaledwie do "śmiesznego" RT / PT? 10 lat? IMO max! Czyli wielu z nas jednak dożyje.
  13. https://youtu.be/Z8hM_U8xt2k?si=g1BbhJxXftVasaWi
  14. To nie do końca tak. Sprzęt liczy, co mu nakażesz liczyć. Przy RTX 9090Ti - wystarczy podbić ilość liczonych promieni i też klęknie. Moja percepcja, póki co, nie ogarnia sprzętu, który mógłby policzyć WSZYSTKO. No chyba, że (oby!) dobijemy w końcu do takiej jakości RT / PT, że będzie idealnie wizualnie pow. 60 - 120 fps i nie będzie warto już tego gonić / podbijać / zwiększać. Tak, jak jest gdzieś granica logiki / percepcji / pogoni za rozdzielczością. 4K wydaje się "wystarczające", 8K... a niech tam - idźmy i do niej , ale np. takie 16K wydaje się być po prostu bezcelowe. I może w końcu dobijemy do takiej "bezcelowej" ilości promieni, gdzie nie warto będzie puszczać ich więcej. Ale póki co, póki dev decyduje ile promieni leci do liczenia - zabijemy każde GPU. Nawet 9090Ti IMO.
  15. W sumie na dziś - jedyną rzeczą, która leciutko mnie irytuje, to ten zepsuty lock 60 fps w cutscenach. To nie jest 60 fps ! Dajta znaka, jak da się to jakoś objechać.
  16. Nie znalazłem na to leku ani moda. Mocno mnie to irytuje, bo pomimo 60 fps, sceny ewidentnie tną. Gdyby to było idealne 60 fps, nie byłoby widoczne - a jest.
  17. Fajny materiał na rozkminy. Ja jestem w szoku, że TAK FAJNA / dobra / spoko gra, jest tak mało doceniona / popularna, a jakieś inne - "takie se" (czyt. STALKER 2) ochy i achy zbierają. Szkoda, bo IMO ja "potrzebuję / oczekuję" więcej takich gier, jak Indy, a się... nie zapowiada niestety. Podobnie, jak Days Gone. Świetny tytuł, a zaorany.
  18. To nie cecha UE, a generalnie gier używających RT. A ponieważ ostatnio lwia część wychodzi na UE, to tę cechę klei się z automatu do UE. Ale to RT. Próbkowanie i szumy (i walka & algorytmy ze skutecznym "odszumianiem"), to cecha RT.
  19. Bawi mnie brak upływu czasu w tej grze. Ja spenetrowałem pół watykanu. Zrobiłem milion zadań, a kolesie cały czas masturbują się przy wieszaniu jednego obrazu.
  20. Klasyczne teraz. WOKE, sroke, akcept albo hejt... nic nie jest średnie, szare, albo pośrednie. Czym innym jest krytyka, czym innym JAKAKOLWIEK krytyka, a czym innym klękanie. Ja, jeżeli coś popieram, albo czegoś nie krytykuję, to nie czuję się wcale, abym od razu klęczał. Trochę rozsądku Kolego i chłodu na głowę.
  21. Jest i gret circle.
  22. ??? Pite było?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...